Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dziwaczna prawda o czasach sarmatyzmu. Dziesięć rzeczy, których nie wiedziałeś o szlacheckiej Polsce

Sarmatyzm w czasach Sobieskiego. Fragment obrazu Korneliego Szlegla "Posłowie Leopolda I u Jana III Sobieskiego" (źródło: domena publiczna).Codzienność w sarmackiej Rzeczpospolitej pełna była paradoksów. Olbrzymia rozrzutność sąsiadowała z pazernością, splendor dworów z wojenną pożogą. Szlachcic mógł zasiąść na tronie, albo zostać wystrychniętym na dudka przez kobietę. W XVII wieku w Polsce nic nie było oczywiste.

Jak zawsze wszystkie pozycje w TOP10 zostały oparte na publikowanych przez nas artykułach. Tym razem postanowiliśmy pokazać, jak fascynujące i niepoddające się zero-jedynkowym osądom było życie w XVII-wiecznej Rzeczpospolitej. Więcej tekstów dotyczących nowożytności znajdziecie TUTAJ.

Kto by się spodziewał, że 400 lat temu Sarmaci:

10. Mieli sporą awersję do rozmnażania

Płodne kobiety były w XVII wieku szanowane posiadanie licznego potomstwa było wszak dowodem „łaski boskiej”. Tyle że w zaciszu rodzinnym patrzono na sprawę inaczej. Wielu szlachciców dobrze wiedziało, co oznacza wielodzietna rodzina – rozdrobnienie majątku, obniżenie poziomu życia familii i prestiżu rodowego nazwiska.

Wawrzyn, dziś stosowany głównie jako przyprawa, należał w XVII wieku do najpopularniejszych roślin wywołujących poronienia i menstruacje. Na miniaturze z zielnika Georga Andreasa Helwinga z początków XVIII wieku widzimy Dafne przemieniająca się w drzewo laurowe (źródło: Biblioteka Narodowa, domena publiczna).

Wawrzyn, dziś stosowany głównie jako przyprawa, należał w XVII wieku do najpopularniejszych roślin wywołujących poronienia i menstruacje. Na miniaturze z zielnika Georga Andreasa Helwinga z początków XVIII wieku widzimy Dafne przemieniająca się w drzewo laurowe (źródło: Biblioteka Narodowa, domena publiczna).

Kobiety Sarmatów znały sposoby, by radzić sobie z nieplanowymi potomkami. Popularne były takie metody, jak chociażby umieszczanie na swoim brzuchu… jąder odciętych żywej łasicy! Znano ponad sto roślin, które mogły wywołać poronienie i menstruację – między innymi wawrzyn, limoizę, marunę białą i czerwoną różę.

W użyciu były także globulki z ruty i korzenia lilii, sproszkowanych i wymieszanych z kastoreum, czyli wydzieliną gruczołów skórnych bobra. Innym sprawdzonym sposobem był napar z nasion dzikiej marchwi spożywany rano. A do tego istniało nawet… podziemie aborcyjne (przeczytaj więcej na ten temat). 

9. Musieli stawić czoła jajecznicy z królobójcy

Jakub Sobieski, ojciec przyszłego króla Jana, jako dwudziestolatek bawił we Francji. Tam, całkiem przypadkiem, był świadkiem zasztyletowania króla Henryka IV Burbona. Dla młodego człowieka było to przeżycie bardzo bolesne. A także szargające nerwy – bowiem Paryż podejrzewał o morderstwo Sobieskiego i jego kompanów.

Polscy magnaci mieli nieszczęście trafić w centrum zamieszania powstałego po królobójstwie. Zamach na Henryka IV na obrazie Charlesa-Gustave’a Houseza (źródło: domena publiczna).

Polscy magnaci mieli nieszczęście trafić w centrum zamieszania powstałego po królobójstwie. Zamach na Henryka IV na obrazie Charlesa-Gustave’a Houseza (źródło: domena publiczna).

Mordu dokonał faktycznie niejaki François Ravalliac. Lud stolicy jednak błędnie sądził, że to Polacy przygotowali zamach! Opat od świętej Genowefy prosił, by Sobieski na czas zawieruchy oddał mu swój dobytek na przechowanie. Tumult, plądrowanie gospód i domów, w końcu walki uliczne musiały przerazić obcokrajowców.

Jednak na tym Paryż nie skończył zaskakiwać Sarmatów. Po egzekucji części ciała Ravalliaca były zbierane przez mieszczan i traktowane jak relikwie. Gospodarz domu, w którym przebywali Polacy, dodał fragment ciała mordercy do jajecznicy… i zachęcał gości do częstowania się. Szlachcice podziękowali gospodarzowi, plunąwszy mu w oczy (przeczytaj więcej na ten temat).

8. Potrafili być znacznie bogatsi od królów

Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że król to najbogatszy człowiek w państwie, z funduszami na armię, zbędne luksusy i obnoszenie się z własnym bogactwem. Czasy Sarmatów pokazały, że niekoniecznie tak musi być. Taki chociażby Janusz Ostrogski był znacznie bogatszy od samego króla.

Pomnik Ostrogskich poświęcony Januszowi i jego pierwszej żonie, Zuzannie, to przykład przepychu rodowego. Dzieło wykonano w czarnym i czerwonym marmurze oraz żółtym alabastrze (fot. Christophoros43, lic. CC BY-SA 4.0).

Pomnik Ostrogskich poświęcony Januszowi i jego pierwszej żonie, Zuzannie, to przykład przepychu rodowego. Dzieło wykonano w czarnym i czerwonym marmurze oraz żółtym alabastrze (fot. Christophoros43, lic. CC BY-SA 4.0).

Mógł wystawić prywatną armię 20 tysięcy żołnierzy, czyli kilkakrotnie więcej, niż liczyło wojsko kwarciane – stałe jednostki, opłacane z dochodów z dóbr królewskich. Janusz, umierając w 1620 roku, pozostawił po sobie spadek wartością bliski dwóm rocznym budżetom państwa!

Jego ojciec, Wasyl Konstanty Ostrogski, posiadał na początku XVII wieku 1 300 wsi, 100 miast i zamków. Należało do niego około miliona hektarów ziemi i tysiące pańszczyźnianych chłopów. Ba, posiadał nawet misy i talerze srebrne i pozłacane, które woził ze sobą (przeczytaj więcej na ten temat).

7. Umieli przedzierzgnąć się z buntownika w króla

Jan III Sobieski jawi nam się jako wielki wódz i bohater. Jednak w roku 1672 zaliczył nieudaną akcję… obalenia legalnie wybranego króla, Michała Korybuta Wiśniowieckiego, za którym zdecydowanie nie przepadał.

Jan Sobieski nie miał żadnych skrupułów. Dla osiągnięcia swoich celów był gotowy oskarżać króla o rozpustę, przemoc wobec żony i pedofilskie zapędy. Portret koronacyjny Jana III, pędzla Jana Triciusa (źródło: domena publiczna).

Jan Sobieski nie miał żadnych skrupułów. Dla osiągnięcia swoich celów był gotowy oskarżać króla o rozpustę, przemoc wobec żony i pedofilskie zapędy. Portret koronacyjny Jana III, pędzla Jana Triciusa (źródło: domena publiczna).

Po elekcji hetman Sobieski znalazł się w obozie malkontentów, którzy na tronie chętniej widzieliby Francuza Kondeusza. W 1672 roku przypuścili zmasowany atak – z jednej strony podburzali sejm, z drugiej wysłali na Warszawę wojska z Sobieskim na czele. Wszystko w celu usunięcia z tronu Korybuta, oskarżanego o żarłoczność, bezwstydność, złe traktowanie królowej, a także… zabawy z chłopcami.

I wiele wskazywałoby na to, że malkontenci wygrają, gdyby nie nagła śmierć Kondeusza. Plan legł w gruzach. Sobieski nie podejrzewał nawet, że dla niego to był najlepszy możliwy rozwój sytuacji. Niedługo został królem. A o haniebnej próbie obalenia władcy i o ekscesach, na które pozwalał żołnierzom, historia zapomniała (przeczytaj więcej na ten temat).

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Czy wiesz, że ...

    ...Pietro Aretino, papieski kronikarz piszący zwykle utwory głęboko religijne, zasłynął jako ojciec literatury pornograficznej? Stało się tak za sprawą jego „Ragionamenti” i „Żywotów kurtyzan”, czyli dialogów opisujących życie kobiet lekkich obyczajów.

    ...Janusza Radziwiłła pamiętamy jako zdrajcę narodowego interesu najpewniej dlatego, że zmarł w niewłaściwym czasie? Wielu magnatów i szlachciców wciąż jeszcze wtedy pozostawało w szwedzkim obozie. Chociażby Jan Sobieski, późniejszy król Polski!

    ...podczas wyboru Karola V na króla niemieckiego w 1519 roku opór elektorów trzeba było pokonać… łapówką, zwaną eufemistycznie „namaszczeniem ręki”? Młody Habsburg wydał na ten cel astronomiczną kwotę ponad 850 tysięcy guldenów.

    ...słynny Casanova w pewnym momencie życia chciał się ustatkować? Poważnie myślał o ślubie z tajemniczą Henriettą, która nie chciała zapewnić mu trwałego związku. W ramach rozstanie napisała tylko jedno słowo: „Żegnaj”.

    Komentarze (1)

    1. tagor Odpowiedz

      Bardzo ciekawy artykol ciekawy artykol. Na dodatek pomysly Sarmatow z pierwszej czesci artykulu moga byc w niedlugim czasie bardzo przydatne.

    Dodaj komentarz

    Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

    Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.