Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Socjalistyczna recepta na piłkarski dream-team

Socjalistyczna piłka nożna – tryumf centralnego sterowania (fot. trawy AdamKR, CC BY-SA 2.0; piłka Pumbaa80, CC BY-SA 3.0; sierp i młot, odder, domena publiczna).

Socjalistyczna piłka nożna – tryumf centralnego sterowania (fot. trawy AdamKR, CC BY-SA 2.0; piłka Pumbaa80, CC BY-SA 3.0; sierp i młot, odder, domena publiczna).

Kiedy Europę podzieliła żelazna kurtyna, przedstawiciele bloku wschodniego szybciej zrozumieli potęgę sportu w służbie propagandy. Implementacja socjalistycznej ideologii w piłce nożnej przyniosła znacznie lepsze efekty niż w gospodarce. Szczególne sukcesy osiągnęli na tym polu Węgrzy.

To był prawdziwy dream-team, galacticos wczesnych lat pięćdziesiątych. Nazywano ich różnie, najczęściej mianem „złotej jedenastki”, choć Anglicy ochrzcili ich mianem „Mighty Magyars”. Nic dziwnego. Niepokonani – jak im się wtedy wydawało – wyspiarze w przeciągu roku zagrali z Węgrami dwukrotnie. Rozwścieczeni porażką u siebie (6-3), polegli również w Budapeszcie (7-1!) i ze zdumieniem zauważyli, że ktoś na świecie potrafi grać w piłkę lepiej od nich.

Węgrzy całkowicie zdominowali piłkarską scenę pierwszej połowy lat pięćdziesiątych. Przez ponad cztery lata byli niepokonani, doprowadzając do frustracji wszystkich przeciwników, po drodze zdobywając wszystkie pomniejsze trofea, w tym mistrzostwo Igrzysk Olimpijskich. Futbol w wersji socjalistycznej zdawał się więc triumfować.

Geneza sukcesu

Podwaliny pod potęgę futbolową zbudowano nad Dunajem jeszcze przed wojną. Tradycje piłkarskie sięgały tam dziewiętnastego wieku. W latach trzydziestych tamtejsza liga uważana była za jedną z najsilniejszych w Europie, a reprezentacja już wówczas osiągała sukcesy. Podczas gdy my cieszyliśmy się w 1938 roku z czterech bramek Wilimowskiego w przegranym meczu z Brazylią, Węgrzy dotarli do finału Mistrzostw Świata!

Ten mecz wygraliśmy: 27 sierpnia 1939 roku, Polska - Węgry 4-2 (fot. domena publiczna).

Ten mecz akurat wygraliśmy: 27 sierpnia 1939 roku, Polska – Węgry 4-2 (fot. domena publiczna).

W przeciwieństwie do sąsiednich krajów, na Węgrzech druga wojna światowa nie wstrzymała piłkarskiego rozwoju młodego pokolenia. Przez niemal cały okres trwania konfliktu rozgrywki ligowe odbywały się z niewielkimi tylko przeszkodami. Z tego pokolenia wyrośli gracze, którzy mieli później podbić świat.

Trener związkowy może wszystko!

Człowiekiem, który zbudował potęgę naddunajskiego futbolu i ukształtował go na modłę socjalistyczną, był Gusztav Sebes. Gorliwy komunista, wybitny trener, sprawny organizator. Jak napisał Stefan Szczepłek w książce „Moja historia futbolu”:

Sebes stał się prekursorem szkoły stosowanej później z powodzeniem w innych krajach, zwłaszcza przez Walerego Łobanowskiego w Dynamie Kijów i reprezentacji ZSRR. Nie licząc się z kosztami, interesem innych klubów i losem samych piłkarzy, stworzył w Honvédzie centrum szkolenia dla całych Węgier.

Czy wiesz, że ...

...słowo «Polak» i «Polska» w ZSRS lat trzydziestych były synonimami zdrady i wrogości wobec państwa i ustroju sowieckiego”? Ciągłe podkreślanie wrogości wobec sąsiadów z zachodu sprawiło, że po ataku III Rzeszy na Związek Radziecki Stalin i jego świta, chcący nagle zjednać sobie polskich obywateli, znaleźli się w niemałym kłopocie.

...niewiele brakowało, by Włodzimierz Lenin został aresztowany tuż przed wybuchem rewolucji październikowej? Gdy szedł do Instytutu Smolnego,  by być bliżej centrum wydarzeń, dwójka młodych oficerów zapytała go o dokumenty. Wymknął się im tylko dzięki pomysłowemu koledze, który zaczął… udawać pijanego

...piosenkarz Wojciech Gąssowski oraz tancerka Małgorzata Potocka z grupą baletową „Sabat” omal nie zginęli w 1985 roku na porwanym przez palestyńskiego terrorystę Abu Abbas statku wycieczkowym? Bandyci w odwecie zamordowali na pokładzie Leona Klinghoffera, zanim władzom Egiptu udało się wynegocjować uwolnienie zakładników w zamian za samolot.

...Elena Ceaușescu chciała Nobla z chemii chociaż nie skończyła czterech klas podstawówki? Żona rumuńskiego dyktatora robiła międzynarodową "karierę" naukową. Wszystko dzięki temu, że podpisywała się pod pracami, których treści nawet nie rozumiała. Część z nich wykradał na Zachodzie rumuński wywiad.

Komentarze (4)

    • DUST DEVIL Odpowiedz

      Jedni i drudzy są siebie warci, ale masz rację, profesjonalny sport poszedł obecnie w bardzo złym kierunku

  1. mariner Odpowiedz

    Ton artykulu nie podoba mi sie i wystawia zle swiadectwo autorowi. i witrynie beneralnie ze publikuje takie tendencyjne materialy.
    Autor prezentuje sie jako zacietrzewiony osobnik a nie beznamietny badacz historii Trudno porownywac cos co sie dynamicznie zmienia.PRL bylo panstwem dynamivcznym i tez sie rozwijalo i trudno porownywac 1945 z 1972 czy z 1980.To rozne epoki.! a autor zdaje sie tego nie dostzregac .Idac tropem mysli autora dzisiejsza epoka bije na glowe sredniowiecze i tez mozna by sie smiac z przesadu ze czeste mycie skraca zycie co propagowal Kosciol Katolicki
    Poza tym wywod ze socjalistyczne sukcesy w footbolu prlowskim maj korzenie przed wojna tez jest smieszne i naciagane,bo w ten sposob mozna wywiesc kazdy sukces od czasow jeszcze Mieszka I :)
    Gorski stworzyl cos co bylo prawdziwa druzyna,kolekttywem z latka socjalistcznym :) ale skutecznym! ,o jakim moze kazdy terener dzis pomarzyc tylko.
    To byli ludzie ktorzy rozumieli ze ich sila tkwi z zespole anie w indywidualizmie.Dzis kazdy gra tak aby blusnac jako indywidualnosc .No i mamy pozal sie boze lajzy a nie pilkarzy ktorzy wola polenic sie ” bezpiecznie ” w kadrze aby potem za wielkie pieniadze grac w swoich dryzunach klubowych,bo tam widza pieniadze!

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.