Damy - empik

Przyszli zabić niewłaściwą kobietę, wrobili nie tego męża. Tak działały polskie służby!

Autor: | 2 lutego 2016 | 27,588 odsłon

Tłumaczka, która zginęła przez pomyłkę... (słowniki fot. Victor Korniyenko , lic. CC BY-SA 3.0, krew fot. Nyki m, lic. CC BY 3.0).Była młodą tłumaczką w ciężkich czasach PRL-u. Nikomu nie wadziła, nie angażowała się politycznie. Jej wspaniale rozwijającą się karierę przerwała nagła i niewyjaśniona śmierć. Czy okrutny mord, popełniony w jej własnym mieszkaniu, był wynikiem… tragicznej pomyłki aparatu represji?

„Zadał pierwszy cios, ale nie trafił w serce. Musiał zacisnąć dłoń na jej gardle, żeby zdławić krzyk. Uderzył jeszcze raz, ale ona znowu się poruszyła. […] Trzymając dłoń na jej ustach […] z całej siły pchnął kobietę w stronę drzwi. […] Ścisnął mocniej jej szczękę i zadał cios, który rozerwał całe gardło”.

Oto opis zabójstwa z książki Kena Folleta pod tytułem „Igła”. Była to najsłynniejsza powieść, jaką zdążyła przetłumaczyć Małgorzata Targowska-Grabińska. Pierwsze wydanie trafiło do księgarń w 1981 roku. Gdy przekładała te zdania najpewniej nawet nie przeszło jej przez myśl, że życie może tak bardzo przypominać fikcję.

Ken Follett - autor książki, której tłumaczeniem Małgorzata zasłynęła... i który niemal przewidział sposób, w jaki umarła (fot. Blaues Sofa z Flickr, lic. CC BY 2.0).

Ken Follett – autor książki, której tłumaczeniem Małgorzata zasłynęła… i który niemal przewidział sposób, w jaki umarła (fot. Blaues Sofa z Flickr, lic. CC BY 2.0).

Tajemniczy robotnik

9 maja 1985 roku w mieszkaniu Małgorzaty na warszawskiej Saskiej Kępie zjawił się młody, kulturalny człowiek, podający się za robotnika. Twierdził, że przyniósł farby do pomalowania krat w oknach. Zdziwiona kobieta wpuściła gościa i zadzwoniła do męża do pracy z pytaniem, o co chodzi.

Aleksander Grabiński był właśnie w środku ważnych negocjacji i nie miał czasu na rozmowy. Zamienił parę zdań z mężczyzną i zdawkowo stwierdził, że musiało dojść do pomyłki. Nie zwrócił uwagi na dziwny fakt, że jak na prostego farbiarza człowiek ten wypowiadał się bardzo poprawnie. Aleksander nie mógł zdawać sobie sprawy z tego, że rozmawiał z mordercą swojej żony.

Tymczasem w mieszkaniu Grabińskich rozgrywał się dramat. Nieznajomy spokojnie odłożył słuchawkę. Gdy tylko Małgorzata odwróciła się do niego tyłem chwycił nóż, podbiegł do ofiary od tyłu i poderżnął jej gardło. Gdy rzężenie ustało, skrępował sznurem bezwładne ręce i przykrył poduszką wykrzywioną krzykiem twarz.

Śledztwo w toku

Mąż odkrył ciało żony po południu, gdy wrócił z pracy. Wezwani przez zszokowanego Aleksandra milicjanci szybko przystąpili do zabezpieczania śladów. Czynili to wyjątkowo skrupulatnie. Wycięli nawet fragment drzwi od szafy, na którym dostrzegli ślady krwi.

Saska Kępa. To tu rozegrał się dramat Małgorzaty Targowskiej-Grabińskiej. Współczesne zdjęcie z lotu ptaka (fot. Foma, lic. GFDL).

Saska Kępa. To tu rozegrał się dramat Małgorzaty Targowskiej-Grabińskiej. Współczesne zdjęcie z lotu ptaka (fot. Foma, lic. GFDL).

Śledczy odkryli obecność odcisków linii papilarnych, które nie należały do Grabińskich. Nigdy nie udało się ich jednak zidentyfikować. Nie odnaleziono również tajemniczego robotnika.

Jednocześnie milicjanci ustalili, że z mieszkania nie zginęły żadne pieniądze ani kosztowności, choć Grabińscy mieli ich sporo. Morderca zdjął tylko z szyi ofiary łańcuszek, a z palca – obrączkę. Nie stwierdzono również, by zbrodnia została popełniona na tle seksualnym.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2 3

Powiedz innym co myślisz:

Patryk PleskotPatryk Pleskot - Doktor habilitowany nauk politycznych od 2015 r., doktor nauk humanistycznych w zakresie historii od 2007 r., prof. Nadzwyczajny PWSZ w Oświęcimiu. Obecnie główny specjalista w OBEP IPN w Warszawie, kierownik Zakładu Pamięci o Zagładzie i Praw Człowieka PWSZ. Interesuje się m.in. historią i historiografią francuską, historią społeczno-kulturalną i polityczną PRL, epoką „Solidarności”, migracjami, teoriami stosunków międzynarodowych, badaniami nad pamięcią społeczną oraz działalnością służb specjalnych. Autor ok. 100 artykułów naukowych, a także autor i współautor blisko 20 książek.

Okupacja
Komentarze do artykułu (12)
  1. Niedlugo pracownicy IPN beda sie doktoryzowali w wymyslaniu ile ofiar ma mna sumieniu SB i oczywiscie beda zwalali wszystko na Jaruzelskiego -„Robespierra rewolucji Solodarnosci” :) .Prawda byla taka ze w 1989 Jaruzelski juz wiedzial ze trzeba sie dogadac z Solidarnoscia a Solidarnosc z Jaruzelskim.Obie strony byly za slabe aby siegnac po rozwiazania silowe.

    Autor ma jedna wade jest uprzedzony,posze z „teza ” a faktow malo.Tak bajka dla ubogich ! Moze to ktos kupi? ale tzreba sparwe toczyc.Klamstwo rzucone tysiac razy staje sie prawda.To powiedzial Goebbels .

  2. Garść komentarzy z naszego profilu na Fb:
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1224844220877568

    Bogdan P.: ile mordów dokonano w czasach PRL -u które nie ujrzały światła światła dziennego, a ich wykonawcy żyją po dziś dzień i mają się dobrze i pewnie biorą wysokie państwowe emerytury.

    Mateusz J.: To dość znana sprawą. Poruszana w wielu artykułach i kilku reportażach (Fajbusiewicz, Polskie prywatne zbrodnie). Przedstawiona wersja to tylko jedna z kilku hipotez. Nie twierdzę, że SBecja nie była do takiego zabójstwa zdolna, ale wątpię żeby mogli taką pomyłkę zaliczyć. To byli ludzie źli i cyniczni, ale nie głupi.

    Jacek S.: To byli cyniczn i i źli ludzie. Ale zdarzały sie niestety pomyłki. Między innymi dlatego, ze nie esbecy chodzili na „robote” ale robili to ludzie na ktorych SB miała haki. I najczęściej byli to pijaczkowie, którym gorzala wyprala mózg.A w takich przypadkach nie trudno o pomyłkę. Najczęstsze przyczyny zgonu w takich przypadkach to pobicia. Oni nie szli z przekonaniem ze idą kogos zabić ale pobić…a że tlukli az do końca to inna kwestia.

  3. Nie podważam głównej tezy artykułu, bo nosi ona cechy prawdopodobieństwa. Chcę tylko dodać, że znam Jacka Ziółkowskiego, nazywanego „Złotym Jackiem” z powodu rudych włosów. Pracowałem z nim przy oględzinach na miejscu zabójstwa, gdzie wykazał się skrajną niekompetencją, jego pomysł na zabezpieczanie doprowadziłby w istocie do jego utracenia.
    Może więc dlatego był wyznaczany do prowadzenia takich spraw? Nie musiał być świadomym „agentem” torpedującym śledztwa, wystarczy że SB wiedziała, iż zrobi to przez swoją nieudolność.

    • Coś mu uciekło ze zdania…. Chodziło oczywiście o „zabezpieczanie pewnego konkretnego śladu – dowodu”. To, w jaki sposób Ziółkowski chciał przy nim pracować na miejscu oględzin sprawiłoby, że ten dowód nie mógłby już być więcej użyty do badań.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Stali na katafalku
za śmiercią Józefa Stalina tak naprawdę stał… Józef Stalin? Z uwagi na rządy terroru jakimi posługiwał się radziecki dyktator, był on swoją ostatnią ofiarą. Gdy czerwony car doznał udaru, jego otoczenie bało tak zastraszone, że bano się nawet wezwać lekarza.

sw.wojciech
Bolesław Chrobry zamordował świętego Wojciecha? Motywem tej zbrodni była chęć zaskarbienia sobie sympatii jednego z najpotężniejszych ludzi w Europie.

Magnaci
Polscy magnaci byli bogatsi od Kulczyka? Jeden z nich pozostawił po sobie spadek zbliżony do dwóch rocznych budżetów państwa!