Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Erotyczne pocztówki naszych pradziadków. Galeria tylko dla dorosłych [18+]

przedwojenna erotyka vintageSprzedawano je spod lady, ale każdy wiedział, gdzie można je kupić. Były dostępne w krakowskich Sukiennicach, a nawet…  w szkołach. Oto historia początków polskiej erotyki. Bogato ilustrowana.

Ewa jest według opisu „przestraszona”, choć prawdę mówiąc, wygląda raczej na speszoną. Stoi z dłońmi splecionymi na wysokości twarzy, zupełnie naga. Eteryczna uroda, włosy sięgające do pasa i drętwa poza tworzą trudne do zwalczenia wrażenie, że tak naprawdę jest to obraz malarza, a nie zdjęcie.

Wiosna wygląda nawet bardziej nienaturalnie. Nogi splecione niczym w tańcu, ręce niezdarnie trzymane nad głową, a do tego zwiewna szarfa przysłaniająca najbardziej intymne części ciała.

"Ewa z wężem" i "Wiosna".

„Ewa z wężem” i „Wiosna”.

Jakikolwiek posmak autentyzmu ma tylko portret Snu. Kobieta siedzi swobodnie na eleganckim fotelu. Noga założona na nogę, przymknięte oczy. Zdaje się, że odpoczywa. Dłonie trzymane za głową i lekko pochylona w bok sylwetka subtelnie kierują uwagę widza na biust modelki.

"Sen".

„Sen”.

Ewa, Wiosna i Sen to tytuły, a zarazem tematy trzech grafik należących do kolekcji najstarszych pocztówek erotycznych w zbiorach Biblioteki Narodowej w Warszawie. Wszystkie znajdowały się w obiegu na ziemiach polskich, a przynajmniej dwie zostały też u nas wydrukowane – w wysoko cenionych i uważanych za najnowocześniejsze w kraju Zakładach Graficznych B. Wierzbicki i S-ka. Właśnie pocztówka stała się podstawową formą dla nowoczesnej erotyki.

Nazwę tę należy jednak traktować umownie. Raczej nie zdarzało się, by ktokolwiek wysyłał rozbierane zdjęcie pocztą i to bez koperty. Jak wyjaśniał znawca dawnej fotografii Szymon Bojko w pierwszy latach „sprzedaż tych »artystycznych« pocztówek często odbywała się tylko spod lady, w sklepach o specjalnej reputacji, księgarniach mniej szanowanych”.

"Akt kobiecy".

„Akt kobiecy”.

Widokówki z kluczem, gdzie modelki wcielały się w antyczne boginie i postacie biblijne, to domena przełomu XIX i XX stulecia. W dwudziestoleciu międzywojennym standardem stają się akty zupełnie swobodne. Z ciałem jako takim w roli głównej – a nie ciałem Afrodyty czy Heleny Trojańskiej. Biblioteka Narodowa przechowuje w swoich magazynach serie fotografii „kobiety w szuwarach” oraz „kobiety opartej o krzesło”. Dzisiaj te grafiki mogą się wydawać zupełnie niewinne. Jednak sto lat temu przyprawiały panów o przyspieszone bicie serca.

"Akt kobiety w szuwarach".

„Akt kobiety w szuwarach”.

Wyzwolone lata dwudzieste stały się idealnym podłożem dla rozwoju obrazkowej erotyki – to nie ulega wątpliwości. Tadeusz Boy-Żeleński pół żartem, pół serio alarmował w 1932 roku: „Zmysły, wszędzie zmysły! Czy nigdzie im nie ujdę, czy nigdzie się przed nimi nie schronię?”. I ewidentnie coś było na rzeczy. Odważna, prowokatorska sztuka, której nie brakowało przecież także przed I wojną światową, dopiero teraz wyszła poza pracownie zbuntowanych artystów.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Komentarze (9)

  1. Anonim Odpowiedz

    Bardzo ciekawy artykuł. A z perspektywy czasu jedno się nie zmieniło – Polki wciąż najładniejsze na świecie.

  2. Adam Odpowiedz

    Ciekawy artykuł.
    Kilka takich przedwojennych aktów, przedstawiających nagie Panie na tle krajobrazu łąk i rzeki, odnalazłem w 2003 roku porządkując rzeczy mojego zmarłego wówczas dziadka.
    Wtedy zresztą po raz pierwszy w życiu dowiedziałem się, że służył on w latach 1935 – 1939 roku w przedwojennym WP (nigdy się do tego nie przyznawał, a wypytywany o służbę w wojsku i wojnę zawsze zbywał temat), w jakiejś jednostce na wschodzie Polski.( nie wspomnę w tej chwili nazwy może to było Równe, na jednym z dokumentów które odnalazłem był podpis dowódcy z płk Freund – Krasocki, albo Krasicki – nie pamiętam), do tego otwierany zegarek, gdzie po otwarciu znalazłem wydrapane nożem czy czymś ostrym ..”Stanisław W.- 25.09.1939″).
    W każdym bądź takie akty i pocztówki nosili sobie przedwojenni żołnierze i podoficerowie w portfelach:)

  3. Artur Odpowiedz

    Fajny artykuł. Nikt nie wie, jak nazywały się modelki, gdzie żyły, kiedy zmarły. Mimo to, dzięki tym zdjęciom, panie zyskały nieśmiertelność…

    • Szarlej Odpowiedz

      Obawiam się, że prowokujesz niepotrzebnie. Niepotrzebnie i nieumiejętnie, porownując rzeczy nieporównywalne. Dowiedz się wpierw w czym rzecz i nie szargaj porządnego człowieka.

    • qjaf Odpowiedz

      Na przynajmniej polowie pocztowek te kobiety sa szczuple, wiec albo wyolbrzymiasz albo za kanon piekna uwazasz wieszaki :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.