Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Marzysz o założeniu własnej dynastii? Weź przykład z tych czterech tyranów

Kim Ir Sen z Kim Dzong Ilem. Obraz propagandowy.We współczesnym świecie coraz mniej jest monarchii. Ale liczba dynastii panujących wcale nie spada. By założyć własną, wystarczy… zostać krwawym dyktatorem.

Pod kolbami karabinów i okiem agentów bezpieki despota może wszystko. Opozycjoniści głośno wypowiadający swój sprzeciw przeciwko postępowaniu reżimu mają bardzo niegrzeczny zwyczaj znikania bez słowa, z oficjalnie przyczepioną etykietką zdrajcy. A zwykli ludzie? Oni wolą myśleć. W ten sposób nawet w XX i XXI wieku powstają dynastie.

Niebo go przepowiedziało

Kiedy Kim Ir Senowi urodził się w 1942 roku pierworodny syn Kim Dzong Il ponoć na niebie pojawiły się nowa gwiazda i podwójna tęcza. W dodatku wokół jego przyjścia na świat ukuto propagandową opowiastkę, która miała w sobie coś z betlejemskiej szopki.

Zimowa sceneria u stóp Pektu San, a na jej tle Kim Ir Sen, Kim Dzog Suk i mały Kim Dzong Il, czyli święta rodzina koreańskiej rewolucji (zdjęcie opublikowane na licencji CCA 2.0, autor Mark Fahey, Sydney, Australia)

Zimowa sceneria u stóp Pektu San, a na jej tle Kim Ir Sen, Kim Dzog Suk i mały Kim Dzong Il, czyli święta rodzina koreańskiej rewolucji (zdjęcie opublikowane na licencji CCA 2.0, autor Mark Fahey, Sydney, Australia)

Komunistyczna Madonna powiła na świętej górze dziecię. Potrzebę osnucia narodzin Kim Dzong Ila złożonymi mitami skomentowała w swojej książce „Kobiety dyktatorów 2” Diane Ducret:

Nie muszą się już martwić o przyszłość kraju, wzeszła bowiem jasna gwiazda – narodził się ten, który będzie kontynuował rewolucyjne dzieło Wielkiego Wodza.

Słowo zaczęło się stawać ciałem w drugiej połowie lat sześćdziesiątych. Po tym, jak Kim Dzong Il skończył studia, został sekretarzem swojego ojca, a w kolejnych latach piął się po szczeblach partyjnej kariery. Wreszcie, w 1980 roku, Kim Ir Sen rozciągnął też i na niego rozbuchany do granic absurdu kult jednostki.

Był to jasny sygnał, że Kim Dzong Il znany odtąd także pod mianem Umiłowanego Przywódcy, jest delfinem. Kiedy w 1994 roku Kim Ir Sena zabił atak serca, władza automatycznie przeszła w ręce namaszczonego następcy.

Minęło paręnaście lat i także Kim Dzong Il zaczął spodziewać się śmierci. W 2008 roku dopadł go udar. Był to dla niego sygnał, że najwyższa pora wyznaczyć następcę. Naturalnym kandydatem wydawał się najstarszy syn Kim Dzon Nam, ciążyła na nim jednak trudna do zignorowania kompromitacja. Został swego czasu aresztowany, gdy próbował się przedostać do tokijskiego Disneylandu z fałszywym paszportem.

Wieczny Prezydent i Wielki Przywódca razem (zdjęcie opublikowane na licencji CCA SA 2.0, autor Roman Harak)

Wieczny Prezydent i Wielki Przywódca razem (zdjęcie opublikowane na licencji CC ASA 2.0, autor Roman Harak).

Kiedy Japończycy wydalili go z kraju w błysku fleszy i na oczach kamerzystów z całego świata, jego kariera polityczna była skończona. Na pierwszy plan wysunął się zupełnie niespodziewany kandydat do „tronu”.

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Jean-Christophe'a Brisarda i Claude'a Quetela pod tytułem Dzieci dyktatorów (Znak Horyzont 2015).

Artykuł powstał między innymi na podstawie książki Jean-Christophe’a Brisarda i Claude’a Quetela pod tytułem „Dzieci dyktatorów” (Znak Horyzont 2015).

Kim Dzong Un nie urodził się z legalnego związku, a jego matką była tancerka baletowa. To nie przeszkodziło mu zostać ulubionym synem swego ojca. Zresztą, przejął po nim wiele cech. Ten wychowanek prestiżowej szwajcarskiej szkoły, znający języki obce i zainteresowany koszykówką, został oficjalnie wyznaczony na następcę ojca w 2009 roku, w wieku zaledwie 26 lat.

Dwa lata później, kiedy Kim Dzong Il zmarł, jego syn uchwycił ster rządów. Szybko dołączono go do panteonu boskich bohaterów Korei, który obejmował już dziadka i ojca. Choć oficjalne źródła północnokoreańskie milczą na ten temat, prawdopodobnie rośnie już kolejne pokolenie „Umiłowanych Przywódców” w osobie dziecka Kim Dzong Una.

W krainie voodoo używając konstytucyjnej gimnastyki

Papa Doc, czyli François Duvalier, sprawował na Haiti brutalne rządy. Ten satrapa, który dla zasiania większego strachu na nowo rozpropagował na wyspie kult voodoo. Samego siebie kreował przy tym na kapłana tej religii i boskiego „pana podziemi”.

Co jednak z jego synem i sukcesorem? Nosił imię Jean-Claude i delikatnie mówiąc nie posiadał ani wyglądu, ani charakteru godnego przywódcy….

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Czy wiesz, że ...

    ...w jednym z domów w Oszmianie czerwonoarmiści w 1939 roku spożyli właścicielce cały zapas kremu Nivea? Smarowali nim chleb, sądząc być może, że był to smalec ze specjalnymi dodatkami smakowymi.

    ...o mieszkańcach Mari El, małej autonomicznej republiki na wschodnim krańcu europejskiej części Federacji Rosyjskiej, mówi się, że są ostatnimi autentycznymi poganami w Europie? Co najciekawsze, wierzenia Maryjczyków pozostały od tysiącleci praktycznie nienaruszone.

    …w sowieckich łagrach więźniowie kryminalni mieli zwyczaj grania w karty o wybrane przez siebie kobiety? Zwycięzca mógł zrobić ze swoją wygraną dosłownie wszystko, niezależnie od jej własnej woli.

    ...oskarżenie o gwałt na dwóch czternastolatkach nie złamało kariery wielkiego gwiazdora hollywoodzkiego lat 40. Errola Flynna? Podczas procesu cytowano jego wypowiedzi w stylu „lubię starą whisky i młode kobiety”. Udało mu się wybronić przed więzieniem, ponieważ… podważył reputację nastolatek.

    Komentarze (8)

    1. Jarek Odpowiedz

      „Papa Doc na tym zdjęciu stoi niczym baron Samedi, a Baby Doc siedzie z tępym wzrokiem podobny do zombi powolne baronowi”

      A to po jakiemu? Tłumaczenie maszynowe?

    2. Truszek Odpowiedz

      Artykuł zawiera błąd. Kim Jong Nam po aresztowaniu w Japonii nie pracował w amabsadzie w Warszawie. W Ambasadzie pracował wujek obecnego wodza Kim Jong Una, Kim Pjong Il – przyrodni Kim Jong Ila. Check your facts ;p

    3. lavinka Odpowiedz

      „Był to jasny sygnał, że Kim Dzong Il znany odtąd także pod mianem Umiłowanego Przywódcy, jest delfinem.” Przepraszam, czy ktoś może mi odpowiedzieć na pytanie, jaki sens w tym zdaniu ma ów ssak?

      • Sébastien Odpowiedz

        Delfin (fr. dauphin) – tytuł hrabiego Delfinatu. Nazwa pochodzi od herbu Guya II, w którym znajdował się delfin. W latach 1349–1830 był to tytuł następców tronu francuskiego, który przysługiwał najstarszemu synowi. Delfin w tym przypadku to po prostu następca obecnego władcy, o którym wszyscy wiedzą, taki eufemizm dodający kolorytu artykułowi :)

        • lavinka Odpowiedz

          Wielkie dzięki za wyjaśnienie. Trochę dziwnie zabrzmiało, rzucone bez linka do objaśnienia. Zwykły szarak nie musi być specem od zawiłości dworu francuskiego. ;)

    4. Martin Odpowiedz

      Nie uwzględniliście trzech, bardzo ważnych dla dzisiejszej polityki:
      Syria – Hafiz Asad (1971-2000) i jego syn Baszar (od 2000);
      Azerbejdżan – Hajdar Alijew (1993-2003) i jego syn Ilham (od 2003);
      Czeczenia – Achmat Kadyrow (2000-2004) i jego syn Ramzan (od 2004).

    Dodaj komentarz

    Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

    Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.