Damy - empik

Mad Max. Polak z żelaza czy Czech z zimną krwią?

Autor: | 21 maja 2015 | 5,131 odsłon

Kim naprawdę jest Mad Max? (kolaż z wykorzystaniem materiałów promocyjnych filmu "Mad Max. Na drodze gniewu").Zadziwiająco wiele wspólnego ma z Polską, ale też z czeskim lekarzem, który rozkroił trzydzieści tysięcy trupów. Jutro premiera nowego filmu w postapokaliptycznej scenerii. Ale już dzisiaj, specjalnie dla „Ciekawostek historycznych”, Adam Węgłowski odkrywa prawdziwe korzenie szalonego Maxa. 

Skąd się wziął bohater kultowej australijskiej produkcji science-fiction? Dlaczego nosi tak dziwne nazwisko: Rockatansky? Najprościej byłoby dowiedzieć się wszystkiego od George’a Millera – reżysera i współautora scenariuszy czterech już filmów o Mad Maxie. Australijski twórca nabrał jednak wody w usta. Fanom pozostają więc domysły…

Na forach, poświęconych postaci „szalonego” Maxa Rockatansky’ego niezwykle często można spotkać się z sugestiami, że ten eks-policjant i twardy wojownik szos nosi polskie nazwisko. Bądź co bądź, kończy się ono na  „-ski”! Polskim fanom filmu takie wyjaśnienie bardzo rzecz jasna odpowiada.

Czyżby Max wstydził się przyznać, że pochodzi z Polski?

Czyżby Max wstydził się przyznać, że pochodzi z Polski? (fot. materiały promocyjne filmu)

Przecież Mad Max jako żywo przypomina jakiegoś naszego XIX-wiecznego bohatera: outsidera pozbawionego rodziny przez bandytów i wojnę, mrukliwego samotnika podatnego na romantyczne porywy ducha, zabijakę kierującego się jednak kodeksem honorowym. Dodajmy do tego, że Max szarżuje na wroga z szaleńczą odwagą i iście ułańską fantazją. Wykapany Polak!

Jeszcze więcej na temat polskich śladów w wielkiej historii dowiesz się sięgając po książkę Adama Węgłowskiego pt. "Bardzo polska historia wszystkiego" (Znak Horyzont 2015).

Jeszcze więcej na temat polskich śladów w wielkiej historii dowiesz się sięgając po książkę Adama Węgłowskiego pt. „Bardzo polska historia wszystkiego” (Znak Horyzont 2015).

Sęk w tym, że nazwisko Rockatansky istnieje tylko w scenariuszu Mad Maxa i wśród fanów, którzy przybierają je na cześć filmowego bohatera. W Polsce nie nosi go ani jedna osoba. A najbardziej do niego zbliżone znajdziemy w… Czechach.

Spec od sekcji zwłok

To stamtąd, z Hradec Králové, pochodził Karel Rokitansky (1804–1878), znany w swoim czasie lekarz i profesor uniwersytetu w Wiedniu.

Zyskał uznanie nie tylko odkryciami medycznymi, ale i faktem, że podczas swojej lekarskiej kariery dokonał około 30 tysięcy sekcji zwłok: średnio dwóch dziennie, przez ponad czterdzieści lat! Twardy i odporny człowiek, niczym Mad Max.

Rokitansky miał też swoje słabości. Nie starczało mu cierpliwości i pobłażliwości dla studentów i kolegów. Jak pisał historyk medycyny Bronisław Seyda, doktor „nie znosił, gdy lekarze podczas sekcji zwłok palili papierosy”. Szczególnie nie tolerował tego u wiedeńskiego profesora Oppolzera, który nigdy nie rozstawał się z zapalonym cygarem:

Gdy więc jednego dnia, Oppolzer zjawił się, jak zwykle, aby przyglądać się sekcji z zapalonym cygarem – czym zresztą zachęcił do palenia innych obecnych lekarzy – Rokitansky nie mógł się już powstrzymać. Jak gniewny lew, krążył dookoła sali sekcyjnej i na koniec wybuchnął: „To jest nikczemność, że tu się pali!”, a po chwili cicho dodał: „Tak, a teraz ulżyło mi nieco i mogę wrócić do pracy”…

Kopia Zelaznego

Czy Rokitansky mógł mieć coś wspólnego z Rockatanskim? (fot. domena publiczna).

Czy Rokitansky mógł mieć coś wspólnego z Rockatanskim? (fot. domena publiczna).

Nawet jeśli nazwisko bardziej wskazuje na Czecha z monarchii Habsburgów, niż na Polaka, to jednak w historii Mad Maxa istnieje polski wątek, którego niemal nie sposób zakwestionować. Otóż zdaniem znawców historii science-fiction, seria o wojowniku szos ewidentnie czerpie inspirację z „Alei Potępienia” Rogera Zelaznego (1937–1995) – amerykańskiego pisarza polskiego pochodzenia. Jego ojciec Józef Frank Żelazny był imigrantem z Rypina koło Brodnicy.

Roger Zelazny to dzisiaj klasyk science fiction. „Aleję Potępienia” wydał najpierw jako opowiadanie (1967), a potem wydłużył ją w powieść (1969). Filmowa adaptacja pojawiła się w roku 1977 – dwa lata przed pierwsza częścią „Mad Maxa”.

Książkę Zelaznego i filmy Millera łączy wiele: apokaliptyczna wizja świata po wojnie atomowej; wędrówka przez niekończące się pustynne krajobrazy; główny bohater o mentalności outsidera; a wreszcie – co najbardziej charakterystyczne – dynamiczne samochodowe i motocyklowe pościgi, przetykane strzelaninami. Ryk motorów, karabiny i miotacze ognia, „przewrócone do góry kołami motocykle i dymiące trupy ludzi”.

Całe szczęście, że to wszystko tylko czarna wizja przyszłości. Zresztą rozgrywająca się nie u nas, ale w USA (u Zelazny’ego) lub w Australii (u Millera). Bo Mad Max, niezależnie od swych imigranckich korzeni, przede wszystkim jest Australijczykiem!

Źródła:

  1. Encyklopedia powszechna, Warszawa 1866.
  2. Bronisław Seyda, Lamus humoru i satyry ikonograficznej w medycynie,  Szczecin 2003.
  3. Roger Zelazny, Aleja potępienia, Warszawa 1993.

Historia świata to tak naprawdę historia Polski:

Powiedz innym co myślisz:

Adam Węgłowski - Dziennikarz miesięcznika „Focus Historia”, w którym zajmuje się m.in. historycznymi śledztwami. Pisuje też do „Tygodnika Powszechnego”, „Śledczego”, „W podróży”, „Zwierciadła”. Wydał powieść kryminalną „Przypadek Ritterów", a ostatnio także - "Bardzo polską historię wszystkiego" (Znak Horyzont 2015).

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Postacie historyczne, Wszystkie artykuły, Zapomniane postacie.
Okupacja
Komentarze do artykułu (2)
  1. w przypadku Czecha to na nazwisku, punkt zaczepienia zaczyna się i kończy. Bo inaczej trzeba przyznać, że ludzie krojący innych na żywo są tacy sami jak lekarze robiący sekcję na martwo. Za to wątek Roger’a Zelaznego jak najbardziej trafiony i szkoda, że jest tak zdawkowy. Jednak rozumiem, że tytuł ” Mad Max ma swoją genezę w powieści polskiego imigranta.” nie jest tak atrakcyjny. W każdym bądź razie, nie był to czas stracony.

    Pozdrawiam Redakcję :)

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Egyptian_chess_players
…starożytni Rzymianie praktykowali kazirodcze małżeństwa? Czy winić można wpływ zdegenerowanego Egiptu? A może było na odwrót i to Rzymianie wepchnęli Egipcjan w objęcia swoich braci i sióstr?

Two_Seapoy_Officers_A_Private_Seapoy
…nie było w dziejach świata imperium większego niż Brytyjskie? W szczytowym okresie obejmowało prawie jedną czwartą lądów i jedną piątą ludności na Ziemi.

Zbrodnie-miniatura
…krwawe stłumienie Powstania Warszawskiego miało stać się przestrogą dla Banditen z innych krajów. Plan zrównania z ziemią dużego europejskiego miasta od zawsze zaprzątał obłąkany umysł Adolfa Hitlera.