Damy - empik

„W pocałunkach chciał ją zjeść…” Miłość francuska w przedwojennej Polsce [18+]

Autor: | 10 maja 2015 | 44,997 odsłon

Seks oralny był bardzo kontrowersyjnym tematem w okresie międzywojennym. Na jego temat jego szkodliwości lub też jej braku wypowiadali się najwięksi eksperci od seksu tamtych lat (źródło: domena publiczne).Rok 1925, rozmawia dwóch bywalców teatru. I-szy gość: „Czy można wiedzieć gdzie pan mieszka?”. II-gi gość: „O, w adresie moim jest trochę patriotyzmu i trochę pornografii”. I-szy gość: „Co znaczy?”. II-gi gość: „No tak… bo mieszkam na Alei Kościuszki nr 69”.

Dowcip o takiej właśnie treści opublikował magazyn „Nowy Dekameron” – swego rodzaju przedwojenny Playboy wydawany w Łodzi w latach dwudziestych. Dla jasności nad tekstem umieszczono nagłówek: AUTENTYCZNE.

Repertuar pieszczot preliminacyjnych

Doktor Stanisław Higier, warszawski neurolog i skrupulatny badacz erotyki oralnej, nie miał o niej zbyt wysokiego mniemania. Nie podobała mu się nawet przyjęta w Polsce nazwa. „[Cunnilingus] niesłusznie u nas nazywany [jest] minetą” – podkreślał w wydanej w 1937 roku Encyklopedii Życia Płciowego. Przede wszystkim jednak nie podobało mu się to, co Polacy robią w swoich sypialniach.

Doktor Stanisław Higier, przedwojenny badacz erotyki oralnej, nie miał na jej temat zbyt wysokiego mniemania. Uważał wręcz, że jeżeli kobieta lubiła seks oralny, dowodziło to „bądź nastawienia perwersyjnego u niej, bądź niezdolności jej do aktu płciowego” (źródło: domena publiczna).

Doktor Stanisław Higier, przedwojenny badacz erotyki oralnej, nie miał na jej temat zbyt wysokiego mniemania. Uważał wręcz, że jeżeli kobieta lubiła seks oralny, dowodziło to „bądź nastawienia perwersyjnego u niej, bądź niezdolności jej do aktu płciowego” (źródło: domena publiczna).

Wyróżniał trzy warianty „dokonywania cunnilingi przez mężczyznę kobiecie”. Tylko pierwszy spotykał się z jego chłodną aprobatą: stosunek oralny „należący do repertuaru pieszczot preliminaryjnych, próbowanych przygodnie lub na stałe, w celu doprowadzenia u obojga partnerów do większego podniecenia seksualnego”. Doktor Higier stawiał jednak warunek. Wszystko musiało znajdywać „ujście ostateczne w akcie spółkowania”. Mówiąc prościej: w świetle wiedzy naukowej z 1937 roku seks oralny mógł być grą wstępną. I niczym więcej.

Dowód perwersyjnego nastawienia

Artykuł powstał w oparciu o książkę "Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce".

Artykuł powstał w oparciu o książkę Kamila Janickiego pt. „Epoka hipokryzji. Seks i erotyka w przedwojennej Polsce”. Pozycja ta jest pierwszą publikacją książkową pod marką „Ciekawostek historycznych”.

Czytasz artykuł z cyklu „Przedwojenna szkoła seksu”. Powstał on we współpracy z Muzeum Erotyzmu.

Czytasz artykuł z cyklu „Przedwojenna szkoła seksu”. Powstał on we współpracy z Muzeum Erotyzmu.

Kolejne dwa warianty lekarz nazywał już wprost zboczeniami. To przypadki, gdy „cunnilinctio jest celem samym w sobie” i jest dokonywane z woli mężczyzny (opcja 2) lub na życzenie kobiety (opcja 3). W wypadku drugim Higier był skłonny podejrzewać chwilowe lub stałe problemy z potencją. W trzecim sprawa wydawała mu się jeszcze bardziej jasna. Jeśli kobieta lubiła seks oralny, dowodziło to „bądź nastawienia perwersyjnego u niej, bądź niezdolności jej do aktu płciowego”.

Higier opracował także obszerne hasło na temat fellatio. Co ciekawe ukazało się ono dopiero w suplemencie do opasłej Encyklopedii Życia Płciowego, a nie w tomie głównym, jak cunnilingus. W tym tekście autor już znacznie mniej pisał o zboczeniach.

Podkreślał, że fellatio stanowi czynność „bardzo rozpowszechnioną w Europie, zwłaszcza w krajach romańskich”. Sugerował, że praktyka ta może nawet sprawiać seksualną rozkosz kobiecie, co w drugą stronę było rzecz jasna niemożliwe. Cunnilingus przyjemny dla wykonującego go mężczyzny stanowił dla Higiera wyraźny dzwonek alarmowy.

„Często uprawiane jest przez prostytutki”

„Stwierdza się w całym szeregu przypadków fellatio jako wyraz właściwych dyspozycji psychoseksualnych jednostki” – podkreślał autor. Dostrzegał też cały szereg argumentów przemawiających za tą jedną konkretną odmianą miłości oralnej. Fellatio uszczęśliwia mężczyznę. Po fellatio nie można zajść w ciążę. I nawet specjalistki je polecają. „Często uprawiane jest przez prostytutki, zwłaszcza w odniesieniu do mężczyzn, którzy szukają u nich urozmaicenia po jednostajnym trybie współżycia płciowego w małżeństwie” – referował Higier.

Seks oralny był jedną z popularniejszych usług świadczonych przez prostytutki. Szczególnie chętnie korzystali z niego mężowie znudzeni swoim życiem erotycznym. Na zdjęciu z połowy lat 20. dwie warszawskie damy lekkich obyczajów (źródło: domena publiczna).

Seks oralny był jedną z popularniejszych usług świadczonych przez prostytutki. Szczególnie chętnie korzystali z niego mężowie znudzeni swoim życiem erotycznym. Na zdjęciu z połowy lat 20. dwie warszawskie damy lekkich obyczajów (źródło: domena publiczna).

Niebezpieczeństwa dostrzegał właściwie tylko w skrajnych przypadkach, a i wtedy niekoniecznie groziły one mężczyźnie. „Osoba, od którego wychodzi inicjatywa (…) stałego uprawiania fellatio zamiast aktu fizjologicznego jest, w myśl tego, cośmy wyżej powiedzieli, mniej lub bardziej – zboczona” – pisał. A na marginesie dodał jeszcze: „Sporadycznie motywy uprawiania fellatio tkwić mogą w pewnym sadystycznym (…) ustosunkowaniu mężczyzny do kobiety, którą pragnie on w ten sposób poniżyć, ujarzmić, »uzależnić« od swego prącia”.

Wielkomiejska przyprawa

O równym traktowaniu dwóch form erotyki oralnej nie mogło być mowy. W haśle Cunnilingus padają wzmianki o seksualnym infantylizmie i anomaliach psychoseksualnych. Higier ostrzega, że nadmierne oddawanie się tej praktyce może doprowadzać do pogłębiania skłonności homoseksualnych u kobiet oraz do impotencji u mężczyzn. Nawet popularną nazwę Higier chciał zagarnąć na rzecz fellatio i wbrew tradycji nazywać je po polsku „minetą”.

Nie znaczy to jednak, że w tunelu nie pojawiło się żadne światełko. Trwała druga, a może nawet i trzecia dekada rewolucji seksualnej. I Higier po prostu musiał z zakłopotaniem stwierdzić: „W sprzeczności z tym zdają się pozostawać przypadki, bardzo częste obecnie, uprawiania cunnilingi z ciekawości lub jako jednej z »przypraw« normalnego repertuaru miłosnego w ośrodkach wielkomiejskich”. Rzeczywiście, przypadki stały w sprzeczności, i to niemal ze wszystkim, co napisał warszawski neurolog.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Kamil JanickiKamil Janicki - Redaktor naczelny "Ciekawostek historycznych". Historyk, publicysta i pisarz. Autor książek wydanych w łącznym nakładzie prawie 150 000 egzemplarzy, w tym bestsellerowych “Pierwszych dam II Rzeczpospolitej”, “Upadłych dam II Rzeczpospolitej”, "Dam złotego wieku" i "Epoki hipokryzji". W listopadzie 2015 roku ukazała się jego najnowsza książka: "Żelazne damy. Kobiety, które zbudowały Polskę" (Więcej informacji o autorze, Inne artykuły tego autora).

Okupacja
Komentarze do artykułu (5)
  1. Nasze społeczeństwo nadal tkwi w głębokiej pruderji. Winę za. to ponosi Kościół. katolicki, który. to stoi na drodze edukacji seksualnej. Stąd. pod tekstami jak ten, zwykle mało jest. komentarzy, a jak już się. znajdzie, to zwykle wulgarny, jednoznacznie dezaprobujący. A przecież już w latach 70-ych ubiegłego. wieku, dr Wisłocka w swej książce – „Sztuka kochania” polecała seks oralny jako świetny wstęp do stosunku seksualnego, lub wartość samą w sobie. Od tamtego czasu mineły, jak się wydaje lata świetlne. W międzyczasie. zaliczyliśmy zmianę ustroju, a wraz z nią wzrost.
    wpływu Kk na politykę i edukację i tak to, w dziedzinie seksualności znalezliśmy się spowrotem w średniowieczu.

  2. Seks i miłość stanowią integralną i naturalną formę motywacji i działania człowieka zgodnych
    z oczekiwaniami NATURY i to zgodnie z Jej definicją powinien być naturalny, a nie wyuzdany.
    Wszelkie inne formy i wynaturzenia są zaprzeczeniem nadrzędnego celu jakim jest zachowanie gatunku w sferze prokreacji. Za inne te wynaturzenia człowiek zapłaci wcześniej, niż się spodziewa. Konstrukcja tłoka i cylindra stanowi współpracującą parę i tak uczy technika, ale rura wydechowa i inne zespoły służą do czegoś zupełnie innego.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Koniecpolski-pod-Haliczem-600x390
…hetman wielki koronny Stanisław Koniecpolski zmarł z powodu przedawkowania środków na potencję? 52-letni magnat, po ślubie z o połowę młodszą Zofią Opalińską, zażywał w wielkich ilościach konfortatywę, czyli odpowiednik dzisiejszej „viagry”. Po kilku tygodniach takiej kuracji wyzionął ducha.

12788183_1025328684191269_802950172_n
…według ostrożnych statystyk podczas i tuż po II wojnie światowej Polki urodziły niemieckim żołnierzom około 20 000 dzieci? Taka liczba pojawia się w raportach „The War and Children Identity Project” i jest zbliżona do skali zjawiska we Francji i w Belgii.

cyceron1 (1)
…w trosce o biel swoich zębów starożytni Rzymianie płukali usta ludzkim moczem? Zauważyli, że zawarte w urynie związki amoniaku mają działanie wybielające. By stłumić przykry zapach, specyficzną płukankę mieszano z innymi substancjami, dodając do niej węgiel i korę.