Damy - empik

Młody wilczek faszyzmu. Dlaczego Mussolini kazał rozstrzelać własnego zięcia?

Autor: | 23 grudnia 2014 | 14,062 odsłon

Galeazzo Ciano. Zawdzięczał wszystko Mussoliniemu jednak zdecydował się go zdradzić, za co zapłacił głową.Polityczny konformizm przekuł w swoje życiowe motto. Nawet małżeństwo zawarł tylko po to, by wkupić się w łaski wodza. Mimo to zginął właśnie na rozkaz Duce.

Gdy mija północ Galeazzo Ciano – były minister spraw zagranicznych faszystowskich Włoch, a ciągle jeszcze zięć wodza włoskiego faszyzmu, Benito Mussoliniego – w celi więzienia w Weronie wyciąga z ukrycia fiolkę z cyjankiem potasu. Zgryza szkło fiolki, połyka truciznę. Po pół godzinie Ciano rozczarowany pojawia się na więziennym korytarzu – cyjanek nie zadziałał.

Niedoszły samobójca nie zdaje sobie sprawy, że Hildegard Burkhardt Beetz, młoda, piękna Niemka, żona lotnika Luftwaffe, walczącego na froncie wschodnim, podmieniła przekazaną jej przez włoskiego lekarza truciznę i wręczyła mu nieszkodliwy roztwór chloranu potasu. Beetz, agentka Służby Bezpieczeństwa SS, została niedawno skierowana przez swych zwierzchników do inwigilowania Ciano.

Piękna Hildegard Burkhardt Beetz. Niemiecka agentka, która zadurzyła się w Ciano.

Piękna Hildegard Burkhardt Beetz. Niemiecka agentka, która zadurzyła się w Ciano.

Generałowie SS nie przewidzieli tylko jednego – że przystojny kobieciarz Ciano uwiedzie Beetz, która zacznie walczyć o jego życie, a także o życie żony Ciano – Eddy. Ale uczucia Beetz mają też nieoczekiwany skutek. Agentka podmieniła fiolki, by przedłużyć życie ukochanego choć o te parę godzin. Rankiem Ciano zostanie rozstrzelany.

Złoty młodzieniec

Droga Galeazzo Ciano, hrabiego di Cortellazzo, syna sławnego dowódcy włoskiej marynarki wojennej z lat wojny światowej admirała Constanzo Ciano, do celi śmierci zaczęła się na początku lat 20. Jeszcze jako nastolatek przystąpił do raczkującego ruchu faszystowskiego, w którym od razu zajął uprzywilejowaną pozycję – jednym z założycieli włoskiej partii faszystowskiej był bowiem jego ojciec.

W wieku lat 19 Galeazzo wziął udział w słynnym marszu na Rzym Mussoliniego, a jako 22-latek, po krótkiej przygodzie jako dziennikarz prasy faszystowskiej, dostał nominacje na konsula faszystowskich Włoch w Rio de Janeiro. Potem były placówki dyplomatyczne w Pekinie i Szanghaju.

Przepustką do wielkiej faszystowskiej polityki stało się małżeństwo hr. Ciano z Eddą Mussolini, córką duce. Zięć Mussoliniego w wieku 33 lat został ministrem spraw zagranicznych.

Zabawa w żołnierzyki

Inteligentny, cyniczny, żądny władzy Ciano zrazu optował za sojuszem teścia z Hitlerem i imperialną ekspansją Włoch – we włoskiej inwazji na Etiopię w latach 1935–36 Galeazzo wziął osobisty udział jako dowódca eskadry bombowców (ta wyprawa była zresztą w znacznej mierze propagandową hecą). Ciano ochoczo poparł zajęcie Albanii i atak na Grecję, ale już po podbiciu przez III Rzeszę Francji zaczął potajemnie dystansować się od polityki Hitlera.

Galeazzo Ciano w mundurze pilota (salutuje) wraz z Benito Mussolinim przeprowadzają inspekcję żołnierzy wyruszających na wojnę z Abisynią. Maj 1936.

Galeazzo Ciano w mundurze pilota (salutuje) wraz z Benito Mussolinim przeprowadzają inspekcję żołnierzy wyruszających na wojnę z Abisynią. Maj 1936.

I od wiernego führerowi swego teścia. W 1942 roku Ciano podjął próby tajnych rokowań pokojowych z aliantami, m.in. z pomocą polskich książąt Sapiehów. W lipcu następnego roku, podczas posiedzenia Wielkiej Rady Faszystowskiej, Ciano poparł wniosek Dino Grandiego, by odsunąć Mussoliniego od władzy.

Artykuł ukazał się także jako jeden z rozdziałów najnowszej książki Włodzimierza Kalickiego pt. „Zdarzyło się” (Znak Horyzont 2014).

Artykuł ukazał się także jako jeden z rozdziałów najnowszej książki Włodzimierza Kalickiego pt. „Zdarzyło się” (Znak Horyzont 2014).

Uwięzionego Mussoliniego uwolnili jednak niemieccy spadochroniarze, zaś Ciano, który nie zdawał sobie sprawy, jak bardzo jest we Włoszech znienawidzony, zagrożony aresztowaniem przez nowy włoski rząd marszałka Badoglio, uciekł z rodziną do III Rzeszy. Hitler jednak zgodził się wydać Ciano włoskim faszystom rządzącym jeszcze z łaski Niemiec na północy Włoch.

Poprzedniego dnia, po pokazowym procesie, Ciano i czterej inni byli faszystowscy hierarchowie, sędziwy De Bono, Marinelli, Gottardi i Pareschi, oskarżeni przez swych dawnych kamratów o zdradę, zostali skazani na śmierć.

Chwila prawdy

Krótko po dziewiątej rano na korytarzu pojawia się kilku włoskich cywilów i funkcjonariuszy policji. Policjanci skuwają kajdankami ręce skazanych. Idą gęsiego, za spowiednikiem Wielkiej Rady Faszystowskiej Don Chiotem, w stronę bramy wyjazdowej.

Jest zimo, mglisto, na bruku leży gruba warstwa szronu. Ulice Werony są puste. Ciężarówka wyjeżdża przez starą miejską bramę Porta Catena i zatrzymuje się przy strzelnicy fortu Procolo. Spomiędzy resztek śniegu sterczą badyle zeschłych chwastów.

Początkowo Ciano (z prawej) optował za sojuszem włosko-niemieckim. Dosyć szybko jednak zmienił zdanie.

Początkowo Ciano (z prawej) optował za sojuszem włosko-niemieckim. Dosyć szybko jednak zmienił zdanie.

Pierwszy schodzi z paki marszałek De Bono. Jest tylko w garniturze i czarnym kapeluszu, lekko drży z chłodu. Jako drugi zeskakuje na trawę Ciano. W długim, jasnobeżowym płaszczu i jasnym kapeluszu wygląda bardzo elegancko. Po nim wysiada pozostała trójka skazańców. Marinelli nie jest w stanie opanować się, z nerwów dygoce, nogi odmawiają mu posłuszeństwa. Policjanci wloką go za ręce na miejsce egzekucji.

W obniżeniu terenu, przed niewysokim ziemnym wałem pełniącym rolę kulochwytu, za którym stoi mur strzelnicy, ustawiono stare, chybocące się krzesła – oparciami w stronę muru.

Kilkanaście kroków przed krzesłami stoi trzydziestu włoskich policjantów w krótkich, zimowych, zielonych kurtkach i czarnych czapkach. Dowodzi nimi szef faszystowskiej policji w Weronie Nicola Furlotti. Tuż po I wojnie światowej był jednym z założycieli Czarnych Koszul, paramilitarnych bojówek Mussoliniego, ale potem, w latach 20., popadł w niełaskę i powrócił do gry dopiero teraz, w dniach rozpadu faszystowskiego reżymu.

Ten artykuł ma więcej niż jedną stronę. Wybierz poniżej kolejną, by czytać dalej.

Strony: 1 2

Powiedz innym co myślisz:

Włodzimierz Kalicki - Dziennikarz związany z "Gazetą Wyborczą" od jej pierwszego numeru. Zyskał sławę jako dociekliwy tropiciel dzieł sztuki zrabowanych przez nazistów w czasie drugiej wojny światowej. Ogłosił m.in.: „W domu smoka” (1998), „Powrót do Sulejówka” (2001), „Ostatni jeniec wielkiej wojny” (2002). Jest laureatem prestiżowych nagród: „Polskiego Pulitzera” za cykl reportaży z Chin (1998) oraz Grand Press (2000) w kategorii „dziennikarstwo śledcze”. Za cykl artykułów o pojednaniu polsko-niemieckim otrzymał główną Polsko-Niemiecką Nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich (1997).

Okupacja
Komentarze do artykułu (3)
  1. „W 1942 roku Ciano podjął próby tajnych rokowań pokojowych z aliantami, m.in. z pomocą polskich książąt Sapiehów. W lipcu zeszłego roku, podczas posiedzenia Wielkiej Rady Faszystowskiej, Ciano poparł wniosek Dino Grandiego, by odsunąć Mussoliniego od władzy. Uwięzionego Mussoliniego uwolnili jednak niemieccy spadochroniarze…”

    Zeszłego roku, to raczej nie, nie przypominam sobie, a 2015 jeszcze dobrze pamiętam… A jeśli to miało oznaczać poprzedni rok, do wspomnianego – czyli 1941, to też raczej nie, bo Wielka Rada podjęła decyzję o uwięzieniu Duce w lipcu ale 1943, uffff….

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

German-soldiers-eat-enjoying-ice-cream-Brussels-17-May-1940__-340x177
podczas II wojny światowej Niemcy nazywali okupowany przez siebie Paryż „miastem bez spojrzenia”? Francuzi woleli udawać, że nie widzą okupantów, aby zachować pozory normalnego życia.

mini3
… według obliczeń Teresy Prekerowej, odznaczone medalem Sprawiedliwej Wśród Narodów Świata, dzięki bezpośredniej pomocy Polaków wojnę przeżyło od trzydziestu do sześćdziesięciu tysięcy Żydów?

Bartoszewski-miniatura-2
Władysław Bartoszewski nie wyszedł z Auschwitz dzięki wstawiennictwu siostry-żony SS-mana, bo tak naprawdę… był jedynakiem? Opowieść o niemieckim szwagrze to jedno z kłamstw, powielanych w Internecie.