Damy - empik

Tadeusz Dzierzbicki. Zamachowiec-samobójca na usługach Piłsudskiego

Autor: | 22 września 2014 | 14,889 odsłon

Polacy również mieli swojego terrorystę-samobójcę.Potężna eksplozja rozdziera powietrze. Wszędzie fruwają kawałki szkła oraz rozerwane na drzazgi meble, kalecząc gości cukierni. Na ziemi leży czterech martwych mężczyzn oraz kilkunastu wijących się z bólu rannych. Nie, to nie kolejny zamach w Bagdadzie czy Kabulu, ale pokłosie akcji jedynego terrorysty-samobójcy spod sztandaru PPS.

Był piękny poranek 19 maja 1905 roku kiedy Tadeusz Dzierzbicki opuścił swoje mieszkanie. Pod pachą niósł niewinnie wyglądające pudełko czekoladek. Jego zawartość była jednak śmiercionośna. Znajdowała się w nim kilkukilogramowa bomba, mająca posłużyć do wysłania w zaświaty warszawskiego generał-gubernatora Konstantina Maksymowicza. Przygotowywany od dawna plan zamachu na carskiego oficjela wydawał się idealny, ale wszystko poszło nie tak.

Szpicle, wszędzie szpicle

Członkowie Organizacji Bojowej PPS (przeczytaj więcej o polskich rewolucjonistach w innym artykule!) przez wiele tygodni obserwowali każdy krok niezwykle ostrożnego generała. Starali się jak najdokładniej poznać jego zwyczaje. W końcu doszli do wniosku, że najlepiej dokonać ataku, gdy Rosjanin będzie jechał z Belwederu na niedzielne nabożeństwo w cerkwi znajdującej się na rogu ulic Długiej i Miodowej.

Tadesz Dzierzbicki. Terrorysta-samobójca spod znaku PPS.

Tadesz Dzierzbicki. Terrorysta-samobójca spod znaku PPS.

Na wykonawcę zamachu zgłosił się Tadeusz Dzierzbicki. Niedawno przybyły z Paryża inżynier, prowadzący partyjne laboratorium produkujące bomby.

Był to – jak wspominał cytowany w książce Wojciecha Lady „Polscy terroryści” jeden z członków PPS: Chłopak niezwykłych zdolności, zapalona głowa, pełna pomysłów, a energia i wola ze stali. Niestety, kilka miesięcy wcześniej kozacy zastrzelili jego brata i teraz pałał jedynie chęcią zemsty.

Zgodnie z planem Dzierzbicki miał spokojnie czekać na swoją ofiarę w ogródku cukierni przy ulicy Miodowej 4. Zakładano, że gdy powóz z Maksymowiczem dotrze do tego miejsca nasz bohater rzuci w niego bombą, a następnie ulotni się w zamieszaniu, które powstanie po eksplozji. W razie jakichkolwiek kłopotów miała udzielić mu wsparcia grupy osłonowa, złożona z doświadczonych bojowców pod dowództwem Bronisława Żukowskiego.

Na papierze wszystko wyglądało pięknie, ale rzeczywistość boleśnie zweryfikowała ambitne założenia członków PPS. Nie przypuszczali bowiem, że w ich szeregach zagnieździł się prowokator carskiej Ochrany. Gdy tylko dowiedział się o planowanej dużej akcji socjalistów doniósł o wszystkim swoim zwierzchnikom.

W trakcie rewolucji 1905 roku PPS postawiła na terror jako skuteczną metodę walki z caratem.

W trakcie rewolucji 1905 roku PPS postawiła na terror jako skuteczną metodę walki z caratem.

Funkcjonariusze Ochrany, co prawda nie wiedzieli kto ma być celem, ale błyskawicznie domyślili się, że musi chodzić o generała-gubernatora Maksymowicza. Postanowili niezwłocznie przystąpić do działań na szeroką skalę.

Lepiej zginąć niż dać się pojmać

Na ulice Warszawy ruszyły setki agentów i zwykłych policjantów, których jedynym zadaniem było schwytanie zamachowca. Na szczęście dla Dzierzbickiego siły porządkowe nie dysponowały jego rysopisem, dlatego niczego nieświadomy bojowiec spokojnie dotarł na wyznaczone miejsce.

Artykuł powstał w oparciu m.in. o książkę „Polscy terroryści” Wojciecha Lady (Znak Horyzont 2014).

Artykuł powstał w oparciu m.in. o książkę „Polscy terroryści” Wojciecha Lady (Znak Horyzont 2014).

Tam fortuna się od niego odwróciła. Jego nerwowe zachowanie wzbudziło podejrzenia współpracującego z Ochraną księdza, który wskazał młodego inżyniera carskim wywiadowcom.

Do stolika przy których siedział Dzierzbicki podeszło natychmiast dwóch tajniaków żądając, aby ten poszedł z nimi. Teraz wszystko potoczyło się błyskawicznie. Tak to zapamiętał – cytowany w książce Wojciech Lady – warszawski dziennikarz Kazimierz Pollak, który był przypadkowym świadkiem całego zdarzenia:

Wtedy dał się słyszeć głuchy odgłos strąconej ze stolika paczki, a następnie wstrząsnął powietrzem straszliwy huk – kłęby dymu objęły werandę cukierni i część ulicy. Gdy dym zaczął się rozsnuwać ludzie ujrzeli wśród poszarpanego żelastwa i odłamków szkła trzy trupy z porozrywanymi brzuchami.

Były to strzępy zwłok zamachowca i dwóch śledzących go agentów. Na ulicy zasypanej odłamkami szkła leżały zwłoki czwartego mężczyzny, a kilkanaście ciężko rannych osób jęczało na chodniku.

Zdjęcie przedstawiające skutki samobójczego zamachu Tadeusza Dzierzbickiego na ulicy Miodowej.

Zdjęcie przedstawiające skutki samobójczego zamachu Tadeusza Dzierzbickiego na ulicy Miodowej.

Tak oto Tadeusz Dzierzbicki nie dał się wziąć żywcem i został jedynym w burzliwiej historii Polskiej Partii Socjalistycznej terrorystą-samobójcą. W ręce Ochrany wpadł za to Żukowski, który został potwornie skatowany w odwecie za śmierć dwóch agentów.

A co do niedoszłej ofiary zamachu, to Konstantin Maksymowicz tak się przeraził, że zaszył się w twierdzy Zegrze i nie ruszał się z niej na krok. Po kilku miesiącach tchórzliwy generał-gubernator został odwołany ze swojego stanowiska. Tak więc w pewnym sensie zamach się udał.

Źródła:

  1. Wojciech Lada, Polscy terroryści, Znak Horyzont, 2014.
  2. Włodzimierz Kalicki, Zdarzyło się, Znak Horyzont, 2014.
  3. Władysław Pobóg-Malinowsk, Najnowsza historia polityczna Polski: 1864-1914, t. 2, Gryf 1963.

Kup książkę (dużo taniej niż inni):

Powiedz innym co myślisz:

Rafał KuzakRafał Kuzak - Magister historii, fan muzyki rockowej i dobrej książki. Współautor "Wielkiej Księgi Armii Krajowej". Autor ponad stu artykułów poświęconych głównie przedwojennej Polsce i II wojnie światowej. Obecny zastępca redaktora naczelnego „Ciekawostek historycznych”. Więcej informacji o autorze.

Czytasz artykuł z epoki: , . Oznaczyliśmy go kategoriami: Kontrowersje, Postacie historyczne, Wszystkie artykuły, Zapomniane postacie.
Okupacja
Komentarze do artykułu (11)
  1. Ciekawy tekst i to bez przegięć stylistycznych typowych dla niektórych innych autorów.

    Mam tylko uwagę „merytoryczną” – czy można mówić o „tchórzliwym gubernatorze”, skoro o mało nie został zabity w realnym zamachu. Tchórzliwość to nadmierna reakcja na zagrożenie, a w tym przypadku ta reakcja wydawała się dość racjonalna.

    • Dziękuję za komentarz :). A co do tchórzliwości. Oczywiście można się zgodzić z tym, że Maksymowicz faktycznie miał się czego obawiać, ale odwagą też na pewno nie grzeszył, co zresztą potwierdził car odwołując go ze stanowiska. Jego następca (na niego również przeprowadzono kilka zamachów) wypadał pod tym względem znacznie lepiej i co najważniejsze nie uciekł z Warszawy.

    • Ja bym w żadnym wypadku Jana Krysta zamachowcem-samobójcą nie nazwał. Po pierwsze był on żołnierzem AK i wykonywał rozkaz. Po drugie w wyniku jego akcji nie ucierpieli żadni cywile. Po trzecie dowództwo AK dało mu osłonę, na wypadek, gdyby udało mu się jednak uciec.

  2. W 1865 r. ostatnią grupę powstańców pod D
    dowództwem Brzóski na Podlasiu(Łuków- Węgrów-Siedlce) wydał carskiej ochranie biskup siedlecki.
    Dzierzbickiego,Żukowskiego i in. bojowników PPS sypał dla ochrany ruskiej -ksiądz ,kapuś, szpicel…
    A przecież już w czasach Insurekcji Kosciuszkowskiej warszawiacy musieli powiesić na latarniach kilku biskupów- szpicli carskich, sprzedawczyków Ojczyzny za ruble…
    Tak jest do dzisiaj.
    Światły Polak do zadnej tajemnicy katabasa nie dopuści, bo to sprzedawczyk!

    • Ale przecież nikt nie twierdzi, że chciał on zabić generał-gubernatora i zginać razem z nim. Samobójczy zamach i jego powodzenie dotyczy agentów ochrany, którzy chcieli go aresztować. Dzierzbicki rzucając bombę wiedział, że sam musi zginąć, a pewnie przy okazji zginą też niewinni cywile a mimo to zdecydował się na ten krok. Dlatego można go nazwać terrorystą-samobójcą.

  3. Wybrane komentarze do art. z portalu Wykop.pl //www.wykop.pl/link/2169834/polski-zamachowiec-samobojca-jedyny-ktoremu-sie-udalo/:

    JudaszIsCariot: powiem tak. Guzik prawda. Naszych terrorystów było dużo, dużo więcej. Bezdany, Pałac Namiestnikowski, Czołgosz, Herszel Grynszpan i tak dalej i tak dalej. Także zaczynaliśmy jako terroryści, kiedy taliby wstawały dopiero z kolan od kóz :P

    losiul: @JudaszIsCariot: a Xavras Wyzryn? ; )

    histeryk_13: @JudaszIsCariot: Ależ oczywiście, że Polacy są ojcami nowoczesnego terroryzmu. Jednak terroryści-samobójcy to już zupełnie inna bajka. W tym względzie nie mamy (na szczęście) się czym pochwalić.

    JudaszIsCariot: @histeryk_13: mamy :D a zamach na cara? :D

    histeryk_13: @JudaszIsCariot: Ten zamach nie był raczej z założenia samobójczy.

    kuba70: @JudaszIsCariot: Unabomber- Kaczynski.

    JudaszIsCariot: @histeryk_13: Ostatecznie udowodniono, że wiedząc, iż może ranić inne osoby i sam zginąć – podjął próbę. Więc był colo-terrorica ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    @kuba70: no dobra, unabomber nie chciał się wysadzić. On podkładał bomby, rozsyłał, ale sam zbyt cenił siebie.

    WykopywaczTresciRozmaitych: Ciekawostki historyczne o których mało mówi się w szkołach są zawsze dobre :)

    bartez: Ksiądz współpracował z Ochraną? Hmmm… ciekawe.

    Breaux: @bartez: Może prawosławny?

    bartez: @Breaux: raczej niesławny

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

Nixon2
…postać Imperatora w „Gwiezdnych Wojnach” wzorowana była na prezydencie USA Richardzie Nixonie? To nie jedyna inspiracja czasami wojny wietnamskiej. Imperium symbolizowało Stany Zjednoczone, a Ewokowie reprezentowali Wietkong.


…kpt. Piotrowski, jeden z zabójców Jerzego Popiełuszki, miał kontakty z oficerami KGB? To nie jedyny trop wskazujący na to, że zlecenie zamordowania księdza wyszło z Łubianki.

estrees
…renesansowe francuskie dwórki wiedziały, jak się zabawić? Podczas jednej z inspekcji w komnatach dam dworu znaleziono ogromne sztuczne fallusy. Wiele na pozornie cnotliwych panien prowadziło też bujne życie seksualne bez udziału mężczyzn.