Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Seryjny morderca w nazistowskim Berlinie [18+]

Wieje grozą? Powinno...Wraz z niemieckim atakiem na Polskę 1 września 1939 r. w stolicy Trzeciej Rzeszy wprowadzono całkowite nocne zaciemnienie miasta. Zarządzenie miało uchronić Berlin przed skutkami nocnych nalotów, ale spowodowało więcej szkód niż pożytku. Lawinowo wzrosła liczba śmiertelnych wypadków drogowych i kolejowych, a egipskie ciemności stały się prawdziwym rajem dla przestępców. Na sytuacji skorzystał nawet pewien… seryjny zabójca.

Jesienią 1940 roku – a więc niedługo po triumfalnym zakończeniu niemieckiej kampanii we Francji – we Friedrichsfelde na wschodnich przedmieściach Berlina odnaleziono ciało niejakiej Gerdy Ditter. Dwudziestoletnia matka dwójki dzieci została uduszona a następnie ugodzona kilkukrotnie nożem w szyję we własnym domu. Potworna zbrodnia wstrząsnęła miastem.

Szok był tym większy, że niektórzy szybko połączyli makabryczną zbrodnię z wydarzeniami z poprzednich kilku miesięcy, kiedy to w tej samej okolicy zaatakowano pięć innych kobiet. Trzy z nich zostały pchnięte nożem, jedną pobito do nieprzytomności, zaś ostatnią uduszono i wypchnięto z pociągu szybkiej kolei miejskiej S-Bahn.

W takiej scenerii berliński zwyrodnialec czuł się jak ryba w wodzie... Na fotografii pierwszy pociąg berlińskiej S-Bahn.

W takiej scenerii berliński zwyrodnialec czuł się jak ryba w wodzie… Na fotografii pierwszy pociąg berlińskiej S-Bahn.

Morderca z S-Bahn

Początkowo berlińska policja była bezradna. Ataków dokonano w nocy, a z racji całkowitego zaciemnienia miasta nikt nie był w stanie podać jakiegokolwiek rysopisu podejrzanego. W tej sytuacji śledczym nie pozostawało nic innego, jak tylko czekać na kolejny ruch zwyrodnialca. Nastąpił on dopiero po miesiącu – dokładnie zaś 4 listopada.

Tym razem ofiarą była trzydziestoletnia kobieta jadąca w pociągu do Köpenick – wysuniętej najdalej na południowy-wschód dzielnicy Berlina. Anonimowy psychopata uderzył ją w głowę i wyrzucił z pędzącego wagonu. Mimo tych „starań” pasażerka przeżyła i zeznała, że sprawca miał na sobie mundur kolejarza. Dodatkowo śledczy odnaleźli w sąsiednim wagonie narzędzie niedoszłej zbrodni: ołowianą rurkę.

Wszystko to jednak nie wystarczyło, by wpaść na trop poszukiwanego, który zaatakował raz jeszcze, po kolejnym miesiącu. 4 grudnia pojawiły się dwie nowe ofiary złowieszczego kolejarza. Pierwszą z nich była dziewiętnastoletnia Irmgard Frese, którą wczesnym rankiem odnaleziono nieprzytomną nieopodal torów kolejowych w Karlshorst. Została uderzona tępym narzędziem w głowę, a następnie zgwałcona.

Na przełomie 1940 i 1941 r. mieszkańcy Berlina znacznie bardziej bali się grasującego psychopaty niż alianckich nalotów.

Na przełomie 1940 i 1941 r. mieszkańcy Berlina znacznie bardziej bali się grasującego psychopaty niż alianckich nalotów.

Kobietę przewieziono do szpitala, gdzie jednak po kilku godzinach zmarła, nie odzyskawszy świadomości. Jeszcze dobrze nie wysechł atrament w policyjnym raporcie z miejsca zbrodni, gdy ledwie 500 metrów dalej trafiono na kolejne zwłoki. Dwudziestosześcioletnia pielęgniarka Elfriede Frank, leżała przy torach w Rummelsburgu. Podobnie jak jedna z poprzednich ofiar, została ona wyrzucona z pociągu, w wyniku czego doznała pęknięcia czaszki.

Berlińskim śledczym grunt powoli zaczynał palić się pod nogami, a sprawca zdawał się być nieuchwytny, pozostawiając za sobą tylko następne ciała. W grudniu uderzył jeszcze dwukrotnie.

Czy wiesz, że ...

...Stalin flirtował w sposób nieśmiały i niezręczny? Aktorkę, która mu się podobała, adorował podczas kolacji, rzucając w nią kulkami z chleba.

...niemiecki generał Friedrich Paulus, wzięty w sowiecką niewolę pod Stalingradem, w procesach norymberskich wziął udział jak świadek oskarżenia? Jego przyjazd wzbudził dużo emocji. Kiedy siedzący na ławie oskarżonych Hermann Göring zobaczył go na sali rozpraw, z wściekłością nazwał go „brudną świnią”.

…w sowieckich łagrach więźniowie kryminalni mieli zwyczaj grania w karty o wybrane przez siebie kobiety? Zwycięzca mógł zrobić ze swoją wygraną dosłownie wszystko, niezależnie od jej własnej woli.

Komentarze (16)

  1. Członek redakcji | Autor publikacji | Rafał Kuzak Odpowiedz

    @Halski: Dzięki, ale w dużej mierze to zasługa samej książki Moorhouse’a. Jedna z ciekawszych jakie czytałem w ostatnim czasie, naprawdę warto po nią sięgnąć.

  2. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z serwisu wykop.pl (//www.wykop.pl/link/916139/seryjny-morderca-w-nazistowskim-berlinie/):

    Jabby:
    Dziwne że śladem innych sobie podobnych zwyrodnialców nie wstąpił do SS.

    histeryk_13:
    @Jabby: Był w SA, kto wie może później zdecydowałby się dołączyć do SS, złapano go w początkowej fazie wojny.

    neib1:
    @histeryk_13: SA to były brutalne i prymitywne bojówki szczególnie blisko związane z Hitlerem w początkowej fazie jego dochodzenia do władzy, więc gościu pasował tam jak ulał. Zwyrodnialcy z SA byli na tyle poryci, że fuhrer musiał ich w końcu trochę odsunąć, bo źle działali na jego PR.

    ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy:
    „Nie chodzi tu o morderców z urzędu typu Hitler,Goring czy inny faszystowski dygnitarz,a o zwyrodnialca który lubił sobie pozabijać…”

    Przecież Goring był właśnie zwyrodnialcem, który lubił sobie pozabijać.
    Natomiast ten morderca, skoro zabijał Niemców, dla nas, Polaków, jest bohaterem.

    FLOLPROBA:
    Po 6 dniach przesłuchań każdy by się przyznał. Ale ze zbrodnie już się nie powtorzyly a przynajmniej nic o tym nie wspomniano to trzeba wierzyć ze to był jednak on.

    histeryk_13:
    @FLOLPROBA: Bo ja wiem. Gdyby szukano kozła ofiarnego raczej nie wybrano by członka NSDAP i SA. W tym wypadku wygląda na to, że jednak to Ogorzow był „mordercą z S-Bahn”

    histeryk_13:
    Facet naprawdę był niezłym psychopatą. „Ciekawa” był też jego linia obrony,

    DawidWarsaw:
    Przy takim temacie kojarzy mi się psychiatryzacja przestępstw. Kiedyś pojmany taki morderca trafiał na szubienicę lub do więzienia, a dziś? Dziś postępuje psychiatryzacja przestępstw i psychiatria coraz to szerszą rzeszę społeczeństwa przekonuje, że taki przestępca jest chory. Nie ma dowodów, że ten morderca jest chory neurologicznie, a jednak unika on poniesienia normalnej sprawiedliwej i niosącej „nauczkę” kary. Zamiast tego władzę do decydowania o losie takiego przestępcy, powierza się psychiatrom, którzy subiektywnie na zasadzie „widzimisie” decydują czy taki przestępca jest poczytalny czy nie poczytalny. Przy tym kierują się logiką, że przecież ktoś kto popełnił taki czyn nie może być normalny, więc jest chory. :/ Przemilcza się natomiast fakt braku jakichkolwiek dowodów na chorobę neurologiczną…

    koszernyrozum:
    Ogorzow… bardzo niemieckie nazwisko.

    • Ciotka Odpowiedz

      @DawidWarsaw

      Psychiatryzacja morderstw jak to nazywasz dalece nie zawsze chroni przed kara.
      Spojrz chocby na sadownictwo brytyjskie: choc od dawna istnieje tu „guilty but insane”, to by uniknac kary morderca musi zupelnie nie zdawac sobie sprawy z tego co robi, jakies „zaklocenia” moga tylko kare ciut zlagodzic, co w istocie oznacza odsiadke w specjalnym wiezieniu dla „kryminalnych wariatow” – warunki niby nieco lepsze, ale za to super strzezone. I moze to oznaczac dozywocie nawet po zakonczeniu kary, co pozwala uniknac takiego problemu, jaki mieliscie z Tyminskim.
      Zreszta w czasach, gdy istniala w UK kara smierci moze i lepiej bylo dla takiego „guilty but insane” zostac fachowo powieszonym przez Pierrepointa, nizli dozywotnio meczyc sie w brytyjskim psychiatryku – te mialy koszmarna slawe…

  3. Znafca Odpowiedz

    A czy są dokładniejsze dane o tym typku?Np. data urodzenia,pochodzenie (bo nazwisko nietypowe jak na Niemca) itd..

  4. Członek redakcji | Kamil Janicki Odpowiedz

    Znafco,

    Poświęcono mu przynajmniej kilka książek, np.:

    A Serial Killer in Nazi Berlin: The Chilling True Story of the S-Bahn Murderer, Scott Andrew Selby, Berkley Books, 2014.

  5. Członek redakcji | Autor publikacji | Redakcja Odpowiedz

    Komentarze z naszego profilu na Fb http://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne:

    Dariusz W.: Tu sie zgadzam w 1940 roku grasowal seryjny morderca po calej Polsce -to bylo 80 mln NIEMCOW to Oni byli seryjnymi Mordercami !!!

    Woj L.: To zadanie dla Eberhardta Mocka, najlepszego funkcjonariusza śledczego policji w Breslau.

    Konrad A S.: Widocznie poczuł się oszukany jak mu się żona bardzo roztyła i w ten sposób mścił się.
    Ciekawe czy swoje wybranki zjadał albo chociaż nadgryzał?

    Ciekawostki historyczne: Nic nam na ten temat nie wiadomo.

  6. pedro Odpowiedz

    Kolejna ciekawostaka: Mało kto wie ale A. Hitler zanim został fuhrerem był już mordercą. Adolf dopuścił się własnoręcznego morderstwa na swojej krewnej. Z tego co mi świta swojej kuzynce i kochance ale nie jestem pewien, kto zainteresowany ten znajdzie :D A może dałem fajny temat na artykuł dla redakcji :p

    • Ciotka Odpowiedz

      Z tego co wiem, kuzynka (a dokladnie siostrzenica) i kochanka Adolfa byla Geri, gdy ponoc lekko dewiacyjny romans sie zaczal byla jeszcze nastolatka. Popelnila ponoc samobojstwo; cos mi swita ze z broni Hitlera – moze to stad ta plotka?

  7. ms Odpowiedz

    Z tą gilotyną to coś nie tak. Przecież ostatnią osobą zgilotynowaną w Niemczech była Renate von Natzmer, szpiegująca na rzecz polskiego agenta Sosnowskiego

  8. Erwin L Odpowiedz

    17 sierpnia 1942 Air Force przeprowadziło pierwszy nalot w Europie. Wiec czego się mieli bać nocnych nalotów Wielkiej Brytanii, które były mało celne. W dzień bombardować nie mogli bo ponosili za duże straty a w nocy było ciężko ustalić położenie celu.

  9. Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z profilu „Historia jakiej nie poznasz w szkole”
    http://www.facebook.com/historiajakiejniepoznasz/posts/1482950008664392

    Mariusz B.:
    Do kilku kolejnych napadów doszło w wagonach S-Bahnów (kolejka miejska) policja przypuszczała, że morderca może być związany z koleją lub często podróżuje tym środkiem komunikacji. Na początku do nocnych S-Bahnów podrzucano przynętę w postaci policjantów (kripo) w damskim przebraniu. Zapewne dzięki tym środkom nadzwyczajnym, zabójca który wcześniej zaatakował pięciokrotnie na przestrzeni ledwie miesiąca teraz dawał o sobie znać o wiele rzadziej.
    Wzmożona ostrożność mordercy potwierdziła się tym, że następny i ostatni jak się okazało atak wydarzył się po upływie aż pięciu miesięcy. Morderca zmienił sposób działania, nie atakował w pociągach ale powrócił do swojej starej metody czyli napaści na kobiety na działkach Fredrichsfelde. Kripo miało pewien dowód, a mianowicie odcisk buta na gumowej podeszwie. Wreszcie przesłuchano pracowników kolei i wytypowano ośmiu podejrzanych. Jednym z nich był 29-letni zastępca nastawniczego Paul Ogorzow. Podczas pierwszego przesłuchania Ogorzow wywarł na śledczych pozytywne wrażenie- był pewny siebie i spójny w zeznaniach, był również członkiem partii nazistowskiej oraz oddziałów SA. W toku śledztwa jego nazwisko wciąż jednak powracało. 12 lipca 1941 Ogorzow został zatrzymany i ponownie poddany przesłuchaniu. Sprawdzono jego alibi, zebrano wyniki ekspertyzy sądowej i porównano odciski podeszwy. 6 dni pózniej Ogorzow przyznał się do ośmiu zabójstw sześciu usiłowań morderstwa i trzydziestu jeden innych przypadków napastowania seksualnego.
    25 lipca 1941 o świcie Paul Ogorzow został zgilotynowany w więzieniu Plotzense.

    Mati D.:
    Niemieckie wojsko było bynajmniej bardziej moralne i ucywilizowane w porównaniu do naszych prymitywnych ” braci iwanów”
    Marta T.:
    Jeśli cywilizowanym nazwać wymordowanie w obozach zagłady tylu ludzi. Powiedz to im rodzinom
    Miroslaw B.:
    Moralne niemieckie wojsko. Niezły oksymoron.
    Mariusz K.:
    Pilecki ostatnie słowa do żony- przy tym co zrobili mi ubecy i nkwd Auschwitz to była igraszka. I w niemieckiej armii było trochę moralności za to w sowieckiej ani troszkę przykro mi Marto z powodu rodzin zabitych ale np. brata mojego dziadka zatłukł Urząd Bezpieczeństwa Publicznego ot amnestia dla AK szkoda słów dziadek zawsze twierdził że mniej by bolało gdy by Niemiec zabił a nie rodak

  10. the Odpowiedz

    Takie mam pytanko, czy już nie ma ciekawostek historycznych niepowiązanych przypadkowo z najświezszymi publikacjami?

  11. FJ Odpowiedz

    „Wszelako nawet w rządzonych przez Hitlera Niemczech mu to nie pomogło.” Oj, nie do końca „wyszło” Autorowi to zdanie (zwłaszcza, oczywiście, fragment „mu to nie pomogło”).

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.