Ciekawostki Historyczne
Starożytność

Hatszepsut: faraonka, której nie udało się wymazać z historii

Hatszepsut, jedna z najbardziej niezwykłych postaci starożytnego Egiptu, nie tylko przejęła władzę w świecie zdominowanym przez mężczyzn, ale też na nowo zdefiniowała, czym jest królowanie. Choć po jej śmierci próbowano wymazać ją z historii, jej osiągnięcia – monumentalne budowle, stabilne państwo i śmiała wizja władzy – przetrwały tysiąclecia, stając się świadectwem politycznej siły i wyjątkowej sprawczości kobiety w antycznym świecie.

Tekst stanowi fragment książki Tomasza Bonka „Egipt. Śladami starożytnych królowych i ich polskich odkrywców”, Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2026.

Kobieta, która została królem

Hatszepsut jest według egiptologa Jamesa Henryego Breasteda „pierwszą wielką kobietą w antycznej historii, o której wiemy”. Pod pewnymi względami jej panowanie postrzegano jako sprzeciw wobec patriarchalnego systemu jej czasów. Rządziła jako regentka w imieniu „syna” (jak to bywało wcześniej), który nie był jej synem, sprzeciwiając się systemowi, który pozwalał matkom rządzić w imieniu tylko swoich biologicznych dzieci. Wykorzystała swoje panowanie do stworzenia kobiecego królestwa, budując rozległe świątynie, aby zapisać się na zawsze na kartach historii, a że władała długo, społeczeństwo przyzwyczaiło się do kobiety w tak potężnej roli.

Nie byłoby to jednak możliwe, gdyby nie sprzyjające kręgi powiązanych z nią osób i wewnętrzna polityka. Kara Cooney twierdzi, że Hatszepsut otrzymała władzę zasadniczo od elit, które nominalnie jej służyły, aby realizować własne interesy. Mogła zasiąść na tronie dzięki swojej wcześniejszej, udanej karierze arcykapłanki, a za jej rządów urzędnicy zyskali znaczną władzę i bogactwo.

fot.Néfermaât – Praca własna / CC BY-SA 2.5

Głowa posągu Hatszepsut znalezionego w Luksorze

Jak każdy egipski władca, już za życia Hatszepsut rozpoczęła budowę swojego grobowca. Nie będąc jeszcze królem, lecz Wielką Małżonką Królewską Thotmesa II, przygotowała dla siebie miejsce pochowku, ale nie było ono godne pierwszej osoby w państwie. Rozbudowała więc prawdopodobnie pierwszy wykuty w skałach Doliny Krollów grobowiec, znany dziś jako KV20, i kazała do niego przenieść najpierw ciało swojego ojca.

Przeczytaj także: Set vs Ozyrys, czyli jak braterska miłość wyglądać nie powinna

Skazana na zapomnienie

Najbardziej dramatyczny rozdział biografii Hatszepsut rozegrał się po jej śmierci. W licznych miejscach, które stworzyła w Deir el-Bahari czy Karnaku, ze ścian imię Hatszepsut zostało usunięte lub przerobione. Zniszczono jej wizerunki, oszpecono jej pomniki, a wiele jej osiągnięć przypisano innym królom. Jej kartusze były skuwane z kamiennych ścian. Przez długie lata powtarzano, że była to zemsta Thotmesa III, który po latach „cierpliwości” rozliczył uzurpatorkę. Tyle że, jak wynika z najnowszych ustaleń, o czym wspominał mi już krótko doktor Patryk Chudzik, to wymazywanie rozpoczęło się dopiero około czterdziestego drugiego roku panowania Thotmesa III. Nie od razu po jej śmierci. Ale dlaczego w ogóle nastąpiło? Hipotezy są trzy i nie muszą się wykluczać.

Według pierwszej wynikało to z potrzeby poświadczenia praw do tronu Amenhotepa II, syna Thotmesa III, który nie był bezspornym dziedzicem. Usunięcie Hatszepsut porządkowało drzewo dynastyczne.

Druga odwołuje się do rewizji ideologicznej – do powrotu jednoznacznie męskiej definicji władzy królewskiej.

Trzecia wynika ze swoistej „ekonomii kultu” – przeniesienie zasług inwestycyjnych na Thotmesa III i jego syna potęguje ich własne dokonania.

Ale te destrukcyjne działania były wybiórcze i „racjonalne”, choć z reguły systematyczne, bo ideologia była najważniejsza. Niekiedy jednak zachowywano imiona, na przykład jeśli ich zatarcie groziłoby zniszczeniem cennych elementów architektury. Zdarzało się też, że przerabiano wizerunki Hatszepsut na Thotmesa I, II, a czasem również III. Był to wynik gry pamięci, a nie furii.

Egiptolog Donald Redford również twierdzi, że nie wynikało to z nienawiści, lecz z politycznej konieczności wyrażania własnych przekonań. Zastanawia się: „Ale czy Thotmes III o Hatszepsut pamiętał? Tu i owdzie, w ciemnych zakamarkach świątyni lub grobowca, tam, gdzie nie sięgało żadne plebejskie spojrzenie, kartusz i postać „królowej” pozostawały nienaruszone… Nigdy więcej nie dostrzegło ich pospolite oko, ale wciąż przekazywały kobiecie-królowi ciepło i bojaźń boskiej obecności”.

Archeolożka Joyce Tyldesley twierdzi natomiast, że Thotmes III mógł nakazać zmianę lub zniszczenie publicznych pomników wzniesionych ku czci Hatszepsut i zapisków jej osiągnięć, aby umieścić ją na niższej pozycji współregentki, co by oznaczało, że sukcesja królewska przebiegała bezpośrednio od Thotmesa I do Thotmesa III, bez udziału jego ciotki. Popierali to urzędnicy Thotmesa III, a ponieważ bliscy Hatszepsut albo już zmarli, albo ze względu na wiek nie byli obecni w życiu publicznym, sprzeciw wobec tego był niewielki.

fot.Andrea Piroddi / CC BY-SA 3.0

Kolumnadowy projekt świątyni grobowej Hatszepsut

Wymazywanie imienia Hatszepsut przez jej następców, niezależnie od prawdziwego powodu, niemal doprowadziło do jej zupełnego zniknięcia z egipskich źródeł archeologicznych i pisemnych. Kiedy dziewiętnastowieczni egiptolodzy zaczęli interpretować teksty na ścianach świątyni w Deir el-Bahari, ilustrowane wizerunkami dwóch pozornie męskich królów, ich tłumaczenia nie miały sensu. Jean-Francois Champollion, który na podstawie inskrypcji zapisanych na tak zwanym Kamieniu z Rosetty pierwszy rozszyfrował hieroglify, napisał w swoim dzienniku z wyprawy nad Nil:

Jeśli byłem nieco zaskoczony, widząc tutaj, jak gdzie indziej, w całej świątyni, słynnego Moerisa [Thotmesa III], ozdobionego wszystkimi insygniami królewskimi, ustępującego miejsca tej Amenenthe [Hatszepsut], której imienia możemy na próżno szukać na królewskich listach, to jeszcze bardziej się zdumiałem, czytając inskrypcje i odkrywając, że wszędzie tam, gdzie mowa była o tym brodatym królu w zwyczajowym stroju faraonów, rzeczowniki i czasowniki były w rodzaju żeńskim, jakby chodziło o królową. Tę samą osobliwość znajdowałem wszędzie

Przeczytaj także: Kamień z Rosetty

Przez wiele lat pierwsi egiptolodzy nie mogli rozszyfrować tego niespotykanego dualizmu.

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Wymazana królowa powraca

W 1903 roku Howard Carter odkrył grobowiec KV60 w Dolinie Królów. Znalazł w nim dwie mumie kobiet: jedną zidentyfikowaną jako Sit-Re, mamkę Hatszepsut, a drugą nieznaną. Wiosną 2007 roku zwłoki zostały zabrane do laboratorium w Kairze przez Zahiego Hawassa, szefa Służby Starożytności, i przewiezione do Muzeum Egipskiego, aby tam przeprowadzić ich badania. Mumii tej brakowało zęba, a przestrzeń w szczęce idealnie pasowała do trzonowca Hatszepsut, znalezionego w skrzyni, w której złożono w grobie również wątrobę faraonki i opisano jej imieniem.

Na tej podstawie Hawass doszedł do wniosku, że z dużym prawdopodobieństwem jest to „zaginiona królowa”. Mumia i ząb mogłyby zostać poddane testowi DNA, aby sprawdzić, czy rzeczywiście należą do tej samej osoby, i potwierdzić tożsamość Hatszepsut, ale Hawass i muzeum kairskie odmówili wykonania tego badania, tłumacząc, że wymagałoby to zniszczenia zęba w celu pobrania DNA31. Jednak w 2011 roku ząb zidentyfikowano jako trzonowiec z żuchwy, podczas gdy mumii z KV60 brakowało zęba szczęki górnej, co podważa domniemaną identyfikację.

Naukowcom udało się wtedy ustalić, że zmarła najprawdopodobniej z powodu raka kości, wywołanego częstym stosowaniem maści zawierającej smołę, a w związku z tym kancerogenny benzo(a)piren, którą znaleziono wśród jej wyposażenia grobowego. Smarowała się nią, bo cierpiała na dziedziczną chorobę zapalną skóry.

fot.Vrangel1924 / CC BY-SA 4.0

Uważa się, że mumia KV60A jest mumią Hatszepsut

Hatszepsut nie pozostawiła nam listy swoich zwycięskich bitew, jak to robili inni wielcy egipscy królowie. Mamy za to spis tego, co udało jej się zbudować: obelisków i świątyń. Odkrywamy jej administracyjny i gospodarczy ład. Zapewniła ciągłość rządów, kiedy tron objął jej dwuletni pasierb.

Utrzymała spójność aparatu państwa. Rozbudowała gospodarkę świątynną, logistykę transportu materiałów budowlanych z odległych kamieniołomów, zainicjowała i sfinansowała dalekie wyprawy, stabilizowała nubijskie pogranicze. Zdefiniowała tebańską przestrzeń sakralną na stulecia. Jej świątynia stała się punktem odniesienia dla całego Nowego Państwa. Stworzyła język legitymizacji kobiety króla – teologię „boskich narodzin”. Jej rządy są jednym z najbardziej fascynujących case studies sprawczości kobiet w starożytnych systemach patriarchalnych. Nie udawała przy tym mężczyzny, lecz zmieniała reguły gry, pokazując, że definicje polityczne i religijne można renegocjować, jeśli ma się wystarczająco dużo kamienia, kadzidła, złota i potrafi dobrobytem przekonać do swojej idei kapłanów oraz wojsko.

„Czyniłam to z miłości dla mojego ojca Amona” – mówi do nas Hatszepsut w inskrypcjach, które kazała wykuć w swojej świątyni grobowej. I rzeczywiście: program budowlany jej rządów jest jedną z największych inwestycji sakralnych Nowego Państwa. Pozostawiła po sobie silne państwo i architekturę, która po trzech i poł tysiąca lat wciąż wygląda nowocześnie. Mówi się, że historia to walka o definicje, a jeśli tak, to Hatszepsut ją wygrywa: zdefiniowała swoją władzę tak szeroko, że nawet dłuta jej następców nie zdołały jej zawęzić.

Tekst stanowi fragment książki Tomasza Bonka „Egipt. Śladami starożytnych królowych i ich polskich odkrywców”, Wydawnictwo Znak Horyzont, Kraków 2026.

Zobacz również

Starożytność

Krwawa wendeta sióstr. Jak Kleopatra Tryfajna doprowadziła do upadku własnego rodu

Historia dynastii ptolemejskiej to nie tylko słynna Kleopatra VII, ale przede wszystkim stulecia bezwzględnej walki o władzę, w której więzy krwi nie miały żadnego znaczenia....

7 kwietnia 2026 | Autorzy: Herbert Gnaś

Starożytność

Kleopatry. Zapomniane królowe Egiptu

Najnowsza książka autora bestselleru Persowie. Epoka Wielkich Królów

1 kwietnia 2026 | Autorzy: Redakcja

Starożytność

Kazimierz Michałowski i misja niemożliwa. Polskie odkrycie w Egipcie, które wstrząsnęło światem nauki

Brak funduszy, braki sprzętowe i rotacja kadrowa – początki prac zespołu Kazimierza Michałowskiego w 1961 roku nie zapowiadały światowej sensacji. Mimo skrajnie trudnych warunków, polski...

31 marca 2026 | Autorzy: Herbert Gnaś

Starożytność

Set vs Ozyrys, czyli jak braterska miłość wyglądać nie powinna

Jak to się często mówi, z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciu. To powiedzenie mogliby potwierdzić nawet egipscy bogowie, na czele z Ozyrysem. Na jego...

25 marca 2026 | Autorzy: Herbert Gnaś

Starożytność

Egipt. Śladami zapomnianych królowych i ich polskich odkrywców

ŚLADAMI KOBIET, KTÓRE RZĄDZIŁY STAROŻYTNYM EGIPTEM

20 marca 2026 | Autorzy: Redakcja

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.