Ciekawostki Historyczne
Średniowiecze

Krucjata pełna błędów, czyli Ludwik IX w Egipcie

Wyruszając na krucjatę, pamiętaj, aby pozyskać sojuszników. A jeśli to się nie uda, przynajmniej poprowadź wyprawę we właściwym kierunku. Gdyby zaś obrana droga okazała się błędna, zadbaj przynajmniej o pieniądze na okup. Oto najważniejsze wnioski płynące z krucjaty Ludwika IX.

Artykuł powstał na podstawie książki Justine Firnhaber-Baker Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2026.

Miłe złego początki

W połowie XIII wieku Ludwik IX król Francji zapragnął zdobyć sławę krzyżowca. Na wyprawę postanowił zabrać nawet swoją żonę (być może dlatego, że nie do końca jej ufał). Nie zniechęcił go również brak wyraźnego wsparcia ze strony innych państw europejskich. Zgromadził jednak imponujące siły: około 2500 rycerzy, 5000 łuczników oraz 7500 piechurów wraz ze sługami i ciurami, a wszystko to przewoziło niemal 100 okrętów.

Wyprawa wyruszyła w sierpniu 1248 roku, by po drodze przezimować na Cyprze, gdzie wcześniej zgromadzono zapasy żywności i wina. Stamtąd, wzorem piątej krucjaty, skierowała się do Egiptu, uważanego wówczas za strategiczną bramę do Ziemi Świętej.

fot.El Greco / domena publiczna

Święty Ludwik król Francji, mal. El Greco

Pierwszym celem krzyżowców pod wodzą Ludwika IX miała stać się Damietta. 5 czerwca 1249 roku wylądowali na plażach w pobliżu miasta. Sam król brodził w wodzie po pachy, a jego ludzie poruszali się z trudem, ponieważ Francuzi nie zadbali o zabranie łodzi płaskodennych. Samo lądowanie okazało się jednak niemal całkowitym przeciwieństwem tego, które wieki później miało miejsce w Normandii – przebiegło praktycznie bez strat własnych. Również do Damietty krzyżowcy wkroczyli, nie napotykając oporu.

Templariusze twierdzili, że było to zasługą Bożej opatrzności. W rzeczywistości sukces wynikał jednak z chwilowej próżni politycznej w sułtanacie Ajjubidów, spowodowanej chorobą, a następnie śmiercią sułtana. Oczywiście Ludwik IX nie mógł wówczas o tym wiedzieć.

Jerozolima? Mam większe ambicje

Aby wykorzystać powodzenie, król Francji powinien był jak najszybciej opuścić Damiettę. Wkrótce miał bowiem rozpocząć się wylew Nilu, który znacząco ograniczyłby możliwości przemieszczania się krzyżowców. Ludwik IX wolał jednak poczekać na jednego ze swoich braci. Poza tym nie po to zabrał do Egiptu również sprzęt rolniczy, aby nie spróbować się tam osiedlić.

Choć przez pół roku bezczynności w Damietcie założył biskupstwo i ufortyfikował miasto, szansa na szybkie dalsze sukcesy, wynikające z efektu psychologicznego, przepadła bezpowrotnie.

W końcu francuski władca uznał, że czas ruszyć dalej. Pozostawało jednak pytanie: w jakim kierunku? Doradcy radzili, aby uderzyć na Aleksandrię, a następnie wymienić oba miasta na Jerozolimę. Ludwikowi IX najwyraźniej zamarzyło się jednak – na długo przed innym słynnym francuskim wodzem – zostać Napoleonem i podbić Egipt, by przyłączyć go do Francji. Aby tego dokonać, musiał zdobyć Kair. To właśnie w jego kierunku, wzdłuż odnogi Nilu zwanej Damiettą, 22 listopada wyruszyła jego armia.

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Spalili nam wieże? To nic, rozbierzemy statki

W międzyczasie Egipcjanie również nie próżnowali i umacniali miasto, na które Francuzi musieli natrafić jako pierwsze. Była nim Al-Mansura. Pech chciał jednak, że leżała po drugiej stronie kanału.

fot.Nieznany autor – Ten plik pochodzi z Gallica Digital Library i jest dostępny pod cyfrowym identyfikatorem btv1b8447303m/f207

Bitwa pod Al Mansurą.

Ludwik IX rozkazał usypać groblę, nad której budową pracowano pod osłoną drewnianych wież. Prace nie przebiegały jednak po myśli krzyżowców. Jak wyjaśnia Justine Firnhaber-Baker w książce Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję:

„Egipcjanie jednak niszczyli groblę szybciej, niż Francuzi ją usypywali, wieże zaś spalili (wraz z załogami) ciskanym z machin miotających ogniem greckim, który eksplodował z hukiem niczym „piorun z nieba”, sprawiając, że Ludwik podrywał się na łożu i modlił o wybawienie, a Joinville [francuski średniowieczny kronikarz, przyp. aut. artykułu] oczyma wyobraźni widział smoki. Francuzi rozebrali część swych okrętów, by zdobyć drewno na odbudowę wież, ale jedynym skutkiem było to, że spłonęły raz jeszcze”.

–1 brat, +1 miasto

Wydawało się, że francuskie wojska utknęły w martwym punkcie. Jednak niemal zawsze znajdzie się ktoś miejscowy, kto zechce dodatkowo zarobić. Pewien człowiek poinformował najeźdźców, że nieco dalej w dół rzeki znajduje się bród, którym można stosunkowo łatwo przedostać się na drugi brzeg.

Francuzi skorzystali z tej okazji. Poprowadził ich brat króla, Robert. Muzułmański obóz został całkowicie zaskoczony i jego obrońcy musieli ratować się ucieczką do samego miasta. Podkomendni Roberta ruszyli za nimi w pościg, który zaprowadził ich aż na ulice Al-Mansury. Tam natknęli się jednak nie tylko na żądnych odwetu mameluków, lecz także na mieszkańców, którzy również nie byli zachwyceni pojawieniem się krzyżowców.

Oddział Roberta został niemal doszczętnie wybity, a on sam poległ. Królowi Francji nigdy nie udało się nawet odzyskać jego ciała. Klęska okazała się wyjątkowo dotkliwa dla francuskiej armii, ponieważ w walkach zginęło około stu rycerzy templariuszy oraz niezwykle cenni kusznicy.

fot.Guillaume de Saint-Pathus, Vie et miracles de Saint Louis – https://www.usu.edu/markdamen/1320Hist&Civ/chapters/15CRUSAD.htm / domena publiczna

Ludwik IX w czasie krucjaty

Ludwik IX dowiedział się od posłańców o trudnym położeniu brata i ruszył mu z pomocą, jednak przybył zbyt późno. W pewnym momencie sam musiał własnoręcznie, z mieczem w dłoni, walczyć o uniknięcie niewoli lub śmierci.

Bitwa była niezwykle zażarta i krwawa. Francuzi stracili w niej większość koni, a wspomniany wcześniej kronikarz Joinville zanotował później, że minął rycerza z twarzą rozciętą tak głęboko, iż „nos spadł mu na usta”. Pod wieczór okazało się jednak, że to Francuzi odnieśli zwycięstwo. Noc spędzili w zdobytych pawilonach przeciwnika.

Tymczasem w Kairze wybuchła panika. Według jego mieszkańców ku miastu miała nadciągać „zagłada islamu”.

Francuska równia coraz bardziej pochyła

Egipcjanie bynajmniej nie pogodzili się z utratą Al-Mansury. Nieustannie przypuszczali kolejne szturmy na Francuzów, nie dając im niemal chwili wytchnienia. Korzystali przy tym również z uzbrojenia zdobytego na poległych podkomendnych Roberta.

Mogli pozwolić sobie na wysokie straty, ponieważ stosunkowo łatwo uzupełniali swoje szeregi. Francuzi takiego komfortu nie mieli. Na dodatek Egipcjanie zaczęli atakować statki z zaopatrzeniem płynące z Damietty. Jak trafnie ujęła to Justine Firnhaber-Baker:

„To właśnie wtedy pojawiły się gangrena, szkorbut, dyzenteria, głód i beznadzieja”.

Sytuacja Francuzów stawała się naprawdę dramatyczna. Do marca następnego roku liczebność ich wojsk zmniejszyła się o dwie trzecie. Nie mając innego wyjścia, Ludwik IX zarządził odwrót. Było jednak za późno. Zarówno francuski król, jak i niedobitki jego armii dostali się do niewoli.

Tymczasem jego żona Małgorzata, dosłownie chwilę po narodzinach syna, musiała zająć się zorganizowaniem gigantycznego okupu. Jej służba, niejako na pamiątkę dramatycznych okoliczności, zaczęła nazywać chłopca Tristanem, czyli „smutkiem”.

Francuski król… wart jest okupu?

Jak już wspomnieliśmy, rozpoczynając wyprawę Ludwik IX nie darzył swojej żony pełnym zaufaniem. Nie był nawet pewien, czy zdecyduje się zapłacić za niego okup. Powiedział Egipcjanom, że jego małżonka jest „sama sobie panią”.

Małgorzata okazała się jednak znacznie lepszą żoną, niż przypuszczał król Francji. Potrafiła poradzić sobie nawet z genueńskimi i pizańskimi żeglarzami, którzy na wieść o pojmaniu monarchy zamierzali odpłynąć. O dalszym przebiegu wydarzeń Justine Firnhaber-Baker pisze w książce Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję:

„Wezwawszy ich do swej łożnicy zaledwie dzień po porodzie, błagała, by zlitowali się nad nią, ale gdy odwoływanie się do niewieściej słabości nie zrobiło na Włochach wrażenia, wykupiła cały prowiant w mieście, by żywić ich na koszt królewskiego skarbca równy niemal okupowi za jej męża. Trzeba przyznać, że skarbiec nie był zaopatrzony dość obficie, by starczyło na okup za krzyżowców po takim wydatku. Kiedy 7 maja Ludwik i jego ludzie przyszli po należną im sumę, stwierdzili, że brakuje trzydziestu tysięcy liwrów, i musieli się włamać do kufrów, w których templariusze, zakon nie tylko rycerzy, ale i bankierów, trzymali pieniądze swoich deponentów. Okup przekazano 8 maja”.

Od krzyżowca do pokutnika

Małżonkowie nie spotkali się jednak przed opuszczeniem Afryki. Małgorzata odpłynęła już 6 maja, zapewne z niemałą ulgą. Można tak przypuszczać choćby dlatego, że na jej wyraźne życzenie gwardzista przysiągł, iż jeśli muzułmanie odbiją Damiettę, zabije ją, aby nie dostała się do niewoli.

Od afrykańskich wybrzeży odbił w końcu także sfrustrowany Ludwik IX. W napisanym później liście do poddanych za niepowodzenie wyprawy obwiniał zarówno siebie, jak i pozostałych krzyżowców, a nawet całą społeczność chrześcijańską.

Część jego dawnych podkomendnych wróciła do Francji jeszcze przed nim. Inni, o zgrozo, przyjęli islam. Sam Ludwik wraz z dwoma braćmi i niewielką grupą żołnierzy obrał kurs na Akkę, pozostającą jeszcze w rękach chrześcijan.

Podczas podróży zmagał się zarówno z fizycznymi, jak i psychicznymi niedogodnościami. Nie przygotowano dla niego odpowiednich szat, dlatego musiał nosić zbyt ciepłe, jak na panujące warunki, ubranie z czarnej satyny podbite futrem, które otrzymał od sułtana na drogę. Dodatkowo irytowało go zamiłowanie młodszego brata Karola do gry w kości. W końcu stracił cierpliwość, zabrał kości i cisnął je do morza.

Po dotarciu do Akki wciąż miał nadzieję, że zdoła jeszcze odwrócić losy chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Ostatecznie musiał jednak pogodzić się z porażką i wrócić do Francji. Tam oddał się pokucie – nosił włosiennicę, poddawał się chłostom, fundował szpitale i całował trędowatych.

Artykuł powstał na podstawie książki Justine Firnhaber-Baker Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną Francję, Dom Wydawniczy Rebis, Poznań 2026.

Zobacz również

Średniowiecze

Ingeborga Duńska i największy skandal małżeński średniowiecznej Francji

W sierpniu 1193 roku duńska księżniczka Ingeborga przybyła do Francji, by zostać żoną jednego z najpotężniejszych monarchów Europy. Ślub odbył się natychmiast, a dzień później...

19 czerwca 2026 | Autorzy: Justine Firnhaber-Baker

Średniowiecze

Kapetyngowie. Dynastia, która stworzyła średniowieczną…

Historia najpotężniejszego królestwa chrześcijańskiego świata

12 czerwca 2026 | Autorzy: Redakcja

Średniowiecze

1204: jak Wenecja poprowadziła krzyżowców na Konstantynopol

IV krucjata miała wyzwolić Jerozolimę, ale zamiast do Ziemi Świętej trafiła pod mury Konstantynopola. Jonathan Keates pokazuje, jak doża Enrico Dandolo wykorzystał finansowe kłopoty krzyżowców...

10 czerwca 2026 | Autorzy: Jonathan Keates

Średniowiecze

Lepanto 1571. Bitwa, która złamała mit niezwyciężonych Turków

Po zdobyciu Cypru i brutalnej śmierci gubernatora Famagusty wydawało się, że Imperium Osmańskie nie ma sobie równych na Morzu Śródziemnym. Jednak 7 października 1571 roku...

3 czerwca 2026 | Autorzy: Herbert Gnaś

Starożytność

Zbieranina uciekinierów w prostych, drewnianych chatach. Jak powstała Wenecja

Wenecja nie narodziła się jako potężna republika kupiecka, lecz jako schronienie dla uchodźców uciekających przed najazdami barbarzyńców na północną Italię. Na błotnistych wyspach laguny adriatyckiej,...

29 maja 2026 | Autorzy: Jonathan Keates

Średniowiecze

Upadek niezdobytej twierdzy. Jak Mehmed II złamał Konstantynopol

Przez wieki mury Konstantynopola uchodziły za nie do sforsowania. O ich potęgę rozbijały się armie i ambicje kolejnych najeźdźców. Aż do 1453 roku, gdy młody...

19 marca 2026 | Autorzy: Herbert Gnaś

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.