Ciekawostki Historyczne
Dwudziestolecie międzywojenne

Jak wyglądała Polska w 1939 roku?

Gdy spojrzeć na statystyki z 1939 roku, II Rzeczpospolita okazuje się krajem węglem, zbożem i... dziećmi płynącym. Jak wyglądała przedwojenna Polska w liczbach?

Turysta szuka przewodnika, ale wytrawny badacz żąda przede wszystkim krajowego rocznika statystycznego. Statystyki nie tylko dostarczają kluczowych danych, ale też są fascynujące. Zbyt często się je pomija, a przecież bez nich obraz kraju nie będzie kompletny. Tu więc zamieszczam błyskawiczny przegląd sytuacji Polski tuż przed wybuchem wojny.

Ludność Polski tuż przed wojną

Powierzchnia państwa wynosiła 150 041 mil kwadratowych, czyli około połowy powierzchni królestwa, które zaczęło znikać w 1772 roku. Dla porównania – powierzchnia Anglii to 50 tysięcy mil kwadratowych. Najważniejsze są dane dotyczące ludności. W Polsce żyło ogółem 34,5 miliona osób, lecz liczba ta gwałtownie rosła.

Wskaźnik urodzeń wynosił 24,6 na tysiąc osób, czyli co dziesiąta kobieta w wieku od piętnastu do czterdziestu lat co roku zostawała matką. Wskaźnik zgonów równał się 13,9, co dawało przyrost naturalny w wysokości 10,7 na tysiąc osób. To najwyższa wartość wśród dużych krajów – dla Anglii to 2,7, a dla Francji 0,3 – zapewne wkrótce stanie się ujemna. Gdyby nie wojna, liczba ludności Polski swobodnie przekroczyłaby 40 milionów i zrównałaby się pod tym względem z Anglią, a przegoniła Francję.

Wskaźnik urodzeń wynosił 24,6 na tysiąc osób, czyli co dziesiąta kobieta w wieku od piętnastu do czterdziestu lat co roku zostawała matką.fot.Narcyz Witczak-Witaczyński /NAC/domena publiczna

Wskaźnik urodzeń wynosił 24,6 na tysiąc osób, czyli co dziesiąta kobieta w wieku od piętnastu do czterdziestu lat co roku zostawała matką.

O wiele większe znaczenie mają grupy wiekowe. Polacy wcześnie zawierają małżeństwa, a ich rodziny są młode. W 1939 roku blisko połowa Polaków miała poniżej dwudziestu pięciu lat, a 62% nie skończyło trzydziestki. Mieszankę narodowości odnotowaliśmy, rozważając polskie problemy. 58,9% stanowili Polacy, 10,1% Ukraińcy, 8,6% Żydzi, 3,8% Rusini, 3,1% Białorusini, 2,3% Niemcy, 0,4% Rosjanie, śladowo występowali Czesi i Litwini. Jeśli chodzi o religię, to 64,8% było rzymskimi katolikami, 10,4% unitami, 11,8% prawosławnymi, 2,6% protestantami, 0,5% należało do innych wyznań chrześcijańskich, a 9,8% stanowili żydzi.

Warszawa, stolica państwa, była ósmym co do wielkości miastem w Europie z populacją 1,289 miliona osób. Tylko 27% ludności Polski żyło w miastach, co podkreślało wiejski charakter kraju. Jedynie jedenaście miast w całym państwie wyróżniało się liczebnością mieszkańców. Łódź, największe miasto po Warszawie, liczyła ich 665 tysięcy. Tylko 19,4% ludności pracowało w przemyśle, 6,1% w handlu, 3,6% w komunikacji, a 60,6% w rolnictwie.

Zobacz również:

Polscy emigranci w dwudziestoleciu międzywojennym

Co najmniej 8,5 miliona Polaków żyło za granicą, przeważnie w wyniku emigracji wymuszonej carskimi represjami lub koniecznością ekonomiczną. Z kolei 4 miliony osiadły w Stanach Zjednoczonych – w Chicago mieszkało co najmniej 500 tysięcy, a w Detroit 200 tysięcy Polaków: amerykańscy Polacy wydawali ponad sto czasopism w języku polskim.

Ustalone w Rydze granice oznaczały, że w Rosji został milion Polaków, w Niemczech natomiast zamieszkiwało ich 1,45 miliona – około 840 tysięcy na Śląsku lub w innych okręgach przygranicznych, pozostali w takich rejonach jak Zagłębie Ruhry, gdzie polscy górnicy byli bardzo poszukiwani (w Polsce uchodzili za Niemców). Francja również chętnie widziała Polaków w swoich regionach górniczych – przebywało ich tam łącznie 600 tysięcy.

Niektóre wioski na terenach wydobywczych wokół Lens i Metz były niemal w całości polskie. Kanada przyjęła 150 tysięcy Polaków, Brazylia 300 tysięcy. Ponadto 400 tysięcy znalazło się po niewłaściwej stronie granicy w Czechosłowacji, na Litwie czy w Rumunii.

Czytaj też: „Jeśli Ci wódka przeszkadza w pracy, to przestań pracować”* – o kulturze picia w przedwojennej Polsce

Sytuacja gospodarcza II RP

Dane statystyczne dotyczące rolnictwa w Polsce również były interesujące. Z łącznej liczby 93,605 miliona akrów grunty orne obejmowały 45,836 miliona akrów, których jakość była bardzo różna – od bogatych czarnoziemów w Galicji po ubogie piachy na północy. Łąki zajmowały 1,396 miliona akrów, pastwiska 6,610 miliona akrów, sady i ogrody 1,363 miliona akrów. Lasy pokrywały 22% powierzchni kraju, czyli 20,555 miliona akrów, a 9,854 miliona akrów stanowiły ugory. Do zasadniczych upraw należały pszenica, żyto, jęczmień, owies, ziemniaki, buraki, len i konopie. Ubogie gleby nie nadawały się pod trudne w uprawie zboża takie jak pszenica, która wymaga dużych nakładów pracy i znacznych wydatków.

Lasy iglaste stanowiły 70% lasów, reszta to lasy liściaste; 40% z nich było własnością państwa, rosły w nich przeważnie olchy, brzozy, buki i sosny. Co roku eksportowano 1,693 miliona ton drewna i produktów z drewna, 45% eksportu trafiało do Wielkiej Brytanii, głównie pod postacią papieru, pulpy drzewnej i podkładów kolejowych.

Kopalnia węgla kamiennego Janina w Libiążufot.Zygmunt Szczotkowski /CC BY-SA 3.0

Kopalnia węgla kamiennego Janina w Libiążu

Na populację zwierząt gospodarskich składało się 3,916 miliona koni oraz bydła i 7,525 miliona świń. Dla polskiego przemysłu typowe były drobne przedsiębiorstwa, składające się z majstra i paru robotników. Z 220 tysięcy firm tylko 9 tysięcy liczyło sobie ponad piętnastu zatrudnionych! W przemyśle metalowym pracowało 190 tysięcy, we włókienniczym 170 tysięcy osób. Łódź była wielkim ośrodkiem włókiennictwa. Zbudowano go pierwotnie jako zaplecze dostawcze dla Rosji, więc kiedy Polska odzyskała niepodległość, Łódź straciła swój naturalny rynek zbytu, ale znalazła nowych odbiorców w Wielkiej Brytanii, Indiach i Chinach, ponadto wraz ze wzrostem standardów życia w Polsce ogromnie zwiększył się popyt krajowy.

Czytaj też: „Szela cholerny!”. Pogarda dla chłopa w II RP

Kraj węglem i zbożem płynący

Przemysł szklarski, ceramiczny i materiałów budowlanych potrzebował 84 tysięcy par rąk. Przemysł chemiczny – nawozy, barwniki, mydła, plastiki i wyroby gumowe – zatrudniał 54 tysiące pracowników. Działały także ważne manufaktury papieru, produktów z drewna, cukru, skóry i przetworów spożywczych. Ulokowany na południe od Lwowa przemysł naftowy był najstarszy na świecie – pierwsze prace podjęto w 1853 roku. Roczna produkcja wynosiła jedynie 500 tysięcy ton, lecz ciągle rosła, a jej znaczenie dla Polski było oczywiste. Ponadto na rozległym obszarze rozprowadzano obfite ilości gazu ziemnego.

Pisałem już o kopalniach węgla, cynku, ołowiu, żelaza i soli na Śląsku. Kopalnie węgla zatrudniały 75 tysięcy ludzi. Wyposażenie niejednej z nich zostało zmodernizowane, złoża były obfite – widziałem urabiane piętnastostopowe pokłady! – a Polacy zawsze słynęli jako znakomici górnicy. Urobek na szychcie wynosił 1571 kilogramów – brytyjska średnia nie sięga tysiąca. Całkowite wydobycie węgla równało się 30 milionom ton, brytyjskie zaś 230 milionom. Polski eksport do Wielkiej Brytanii miał wartość 215 mi­lionów złotych, a import stamtąd 148 milionów złotych.

Robotnice z bydgoskiej fabryki cygar przy pracyfot.Henryk Poddębski /NAC/domena publiczna

Robotnice z bydgoskiej fabryki cygar przy pracy

Polskę często określano mianem „reakcyjnego” kraju, ciekawa więc będzie informacja, że kontrola państwa wykraczała daleko poza granice przyjęte w zachodnich demokracjach. Dominowały banki państwowe, państwo też miało monopol na sól, tytoń, zapałki – i gry hazardowe. Koleje i telegrafy działały jako przedsiębiorstwa narodowe, bardzo rozległe też były państwowe ziemie – 172,6 tysiąca hektarów ornych gruntów, 3,3386 miliona hektarów lasów. Do państwa należały ponadto rafinerie, zakłady metalurgiczne i inny przemysł. Idea spółdzielczości rozprzestrzeniała się błyskawicznie w nowej Polsce i do 1939 roku istniało już 13 741 stowarzyszeń z ponad 3 milionami członków.

Szkolnictwo w przedwojennej Polsce

Edukacja wyglądała odmiennie w różnych mocarstwach zaborczych. W niemieckiej części była ona metodyczna i stosowna – po niemiecku! Polskim dzieciom nie wolno było nawet się pomodlić w ich rodzimym języku. W sektorze austriackim przeważały bardziej liberalne standardy, a Polacy kierowali swoimi szkołami. Cel Rosji natomiast wyrażało niesławne zdanie Katkowa: „Musimy sprowadzić Polskę do rosyjskiego poziomu ignorancji”. Stąd też Polacy musieli niemal zaczynać na nowo. Przed 1914 rokiem jedynie 54% polskich dzieci chodziło do szkoły, do 1938 roku ta wartość wzrosła do 90%. Warunki w okręgach miejskich były lepsze niż na wsi. Na Górnym Śląsku 99,3% dzieci uczęszczało do szkół. Na bagnach Prypeci spotykałem rodziny żyjące w odosobnieniu, 20 mil od najbliższej wioski.

Wiejska szkoła zawsze stanowi problem. W krajach z dobrą komunikacją rozwiązuje się go w ten sposób, że starsze dzieci gromadzone są w szkołach zbiorczych. W wielu rejonach w Polsce nie da się jeszcze tego zrealizować, ja zaś miałem napotkać wiejską szkołę, w której dwóch nauczycieli usiłowało poradzić sobie z sześćdziesięciorgiem dzieci w najrozmaitszym wieku. Przed Polakami piętrzyły się ogromne przeszkody, ponieważ brakowało szkół i nauczycieli, lecz panował niezwykły entuzjazm.

W 1939 roku działało już 1876 przedszkoli z 98 tysiącami podopiecznych w wieku od trzech do siedmiu lat, 27 955 szkół podstawowych z 4,686 miliona uczniów w wieku od ośmiu do czternastu lat i 770 szkół średnich z 166 tysiącami uczniów w wieku od dwunastu do szesnastu lat. Ponadto funkcjonowało 187 zawodowych lub nauczycielskich szkół wyższych oraz 714 szkół handlowych lub rolniczych.

Jeśli chodzi o edukację, Polacy w godny podziwu sposób wydźwignęli się z przerażającej sytuacji, lecz zdawali sobie sprawę, że ciągle pozostaje jeszcze wiele do zrobienia. Na terenach mieszanych narodowościowo znajdowało się wiele szkół niemieckich, ukraińskich lub dwujęzycznych; uczęszczało do nich 473 tysiące dzieci ukraińskich, 72 tysiące dzieci niemieckich oraz mniejsza liczba Litwinów, Białorusinów, Rosjan i Czechów.

Czytaj też: Fatalne polskie drogi? 70 lat temu dramatycznie brakowało nie tylko szos, ale i samochodów!

Zarobki Polaków w międzywojniu

Płace były niskie; chociaż koszty utrzymania pozostawały niewysokie, to jednak polski standard życia był o połowę niższy niż w zachodniej Europie. Robotnik rolny otrzymywał 900 złotych rocznie, czyli około 13 szylingów i 6 pensów tygodniowo, plus oczywiście zwyczajowe deputaty rolne. Pracownicy fizyczni w fabrykach i kopalniach dostawali średnio od 21 do 25 szylingów tygodniowo.

Olbrzymie różnice w dochodach, tak zauważalne w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, nie istniały w Polsce. Gubernator prowincji zarabiał rocznie tylko 675 funtów, sędzia Sądu Najwyższego 500 funtów, pułkownik w wojsku 500 funtów, a posterunkowy 35 szylingów tygodniowo. Polskie wynagrodzenia zaczęły się wyraźnie poprawiać wraz ze wzrostem dobrobytu w kraju oraz siły związków zawodowych w branżach przemysłowych.

Co ciekawe, w Polsce mimo na poły autorytarnego charakteru ustroju przeprowadzono więcej strajków niż w Wielkiej Brytanii! Nadmierne podatki są wspólnym powodem skarg we wszystkich krajach rolniczych. Na pierwszy rzut oka sytuacja w Polsce wyglądała dobrze – zanim świat ponownie zaczął się zbroić, polskie podatki obejmowały tylko 13% przychodu narodowego, natomiast brytyjskie 23%. Porównanie jest jednak mylące. Większość brytyjskich podatników rezygnowała po prostu z luksusów, by zapłacić swój udział, nawet w kategorii niższych płac podatek oznacza często mniejszą dawkę tytoniu lub kina. W Polsce podatki pozbawiają artykułów pierwszej potrzeby.

Polskie wynagrodzenia zaczęły się wyraźnie poprawiać wraz ze wzrostem dobrobytu w kraju oraz siły związków zawodowych w branżach przemysłowych.fot.NAC/domena publiczna

Polskie wynagrodzenia zaczęły się wyraźnie poprawiać wraz ze wzrostem dobrobytu w kraju oraz siły związków zawodowych w branżach przemysłowych.

Podatek w wysokości szylinga jest dla człowieka zarabiającego funt tygodniowo o wiele dotkliwszy niż podatek w wysokości 10 szylingów dla kogoś, kto zarabia 10 funtów. Kluczową kwestią jest pozostały dochód. Nastroje panujące w nowej Polsce były przesadnie optymistyczne. Pokolenia Polaków tęskniły za wolnością i wreszcie nadeszła – więc musiała po prostu przynieść ze sobą szczęście i lepsze czasy.

Źródło:

Tekst stanowi fragment książki Bernarda Newmana „Rowerem przez Polskę w ruinie” (Znak Horyzont, 2022).

Tekst stanowi fragment książki Bernarda Newmana „Rowerem przez Polskę w ruinie” (Znak Horyzont, 2022).

KOMENTARZE (54)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Wszystko to dla Polski

Właśnie dlatego też z tego powodu wybuchła wojna,bo Niemcy nie mogli to dłużej tolerować wzrostu Polski , gospodarki, znacznie Polski na świecie , polityczne, militarne, położenie geograficzne.Reperacje Polski od Niemiec powinny być wypłacane.Podobnie jest dziś też Niemcy nie mogą sobie pozwolić żeby Polska była niezależna i potężna.Warto uzmysłowić to nie którym politykom tym z opozycji szczególnie P.O na czele z Tuskiem po której stronie stoji ico popiera O sam to wie.Ale warto żeby ten artykuł dotarł do niego

    Sarabi

    Kop schron i szykuj się Niemcy już po Ciebie idą zatkają tobom komin bo do niczego innego się nie nadajesz No chyba jeszcze lizać tyłek prezesa

      Johny

      Ale debilem jesteś

        Sarabi

        Za cztery lata bylibyśmy mistrzem świata a Niemcy iZssr czekaliby z rękoma w kieszeniach na łomot ciekawa jest rzeczywistość po dużej kaczej zupie nie ma co

      Renio

      Co to miało znaczyć, pewnie osobnik specjalnej Troski chciał zaimpnowac

      Yy

      Co za jełop, aż szkoda komentować

      Greg

      Z tonom wszystko OK , analfabetów?

    Także ten

    O historii wiesz tyle co świnia o lataniu. Za to propagandę reżymowej tivi przyswoiłeś w stopniu ocierającym się o zidiocenie. Wytłumacz mi dlaczego ci nienawidzący rozwoju PL Nimce lokują u nas masę swoich firm? Przecież powinno im zależeć na tym żeby w PL nie było przemysłu i pasanie krów było głównym zajęciem.

      Czeski film

      Lokują firmy tylko takie co im służą i wykorzystują tanią siłę roboczą. Nie rób z Niemców idiotów i altruistów. Tylko interes i biznes się dla nich liczą. Nie płacą ich firmy w Polsce podatków bo firma ,,matka,, jest w Niemczech. Przejęli u nas handel , dystrybucję, przejmują komunikację , utylizację, spółki miejskie. To co daje zysk! Oni są lepsi od Izraela w biznesie. Ile ziemi im PSL i PO oddało w dzierżawę i sprzedało. Pojedź na Pomorze i się dowiedz. Trochę im PiS przeszkodził w planach zagarnięcia Polski. To biznes i to kolonialny.

      Alchemik

      Przedmówca ma rację kolonializm gospodarczy Niemiec kwitnie w Polsce. Nie wyjeżdżaj mi tylko z reżimową telewizją sprawdź dane statystyczne.

      Polak

      Do także ten.ty głupi bucu.widocznie za głupi jesteś żeby zrozumieć działania niemców,lub im sprzyjasz jak całe lewackie po ko

      Nergal

      Ty głupi czy niemiec

    Covid FAKE PLANDEMIA!

    A ty masz kupiony niemiecki samochód, szczoteczkę do zębów i proszek do prania o innych rzeczach nie wspomnę ,masz urojenia synu . Sanacja to masoneria która dziś rządzi w pl są potomkami piłsudczyków. Odpowiadają za śmierć pół miliona Polaków w trakcie plandemi i sztucznej wojenki na Ukr . Ściągnęli do Lechii banderowców bo taki jest plan Klausa od grupy z FED . Tuska nawet nie wspominaj bo zygam.

      Sarabi

      To właśnie przez takie otumanione PiS propagandom łby wybuchają wojny przez dzielenie ludzi na lepsze i gorsze sorty przez krasnale w dwóch różnych butach nieumiejace wypowiedzieć słowa Sztokholm przez wyśmiewaniem innych i stawianie siebie ponad prawem a bezpośrednią przyczyną wojna w 1939 roku była chęć rewanżu za1918 wie to każdy średnio inteligentny człowiek No chyba że Polleny Lechia pochodzi

        Johny

        Przestań brać 500+ ,dodatek węglowy i inne rodzaje pomocy od PIS i wtedy coś powiedz!! Bo jak dają to bierzesz a narzekasz obłudniku

        Czeski film

        Sarabi ty to typowy tuskomatoł. Nie ma co polemizować z kimś co ma poglądy ukształtowane nie przez doświadczenie życiowe i wiedzę a przez propagandę polityczną zgodnie z wolą byłych zaborców Polski.

    sali####

    Glupoty piszesz i tyle

    Jan

    Trafiłeś w sedno sprawy. Jeszcze 4 lata i po zakupach uzbrojenia Niemcy mogli by nam skoczyć. Wystarczy sprawdzić straty Niemców w 2 tyg wojny 39r. Były duże i gdyby nie Rosja radziecka i jej milionowa armia to nad Bugiem napotkaliby Niemcy drugą linię oporu.

      tuvr665

      Ruscy nie mieli milionowej armii. Ruscy mieli niespełna 700 000 człowieka w wojsku. A odnośnie niemieckich strat? Przez całą kampanię wrześniową wyniosły mniej niż 20 000. O czym ty człowieku mówisz? Polska nie miała szans z rzeszą.

    kde

    Artykuł o przedwojniu, a tu nagle „hurrrdurrr, Tusk!”… Brak słów… To jakaś mania prześladowcza? Zryty beret do szczętu, wrzody na żołądku z frustracji… Nie zazdroszczę, ale może da się to jeszcze wyleczyć…

      tuvr665

      +1 gościu, ten spór jest bezsensu. I udowadnia jaką Polacy mają zerową więdzę o historii.

    Krzysztof Krzysztof

    Człowieku, jesteś chory. Jakkolwiek rywalizacja, różnice interesów między państwami istniały, istnieją i istnieć będą, o tyle ty nic o tym nie wiesz i najprawdopodobniej nigdy nie zrozumiesz. Będziesz tylko powtarzał ten prymitywny, szkodliwy ,propagandowy bełkot o złożoności nieskomplikowanego komiksu da ,,sprytnych inaczej”.

    tuvr665

    Kłamstwo! To nie jest prawda. Niemcom chodziło wyłącznie o tzw. „Lebensraum”, czyli przestrzeń życiową. To nie ma nic wspólnego z wzrostem gospodarczym Polski. Jakkolwiek by nie było pod tym względem, Hitler i tak by zaatakował Polskę.

    Dość dezinformacji!

    Przykład chorej pisowskiej narracji.
    Wiesz czemu wybuchła wojna? Z powodu nieudolności ówczesnych sanacyjnych, totalitarnych, złodziejskich i przestępczych władz. Polityka Piłsudskiego i jego następców, doprowadziła ówczesną Polskę do ruiny.
    Tylko tyle i aż tyle…

    Dolarowa

    Dokładnie👏👏👏

    Dolarowa

    Mądry człowiek. Wie co mówi.

Davos Seaworth

Na zdjęciu Cieszyn 😀

    Krzychu

    no i z czego się cieszysz :)

    Gabriel

    I to jest najfajniejszy komentarz🙂.
    Pozdrawiam

Youkai20

Wychodzi na to (co nie jest bynajmniej tajemnicą, a jednak stanowi tabu), że II Rzeczpospolita była państwem zacofanym, biednym i słabym. Aż dziw bierze, że przetrwała niemal 21 lat.

    Eda

    Trudno po wielu latach zaborów być bogatym.

      niepoprawny politycznie

      …tym bardziej, że obszary Polski były miejscem zażartych starć, doskwierających kontrybucji wojennych. Znalazłem np. takie dane: „Według szacunków sporządzonych w latach międzywojnia, już w 1915 r. w Kongresówce obszar upraw pszenicy zmniejszył się w stosunku do 1913 r. aż o 85 proc.” Wieś zatem ucierpiała – zbiedniała – najbardziej: „O skali katastrofy jaką była wielka wojna dla polskiej wsi najlepiej świadczy fakt, że w Galicji pogłowie zwierząt gospodarskich zmniejszyło się aż o 60 proc.” Stąd jeszcze w 1938 r. „…dostęp do elektryczności posiadało ok. 2% gospodarstw wiejskich. Mało kogo było stać na buty, jedna para musiała służyć kilkanaście lat.” (…) „…trzy czwarte dzieci nie miało własnego łóżka, a jedna piąta sypiała na podłodze…” Do tego umieralność niemowląt i dzieci do 3. roku życia, faktyczna sięgała 20-kilku procent! Stąd dzieci do chrztu podawano najczęściej dopiero wtedy, gdy dożyły one 5 roku. Dlatego moja babcia oficjalnie zmarła jak miała 72 lata, a faktycznie było to 77, a pradziadek w chwili śmierci 99 „w papierach”, a naprawdę 104.
      Trzeba tutaj jednak wspomnieć, że Państwo polskie okresu międzywojnia, rozwinęło swoje liczne jak na tak stosunkowo biedny kraj, systemy pomocy ale i wsparcia „filantropii”, dopłat np. do stypendiów kościelnych dla zdolnych, wiejskich dzieci z biednych rodzin. I tak np. mój ojciec – 7 dziecko w rodzinie, z tego skorzystał zdając maturę (studia skończył po wojnie), a…
      A ja na tym straciłem, bo nie dostałem za PRL-u, punktów za pochodzenie :) przy egzaminie na studia.
      Lasy państwowe rozdawały ponadto biednym drewno przed zimą, powstawały liczne jadłodajnie itd…
      Owszem po II wojnie zagoniono za komuny większość chłopów do fabryk w ramach wręcz szaleńczej i często bezmyślnej tzw. industrializacji, a „rozreklamowano” to jako to – propagandyści komunistyczni tak twierdzili, że rzekomo dostali oni ziemię w wyniku reformy rolnej (tą dostali owszem ale głównie bezrolni i – rzadziej – małorolni, do tego masę zatrzymały PGR-y i… jeszcze za komuny szybko jej się w większości zdążyli oni – rzekomi „beneficjenci” reformy rolnej, pozbyć właśnie z reguły odsprzedając ją PGR-om), a…
      A 45 lat państwowej służby zdrowia PRL-u skutkuje m. in. tym – zostawiła ona nam w spadku to, że ciągle mamy w Europie jeden z najwyższych wskaźników śmiertelności noworodków…

    danglan

    Ale co dokładnie widać ,entuzjazm i wola do rozwoju były ,gdyby nie II wojna światowa to dziś bylibyśmy krajem do którego to Niemcy przyjeżdżali by na zbiór szparagów….

    Youkai20

    Zgadzam się z każdym z państwa. Osobiście uważam, że sytuacja byłaby lepsza, gdyby nie krach w Nowym Jorku i tzw. Wielki Kryzys. Sytuacja zaczęła się stabilizować dopiero w roku 1935/36, podczas gdy w pozostałych krajach nastąpiło to 2-3 lata wcześniej. A produkcja wielu towarów czy usług wróciła do poziomów mniej więcej sprzed niego właśnie w 1938/39. Polskę – jako kraj stricte rolniczy – dotknął on niestety wybitnie. I z pewnością nie pomógł ówczesnym elitom.

    Jacek

    To typowe myślenie zakompleksionych przez zabory Polaków. Po 130 latach bałaganu i niewoli, po wojnie światowej. Kraj z dużymi stratami gospodarczymi i w ludności zaczął doganiać zachód. Tam też nie było słodko- emigracja z Włoch, Hiszpanii czy Irlandii to wynik biedy. Na tym portalu widzą tylko biedę w Polsce a nie widzą w tych czasach biedy na zachodzie Europy.

Czarny

Widzę że wszyscy komentujący zamiast skupić się na faktach które pokazują w liczbach jaka była sytuacja umieją tylko obrażać się na wzajem , kiedy zrozumiecie ze Polacy nie dzielą się na pisowskich ani peowskich tylko są Polakami i tylko w tedy kiedy nie pozwolimy dzielić się przez polityków i polityke będziemy wspólnota która będzie w stanie przezwyciężyć wszystkie trudności.
Ludzie zastanówcie się trochę o co tu chodzi !?

    Kuba

    Przestań udawać świętoszka lewacki trollu!

    Myśl

    Mam takie same spostrzeżenia. W Narodzie póki co tkwi ogromny potencjał, nie zmarnujmy tego!!

JGG

Przerażący stek bredni jakiegoś pseudo-historyka. Nie można mu zarzucić ani braku warsztatu metodycznego, ani słabej znajomości języka polskiego, ani nieumiejętności w interpretacji źródeł: poziom intelektualny jest tak niski, że takie pojęcia do jego „twórczości” w ogóle się nie stosują.

    Jan

    100/100

Wars

Tytul książki jest złośliwy a jedna prawda jest ponadczasowa w tym artykule a mianowicie jak zacznie rządzić pomarszczony ryży tyfus to Polacy będą musieli wszystko robić pod niemieckie dyktando nawet modlić się po niemiecku

    Jan

    He he trafne

Anonim

Ten anglik Newman może i podróżował rowerem po 2 RP ale podaje pisząc o roku 1939 dane ze spisu powszechnego z roku …1931, zresztą w tekście jest błąd, bo Polaków było 68,9% a nie jak tu napisano – 58,9%. 2 RP w roku 1921 miała aż 33,1% ludności powyżej 10 lat która nie umiała czytać i pisać, w roku 1931 ten odsetek spadł do 23,1%. Po wzgledem analfabetyzmu 2 RP dzieliła sie na 3 strefy – ziemie zaboru Pruskiego/Niemieckiego, gdzie analfabetów było w roku 1921 zaledwie – 4,2%. Ziemie zaboru Austriackiego i Królestwa Polskiego z analfabetyzmem na poziomie odpowiednio – 31,5% oraz 31,7%, oraz ziemie zaboru Rosyjskiego gdzie analfabetów było aż 64,7% – województwa Wileńskie, Nowogródzkie, Poleskie i Wołyńskie. Dlaczego 2 RP była biedna ? Bo rządzili nią w latach 1926-1939 – Analfabeci z sanacji z ziem zaboru rosyjskiego z Dyktatorem-Piłsudskim na czele. Oczywiście swoje zrobiły też zabory – ale ziemie 2 RP też nie były wszedzie jednakowo zniszczone, bo Wielkopolska, Pomorze i Śląsk unikneły zniszczeń. Małopolska Zachodnia oraz ziemie Królestwa Polskiego były zniszczone w mniejszym stopniu, natomiast bardziej ucierpiała Małopolska Wschodnia, a już tragedia była na ziemiach zaboru Rosyjskiego. Za to w całej Polsce ucierpiał przemysł bo zarówno Rosjanie jak i Niemcy kradli i wywozili na wschód i zachód zarówno maszyny jak i ludzi. W relacji Newmana nie zgadza sie też ilość dużych miast powyżej 100 000 mieszkańców, których w 2 RP było nie 11, tylko 14. W 2 RP funkcjonowały 3 Polski – A – Wielkopolska, Śląsk i Pomorze, B – Małopolska Zachodnia i Wschodnia oraz Królestwo Polskie i C – ziemie zaboru Rosyjskiego. Im dalej na wschód tym wieksze dziadostwo oraz brak przemysłu, a nawet linii ..kolejowych, o drogach nawet nie warto wspominać. To że 2 RP była biedna zawdziecza …Piłsudskiemu, który w latach 1919-1921 pchał sie na wschód na zacofane, pozbawione przemysłu i rolnicze ziemie zaboru rosyjskiego, gdzie Polacy stanowili mniejszość. Bo tylko w 4 województwach na 17 istniejących w 2 RP mieszkało mniej niż 50% Polaków, wszystkie oni były na …wschodzie 2 RP. A były to województwa – Poleskie – 24,3%, Wołyńskie – 16,8%, Tarnopolskie – 45% i Stanisławowskie – 22,2% Polaków. Jeśli chce sie 2 RP i rządy sanacji z lat 1926-1939 do czegoś porównać to najbardziej przypominała ona …RP i PRL oraz rządy komunistów po roku 1945 ! Komuniści fałszowali wybory tak samo jak wcześniej …sanacja. Komuniści nie mieli poparcia społecznego tak samo jak wcześniej …sanacja, jedni zostali przywiezieni z Moskwy na rosyjskich czołgach, a drudzy żeby dorwać sie do władzy prawie wywołali wojne domową ( Hitler zdobył władze wygrywając w Demokratycznych wyborach w roku 1933 ). Nawet likwidacja Analfabetyzmu wyszła komunistom lepiej niż sanacji, która jedynie ograniczyła ten problem który komuniści ostatecznie zlikwidowali wprowadzając bezpłatna nauke w szkołach, bo nauka za sanacji poza szkołą podstawową była płatna. Obowiązek meldunkowy to wcale nie wymysł komunistów po roku 1945, tylko ..sanacji z 16.03.1928 roku ! A paszporty to dopiero historia, sanacja wydawała je niechetnie i kazała sobie za nie słono płacić, ( od 100 do 250 zł. czyli 1000 do 2500 dzisiejszych zł. ), w czasach komunistów za Gierka a nawet po roku 1956 było taniej i łatwiej wyrobić paszport niż w czasie rządów sanacji. Dzieki komu sanacja utrzymywała sie przy władzy ? Dzieki aparatowi represji – policja, wojsko, czyli tak samo jak …komuniści po roku 1945. Sanacja niszczyła prywatne firmy i tworzyła państwowe monopole, czyli robiła to samo co …komuniści po roku 1945. Komuniści mieli swoja PZPR, która powstała z połączenia PPR i PPS. Sanacja miała swój BBWR który tworzyli w cześci byli członkowie …PPS – np. Piłsudski w PPS towarzysz Wiktor. 2 RP była krajem kontrastów społecznych obok bogactwa sanacyjnych elit wywodzących sie z PPS, I Brygady i POW, byli jeszcze dobrze zarabiający urzednicy, wojskowi, policjanci, ale obok nich istnieli poza nieźle zarabiającymi górnikami i hutnikami, też marnie opłacani robotnicy i klepiący biede chłopi, o których mimochodem wspomina anglik Newman, mówiąc o strajkach. Po roku 1945 w czasie rządów komunistów poprawiła sie sytuacja zarówno robotników jak i chłopów w porównaniu z rządami sanacji w latach 1926-1939. Podsumowując 2 RP to nienawiść i gówno w którym błyszczały jednak diamenty tłamszone przez sanacyjnych socjalistów w latach 1926-1939.

    Krzychu

    Ciekawy komentarz. Bardziej rzeczowy od artykułu.

    Czeski film

    Przeginasz w drugą stronę. To, że jesteś wrogiem sanacji a miłośnikiem Rosji komunistycznej to twoja prywatna sprawa a nie historyczne fakty. Szkoła podstawowa była obowiązkowa w II RP. Lata 36 to już szczątki analfabetyzmu. Zrobiono reformę monetarną, Gdynia, okręg przemysłowy. To są sukcesy sanacji a nie porażka. Piłsudski zjednoczył Polaków z trzech zaborów. Pamiętam te teksty z lat 70tych co tu przytaczasz o karłach reakcji i sanacji. Nie były to proste czasy a wrogowie byli w koło . Brakowało nam 4 lat do potrojenia uzbrojenia a wtedy Niemcy nic by nam nie zrobili. Co do ziem to Piłsudski starał się pozyskać ziemię na wschodzie i zachodzie. Nie było szans na zachodzie bo Francja i Anglia nie były tym zainteresowane a Niemcy stawiały pod znakiem zapytania w ogóle istnienie Polski.

      Anonim

      Mówisz prawde o „rządach” sanacji i od razu wyznawca Piłsudskiego twierdzi że jesteś „miłośnikiem Rosji komunistycznej”. Dlatego zamieszcze fragment wiersza pochwalnego na cześć – Jedynego Genialnego Wskrzesiciela Polski, Wielkiego Wychowawcy, Genialnego Wodza, Najlepszego syna Narodu, Zwycieskiego Wodza, Wielkiego Budowniczego Polski Mocarstwowej, NADCZŁOWIEKA – z radosnej twórczości niejakiego kapitana Adama Kowalskiego z 01.12.1937 roku. „Kolebko mocy, cichy nasz Zułowie, Skąd świete siły wyniósł Wielki Człowiek, Skąd Król-Duch wyniósł swej ofiary brzemie – BĄDŹ POZDROWIONY POLSKI BETLEJEMIE !” Myślicie że to o Stalinie, Kim Ir Senie, Mao ? Nie to o zawodowym rewolucjoniście znajomym Lenina – Piłsudskim, ( ich starsi bracia byli sądzeni w tym samym procesie o próbe zamachu na cara ). Kult jednostki to wcale nie wymysł komunistów z Rosji, bo jego prekursorami byli socjaliści z sanacji w końcu wiekszość z nich wywodziła sie z PPS. Kult jednostki w 2 RP miał sie dobrze, w końcu sanacja była zdrowo pomylona, jeśli pozwalała na porównania Piłsudskiego do ….Jezusa, a litewskiej wioski Zułowa do ….Betlejem w Palestynie !!! Sanacja w latach 1926-1939 budowała na ziemiach 2 RP – SOCJALIZM.

    J

    Szanowny Anonimie,
    Jeśli chodzi o paszporty w PRLu – mijasz się z prawdą…nie chcę Cię obrazić, ale żyłem w PRL za Gomułki i za Gierka i wiem jak było. A jak nie wierzysz to poczytaj chociażby dzienniki Kisiela – przecież nie jakiegoś tam znowu prawicowego reakcjonisty… W kwestii porównania poziomu życia robotników – chętnie zobaczyłbym jakieś dane ma podstawie których wysnułeś taki wniosek. Nadmienię, że należałoby raczej porównywać poziom życia robotnika polskiego vs zachodniego w danym okresie, a nie polskiego przed i po wojnie, bo ten poziom zmienił w całej Europie na +. „…bo za komuny to jednak zmniejszyli analfabetyzm i prąd podciągnęli…” – a na zachodzie Europy to co? nie było postępu w stosunku do „przed wojną”?! Do tego trzeba się odnieść i wtedy „osiągnięcia” komuny znikają – o jej straszliwych zbrodniach nie wspominając.

    niepoprawny politycznie

    Z ostatnimi twierdzeniami trudno mi się tym razem nie zgodzić. Piłsudski był do końca życia socjalistą w głębi duszy – to fakt, czy nam się to podoba, czy nie. Czy to dobrze? Z pięć stron trzeba by było napisać by dać na to pytanie odpowiedź…
    A to co się działo w PRL-u zaraz po wojnie, de facto zaczęło się już 37 r. w II RP! To też jest prawda.
    Oba procesy bowiem łączyła jedna i ta sama osoba mająca długo, i dużą, władzę zarówno przed jak i po II wojnie – był to oczywiście Eugeniusz Kwiatkowski, zawsze zwolennik, choć formalnie nie członek, PPS, i jego ludzie: „Zapoczątkował ambitny plan gospodarczy, w którym ważnym elementem były inwestycje państwowe. – Musimy stopniowo rozrywać granice przyczajone pomiędzy dawnymi zaborami, pomiędzy wsią i miastem, pomiędzy Polską A i Polską B. Musimy tchnąć nową duszę i nowe życie w naszą biurokrację, by widziała, że nie służy nikomu z pojedynczych obywateli, ale służy wszystkim razem, ale służy zawsze narodowi i Państwu – mówił Kwiatkowski.” Mnie więcej to samo w swoich przemówieniach mówili wcześniej zwolennicy NEP-u Kamieniew, Zinowiew (ten zrobił ogromną analizę statystyczno-naukową problemu, do dzisiaj zresztą cytowaną przez zachodnich ekonomistów) i Bucharin – versus Rosja sowiecka oczywiście; a po wojnie „toczka w toczkę” czyli kropka w kropkę, Bierut – a zatem to co mu napisał jego minister finansów dr Tadeusz Dietrich – a to… A był to, ten pan, z kolei, w latach 1936-39, znowu ni mniej ni więcej, a wszechwładnym człowiekiem Kwiatkowskiego w ministerstwie skarbu…
    I koło się zamyka…
    Czyli nastąpiła „Kontynuacja misji [Kwiatkowskiego] w „nowej” Polsce”. „W lipcu 1945 roku Kwiatkowski wrócił do kraju i otrzymał funkcję Delegata Rządu ds. Odbudowy Wybrzeża.” (wszystkie cytowania za stroną: Fabryki w Polsce).
    Dodajmy, że z bardzo rozległymi uprawnieniami, praktycznie ministerialnymi – a… W praktyce zaczął uzurpować sobie co najmniej władzę przypadającą na takie circa wice-premierostwo. To co się działo na wybrzeżu w gospodarce powielano bowiem w całym PRL-u. Komuchy Bieruta szczerze miały go – Kwiatkowskiego – jednak dosyć, tj. jego parcia do władzy, wsadzania wszędzie swego nosa, tym bardziej, że był on i także niestety tutaj przyjacielem – aresztowanego przecież przez ludzi Bieruta – Gomółki i…
    Miał również Kwiatkowski poparcie zapoznanych przed wojną wielu sowieckich profesorów od ekonomii (stąd mając tak solidne „plecy” na tyle sobie pozwalał, nie był samobójcą)… Za co…
    A za to był – i słusznie „Krytykowany przez emigrację polityczną i opozycję w kraju.” (Wiki) Niby odsunięto go od władzy ale wiemy, że miał bliskie kontakty z otoczeniem Gierka i to jeszcze przed rokiem 70. …

    tuvr665

    W końcu ktoś kto ma dostateczną wiedzę historyczną, by coś mówić!

Jan

Na tym pseudo historycznym portalu są przedstawiane same negatywne cechy Polaków i zacofanie Polski. Wszystko co polskie od 15w czyli od chwili potęgi Polski było przedstawiane źle. Żadnych pozytywów przez 400 lat! Czy to portal niemiecki? Co do przyrostu naturalnego to był to okres po zaborach Polski i po I Wojnie Światowej , zginęło bardzo dużo żołnierzy z trzech państw zaborczych a byli to Polacy. Stąd rok 19 i 20 to dużo urodzeń po I Wojnie Światowej. Potem druga górka to rok 38 i 39 gdy rodziły kobiety mające po 19 lat. Portal robi z nas zacofanych idiotów a to normalna kolej rzeczy. Tak samo jak Tusk wygonił 3 mln Polaków na emigrację i to młodych. To kto ma rodzić? Biedronka?

maniek z II RP

Tak naprawdę to byliśmy jednym z najbardziej biednych i zacofanych krajów w Europie. Większe ubóstwo było jedynie w Jugosławii, Rumunii i w zależności od okresu w Bułgarii, lub Portugalii. Jest jeszcze Albania bez pełnych danych ekonomicznych. Rozwój dobijały monopol w gospodarce, obciążenia fiskalne i kurczowe trzymanie się w latach 30 parytetu złota zamiast dewaluacji złotego. W konsekwencji brak nowoczesnych technologii i rozwiniętej techniki. Te cztery wskaźniki należy uwzględniać: łączność (telefon i telegraf), mechanizacja i nawozy w rolnictwie, motoryzacja transportu (drogi i obsługa pojazdów), oraz wytwarzanie i zużycie energii elektrycznej. Tego brakowało w Polsce w latach 1919-1939.

BartoszW

W 1772 Polska była Republiką Szlachecką a nie królestwem, a król był defacto dzisiejszym prezydentem tyle że dożywotnim. Konstytucja 3 Maja próbowała przywrócić Królestwo Polskie ale było za późno po 200 latach psucia państwa przez republikę.

Przemek

Dużo bzdur. Polska 3 razy większa od W. Brytanii. W Wielkopolsce dzieci uczą się po niemiecku, a j. polski jest zakazany. Autor recenzji nie jest wiarygodny skoro powtarza takie idiotyzmy.

Z kobylanki

W kaczej rzeczywistości wszyscy polacy będą gośćmi w świecie bo nikt nie będzie chciał pójść na wojnę nuklearną z Rosją
Na przykład w moim mieście tylko w wakacje widać dużo ludzi a tak teraz to tylko kilka samochodów przejeżdża a mieszkam kilka kilometrów od granicy z niemcami

Zobacz również

Dwudziestolecie międzywojenne

Idealna żona, dobry mąż. Jakie porady małżeńskie można było znaleźć w prasie II Rzeczypospolitej?

W II RP nastąpił prawdziwy rozkwit prasy – również kobiecej. Panie mogły dowiedzieć się z gazet, jak zostać „żoną idealną”. Niektóre rady wręcz szokują!

26 sierpnia 2022 | Autorzy: Anna Baron-Jaworska

Dwudziestolecie międzywojenne

Najdziwniejszy przejaw dyskryminacji kobiet? W międzywojniu nauczycielki na Śląsku musiały... żyć w celibacie

W dwudziestoleciu międzywojennym Sejm Śląski wprowadził tzw. ustawę celibatową. Zakazywała ona mężatkom pracy w zawodzie nauczycielki.

16 kwietnia 2022 | Autorzy: Maria Procner

Dwudziestolecie międzywojenne

Wystaw swoje dziecko za okno... Sto lat temu młodym matkom zalecano chów klatkowy niemowląt!

Jak poprawić odporność u dziecka i ochronić je przed chorobami? Już sto lat temu młode matki zadawały sobie to pytanie, a naukowcy mieli na nie...

26 września 2021 | Autorzy: Maria Procner

Dwudziestolecie międzywojenne

Marzyły o lepszym życiu, a często kończyły jako prostytutki. Dawniej służące w Polsce pozbawiano niemal wszystkiego!

Jeśli im się powiodło, mogły pracować długie lata, by po opadnięciu z sił wylądować w przytułku. Jeżeli miały mniej szczęścia, po kilku miesiącach lądowały na...

5 lipca 2021 | Autorzy: Piotr Janczarek

Dwudziestolecie międzywojenne

Morderstwa, pobicia, kradzieże – mroczna działalność prostytutek w dwudziestoleciu międzywojennym

Prostytutki – mimo swej wątpliwej reputacji i parania się przynoszącym ujmę zajęciem – potrafiły upaść jeszcze niżej. Poza tym, że sprzedawały swe wdzięki, były złodziejkami,...

16 lutego 2021 | Autorzy: Sławomir Żywczak

Zimna wojna

Fatalne polskie drogi? 70 lat temu dramatycznie brakowało nie tylko szos, ale i samochodów!

Drogi zniszczone, samochodów brak – taka była najkrótsza ocena sytuacji powojennej. A jak żyć bez transportu i komunikacji samochodowej, zwłaszcza gdy sieć kolejowa dopiero mozolnie...

7 listopada 2020 | Autorzy: Kazimierz Kunicki

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.