Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Tajna operacja „Keelhaul”. W czasie II wojny Brytyjczycy wydali Kozaków na okrutną śmierć

fot.Bundesarchiv Helmuth von Pannwitz, już jako generał porucznik i ataman, podczas przeglądu kawalerzystów

W czasie konferencji trzech mocarstw w Jałcie Stalin otrzymał zapewnienie, że obywatele Związku Radzieckiego, który w wyniku wojny znaleźli się na zachodzie Europy, powrócą do swojej ukochanej komunistycznej ojczyzny – nawet, jeśli nie będą tego chcieli. Wynikiem porozumień jałtańskich były m.in. tragiczne wydarzenia w Lienz w Austrii, gdzie Brytyjczycy wydali Rosjanom kilkadziesiąt tysięcy Kozaków. Enkawudziści rozstrzelali wielu przekazanych mężczyzn od razu, kilkaset metrów za graniczną rzeką. Anglicy na pewno słyszeli strzały…


W Polsce uważa się, że w czasie II wojny zostaliśmy co najmniej kilkakrotnie zdradzeni przez naszych sojuszników. Zaczęło się już we wrześniu 1939 r., gdy Francja i Wielka Brytania co prawda wypowiedziały Niemcom wojnę, ale nie zaatakowały ich na zachodzie, jak się wcześniej zobowiązały. Później przypadki „zdrady” wobec Polski zdarzały się jeszcze wielokrotnie. Smutnym podsumowaniem cynicznych postaw zachodnich sojuszników była nieobecność Polaków na „Defiladzie Zwycięstwa” w Londynie. Nie pojawili się na niej nawet piloci polskich dywizjonów myśliwskich 302 i 303, którzy kilka lat wcześniej ofiarnie bronili Anglię przed atakami Luftwaffe.

Konferencja w Jałcie

Niestety, nie jest żadnym pocieszeniem, że nie tylko Polaków w czasie tej wojny zdradzano i „wystawiano na pożarcie”. Wojenny los obszedł się okrutnie z wieloma innymi narodami np. Czeczenami i Inguszami, których Stalin wypędził za karę do Kazachstanu. Jednak szczególnie tragiczne były losy Kozaków, którzy – chcąc uzyskać niepodległość – zdecydowali się na współpracę z Niemcami. Zostali za to okrutnie ukarani przez Stalina, przy wydatnej współpracy Brytyjczyków, którzy – zgodnie z rozkazem – wydawali Kozaków w ręce NKWD i w wielu wypadkach skazywali ich na śmierć. Oczywiście wcześniej Anglicy zapewnili Kozaków, że nigdy nie wydadzą ich Sowietom.

Stalin chce swoich z powrotem

Do tych tragicznych wydarzeń doszło na przełomie maja i czerwca 1945 r. w Lienzu w Austrii, nad rzeką Drawą. Dramaty, które tam się rozegrały, były efektem tajnego porozumienia radziecko-brytyjsko-amerykańskiego, które zawarto podczas konferencji trzech mocarstw w Jałcie. Zakładało ono, że wszyscy obywatele ZSRR, którzy po zakończeniu działań wojennych znajdą się w zachodniej strefie okupacyjnej, będą odesłani do „ojczyzny”.

Miało to dotyczyć wszystkich obywateli radzieckich, niezależnie od tego, z jakiego powodu znaleźli się na zachodzie. Zapisy te przewidywały, że należy „[…] wydać Związkowi Radzieckiemu wszystkie osoby, także wbrew ich woli, a gdy trzeba – to siłą, które 1 września 1939 roku były obywatelami Związku Radzieckiego lub 22 czerwca 1941 roku były żołnierzami Armii Czerwonej i trafiły do niewoli w mundurach niemieckich lub jako dobrowolni sprzymierzeńcy Niemców.”

Stalin szczególny nacisk kładł na powrót do ojczyzny jeńców radzieckich, którzy dostali się do niewoli niemieckiej. Los Rosjan w niewoli był tragiczny. Niemcy traktowali ich okrutnie, głodzili, zmuszali do ciężkiej pracy fizycznej, mordowali. Z tego względu – chcąc po prostu przeżyć – wielu z nich zdecydowało się na wstąpienie do jednostek kolaboracyjnych, walczących wspólnie z Niemcami przeciwko Sowietom. Właśnie z tych ludzi rekrutowali się żołnierze oddziałów ROA i RONA (Rosyjskiej Armii Wyzwoleńczej) dowodzonej przez Andrieja Własowa.

Kozacy składają broń przed Brytyjczykami

Stalin zamierzał ich ukarać nie tylko za walkę przeciwko Rosji Sowieckiej, ale także za to, że w ogóle dali się wziąć do niewoli. Zgodnie z jego rozkazami, dziesiątki tysięcy radzieckich żołnierzy „wyzwolonych” z obozów jenieckich trafiało w ramach „rehabilitacji” na kolejnych kilka lat do łagrów, gdzie musieli odpokutować swoją winę. Żołnierzy z terenów radzieckich, którzy zdecydowali się walczyć przeciwko ZSRR, czekał jeszcze gorszy los. Zwykle po pojmaniu nie wysyłano ich nawet do obozów, a rozstrzeliwano od razu. W wyjątkowych wypadkach stawali oni przed sądem i tak np. Andrieja Własowa skazano i powieszono „dopiero” w sierpniu 1946 r.

Stalin wiedział, że tysiące obywateli ZSRR, przemieszczonych na zachód w wyniku działań wojennych, nie będzie chciało po wojnie wrócić na łono „Matuszki Rosiji”. Dlatego w Jałcie zagwarantował sobie ich „zwrot”.

Operacja „Keelhaul”

W historiografii wydarzenia związane z wykonaniem założeń tajnego porozumienia z Jałty określa się jako Operacja „Keelhaul”, czyli przeciąganie pod kilem. Przez setki lat przeciąganie było jedną z najokrutniejszych form karania marynarzy popełniających występki na okręcie. Ofiarę przywiązywano linami za ręce i nogi i przeciągano pod dnem i kilem żaglowca. Taką karę rzadko udawało się przeżyć, jednak zdarzali się tacy, którzy cudem przetrwali ową torturę, ale wychodzili z niej wpółutopieni, z płatami skóry zerwanymi z ciała. Wybrany przez Anglików kryptonim operacji wydawania obywateli radzieckich był niestety bardzo trafny…

Prawdziwy przebieg pojałtańskiej operacji „Keelhaul” był tajny do lat 70. kiedy, dzięki pracom kilku brytyjskich i kozackich historyków, wyszedł na jaw. Podobnie jak w przypadku Zbrodni Katyńskiej kraje, które zwyciężyły w II wojnie światowej, dokładnie wiedziały, co się zdarzyło, ale – we wspólnym interesie – utrzymywały sprawę w tajemnicy. Język za zębami trzymali więc Brytyjczycy i Amerykanie, ale także – co dziwne – Sowieci. Może dlatego, że znali dokładny los kilkudziesięciu tysięcy Kozaków, których wydali im Brytyjczycy?

Czym Kozacy zasłużyli sobie na taką karę? Głównie brakiem pokory… od stuleci bowiem walczyli z Rosją i nie ulegali moskiewskiej dominacji. Także po narodzinach państwa radzieckiego długo stawiali mu opór. Zamieszkiwanych przez Kozaków terenów sowieckie służby bezpieczeństwa nie kontrolowały całkowicie, a Kozacy żyli na nich jak dawniej, kultywując swoje tradycje i nie uznając zwierzchnictwa Kremla.

Kozacy sojusznikami III Rzeszy

Jednak sowiecki but coraz bardziej dociskał niepokorne narody, dlatego Kozacy z nadzieją spoglądali na zachód. Atak Niemiec na ZSRR w czerwcu 1941 r. był dla nich, jak i dla wielu innych narodów ZSRR, szansą na odzyskanie niepodległości. Swoje odrębne państwo próbowali utworzyć na nowo Ukraińcy, ale także Czeczeńcy, Ingusze i Kozacy. Nie czekając na nadejście Niemców zaczęli tworzyć oddziały bojowe, zgodnie z tradycją – dosiadające koni, walczące przeciwko Armii Czerwonej.

Początkowo Kozacy walczyli bez niczyjej pomocy, ale później udzielił im jej Wehrmacht, któremu – na wielkich przestrzeniach Rosji Sowieckiej – stale brakowało żołnierzy. Na rozległych stepach szybkie kozackie jednostki kawaleryjskie zabezpieczały linie kolejowe i zwalczały partyzantkę. Gdy sprawdziły się w przyfrontowych działaniach bojowych, powstawanie kozackich jednostek zaakceptował sam Hitler. Fuhrer uznał, że Kozacy – prowadząc przez wieki boje z Rosją – udowodnili, że nie są Słowianami, a ponadto, że są narodem lepszym od innych zamieszkujących wschodnie kresy Europy.

fot.Bundesarchiv Bild 101I-235-0976-17A Oddziały kozackie zostały włączone do Wehrmachtu

Za przyzwoleniem Hitlera w 1943 r. na terenach okupowanej Polski rozpoczęto formowanie dużej, regularnej jednostki kozackiej. Początkowo wcielono do niej 15 tysięcy żołnierzy, głównie byłych jeńców radzieckich, którzy zdecydowali się „zmienić front”. W wielu wypadkach jeńcy byli skrajnie wycieńczeni i wygłodzeni, a wstąpienie do wojska było jedyną szansą na zachowanie zdrowia i życia. W ten sposób jeńcy stawali się żołnierzami kozackich oddziałów kolaboracyjnych.

Najpierw sformowano 1. Kozacką Dywizję Kawalerii, a później – dużo większą jednostkę – XV Kozacki Korpus Kawalerii SS. Były też inne, mniej liczne oddziały, które wraz z towarzyszącymi im cywilami liczyły co najmniej 50 tysięcy ludzi. Trzeba bowiem pamiętać, że zgodnie z tradycją, jednostki kozackie ruszały na front i wracały z niego na koniach, z licznymi taborami, w których mieszkały żony i dzieci żołnierzy, a także staruszkowie niemogący już utrzymać się w siodle, ale jeszcze potrafiący ściągnąć spust karabinu. O różnorodności tych jednostek świadczy fakt, że znaleźli się w nich Kozacy dońscy, terscy, kubańscy, syberyjscy, zabajkalscy, a nawet ussuryjscy. Każda z tych grup miała inną obyczajowość, a w przypadku wojskowych – umundurowanie (m.in. futrzane czapki tzw. papachy) i uzbrojenie.

Kozacy walczą z Tito

Mimo wszystko jednostki kozackie nie były pełnowartościowymi jednostkami bojowymi, więc wysłano je nie na front, ale na tyły, do Jugosławii, gdzie zwalczały partyzantów titowskich. Kilka kozackich jednostek (m.in. IV batalion 75. pułku kozackiego, 69. i 572. batalion kozacki) wzięło udział w tłumieniu Powstania Warszawskiego, podczas którego dokonały one zbrodni wojennych, zarówno wobec cywilnej ludności Warszawy, jak i żołnierzy-powstańców.

Kozaków przekonano, że walka z partyzantką to także walka z komunizmem. Jednak, mimo względnych sukcesów bojowych, ogólnonarodowa sprawa Kozaków wyglądała już na przegraną, bo Armia Czerwona szybko odzyskiwała teren w Europie Wschodniej, zajmowała tereny Jugosławii i wszystko wskazywało na to, że wkrótce rozstrzygnie wojnę na swoją korzyść.

Kozaccy dowódcy zdecydowali w tej sytuacji, że należy przedrzeć się na zachód, by w żadnym wypadku nie dostać się w ręce Sowietów. Jako byli obywatele radzieccy wiedzieli doskonale, co to oznacza. Wycofując się z Jugosławii i Włoch przeszli przez tereny górskie i znaleźli się na terenach Austrii, zajętych m.in. przez brytyjską 11. Dywizję Pancerną, której się poddali. Kozackie zgrupowanie wraz z cywilami, które dotarło do Lienzu, liczyło około 50 tys. ludzi. Oficerowie i ich rodziny zostali zakwaterowani w barakach, reszta koczowała pod gołym niebem. Obozowisko rozciągało się nad rzeką na długości ponad 20 kilometrów, z taborami przybyły również krowy, kozackie konie, a nawet wielbłądy! Znalazły się tam także mniej liczne oddziały kaukaskie pod wodzą sułtana Girej-Kłycza.

Kozaków wykorzystano również do walki z partyzantką Tito

Kozaccy żołnierze musieli zdać całą broń, ale Brytyjczycy pozwolili im zatrzymać pistolety i broń białą, zapewniając przy tym, że szanują kozacką tradycję. Do obozowiska nad graniczną rzeką Drawą ciągle docierali kolejni kozaccy uciekinierzy, którzy różnymi drogami przebijali się do swoich, wierząc, że tak duże zgrupowanie wojska i cywili otrzyma gwarancje bezpieczeństwa. Kozacy bezkrytycznie wierzyli brytyjskim oficerom, którzy zagwarantowali im bezpieczeństwo i przyrzekli, że nie zostaną wydani Sowietom. Łudzono ich nawet obietnicą kolejnej wojny, tym razem przeciwko ZSRR, w której Kozacy mieli wziąć udział po stronie zachodu. Jednak ich losy były już dawno przesądzone…

Rozbroić i wydać!

Anglicy rozdawali kozackim dzieciom pomarańcze i czekoladę, a wojskowym papierosy i pełne brytyjskie racje żywnościowe. Pozwolono nawet na budowę kilku cerkwi polowych. 28 maja Brytyjczycy zaprosili kozackich oficerów-atamanów na naradę w miasteczku Spittal. Tam prawie 1,5 tys. ludzi rozbrojono i przy pomocy pałek i karabinów wepchnięto do ciężarówek, które odesłano na stronę sowiecką. W tej grupie było m.in. 35 generałów, 167 pułkowników i 283 podpułkowników. W ten sposób Anglicy chcieli pozbawić zgromadzonych nad rzeką ludzi swoich dowódców i liderów. Trzeba przyznać, że plan ten wykonano perfekcyjnie. W kolejnych dniach Brytyjczycy przeprowadzili operację przekazania pozostałych Kozaków stronie sowieckiej.

Podjechały czołgi, a kozackie obozowisko otoczyli z trzech stron uzbrojeni żołnierze, którzy siłą pędzili przerażonych ludzi do ciężarówek i wagonów kolejowych z zakratowanymi okienkami. Od strony rzeki żołnierzy nie było, gdyż Drwa była w tym miejscu nieprzebyta, płynęła między wysokimi skałami, była głęboka i rwąca. Część Kozaków usiłowała się przebić przez kordon odgradzający, wielu – w tym także rodziny z dziećmi – wybrała ucieczkę i skok ze skał do rzeki. W obozowisku dochodziło do dramatycznych scen, rozdzielania rodzin, mężczyźni skakali z mostu do rzeki, podcinali sobie żyły szkłem lub błagali Anglików o pchnięcie bagnetem. Zdarzały się też przypadki dzieciobójstwa. Nielicznym Kozakom udało się uciec w góry.

Oprócz odesłanych wcześniej mężczyzn 1 czerwca Brytyjczycy przekazali Sowietom jeszcze 4 tys. kobiet i 2,5 tysiąca dzieci kozackich. Pociągi szybko przejeżdżały na drugą stronę granicy, gdzie przeprowadzano wstępną selekcję. Mężczyzn i kobiety wysyłano pociągami do łagrów w głąb ZSRR, a dzieci zabierano do sierocińców. Z tłumu wyłuskiwano też ostatnich oficerów, których na miejscu rozstrzeliwały oddziały SMERSZ-u. Do końca czerwca wydano Sowietom około 50 tysięcy ludzi. W kilku innych miejscach na pograniczu przekazano mniejsze grupy wziętych do niewoli Kozaków.

Bibliografia:

  1. N. Bethell Zdradzeni. Ostatni sekret II wojny światowej, Bellona
  2. S.J. Newland, Kozacy w Wehrmachcie 1941-1945, Bellona
  3. Red, II wojna światowa. Migracje ludności, Wydawnictwa Narodowe
  4. J. Mackiewicz: Zbrodnia w dolinie rzeki Drawy, art.

Czy wiesz, że ...

...nie dla wszystkich moment zakończenia II wojny światowej okazał się radosny? 9 maja 1945 roku ruszył kolejny transport na wschód, wiozący na Kołymę grupę polskich jeńców.

...przedstawicieli Czerwonego Krzyża zaproszono do obozu koncentracyjnego w Theresienstadt? Po odpowiednim „przygotowaniu” scenerii gościom, którzy pojawili się w czerwcu 1944 roku, pokazano sielankową miejscowość. Mogli przejść się uroczymi uliczkami, wśród kwiatów i świeżo odmalowanych frontów budynków.

...dla Ludwiki Zachariasiewicz, wtyczki AK w strukturach NKWD, punktem kontaktowym z polskimi konspiratorami był… gabinet kosmetyczny na Pradze? W ten sposób młoda kobieta kreowała się jako atrakcyjna, próżna trzpiotka, dla której najważniejszy jest piękny wygląd.

...Ludwik Kalkstein, działacz polskiego Podziemia i współpracownik „Grota” Roweckiego, okazał się podwójnym agentem? Po tym, jak Armia Krajowa wydała na niego wyrok śmierci, wstąpił do SS i… wziął udział w Powstaniu Warszawskim po stronie okupantów.

Komentarze (55)

  1. Andrzej Odpowiedz

    Współczujący autor zapomina, jak się te oddziały kolaboranckie zachowywały. Uratowanie życia poprzez wstąpienie do tego wojska to jedno, ale własnie te oddziały ukraińskie, kozackie, azjatyckie słynęły z okrucieństwa i mordów. Spotkał ich ten los, który gotowali innym. A wiarołomność wszystkich trzech stron jest powszechnie znana, widoczna także dzisiaj.

    • Czytacz Odpowiedz

      Andrzeju to fakt, szczególnie Ukraińska Armia Wyzwoleńcza i ukraińskie dywizje SS wykazywały się szczególnym zbydlęceniem. Zdrada Anglików powinna być jednak dla nas przykładem traktowania Słowian przez Anglosasów. Trzeba być szczególnie ostrożnym wobec tych nacji.

    • Ela Odpowiedz

      Nie lituje sie nic a nic nad zbrodniarzami kozackimi ! Mordowali swoich ,Polakow itp . w okrutny sposob ! Niech szczezna !!!

  2. Anonim Odpowiedz

    pewnie mieli ich za Własowa i rzezie setek tysięcy ludzi po główce pogłaskać… uwielbiam te wypociny niedouczonych pseudohistoryków

  3. Anonim Odpowiedz

    Żaden kraj by tych kozaków nie przyjął. Po mężczyznach nie będę płakał chociaż ich aresztowanie i wydanie przypomina działanie Żydów z NKWD w Katyniu. Anglicy to jednak scierwa a ich słowa są gowno warte. Żal kobiet i dzieci. Trzeba przyznać ze Anglicy nie byli konsekwentni w swoim wydawaniu ,Ruskim. Ukraińscy SSmani z których część mordowala Polska ludność cywilną na Wołyniu zostali przez Anglików ,na błagania Andersa uznani za polskich żołnierzy. Ukraińcy bandyci z SS przeżyli a Kozaków Anglicy wydali mordercom z NKWD.

  4. Zed Odpowiedz

    >> Smutnym podsumowaniem cynicznych postaw zachodnich sojuszników było niezaproszenie Polaków do udziału w „Defiladzie Zwycięstwa” w Londynie.

    To nie do końca prawda i bardzo często powołany mit- zaproszenie do polskich lotników zostało wystosowane, ale odmowili w związku z pominięciem pozostałych Polaków.

  5. Dinth Odpowiedz

    „zachodnich sojuszników było niezaproszenie Polaków do udziału w „Defiladzie Zwycięstwa” w Londynie. Nie pojawili się na niej nawet piloci polskich dywizjonów myśliwskich 302 i 303, którzy kilka lat wcześniej ofiarnie bronili Anglię przed atakami Luftwaffe.”
    Albo nie nazywajcie sie serwisem historycznym, albo nie piszcie takich bzdur.

  6. Prawda historyczna Odpowiedz

    Takie pseudopismaki na zamówienie przygotowują Polaków do stawiania w przyszłości w Polsce pomników Hitlera Geobelsa itp . Przeklętym ich psom już stawiają. Zawsze twierdziłem że Stalinek był za dobry dla tej nazistowskiej swołoczy wszelkiej maści i coraz bardziej widzę że miałem rację.

    • rk Odpowiedz

      Taka pseudoprawdunia historyczna na zamówienie Olgino przygotowuje Polaków do stawiania w przyszłości w Polsce pomników Stalina, Dzierżyńskiego, Berii, Putina itp. Przeklętym ich psom już stawiają. Zawsze twierdziłem, że Hitlerek był za dobry dla tej sowieckiej swołoczy wszelkiej maści i coraz bardziej widzę, że miałem rację.

      • Prawda historyczna Odpowiedz

        Uuuuuuu widzę że Naziści do dziś nie mogą wybaczyć Staliniuniuniunowi że uratował nas Polaków od całkowitej zagłady. Ból dupy przez 75lat

        • rk

          Uuuuuu widzę, że komuniści polakożercy z Olgino, ukrywający się pod nickiem „Prawda historyczna” do dziś nie mogą znieść, że cały cywilizowany świat ma ich za tego kim są, czyli zwykłymi bandziorami.Mimo, że swoją bandą pokonali inną bandę. Zaś „Prawdę historyczną” oraz wszystkich innych bolszewików boli to co boli, oraz to że nie ma już ich batiuszki Stalina, a Putinek to tylko marna podróbka.

        • Prawda historyczna

          Jak byś się nie starał nazistowski płatny ZDRAJCO z IPN i tak nie zmienisz faktów ze Stalinek przerwał waszą eksterminacjie nas Polaków i jeszcze dużo wam zajmie czasu zanim dokończycie dzieło swego Pana Hitlera jednak najprawdopodobniej to się wam nigdy już nie uda i stąd ból kakaowego

        • rk

          Jak byś się Wania nie starał, bolszewicki płatny rosyjski trollu z Olgino i tak nie zmienisz faktu, że Twój ukochany Stalinek ze swoim kamratem Hitlerkiem, czyli obaj Twoi ideowi idole eksterminowaliście nas, Polaków. Zdrajcą Cię nie nazwę, ponieważ nie będąc Polakiem nie możesz zdradzić Polski, a jaki masz stosunek do swojej ojczyzny Rosji nic mnie nie obchodzi. Na szczęście z Europy Was, bolszewików już niemal usunięto, Twojemu mocodawcy Putinkowi poparcie nawet w Rosji spada, a spadnie jeszcze bardziej bo ceny ropy lecą w dół i stąd ból Twojego kakaowego.

        • Prawda historyczna

          Widzisz potomku Gestapowskich kątów danych statystycznych to wy już płatne pachołki nie zmienicie, choć się bardzo staracie one jasno pokazują że wasz Adolf zabił przez 6 lat 6 milionów Polaków natomiast za Stalinka przez 6 lat przybyło nas Polaków 4 miliony. Tak że swoje kapitalistyczno-nazistowskie brednie możesz opowiadać ćwierćmózgom że stadionu. Po drugie z tym zwycięstwem Kapitalistyczno-nazistowsko-watykanskim tak się nie wychylaj bo już na wasz kościółek większość kładzie lache a bez tego opium dla mas to jesteście pozbawieni wielkiej części propagandy i wraz z postępem np. Neta gdzie ludzie mają dostęp do statystyk, niezaleznych historyków, ekonomistow itp. Wasza kapitalistyczno-nazistowsko-watykanska propaganda też pier… nie. Dlatego boli kakaowe ostro boli

        • Stanisław

          Ale ty Polakiem nie jesteś, to dlaczego podszywasz się pod kogoś innego, niż jesteś naprawdę?
          Ja nie piszę o sobie, że jestem Chińczykiem, Japończykiem albo Eskimosem.

        • rk

          Mój drogi biedny Wania, kagiebowski trollu z Olgino, ukrywający się pod ksywką „Prawda historyczna”. Liczbę ofiar nazistowskiego reżimu podałeś prawidłowo. Gratulacje. Na kursach języka polskiego jak widać całkowicie czasu nie zmarnowałeś. Dobre i to. A teraz policzmy Twoje genialne dane. Niemcy zamordowali nas 6 milionów, a Twoim zdaniem, dzięki światłej polityce Twojego idola Stalina przybyło nas 4 miliony. No to teraz będzie drogi Wania powtórka z rachunków. W sumie przybyło nas 10 milionów by zrekompensować ową stratę sześciu? Mniejsza o to. Nie wiem czym Wam tam płacą w tym Olgi, czy samym samogonem, czy może dają wam również nieco słoniny i smalcu? Tak czy inaczej drogi Wania – zmień dietę. Warzywek byś trochę podjadł, bo same ziemniaki (oprócz samogonu i słoninki) wyraźnie Twojemu mózgowi nie służą. A teraz powtórnie do rzeczy drogi Wania. Według danych GUS (a nie wiem czy wiesz drogi Wania, GUS nie jest częścią IPN) w 1939 roku w Polsce żyło 34,85 mln osób. Podobną liczbę ludności osiągnęliśmy dopiero w 1976. A cztery miliony więcej o których piszesz dopiero w roku 1995. Twoim zdaniem drogi Wania, Stalinek żył jeszcze w roku 1995? Ja rozumiem Wania, że dla Was, rosyjskich komunistów Lenin wiecznie żywy, a od niedawana Stalin też. Zaś Twój ukochany kremlowski szczurek (jak go nazywali koledzy z pracy) jest nieśmiertelny i ma 180 cm wzrostu, I co boli kakaowe ostro? A może główeczka też? Może byś na jakiś kurs logiki zaczął uczęszczać drogi Wania? A może zacznij pisać na polskich forach na trzeźwo? Spróbuj czasem. Będzie to dla Ciebie drogi Wania ciekawa odmiana. Może Ci się spodoba?

        • Prawda historyczna

          Kolejna porażka mój ty antypolski Cebulowy pomiocie karmiony czosnkiem pańskiego stołu, albo jesteś głupolem albo udajesz, pisałem świrusku o latach powojennych czyli świrusie 6 lat waszego Adolfa i 6 lat Stalinia, które nazywacie teraz drugą okupacją hahahaha a które to lata były najlepszymi latami Polski, tak że Cebulowy śmierdzielu nie pal głupszego niż jesteś bo nawet najgłupsze naziole zrozumiały co napisałem a ty płatny Troll to nie? Widać że IPN marnuje miliardowe dotacje dla takich jak ty ułomków

        • Bartek

          Piszę do rk – napisał .Pisząc próbujesz ośmieszać kogoś kto pisze zrozumiale .Próby ośmieszania , używanie bełkotu słownego i pisanie o czymś czego nie rozumiesz definiują nam tu osobnika nie tylko prymitywnego ,użyję stosownego określenia ociężałego na umyśle.W Polsce po wojnie 1946 rok, według danych GUS mieszkało 23 900 000 mieszkańców Polski.

        • rk

          Kolejna Twoja porażka drogi Wania ukrywający się pod nickiem „Prawda historyczna”. Trolliku resztówki po bolszewikach. Karmiony odpadkami ze stołu bandziorka Putinka. W swoich słowach „a Ty nie” przyznałeś drogi Wania ze jesteś trollem. W imieniu nas, Polaków, wyrażam uznanie dla Twojej szczerości, choć pewnie kamandir Ci obetnie dawkę dziennego samogonu. Odpowiadając na pytanie – ja nie jestem. Nie jestem płatnym trollem. Piszę, bo lubię na forach demaskować postbolszewickich trolli jak Ty. Tak się akurat składa drogi Wania, że równie mocno nie znoszę bandytów niemiecko-nazistowskich jak bandytów takich jak Ty, rosyjsko-bolszewickich. Jesteście jednym wielkim barbarzyństwem. Jedni i drudzy. Na szczęście bandytów niemiecko-nazistowskich już nie ma, a bandyci rosyjko-bolszewiccy ciągle są, co widać na Twoim przykładzie. W przeciwieństwie do Ciebie, drogi Wania, nie nazwę Cię ani śmierdzielem ani ułomkiem, bo właśnie to miedzy innymi wyróżnia mnie Polaka, od Ciebie rosyjskiego trolla. Czaisz drogi Wania różnicę kultur?

        • rk

          Piszę do Bartek. Obawiam się, że masz kłopoty z elementarną logiką, albo nie rozumiesz zbyt dobrze po polsku. NIGDZIE (specjalnie piszę kapitalikami, może zrozumiesz) nie pisałem o ludności Polski w 1946. Zatem Twoje cytowanie jest bez sensu i nie na temat.

        • Bartek

          Piszę do rk napisał.Prawda historyczna napisał , za Stalina przybyło 4 000 000 Polaków w okresie 6 lat , w trakcie okupacji czyli też 6 lat ubyło 6 000 000 .Musisz to porównać do spisu ludności 1946 rok 23 900 000 bo tylu było ludzi mieszkających wtedy w Polsce . Stalin zmarł ( mu pomogli) w 1953 roku czyli 8 lat i tu się myli bo nie 6 lat i Polaków było nie o 4 000 000 więcej tylko o 3 000 000 więcej .Robi porównanie do śmierci Stalina i daty zakończenia wojny i ja to tak tłumaczę.Pozdrawiam ,to moje określenie było nie na miejscu .

        • Prawda historyczna

          rk to jakiś skrót w waszej nazistowskiej trolowni np. Renegat kiblowy? Gdyż zapewne jesteś najgłupszy z Brygady i oficer prowadzący wysłał cię do nadawania z kibla. To że masz IQ ameby to już udowodniłeś swą pseudo logiką i obracaniem kota jajai. Stanął byś chociaż z otwartą przyłbicą i się przyznał do swego Pana Adolfa, gdyż twoje wypociny to kalka waszego Guru Goebbelsa i już setki razy czytałem te brednie ze niby komuna to gorsza od Hitlera i tym podobne bzdety a ja tylko w jednym aspekcie czyli ludnosci udowodniłem Ci jak macie marną propagandę w swych kapitalistycznych bogato opłacanych trolownich, propagandę tylko dla wybitnie tępych mutantów ze stadionu, którzy w życiu książki nie widzieli. Statystyki nie kłamią i wy sługusy Kapitalistyczno-nazistowsko-watykanskiej zarazy dobrze o tym wiecie, dlatego to wasza metoda osobiste wycieczki i ogólne pseudo hasełka, nie walka na argumenty bo tu przegrywacie na każdym polu.

        • Prawda historyczna

          Bartek ty przytaczasz dane z Wikpedi i nie uwzględniających danych migracji niemieckiej, gdybyś policzył na czysto to jest 4 bańki i to przez 6 lat

      • Tytus Odpowiedz

        Kozacy to jest naród od kiedy zal wam kobiet i dzieci a im naszych i serbskich kobiet i dzieci nie było żal angole rekami kacapow wyzwolili Europe od dziczy

    • Anonim Odpowiedz

      Jeżeli dla ciebie słowiańscy Kozacy to „przeklęte psy Hitlera”, to kim ty jesteś?
      Czy możesz odkryć swoją prawdziwą tożsamość?

  7. Józef Odpowiedz

    Anglosasi to jeszcze gorsze bydło od Niemców, a zarówno jedni, jak i drudzy, zawsze byli wrogami narodów słowiańskich.
    Rewolucja bolszewicka jest to produkt Made in USA, więc USA jest pośrednio odpowiedzialne także za zbrodnię katyńską.

  8. V-3 Odpowiedz

    Brytyjczycy już tacy są. Najpierw wyhodowali Hitlera, którego bali się jak ognia, następnie wyhodowali Stalina, któremu lizali tyłek. Sprzedajny naród nie wart funta kłaków zupełnie jak żydzi. Racją jest, że Polska miała dwóch wrogów. Pierwszym z nich byli naturalnie Sowieci, drugim natomiast nie byli jednak Niemcy jak błędnie się przyjmuje od tamtych czasów, lecz Brytyjczycy, którzy udowodnili to wielokrotnie, zwłaszcza w czasie ostatniej wojny. Trzeba było się ułożyć z Niemcami, póki byli nam przychylni, ale woleliśmy „pięknie umrzeć z honorem” niż zniszczyć bolszewików i rzucić Angoli na żer Hitlerowi. Dyony 302. i 303. zamiast bronić Londynu, powinni go zbombardować.

    • Bartek Odpowiedz

      Do V- 3 napisałNiemcy mieli opracowany Generalny Plan Wschodni który dotyczył Polaków – wysiedlenie i wykorzystanie jako darmowa siła robocza.Po zdobyciu terenów na wschodzie mowa o ZSRR, mieli rozpocząć realizacje ego planu.Propozycje składane Polakom , miały na celu wykorzystanie Polaków w ataku na ZSRR ale trzeba mieć wyobrażnię jako mięso armatnie .Niemcy w programie dotyczącym jakości danej rasy podkreślani , tylko rasa aryjska jest predysponowana do rządzenia a inne rasy do służenia.Adolf Hitler w,, Mein kampf ” precyzuje swój pogląd w rozdziale X,,I Naród i rasa”.

      • Jan Odpowiedz

        Tylko że badania genetyczne przeprowadzone dopiero na początku XXI wieku wykazały, że wśród ogółu Niemców udział genów aryjskich to zaledwie 16% – a najwięcej, bo ok. 25% na wschodzie Niemiec, czyli na terenach niegdyś słowiańskich.

      • Czytacz Odpowiedz

        Bartek, następnym etapem była eksterminacja Polaków i Słowian. Swoją drogą polecam wszystkim te wypociny Hitlera, zobaczą jaka to żałosna grafomania.

    • Bartek Odpowiedz

      Do V3 napisał .Musisz jednak, trochę więcej przeczytać książek z tego okresu.Chłopino ,Niemcy nigdy nie pogodzili się z ustaleniami Traktatu Wersalskiego , nie uznawali granicy z Polską .Uważali Polskę za tymczasowy twór który musi zniknąć, podobnie jak Czechosłowacja.Jest bez znaczenia , czy to byli rządzący w Republice Weimarskiej czy w III Rzeszy .Moja uwaga, dotycząca bombardowania Londynu przez samoloty Dywizjonów 303- 302 , nie mogły zbombardować bo to były samoloty myśliwskie.Tak jak na początku, musisz zacząć więcej czytać tyle, że książek a nie wpisów w internecie ….

  9. Jan Odpowiedz

    Kozacy nie są żądnym odrębnym narodem, to są najprawdziwsi Rosjanie i nie chcieli tworzyć jakiegoś odrębnego „państwa kozackiego”, tylko wyzwolić Rosję spod komunizmu.

  10. Robert Mateusiak Odpowiedz

    Zawsze kiedy mam chandrę wchodzę tutaj żeby poczytać komentarze. Same historyczne „autorytety”. Niezła beka :) Dzięki netowi mogliście zaistnieć, gdyby nie to dobrodziejstwo, to swoje bardzo uczone komentarze moglibyście co najwyżej wypisywać na ścianach w klozecie

  11. Edek Odpowiedz

    I co mam płakać po kazakach mordercach którzy tłumili nasze powstania ? Nigdy,,,, są mi obojętni . Żal tylko kobiet i dzieci.

  12. Bartek Odpowiedz

    Autor wychylił się w pewnym momencie i użył określenia ,,Adolf Hitler – powiedział to nie są Słowianie” .Niemcy w programie rasowym , początki w,, Mein Kampf ” Hitlera rozdz XI ,,Naród i rasa” dokonali podziału ludzi na kategorie i oczywiście tę predyspozycyjną rasą kierowniczą była rasa aryjska.Nie wiem dlaczego autor tak się przejmuje losem kolaborantów ,mało tego byli to bandyci, wykorzystywani do akcji pacyfikacyjnych .Po wyzwoleniu we Francji, kolaboranci byli wieszani i rozstrzeliwani bez sądów, były to samosądy.W Polsce AK kolaborantów likwidowała i byli to Polacy.

  13. Bartek Odpowiedz

    Do Jan napisał.To tak nie jest jak piszesz .Kozacy w trakcie tworzenia,, narodu” , użył bym określenia wspólnoty nie byli jednolici etnicznie.Z Polską konfliktowali się często , pod panowaniem Rosji Carskiej wysługiwali się, bo mieli przywileje.W zaborze Rosyjskim używani byli do tłumienia rozruchów również w Polsce , masakrowali uczestników protestów i strajków .W Rosji dokonali masakry, zabili wielu uczestników protestu ulicznego który był w formie procesji, prowadzonej przez popa (chyba Papon) .Zabijali nie tylko mężczyzn , również kobiety i dzieci .Nazwa tego tragicznego wydarzenia to ,,Krwawa Niedziela”.Nie byli to komuniści …..

  14. gnago Odpowiedz

    Ustalmy jedno, kozacy to grupa społeczna wśród Rosjan ,nie naród jak usiłuje mimochodem ,przedstawić autor, Pozbawiona w końcu przez carat jaj i uzywana przezeń do trzymania narodów imperium za mordę

  15. TRD Odpowiedz

    Kozaków którzy walczyli z komunizmem wydali ,a bandytów z UPA wysłali do Kanady i jeszcze dali pieniądze na zagospodarowanie. Wierz tu Anglikom!!!

  16. Marek Odpowiedz

    Samo zestawienie zdrady Polaków i Kozaków przez Anglików jest hańbiące dla nas. Polacy od samego początku walczyli z Niemcami, a po przegranej wojnie we wrześniu 1939 r., walczyli dalej przeciw nim na wszystkich frontach II wojny światowej. Byliśmy chyba jedynym państwem okupowanej Europy, które nie kolaborowało z Niemcami. Kolaborowali i tworzyli jednostki wojskowe Kozacy, Ukraińcy, Finowie, Łotysze, Węgrzy, Francuzi, Słowacy, Włosi itd. Kozacy, jak już niektórzy tu wspominali okrutnie tłumili Powstanie Warszawskie (RONA), a wcześniej używani byli do tłumienia powstań narodowych i wszelkich buntów w zaborze rosyjskim i carskiej Rosji. Czy to można nazwać walką z komunizmem?! Podsumowując: zestawienie zdrady Polaków i Kozaków przez Anglików jest wielkim błędem. Walcząc w niemieckich mundurach byli wrogami także Anglików, więc dlaczego spodziewali się wyjątkowego traktowania?

  17. Papcio Odpowiedz

    I tylko jedno pytanie. Czy około połowa z tej grupy, czyli około 20 tysięcy kozackich kobiet, dzieci i starców też walczyło w mundurach przeciwko ZSRR?

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.