Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Największe militarne klęski i porażki Powstania Warszawskiego

fot.domena publiczna Rozważania dotyczące różnych koncepcji powstania prowadzone były przez polskie władze od początku okupacji

2 października 1944 roku zakończyło się Powstanie Warszawskie, największy zryw i jednocześnie największa klęska w naszej współczesnej historii. Powstanie wtłoczone w sytuację polityczno-militarną lata 1944 roku nie miało żadnych szans powodzenia. Jeśli dołożymy do tego braki w uzbrojeniu i dysproporcję sił po obu stronach, to wydanie rozkazu walki w mieście wydaje się zbrodnią. Bilans był tragiczny: przyjmuje się, że starty ludności cywilnej wyniosły ok. 150–180 tysięcy ofiar, a wśród powstańców ok. 18 tysięcy. Lewobrzeżna część miasta została zniszczona w 85%. Pozostałą część ludności wypędzono ze stolicy. Miasto miało przestać istnieć.

Dowództwo Armii Krajowej, podczas walk postawiło przed powstańcami wiele zadań, które z powodu braku broni, łączności, rozpoznania, koordynacji działań, czy nieudolności dowódców nie miały szans powodzenia.

Już 1 sierpnia porażką zakończyły się próby opanowania mostów na Wiśle, a szczególnie mostu Poniatowskiego. Ten obiekt miał być kluczowym dla ewentualnego nadejścia pomocy z drugiego brzegu Wisły. Niemcy doskonale to rozumieli, więc wcześniej, na wszelki wypadek, zaminowali most.

Zadanie opanowania Poniatoszczaka przypadło w udziale powstańcom ze zgrupowania „Konrad”. W trzech plutonach wyznaczonych do ataku powstańcy dysponowali pistoletami, jednym Schmeiserem i rkm-em Bren, którego w dodatku nie potrafili za bardzo obsługiwać. Ich atak naturalnie się załamał po ostrzale kierowanym przez Niemców. Atak od strony Pragi także się nie powiódł. Tam powstańców zatrzymali spadochroniarze z dywizji Herman Goering. Podobnie sprawa wyglądała z mostem Kierbedzia.

fot.Narodowe Archiwum Państwowe Most Poniatowskiego

Kolejną akcją, która się nie powiodła była próba przebicia się ze Starówki do Śródmieścia w nocy z 30 na 31 sierpnia 1944 roku. Tym razem powodem przegranej nie był niedobór broni, jak 1 sierpnia, a nieumiejętność koordynacji podejmowanych działań. Plan zakładał wybicie korytarza ok. 800 metrów długości i 400 metrów szerokości, który pozwoliłby ewakuować obrońców Starego Miasta do Śródmieścia. Mimo potencjalnie optymistycznych planów tuż przed atakiem zawiodło niemal wszystko. Podstawowym błędem był brak rozpoznania strony niemieckiej. Powstańcy nie wiedzieli jakimi siłami dysponują Niemcy i gdzie są umieszczone ich główne punkty oporu od strony Starówki.

Drugą przyczyną niepowodzenia był brak łączności pomiędzy Starówką a Śródmieściem. Dodatkowo na niepowodzenie akcji wpłynął chaos spowodowany przeciekiem rozkazu o przebiciu. Ludność cywilna wyszła na ulice obawiając się, że powstańcy zostawią ich na pastwę nieprzyjaciela. Ulice Starówki zostały zablokowane. Stanisław Podlewski wspominał:

Gdy zapadł zmrok ze wszystkich schronów, piwnic i nor nieomal zasypanych zwałami gruzu, zaczęły się wynurzać gromady ludzi z tobołkami i zawiniątkami. (…) Nikt nie jest w stanie w tę makabryczną noc utrzymać w karbach rozegzaltowanego i rozdygotanego mrowia ludzkiego, pochłoniętego jedynie tylko myślą: czy uda się wyjść z tej opresji.

Czy wiesz, że ...

...najbardziej znienawidzonym esesmanem w obozie w Treblince był Kurt Franz, nazywany „Lalką”. Wsławił się on między innymi tym, że wytresował swojego psa tak, by na rozkaz atakował Żydów, gryząc ich w okolicach genitaliów.

...związek z żydowską dziewczyną miał nawet jeden z najbardziej zaufanych ludzi Hitlera  – Joseph Goebbels?  Antysemickie poglądy nie przeszkadzały mu w regularnym spotykaniu się z młodą Żydówką o imieniu Else. I to w czasie, gdy zaczął aktywnie działać w partii nazistowskiej!

...feldmarszałek Fedor von Bock zaproponował utworzenie antysowieckiej armii rosyjskiej walczącej u boku Wehrmachtu? Jego memorandum spotkało się jednak ze zdecydowaną odmową szefa Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu, a Wilhelm Keitel nie miał odwagi przedstawić tego pomysłu Hitlerowi.

...więźniowie sowieckich łagrów dopiero przy temperaturze minus pięćdziesięciu jeden stopni Celsjusza mogli pozostać w barakach? Przy minus pięćdziesięciu spędzali dzień na powietrzu, przy pracy. O odmrożenia było w takich warunkach wyjątkowo łatwo...

Komentarze (15)

  1. Anonim Odpowiedz

    Powstania właściwie nie można nazwać zbrodniczym, ludzie którzy brali w nim udział mieli pełną świadomość iż mogą zginąć w każdym momencie, oczywiście cywili można brać za ofiary, ale jeśli postawimy sprawę logicznie to czemu nie uciekali po wybuchu powstania ani się nie poddawali?
    Czyżby dowódctwo tego zabroniło?
    Wątpię.
    Oni wszyscy walczyli z pełną świadomością oraz z własnej woli.
    Co do klęski powstania; i to porażka i zwycięstwo.
    Z jednej strony miasto uległo destrukcji, a z drugiej powstrzymaliśmy komunistów przed przejęciem Warszawy i tym samym oficjalnym przyłączeniem jej do ZSRR.
    Osobiście sądzę iż powstanie było w dużej mierze potrzebne i nie nazwałbym go klęską, ale to już moje zdanie.

    • marol Odpowiedz

      Trudno nawet skomentować ten komentarz. Smutne to jest. Cywile są ofiarami, nie uciekali bo bali się rozstrzeliwań albo szabru . Ostatnio jest modne tłumaczenie, że powstanie uchroniło Polskę przed staniem się kolejną republiką sowiecką.. Tak idiotycznego tłumaczenia klęski powstania trudno znaleźć.

    • Mirad Odpowiedz

      Czy zbrodniczym to dyskusja skazana na brak puenty. Klęska była oczywista. Militarna to fakt potwierdzony kapitulacją. Ludzka to razem 200 tys zabitych w tym najbardziej ofiarni i waleczni ze wszystkich warstw społecznych. Nie wiem czy w tej liczbie są śmiertelne żniwa w obozach podwarszawskich. Świadek opowiadał mi, o wysokiej umieralności dzieci w obozie pruszkowskim. Powstrzymanie komunistów nie udało się uzbrojonej po zęby i doświadczonej armii niemieckiej. W walkach w Berlinie inny świadek opowiadał, że doborowe oddziały niemieckie nie zostawiały rannych ani zabitych mimo, że za plecami mieli blisko do kancelarii psychicznego malarza. Więc z tym wpływem powstańczym na losy wojny polemizowałbym. Z wygodnej pozycji za klawiaturą nie jest łatwo rozumieć atmosferę w W-wie przed 1 sierpnia 1944. Sądzę, że wrzało w nastrojach bojowców AK bo wreszcie chciano odegrać się za lata upokorzeń i zbrodni niemieckich. Może lepsza była decyzja podjęcia walki czym się da zamiast potencjalnej chaotyczne strzelaniny, którą dobrze zorganizowani Niemcy zamienili by na systematyczne mielenie mięsa ludzkiego całej ludności stolicy.Trudno powiedzieć. Zabrakło też realizmu w oczekiwaniach w stosunku do Rosjan, oceniam to nawet jako naiwność. To, że dzisiaj korzystamy z tej hekatomby do celów ideowych to chyba jedyny niewątpliwy pozytywny efekt. Chwała poległym.

      • Binio Odpowiedz

        Zginęli ci, którzy zginąć mieli: matki z dziećmi, starcy, cywile, część Powstańców. Ale dowódcy Powstania, ci którzy dzieci z butelkami zapalającymi na śmierć posyłali, w komplecie do NIEWOLI po mogiłkach bohaterów poczłapali. ŻADEN na barykadę nie poszedł, by losu swych żołnierzy zaznać, ŻADEN w pusty łeb sobie nie strzelił.Generalicja ich mać, NIEWOLNICY bez czci i honoru…

        • Marian D.

          Takie dywagacje winien nie winien naiwny nie przygotowany której armi udało się pokonać Niemców bo z tego co się orientuję to nikt niepokonal niemcow dopiero tak zwani alianci razem dali radę niemcom a tu wywody źle przgotowani malo broni nie utrzymali mostu i to historycy piszą glowa boli od takiej propagandy

    • Binio Odpowiedz

      A wydawało mi się, że głupota ma swoje granice… Nie w katobolszewickiej Polsce, gdzie każdy śmierdziel uważa się za upoważnionego szafowaniom cudzą męką i śmiercią. Wiatr ci nawieje liści kupę…

    • T Odpowiedz

      Ale brednie. PW nie miało absolutnie żadnego wpływu na sytuację geopolityczną świata. Powtarzam-żadnego.Gdyby Stalin chciał uczyniłby Polskę kolejną republiką ZSRR i żaden prowincjonalny zryw by mu nie przeszkodził, nawet zwycięski. Szczerze to mocno mnie drażnią tego typu opinie pisane pod wpływem źle pojętego patriotyzmu podszytego mesjanizmem i mitami. Bzdury straszne i karkołomne świadczące o wiedzy historycznej nabytej z muralu. Co z tego, że powstańcy mieli świadomość, że mogą zginąć? Każdy żołnierz w walce ją ma. Sztuka polega na tym, że rozsądny dowódca nie wysyła ludzi na pewną śmierć, a jeżeli nawet zmuszony jest to zrobić to robi to tylko wtedy, gdy przynosi ona wymierne korzyści. W sytuacji PW tych korzyści nie mogło być i oni o tym dobrze wiedzieli.

    • as Odpowiedz

      „oczywiście cywili można brać za ofiary, ale jeśli postawimy sprawę logicznie to czemu nie uciekali po wybuchu powstania ani się nie poddawali?”
      Dokąd mieli uciekać? Przejść przez linię barykad, bez jakiegokolwiek porozumienia między walczącymi stronami? Gratuluje odwagi
      Cywile wiedzieli,że Niemcy wykorzystują ich jako żywe tarcze do osłony nacierających wojsk, więc zostaje alternatywa zginąć tu, od kuli Niemców, lub Polaków po drugiej stronie, albo być zwyczajnie dać się dobrowolnie rozstrzelać ( rzeź na Woli.)
      „powstrzymaliśmy komunistów przed przejęciem Warszawy i tym samym oficjalnym przyłączeniem jej do ZSRR.”
      Stalin nie miał w swoim planie włączenia Polski do ZSRR, i Powstanie nie zmieniło jego planów wobec naszego kraju, ale taki argument rozumiem, czasem potrzeba „patriotom”, jakiegoś małego kłamliwego argumentu, żeby choć trochę przekuć tragedię i klęskę na coś pozytywniejszego.

    • Nikuś Odpowiedz

      Powstanie było polityczne skierowane przeciwko Stalinowi zakończyło się tragedią ludzi 200 tysiecy zabitych 1 milion wypedzonych i tragedią Warszawy zniszczonej w 95 % dlatego ci co rzucili 12 letnie dzieci na hitlerowskie czołgi powinni być postawieni przed sądem wojskowym a nie gloryfikowanie samobójczej decyzji co obecnie robi pisowski rusofobiczny rzad i prezydent !

    • Anonim Odpowiedz

      Przeczytaj sobie co powstaniu i terminie jego wywołania i o tych co je wywołali mówił Pan generał Anders a on miał sądzę dużo lepszy ogląd sytuacji niż ktokolwiek mając dane wywiadowcze o których my pewnie nie wiemy i długo się nie dowiemy o ile w ogóle.

  2. rafal Odpowiedz

    Gdybanie co by było gdyby to nie historia tylko science-fiction, rozpala wyobraźnie ludzi i łatwo opchnąć takie książki czy artykuły ale z nauką nie ma to nic wspólnego. Choćby z prostej przyczyny braku weryfikowalności

  3. Anonim Odpowiedz

    Ciekawe, kiedy zacznie się mowić o tych co wydali rozkaz o powstaniu. I ten watek szczegółowo omowicie, bo jak narazie to skrzętne omijacie. A Ci ktorzy wydali rozkaz o powstaniu powinni byc napiętnowani, bo to ich chore urojenia spowodowały smierc 200 tys bezbronnych ludzi.

  4. memento Odpowiedz

    Sugestia, że Stalin wydałby rozkaz wsparcia PW jest z gruntu fałszywa. Po co jej używać ? PW było bohaterskim zrywem AK, jednak poza bohaterskim, było egzemplifikacją nieudolności dowództwa Armii Krajowej. Jego błędów taktycznych i strategicznych można wyliczać dużo, nie zmieni to jednak bohaterstwa żołnierzy Polski walczącej. PW jest symbolem walki o wolność. Podobnie jak kilka innych zrywów powstańczych z przeszłości. I nikt tego faktu już nie zmieni. Warto dbać o to, byśmy nie musieli takich zrywów więcej organizować.

  5. Prawda historyczna Odpowiedz

    Dla zbrodniarzy Londyńskich powinna być Norymberga. Tylko walka u boku NIEZWYCIĘŻONEJ Armii Czerwonej gwatantowała Polakom wolności i życje,reszta to zbrodnia

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.