Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Janczarzy. Elita osmańskiej armii, przed którą drżała połowa Europy

Oddziały janczarów działały w wojsku osmańskim od XIV do XIX wieku.

fot.domena publiczna Oddziały janczarów działały w wojsku osmańskim od XIV do XIX wieku.

Przez wieki stanowili elitę tureckich sił zbrojnych. Uważano ich za najlepszą piechotę ówczesnego świata. Tę formację „najwierniejszych z wiernych” często wykorzystywano do walki z chrześcijanami. A przecież tworzyli ją… chrześcijańscy brańcy siłą odebrani rodzinom!

Był 10 listopada 1444 roku. Od kilku godzin na równinach pod miastem Warna trwała zacięta bitwa między wojskami króla Polski i Węgier Władysława Jagiellończyka a siłami sułtana tureckiego Murada II. Mimo że Turcy mieli liczebną przewagę, wyglądało na to, że chrześcijanie zaczynają wygrywać. Najpierw odparli turecki atak na swoje prawe skrzydło. Potem uderzenie chrześcijańskiego centrum odrzuciło Turków i zmusiło ich do wycofania się. Rozproszono też wojska rumelijskie na muzułmańskim lewym skrzydle.

Gdy wydawało się, że zwycięstwo jest już w zasięgu ręki, doszło do katastrofy. Młody król Władysław uznał, że przeciwnika wystarczy tylko dobić. Na czele swojego nadwornego hufca ruszył na stanowisko dowodzenia sułtana, osłanianego przez korpus piechoty janczarskiej. Ciężkozbrojni rycerze przypuścili szarzę i wbili się z impetem w szeregi janczarów.

Ci jednak nie dali się rozproszyć. Dobrze wyszkoleni i zdyscyplinowani, wytrzymali uderzenie, a następnie otoczyli napastników. Koń polskiego monarchy potknął się, a on sam spadł na ziemię. Błyskawicznie dopadli go janczarzy -jeden z nich odrąbał mu głowę. Śmierć władcy wywołała panikę w chrześcijańskich szeregach, które poszły w rozsypkę. Zwycięska bitwa zmieniła się w rzeź…

Bitwa pod Warną była jednym z wielu starć, w których to janczarzy zapewnili zwycięstwo sułtańskiej armii. Ta doborowa jednostka, złożona z chrześcijańskich brańców, była jedną z najlepszych formacji piechoty w dziejach. Przez kilka wieków jej członkowie budzili postrach na polach bitew Europy i niewiele wojsk potrafiło skutecznie im się przeciwstawić w walce.

Janczarzy przyczynili się między innymi do zwycięstwa tureckiego w bitwie pod Warną w 1444 roku.

fot.Stanisław Chlebowski/domena publiczna Janczarzy przyczynili się między innymi do zwycięstwa tureckiego w bitwie pod Warną w 1444 roku.

Podbici są niewolnikami zwycięzców

Skąd wzięli się janczarzy? Ich oddział powstał w XIV wieku. Zdaniem niektórych do istnienia powołał go sułtan Orchan, panujący od 1324 do 1362 roku. Była to jedna z wielu licznych przeprowadzonych przez niego wojskowych reform. Według innej wersji korzeni elitarnej jednostki należy szukać w czasach panowania następcy Orchana, Murada I. To za jego rządów w imperium osmańskim ustanowiono zwyczaj przekazywania Porcie jednego z każdych pięciu jeńców wziętych na wyprawach wojennych. Z nich właśnie sułtan stworzył podległy tylko jemu doborowy korpus.

Nazwa formacji wzięła się z tureckiego terminu yeni çeri, oznaczającego „nowe wojsko”. A jako że liczebność armii osmańskiej stale się zwiększała, rychło okazało się, że także jeńców do służby jest zbyt mało. Sięgnięto wtedy po dodatkowe źródło. Dopływ kandydatów do korpusu zapewnił system przymusowej branki, nazywany dewszirme (czyli zbieranie).

Czy wiesz, że ...

...w 1680 roku szczytem mody w Moskwie był… polski kontusz? To, co polskie, uchodziło za lepsze i bardziej wyrafinowane. Nawet prosty lud wtrącał w rozmowach polskie słówka, a znajomość polskich obyczajów i literatury była w dobrym tonie.

...największą zbrodnią dokonaną przez Rosjan podczas powstania kościuszkowskiego była rzeź Pragi? Rosjanie szybko przerwali powstańcze umocnienia i rozbili większość polskich oddziałów. Następnie zaś przystąpili do brutalnego mordowania jeńców oraz miejscowych cywilów.

... pewna bakteria była tak zjadliwa, że wystarczył łyk wody ze strumienia by się nią zarazić. Nic dziwnego, że ta choroba rozprzestrzeniała się z niesamowitą prędkością. Dziesiątkowała biedotę, ale zabijała też koronowane głowy. Kto padł jej ofiarą i czy nadal powinniśmy się jej bać?

...XVIII-wieczna polska szkoła uczyła młodzież wszystkich negatywnych zachowań szlacheckich, jakie stały się wtedy przekleństwem Rzeczypospolitej? Wychodzili z niej obywatele przekonani o wyjątkowości swojego stanu i przywiązani do zepsutego ustroju państwa. Nie brakowało też fanatyków religijnych.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Lubimyczytać.pl sp. z o.o. i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.