Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Niemal żaden naród na świecie nie ma tak trudnej i tragicznej historii. Dzisiaj prawie nikt o niej nie mówi

Szczątki znalezione w masowym grobie w Zahko, w irackim Kurdystanie. (fot. James Gordon, lic. CC BY 2.0)

fot.James Gordon, lic. CC BY 2.0 Szczątki znalezione w masowym grobie w Zahko, w irackim Kurdystanie. (fot. James Gordon, lic. CC BY 2.0)

Nie wiadomo do końca, skąd się wzięli. Jedni twierdzą, że stanowią mieszankę wielu wcześniejszych plemion. Inni dowodzą, że powstali w czasach króla Salomona w wyniku ślubu dżinów z 500 pięknymi Żydówkami. Jedno jest pewne – ich historia naznaczona jest pasmem walk, prześladowań i ludobójstwa.

Kurdowie to obecnie największy naród nieposiadający swojego własnego państwa, prący nieustannie do samostanowienia. Mimo wielu perturbacji w regionie i podejmowanych zrywów niepodległościowych nie udało im się wykroić kawałka własnego terytorium.

Jak szacowała w 2003 roku Maria Giedz, liczebność narodu kurdyjskiego wynosi od 20 do 35 mln. Z czego prawie 13 mln zamieszkuje Turcję, a pozostała część populacji Iran ( ok. 6 mln), Irak ( 4,5 – 5 mln), Syrię (ponad 1 mln), Armenię (ok. 200 tys.), a nawet Afganistan (ok. 200 tys.). Bardzo trafnie komentuje to Ed Nash, brytyjski ochotnik, który wyruszył by walczyć ramię w ramię z Kurdami przeciw ofensywie ISIS. Jak stwierdza w swoich wydanych właśnie po polsku wspomnieniach „Pustynny snajper”:

Około 40 mln Kurdów  żyje na terenach należących do czterech państw: Turcji, Syrii, Iraku i Iranu. Sami też dzielą się zależnie od tego, w jakim kraju przyszło im żyć. […] Jako społeczność rozdzielona pomiędzy tyle państw Kurdowie znaleźli się w klasycznej sytuacji kogoś, kto trafił na sam  środek ruchliwego skrzyżowania: z każdej strony coś może w nich uderzyć.

Zawiedzione nadzieje

Tożsamość narodowa Kurdów zaczęła się kształtować na przełomie XIX i XX wieku. Pojawiały się kluby zrzeszające członków różnych plemion, inteligencję i inne wpływowe osoby. Zaczęła wychodzić kurdyjska prasa, powstawały tajne organizacje. Wielkie nadzieje Kurdowie wiązali z rewolucją młodoturecką z 1908 roku. Ta jednak, mimo deklaracji poszanowania praw mniejszości, w ostatecznym rozrachunku wpłynęła tylko na rozwój tureckiego nacjonalizmu.

Kurdyjscy nauczyciele ze szkoły w Sulaymaniyah, w irackim Kurdystanie w 1924 roku (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Kurdyjscy nauczyciele ze szkoły w Sulaymaniyah, w irackim Kurdystanie w 1924 roku (fot. domena publiczna)

Kurdowie żyjący w Imperium Osmańskim byli zintegrowani, ale nie zasymilowani. W czasie pierwszej wojny światowej lojalnie walczyli po stronie Turcji, jednak zamiast docenienia spotkały ich prześladowania. Młodotureccy rewolucjoniści, którym udało się wyrwać władzę z rąk sułtana, postawili na homogeniczność narodową kraju. Za zagrożenie zostały uznane mniejszości żyjące w granicach Turcji. Najsłynniejszym przejawem tej polityki było słynne ludobójstwo Ormian, jednak czystki etniczne dotknęły także Kurdów.

Już w 1916 roku zaczęto ich przymusowo przesiedlać z rdzennych ziem do innych miejsc w granicach Turcji. Wszystko po to, by rozproszyć ich i osłabić ich siłę polityczną. Szacuje się, że do końca pierwszej wojny światowej w wyniku czystek wyrzucono z domów 700 000 osób, z których prawie połowa zginęła.

Czy wiesz, że ...

...w jednym z domów w Oszmianie czerwonoarmiści w 1939 roku spożyli właścicielce cały zapas kremu Nivea? Smarowali nim chleb, sądząc być może, że był to smalec ze specjalnymi dodatkami smakowymi.

...wojska niemieckie w Kurlandii walczyły aż do 13 maja 1945 roku, czyli jeszcze kilka dni po zakończeniu wojny? Jedną z przyczyn tak długiego oporu był strach, że Rosjanie zrobią żołnierzom Wehrmachtu drugi Katyń.

...by uciec z PRL-u wybitny kompozytor Andrzej Panufnik zorganizował sobie wyjazd do Zurychu na nagrania polskiej muzyki? By nie budzić podejrzeń, oficjalne zaproszenie zostało wysłane do Biura Współpracy Kulturalnej z Zagranicą. Panufnik udawał zaskoczonego propozycją i zgodził się, pozornie bez entuzjazmu, dopiero po licznych namowach.

...w czasie operacji "Rolling Thunder" amerykańskie lotnictwo zrzuciło 864 tysiecy ton bomb na terytorium Wietnamu Północnego, a 1,6 miliona ton – na terytorium całego kraju? Naloty pozbawiły życia około 90 tysięcy Wietnamczyków.

Komentarze (11)

  1. Anonim Odpowiedz

    i gdzie jest cały niby cywilizowany świat, gdzie organizacje proklamujące pokój, ONZ, wszyscy aktorzy i artyści walczący o wolność, pytam gdzie????

    • Sipdop Odpowiedz

      Wysyłają światełko do afryki.
      Czego nie rozumiesz? Tam gdzie giną masowo ludzie, tam się kończy temat pomocy.

    • metrios Odpowiedz

      ONZ to piądzożerna zideologizowana instytucja, która markuje działania na rzecz ludzi w potrzebie.Marnotrawstwo ma w herbie.

  2. mario Odpowiedz

    Proponuję tych 40 mln Kurdów osiedlić w Polsce. Po pierwsze ludnościowo dogonili byśmy Niemców. W UE mieli byśmy tak samo silny głos. Po drugie miał by kto pracować na nasze emerytury. Mordy mają sympatyczne to i wzmocnili by nasze geny. Byli by lekarstwem na wyludniające się wsie. Po kolejne większość tych degeneratów Ukraińców by stąd wyjechała. Zachęcać by Kurdowie zamieszkali na wsi i tam zostali. Uważam , że był by to dobry pomysł.

    • Sipdop Odpowiedz

      Problem w tym, że oni nie będą się asymilować.
      Doprawdy, potrzeba nam wpuszczać lisa w kurniku z własnej woli?

  3. koliber Odpowiedz

    Każda informacja podawana przez lokali Yankesow musi być falszywa, poniewaz Yankesi i ich lokaje w ten sposob usprawiedliwiaja swoje ludobojstwo wobec Niemców, Japończyków, Koreanczykow, Wietnamczykow, Kambodzanczykow, Laotanczykow, Birmanczykow, Tajlandczykow, Irakijczykow, Afganczykow, Jugoslowian, Syryjczyków. Miliony cywili spalonych w bombardowaniach dywanowych oraz atomem, fosforem, napalmem.

  4. juniors113 Odpowiedz

    W ramach Federacji Irackiej autonomię posiada Regionalny Rząd Kurdystanu. Ale to państwowości nikomu nie daje. Fakt że Kurdowie rozsiani są wszędzie w szczególności na Bliskim Wschodzie to nie są wcale tak najbardziej poszkodowani. W większym stopniu przypał mają choćby Tamilowie których jest zdecydowanie więcej i to jedynie w Indiach i na Sri Lance. O Kurdach słychać najwięcej ponieważ tylko oni tak bardzo chcą mieć swoje państwo…

  5. pppp Odpowiedz

    Historia porównywalna do naszej. Nasza zakończyła się w końcu happy endem. Myślę, że nam w odzyskaniu niepodległości paradoksalnie ‚pomógł fakt’, że znajdujemy się na trasie ewentualnego w tamtych czasach marszu Rosjan na zachód. Kraje zachodnie jak Anglia czy Francja bardziej patrzyły na to aby utworzyć bufor bezpieczeństwa i dać sobie czas na przygotowanie obrony w razie ewentualnego ataku niż na to że dzielni Polacy walczyli u ich oku na wojnie. Niestety w światowej polityce ciężko o współczucie i lojalność jeżeli kosztuje to pieniądze czy grozi to wojną. Dla Kurdów obecnie chyba największa szansa na państwo pojawiłaby się w razie konfliktu Iran-USA – wtedy po spodziewanym zwycięstwie USA Amerykanie mogliby chcieć osłabić Iran na długie lata wydzielając część ziem i dając Kurdom ( gdyby oczywiście Kurdowie pomogliby USA) problemem tylko pozostawałaby sprzeciwiająca się Turcja więc musiałby też być sprzyjający klimat polityczny pomiędzy Turcją a USA – czyli ochłodzenie relacji ale bez ochoty na konflikt. Turcy na pewno dążyliby do unicestwienia nowego państwa w obawie o utratę spokoju u siebie.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.