Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

„Zwyczajny” dzień w nazistowskim obozie pracy

W pierwszej kolejności do ośrodków pracy przymusowej wysyłano Żydów.

fot.Bundesarchiv / Kessler, Rudolf / CC-BY-SA 3.0 W pierwszej kolejności do ośrodków pracy przymusowej wysyłano Żydów.

Do 1945 roku ponad 14 milionów ludzi zostało zmuszonych do pracy w specjalnych obozach działających dla korzyści III Rzeszy. Stworzono je po to, by maksymalnie wykorzystać „podludzi” oraz jeńców wojennych. Jak przyznawali sami naziści, chodziło o „eksterminację przez pracę”. 

Obozy pracy, tworzone w różnych miejscach okupowanej przez Niemcy Europy bardzo się od siebie różniły. Jedne wyglądały jak zwyczajne fabryki z przyległymi barakami dla pracowników, inne zaś – zwłaszcza te umieszczone w pobliżu obozów koncentracyjnych – przypominały najgorsze piekielne wizje. Niezależnie od wrażenia, jakie mogły sprawiać z zewnątrz, wszystkie charakteryzowała jedna wspólna cecha: większość osadzonych nigdy już nie wychodziła na wolność. Ginęli albo na miejscu, albo po zesłaniu do obozu zagłady.

Na więźniów czyhały głód, choroby, wycieńczenie, morderczą pracą, a także sadystyczne pomysły strażników i paramedyczne eksperymenty. Każdy dzień mógł być ich ostatnim – a jednak niektórzy spędzali w obozach długie miesiące, a nawet lata. Jak wyglądała ich codzienność?

Dzień pierwszy: zakwaterowanie

Władzom obozu nie było łatwo zapewnić dach nad głową masom ludzi przysyłanych do pracy. Deportowanych były setki tysięcy. Jak wylicza doktor Bogdan Musiał, historyk zajmujący się problemami II wojny światowej, Holokaustu, komunizmu i narodowego socjalizmu:

(…) niemiecka polityka okupacyjna nakierowana była (…) na przymusową rekrutację i wywożenie mężczyzn, kobiet i całych rodzin do fizycznej pracy w Rzeszy. Według szacunków do pracy tej wywieziono razem 2,82 mln osób ze wszystkich polskich terytoriów – co daje ok. 15 proc. ludności w wieku produkcyjnym.

Niemcy "rekrutowali" robotników między innymi w ulicznych łapankach. Zdjęcie z Marsylii.

fot.Bundesarchiv / Vennemann, Wolfgang / CC-BY-SA 3.0 Niemcy „rekrutowali” robotników między innymi w ulicznych łapankach. Zdjęcie z Marsylii.

Z Kraju Warty deportowano 12,2 proc. ludności. Z Prus Południowo-Wschodnich przymusowych robotników wysyłano do pracy zwłaszcza we wschodniopruskich gospodarstwach chłopskich. Natomiast z tzw. Wschodniego Górnego Śląska i Gdańska–Prus Zachodnich deportowano tylko 3,5 proc. Polaków (…). Z GG do Rzeszy Niemcy wywieźli ok. 1,2 mln robotników, którzy musieli świadczyć pracę przymusową w rolnictwie i przemyśle.

Najczęściej rozwiązywano kwestię zakwaterowania po prostu… upychając osadzonych w jak największym ścisku. Bardzo skutecznym rozwiązaniem, pochłaniającym jednocześnie niewiele środków, była też budowa baraków, w których więźniowie gromadzili się w czasie spoczynku. Takie budynki można zobaczyć w Auschwitz, Gusen czy Buchenwaldzie. W środku nie było ogrzewania, więc zimą wielu więźniów po prostu zamarzało lub umierało wskutek chorób wywołanych wychłodzeniem.

Czy wiesz, że ...

...brytyjski wywiad – po tym, jak pojmał Rudolfa Hessa, który przybył na Wyspy z "misją pokojową" – zarekwirował współpracownikowi Hitlera jego wełniane kalesony? Agenci przypuszczali, że wysoko postawiony nazista ma na sobie coś luksusowego lub kompromitującego. Byli w błędzie.

...wielu brytyjskich pilotów służących z Polakami podczas II wojny światowej twierdziło, że dotrzymanie naszym lotnikom kroku w piciu było pewnego rodzaju nobilitacją? Gdy Johnny Kent, dowódca Dywizjonu 303, wytrzymał nocną imprezę i jeszcze odprowadził jednego z Polaków do łóżka, znacząco wzrosła jego reputacja.

...kiedy Armia Andersa przebywała w Palestynie, dezercje żołnierzy pochodzenia żydowskiego odbywały się… za wiedzą i aprobatą polskiego dowództwa? Zdarzały się nawet takie przypadki, że przyszły „dezerter” przed ucieczką przechodził dodatkowe przeszkolenie dywersyjno-sabotażowe.

... żona rządzącego Rwandą dyktatora Juvénala Habyarimana, choć próbowała wszystkim wmówić, że jest kurą domową, w rzeczywistości rządziła krajem. Była u steru władzy także wtedy, gdy rozpoczęło się ludobójstwo. Nie miała zamiru go powstrzymywać.

Komentarze (8)

    • Jarek Odpowiedz

      Plemię nazistów mieszka na Księzycu. Podczas wojny naziści okupowali Niemcy i inne kraje. Potem wrócili na Księżyc.

  1. Anonim Odpowiedz

    W niemieckim obozie pracy! Następni uprawiający politykę historyczną! Potem tylko napiszą „p…… nazistowskie obozy”

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.