Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Kim była Regina Mordas-Żylińska, przez którą zginęła „Inka”?

Danuta Siedzikówna "Inka" została aresztowana, poddana torturom i zabita. Bezpiece wydała ją dawna koleżanka – Regina Mordas-Żylińska.

fot.Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0 Danuta Siedzikówna „Inka” została aresztowana, poddana torturom i zabita. Bezpiece wydała ją dawna koleżanka – Regina Mordas-Żylińska.

Odznaczona Krzyżem Walecznych za poświęcenie i odwagę w latach hitlerowskiej okupacji, po wojnie z równym oddaniem… denuncjowała kolegów z AK. To za jej sprawą ubecy dopadli 17-letnią „Inkę”. Dlaczego Regina Mordas-Żylińska przeszła na stronę wroga?

Mordas-Żylińska przystąpiła do partyzantki w 1942 roku – miała 18 lat. Jako łączniczka zasłynęła brawurą i odwagą. Od Zygmunta Szendzielarza, dowódcy słynnej „Brygady Śmierci” AK, jako jedna z niewielu żołnierzy (i jedyna kobieta z oddziału) dostała złoty sygnet ze specjalną dedykacją: „Żołnierzowi – Przyjacielowi «Łupaszka» 1943 rok”. Za zasługi dla podziemia rząd w Londynie odznaczył ją Krzyżem Walecznych.

„To ona pracowała nad uwolnieniem «Łupaszki», gdy wpadł w ręce Niemców na Wileńszczyźnie. To ona przedzierała się do Komendy Okręgu w czasie operacji «Ostra Brama». Ona przyniosła informacje o aresztowaniu generała «Wilka» i rozbrojeniu oddziałów przez Sowietów” – podkreśla historyk IPN Marzena Kruk na łamach książki Luizy Łuniewskiej’. I to właśnie ona zaczęła sypać w wieku 22 lat.

Partyzanci w defensywie

Od momentu powstania 5 Wileńska Brygada Armii Krajowej Zygmunta Szendzielarza siała popłoch wśród wrogów na Kresach. W lutym 1944 roku Polacy najpierw rozgromili niemiecko-ukraiński oddział w miejscowości Worniany, a dzień później, w rejonie miejscowości Radziusze, starli się z pięciokrotnie silniejszymi siłami partyzantki sowieckiej. Żołnierze Łupaszki celnym ogniem roznieśli przeciwnika. Straty brygady były minimalne, a zwycięstwo odbiło się szerokim echem.

Mimo to presja ze strony Armii Czerwonej się nasilała. Po fiasku akcji „Burza” i operacji „Ostra Brama” (w której ludzie Szendzielarza nie brali udziału, słusznie przeczuwając zdradę), partyzanci musieli opuścić Wileńszczyznę. Z niedobitków AK próbowano jeszcze odtworzyć oddział w Puszczy Białowieskiej. Wkrótce jednak i bory Podlasia przestały być bezpiecznym schronieniem.

Wobec rosnącego naporu NKWD, Milicji Obywatelskiej, Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, we wrześniu 1945 roku Łupaszka rozformował brygadę, żeby rok później powołać ją ponownie na Pomorzu. Partyzanci rozbrajali nie tylko placówki MO. By przetrwać, napadali na banki spółdzielcze, urzędy pocztowe, zakłady spirytusowe, składnice, pociągi. Mordas-Żylińskiej już wówczas z nimi nie było. Wiosną „wpadła” – i zaczęła swój romans z UB.

Żołnierze 5 Wileńskiej Brygady AK. Pośrodku stoi Łupaszko.

fot.domena publiczna Żołnierze 5 Wileńskiej Brygady AK. Pośrodku stoi Łupaszko.

Czy to z powodu wyczerpania życiem w ciągłym ukryciu „Regina”, bo taki pseudonim nadał jej Urząd Bezpieczeństwa, zdecydowała się na zdradę? Biografia konfidentki zdaje się wskazywać, że nie był to właściwy powód, a przynajmniej nie jedyny. Poraża bowiem gorliwość z jaką bohaterka AK współpracowała z bezpieką.

Została aresztowana 20 kwietnia 1946 roku, po tym jak spotkała się z innym żołnierzem podziemia w „spalonym” mieszkaniu – i nieomal od razu zaczęła dzielić się informacjami. Czyniła to nad wyraz skrupulatnie. Jak relacjonuje Jarosław Molenda, autor książki „Wilczyce znad Wisły”:

Czy wiesz, że ...

...Aleksander Kwaśniewski, zwiedzając destylarnię w Erewaniu, dał się namówić na wystąpienie w roli... odważnika. A że wyglądał akurat wyjątkowo dobrze, okazało się, że zanim udało się go zrównoważyć, na szali trzeba było położyć dobre sześć kartonów dwudziestoletniego koniaku.

...słowo «Polak» i «Polska» w ZSRS lat trzydziestych były synonimami zdrady i wrogości wobec państwa i ustroju sowieckiego”? Ciągłe podkreślanie wrogości wobec sąsiadów z zachodu sprawiło, że po ataku III Rzeszy na Związek Radziecki Stalin i jego świta, chcący nagle zjednać sobie polskich obywateli, znaleźli się w niemałym kłopocie.

...wojska niemieckie w Kurlandii walczyły aż do 13 maja 1945 roku, czyli jeszcze kilka dni po zakończeniu wojny? Jedną z przyczyn tak długiego oporu był strach, że Rosjanie zrobią żołnierzom Wehrmachtu drugi Katyń.

...aby zmusić władze PRL do rozpoczęcia słynnego procesu wymierzonego w przywódców opozycji, Jacek Kuroń rozpoczął głodówkę? Liderzy KSS "KOR" i NSZZ "Solidarność" byli więzieni przez ok. 2,5 roku do momentu rozprawy, która zakończyła się klęską rządzących.

Komentarze (28)

  1. Binio Odpowiedz

    Funkcjonariusze nowego reżimu obfajdują niedawnych przeciwników bez umiaru. Bo co ich czeka poza poklepywaniem przez partyjniackich szefów? Najwyżej splunięcie w mordę. A to wkalkulowali przecież w los najmimordy…

    • Alfaro Odpowiedz

      A czy to obfajdowanie odbywa się bez podawania konkretnych dowodów? Może odwiedź czasami TVP coby ci głowe z TVN przewietrzyło i posłuchaj czy tam bez dowodów mówią.

  2. Amator Odpowiedz

    Moim zdaniem, kobieta miała problem psychiczny. Przemiawiałyby za tym brak wyrzutów sumienia po zdradzie, wcześniejsza ponadprzeciętna odwaga, szybkie stoczenie się w cywilu (założę się, że się spasła) i niespójne tłumaczenia motywów postępowania.
    Prawdopodobnie UB zauważyło to, przekonało ją, że „teraz my jesteśmy twoimi przyjaciółmi” i miało w niej współpracownika równie gorliwego, co wcześniej AK.

    • Członek redakcji |Maria Procner Odpowiedz

      Drogi Amatorze, to interesująca hipoteza, jakkolwiek nie mamy informacji odnośnie ewentualnych problemów z wagą Reginy. Niewykluczone, że cierpiała z powodu jakichś zaburzeń. Z drugiej strony trudno z naszej perspektywy oceniać decyzje podejmowane w wojennych i tuż powojennych realiach, choć niezależnie od tego, denuncjowanie swoich przyjaciół z pewnością nie jest szlachetnym posunięciem.
      Pozdrawiamy serdecznie!

    • Anka Odpowiedz

      Przepraszam co ma wspólnego „stoczenie się” z jak Pan to niezbyt błyskotliwie nazwał „spasła się „? Proszę o racjonalne argumenty.

      • Amator Odpowiedz

        Przez stoczenie się rozumiem zarówno podkradanie ze sklepu w którym pracowała, konfabulacje w celu zainteresowania sobą bezpieki i postarzenie fizyczne:
        >> Bardzo się postarzała, skarżyła na samotność (w wieku 30+). Widać, że w życiu cywilnym nie za bardzo sobie radziła. Co do „spasienia się”- użyłem kolokwialnego wyrażenia chyba dlatego, że „bohaterka” artykułu jest dla mnie wybitnie antypatyczna. Ale samo przypuszczenie nie jest bezpodstawne, tak się składa, że znam 2 osoby z lekką chorobą psychiczną i chociaż funkcjonują w społeczeństwie to charakteryzują zarówno nagłymi zmianami w stosunku do bliskich, jak i tym, że niestety w ok 30 mają bardzo poważną nadwagę i wyglądają na dużo więcej- stąd skojarzenie.

  3. M65 Odpowiedz

    „Sprzedała się za porcję lodów” to już było wyjaśnione, że to kąpiel w wannie wypełnionej wodą z lodem, to wtędy po takim potraktowanie pękła fizycznie i psychicznie. Niestety, na tyle psychicznie, że totalnie ją złamano.

  4. Radosław Nowotnik (@NowotnikRado) Odpowiedz

    Ciekawa postać i intrygująca historia, choć razi w oczy polityczne podejście do tego skaplikowanego tematu losów żołnierzy AK po 45 roku. Jak wiadomo świat nie jest czarno biały a sam Łupaszko też swoje na sumieniu miał, co nawet w powyższym tekście zostało opisane jako:,, Partyzanci rozbrajali nie tylko placówki MO. By przetrwać, napadali na banki spółdzielcze, urzędy pocztowe, zakłady spirytusowe, składnice, pociągi” jakże piękne i zarazem delikatne określenie bandytyzmu i zlodziejstwa. Nie znam źródeł ale być może owa Regina gdy już naogladala się jak Szendzielarz i jego kompani działają postanowiła ich zwyczajnie powstrzymac? Postawiła na złego konia, fakt. Ponieśli śmierć niewinni jak Inka też fakt. Ale czy nie jest to w historii dość częsta praktyka kiedy naogladasz się zła idziesz do wroga temu przeciwdziałać motyw organy wielokrotnie od schtaufenberga po ostatnie gwiezdne wojny…

    • Neo Odpowiedz

      Brednie. Żołnierze Armii Krajowej byli u siebie a komunę narzucili tu sowieci za pomocą min tortur i wyroków śmierci. Sowieckie bydło i awansowany przez nich motłoch na 50 lat zgnoili ten kraj. Tzw. Żołnierze wykleci byli ostatnimi którzy czynnievorzeciwstawili się sowieckiemu szambu zarazie przemocy zacofaniu zbydleceniu. Później robili to manifestacji grudnia w Gdańsku 70′ a później Solidarność. Mordas Żylińska nie była natomiast żadną ciekawą postacią a zwykłą zdrajczynią. Koniunkturalistką która zapragnęła się ułożyć i ustawić z reżimem

  5. Grażyna Radwańska Odpowiedz

    Nie była Żydówką, to jest nazwisko tatarskie. Moja prababka takie nosiła i nie wykluczone że Regina była z nami spokrewniona, o zgrozo! Prababka zmarła przed II Wojną Światową i nienawidziła Sowietów. Gdy brat mojego dziadka ożenił się z Rosjanką, prababka wyklęła go i nie wybaczyła mu nawet na łonie śmierci,” tego że się z Moskowicą zadał”.

  6. jasiek Odpowiedz

    Dziś łatwo nam przychodzi oceniać ludzi z tamtych czasów, ale goźej nam dziś przychodzi ich szacunek i wytrwałość, dzis jesteśmy próżni i samolubni, mało w nas patriotyzmu ale dużo w zamian egoizmu i materializmu

    • Neo Odpowiedz

      Przeczytaj choć jedną książkę o Żołnierzach Wyklętych. Zabijali zdrajców i komunistów. I słusznie. Zabijali okupantów. Tych którzy tu zostali przemocą narzuceni krajowi. Przyjechali na sowieckich czołgach. Gdybyś coś wiedziała o Łupaszce wiedziałabyś że panował tam rygor jak w regularnym wojsku. Kradzież rozbój na cywilach był karany śmiercią. Tak jak zdrada

  7. pbt Odpowiedz

    Ten drugi lekarz, to Pan dr Zdzisław Kieturakis nie Keturakis. Wybitna postać, gdański chirurg. Wydaje mi się, że zasługuje na osobny artykuł.

  8. Anonim Odpowiedz

    W bankach ,pociągach w zakładach gospodarstwach pracowali zwykli ludzie ,a im to nie przeszkadzało napadć ,rabować

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.