Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Tragicznie zakochana kobieta albo… obsesyjna fanka. Kim naprawdę była Ewa Braun?

Ewa Braun trwała u boku Hitlera aż do samobójczej śmierci. Na ilustracji fragment okładki książki „Spowiedź Ewy Braun" (Bellona 2018).

fot.materiały prasowe Ewa Braun trwała u boku Hitlera aż do samobójczej śmierci. Na ilustracji fragment okładki książki „Spowiedź Ewy Braun” (Bellona 2018).

Wokół osoby Ewy Braun krąży wiele legend i nieprawdziwych plotek. Jej romans z Adolfem Hitlerem pozostaje jednym z najbardziej tajemniczych związków w historii. Co połączyło wodza III Rzeszy z młodziutką asystentką fotografa i jak dotrwali razem aż do śmierci?

Ewa Braun urodziła się w Monachium w 1912 roku. Była jedną z 3 córek w bardzo religijnej rodzinie. Przesądziło to sprawę jej edukacji – została wysłana do żeńskiego katolickiego liceum. Była ponoć utalentowaną uczennicą, ale na tyle leniwą, że zamknęło jej to drogę na studia. W wielu kilkunastu lat chciała iść do pracy, ale rodzice postanowili wysłać ją jeszcze do szkoły klasztornej. Ta okazała się całkowitym nieporozumieniem. Przyszła kochanka Hitlera opuściła ją po 9 miesiącach i w wieku 17 lat rozpoczęła pracę w zakładzie fotograficznym Henricha Hoffmana.

„Fräulein Ewa” na srebrnej tacy

Jej nowy pracodawca był już wtedy oficjalnym fotografem pnącego się po szczeblach kariery szefa NSDAP – Adolfa Hitlera. W sumie wykonał ponad 2 miliony jego zdjęć! I to właśnie w jego zakładzie fotograficznym przyszły dyktator i jego żona zobaczyli się po raz pierwszy. Hoffman przedstawił swoją pomocnicę jako „naszą małą Fräulein Ewę”. Jego sławny klient występował pod pseudonimem „Herr Wolf”. Co ciekawe, dziewczyna kompletnie nie wiedziała, kim jest mężczyzna, którego właśnie poznała. W ogóle nie interesowała się polityką, co zresztą miało znaczenie także w jej późniejszym życiu.

Heinrich Hoffman, to w jego zakładzie fotograficznym Adolf Hitler poznał młodziutką Ewę Braun.

fot.domena publiczna Heinrich Hoffman, to w jego zakładzie fotograficznym Hitler poznał młodziutką Ewę Braun.

Fotograf od początku planował, że „zeswata” pracownicę z obiecującym politykiem. Chciał w ten sposób wkupić się w łaski Hitlera. Mówiono, że chciał podać ją Führerowi „na srebrnej tacy”. Jednak ani on, ani ona nie wiedzieli jeszcze wtedy o istnieniu innej kobiety, która odegrała w życiu dyktatora bardzo dużą rolę.

Tą kobietą była Geli Raubal, córka przyrodniej siostry Hitlera Angeli i jej męża Leo Raubala. Urodziła się w 1908 roku. W 1927 roku razem z matką zamieszkała w domu wuja w Berghofie. W tym czasie „wujek Adi”, jak go nazywała, rozwinął na punkcie siostrzenicy niezdrową obsesję. Kiedyś wyznał nawet Hoffmanowi:

Kocham Geli i mógłbym ją poślubić. Ale wolę pozostać singlem. Zachowam sobie jednak prawo do wybierania jej kręgu przyjaciół, aż do czasu, gdy znajdzie dla siebie odpowiedniego mężczyznę.

Czy wiesz, że ...

…grupy dezerterów z amerykańskiej armii były postrachem ludności cywilnej w zachodniej Europie? Złą sławą okrył się m.in. zorganizowany przez nich gang, który współpracował z korsykańską mafią i zarabiał na nielegalnym handlu.

...pewna amerykańska kucharka była prawdziwie zabójczą kobietą. Choć sama zdrowa jak rydz, była nosicielką tyfusu. Przenosiła się z domu do domu, zatrudniając się jako kucharka. Niedługo po tym, jak poczęstowała swoich pracodawców swoimi pysznymi potrawami, zaczynali umierać ludzie.

...jedynym "nawróconym" nazistą w Norymberdze był Hans Frank, generalny gubernator okupowanych ziem polskich? Twierdził, że w celi śmierci "odnalazł Boga".

...niektóre oddziały Armii Czerwonej poruszały się po Polsce na saniach? Poza czołgami i saniami nie było innych pojazdów. Olbrzymie sanie Sowieci zrabowali z polskich dworów i gospodarstw, które napotykali po drodze podczas „wyzwalania” naszego kraju.

Komentarze (10)

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, chociaż zabrzmi to jak straszny frazes, w dodatku niehistoryczny, ale wiekowy, nie bez powodu powstał: miłość jest ślepa… Pozdrawiamy serdecznie i dziękujemy za komentarz :)

  1. Anonim Odpowiedz

    Ja się muszę przyczepić do jednej rzeczy: Hitler na pewno nie powiedział, że woli pozostać „singlem”.

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      To się nazywa merytoryczny komentarz Panie Mariuszu :) No, ale o gustach się nie dyskutuje, więc dziękujemy za podzielenie się z nami opinią o urodzie Braun :)

  2. Tofik Odpowiedz

    Kobieta- paradoks. Zabiegała o względy bestii, a on dbał głównie o względy polityczno- propagandowe. W zasadzie była jego kukiełką mężczyzny, który bardziej kochał swojego psa niż ją. Związała się z główną postacią polityczną tamtych lat i nie wiedziała praktycznie nic o tym, co się dzieje. Można się zastanawiać, czy była aż tak głupia, czy ślepa z miłości…

  3. Jan Odpowiedz

    Ewa oprócz miesięcznej pensji 4000 RM zarabiała krocie za zdjęcia Adolfa nawet po 20000 RM za sesję i to był główny powód zapoznania jej z Hitlerem przez
    Heinricha Hoffmanna by mieć dostęp do prywatnych zdjęć wodza.

    PS. Poprawnie Heinrich Hoffmann a nie Heinfich Hoffman

    • Nasz publicysta | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Janie, dziękujemy za zwrócenie uwagi – literówka już została poprawiona. Na przyszłość prosimy o zgłaszanie błędów w specjalnym formularzu na dole strony. Pozdrawiamy serdecznie :)

  4. AnonimcAn Odpowiedz

    Nie wiem czy była brzydka,ale na pewno była strasznie glupia. Także dzieci i leniuszki radzę się uczyć i chodzić do szkoły. Gdyby tej idiotce się chciało to bylobb inaczej. Mogła nawet mieć wpływ na Hitlera i może nie bylobb wojny. No ale była głupia ,po prostu głupia.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.