Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Potwory, które należy zabić lub zoperować. Co starożytni Grecy i Rzymianie sądzili o lesbijkach? [18+]

Czy rzeczywiście starożytni widzieli w lesbijkach potwory? Na ilustracji obraz Édouard-Henri'ego Avrila "Safona i jej seksualne partnerki".

fot.domena publiczna Czy rzeczywiście starożytni widzieli w lesbijkach potwory? Na ilustracji obraz Édouard-Henri’ego Avrila „Safona i jej seksualne partnerki”.

Kobieta w łóżku z drugą kobietą? Starożytni Grecy i Rzymianie nie wyobrażali sobie seksualnego zaspokojenia bez użycia członka. Podczas gdy męski homoseksualizm uznawali za wynalazek bliski filozofii, lesbijstwo było dla nich niebezpiecznym wynaturzeniem.

Lesbos, wyspa Safony, od wieków kojarzyła się Grekom z dziewczynami rozglądającymi się za innymi przedstawicielkami płci pięknej (o czym wspominał już poeta Anakreont w VI wieku p.n.e.). Mogły przyczynić się do tego organizowane tam konkursy piękności dla kobiet – rzecz zupełnie niecodzienna w greckim świecie skoncentrowanym na chłopięcej urodzie. Na dodatek, zapewne to same panie oceniały swoje koleżanki.

W świecie greckim mówiono o „typie” dziewcząt pochodzących z Lesbos. Na bazie tego, dopiero w nowożytności powstała nazwa: lesbijka. Grecy nie znali i nie używali również takiego terminu jak homoseksualizm. Podobnych zażyłości między przedstawicielkami płci pięknej nie tolerowali. Ukuli na kobietę współżyjącą z inną kobietę inne określenie – hetairistria – jednak dotyczyło ono raczej homoseksualnej prostytutki.

Dla Greków bowiem podobna miłość była niezrozumiała, rozpustna (bo czy któraś z kobiet w miłosnej parze nie musiała pełnić aktywnej roli, zarezerwowanej dla mężczyzn?) i wbrew naturze (przecież nie było seksu bez udziału mężczyzny!). Szydzili z niej i ją wyśmiewali. Wprawdzie w „Uczcie” Platona komediopisarz Arystofanes dostrzegł pociąg kobiet do kobiet jako konsekwencję dawnego podziału „żeńskiego” praczłowieka, starającego się ponownie scalić swoje dwie połowy, jednak była to tylko poetycka metafora. Dla starożytnych być może nawet komiczna.

W seksualnych kontaktach między kobietami, jedna z nich musiała pełnić rolę aktywną. A to było dla starożytnych nie do pojęcia. Kobiety traktowane były bowiem jako istoty bierne. Na ilustracji obraz Simeona Solomona.

fot.domena publiczna W seksualnych kontaktach między kobietami, jedna z nich musiała pełnić rolę aktywną. A to było dla starożytnych nie do pojęcia. Kobiety traktowane były bowiem jako istoty bierne. Na ilustracji obraz Simeona Solomona.

Hymny spartańskiego poety Alkmana (VII wiek p.n.e.) – zawierające treści sugerujące związki między kobietami – nie wzbudzały większej refleksji. Podobnie, gdy za czasów Cesarstwa Rzymskiego Plutarch, jeden z największych pisarzy starożytności, rozgłosił w „Żywocie Likurga”, że Spartanki łączyły się w pary podobne do pederastycznego związku erastesa i eromenosa, nie skłaniało to do głębszej zadumy. Nawet w sennikach fizyczną miłość między przedstawicielkami płci pięknej opisywano jako nienormalną. Zaś św. Paweł w „Liście do Rzymian” krytykował kobiety, które prowadzą pożycie „przeciwne naturze”. I tak już w nauce chrześcijańskiej pozostało.

Komentarze (10)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi beskidniku, cały tekst dotyczy jednej epoki – starożytności. A misz masz autorów? Autor artykułu oparł się na jak największej ilości źródeł. To raczej nie powinno być uznane za mankament…

  1. Anonim Odpowiedz

    Dawno mnie tu nie było ale jak widać redakcja jedzie w dół po równi pochyłej. Brrr ale niekompetencji tu jest.

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Anonimie, gdzie widać niekompetencję? W artykule, który na podstawie źródeł opisuje fakty dotyczące tego, co starożytni myśleli o lesbijkach? Skoro antyk kojarzy nam się przede wszystkim z homoseksualizmem, gdy chodzi o związki międzyludzkie, chyba warto na portalu historycznym odnieść się od czasu do czasu do tej właśnie kwestii. Pozdrawiamy.

  2. Anonim Odpowiedz

    Wot i jak łatwo gębe sobie wycierać „faktami” i „źródłami”. Jak mówi starożytne internetowe powiedzenie – nie dokarmiaj trolla ;)

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Skoro ten temat Pana nie zainteresował, zachęcamy co lektury innych tekstów na naszym portalu. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że w tytuł opatrzony zdjęciem Pan jednak kliknął, skoro zostawił Pan u nas komentarz. Pozdrawiamy :)

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.