Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Erotyczne mikstury i zaklęcia epoki antyku. Jak Grecy i Rzymianie radzili sobie z najbardziej intymnymi problemami? [18+]

Z problemami sercowymi starożytni nie udawali się do lekarzy. Najbardziej pomocne były... czarownice. Na ilustracji fragment obrazu Johna Williama Waterhouse'a "Czarodziejka".

fot.domena publiczna Z problemami sercowymi starożytni nie udawali się do lekarzy. Najbardziej pomocne były… czarownice. Na ilustracji fragment obrazu Johna Williama Waterhouse’a „Czarodziejka”.

Nie wiesz jak skutecznie poderwać drugą połówkę albo masz niewygodnego konkurenta? Cierpisz na słabość w wiadomym narządzie, a może uzależniłeś się od seksu? Starożytni Grecy i Rzymianie znali rozwiązanie każdego „miłosnego” problemu.

Kiedyś mogłem pięć razy, a nawet i dziewięć,

dziś jeden raz zaledwie w ciągu nocy całej,

w dodatku krótką chwilę (Afrodyto, ratuj!),

bo już na pół omdlały sił nie ma, szubrawiec.

O Starości, cóż dalej?! Starości, co będzie?!

Skoro już teraz słaby, cóż dopiero potem?!

W ten sposób Filodemos z Gadary (II–I wiek p.n.e.) ubolewał nad niedyspozycją, nieubłaganie spotykającą starszych panów. Owe problemy z potencją bohatera epigramu zaprowadziły go być może do znajomego lekarza, lub – co bardziej prawdopodobne – do specjalistki od magii erotycznej. Bo starożytność to czasy, gdy rozmaite okultystyczne praktyki były na porządku dziennym.

Szczęśliwe fallusy

Podczas gdy starożytni badacze spierali się nad naukową naturą erekcji i męskiego orgazmu (niektórzy uznali na przykład, że podczas wzwodu wypełnia członka powietrze, które następnie wypycha na zewnątrz nasienie), jedno pozostawało niezmienne: wiara pospolitego ludu w magiczną moc wizerunków fallusów.

W starożytnym Rzymie amulety-wizerunki fallusa (na zdjęciu jeden ze znalezionych w Pompejach) były na porządku dziennym. Wierzono, że zapewniają one ochronę i pomyślność.

fot.Marie-Lan Nguyen/ CC BY 2.5 W starożytnym Rzymie amulety-wizerunki fallusa (na zdjęciu jeden ze znalezionych w Pompejach) były na porządku dziennym. Wierzono, że zapewniają one ochronę i pomyślność.

Penisy akcentowano na przykład w greckich hermach – czworokątnych słupach zwieńczonych męską głową. Wzwiedzione członki znajdowały się oczywiście na odpowiedniej wysokości i wyglądały dosyć naturalistycznie. Służyć miały odwracaniu nieszczęść. Gdy w 415 roku p.n.e. doszło w Atenach do profanacji owych herm, a mówiąc dokładnie do poutrącania fallusów, wybuchła wielka polityczna afera, choć prawdopodobnie to świętokradztwo było tylko wybrykiem pijanych młokosów.

Czy wiesz, że ...

... w bitwie pod Kannami po przegranej stronie poległo aż 47 tysięcy żołnierzy piechoty i 2,7 tysiąca kawalerzystów? Kolejne 19 tysięcy ludzi dostało się do niewoli. Życie stracił nawet jeden z rzymskich konsulów, Paulus. Przy tej skali klęski straty Kartaginy – 8 tysięcy dusz – wydają się niewielkie.

...Aleksander Wielki kazał zamordować swojego przyrodniego brata Karanosa? Biednego chłopca podobno wrzucono do rozgrzanego pieca.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.