Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Starożytna stolica chorób wenerycznych. Czy to było najbardziej rozpustne miasto w dziejach świata? [18+]

Czyżby Babilon był rzeczywiście najbardziej rozwiązłą stolicą w dziejach starożytnego świata? Dolegliwości weneryczne mieszkańców mówią aż nazbyt wiele... Na ilustracji fragment obrazu Georgesa Rochegrosse'a "Śmierć Babilonu".

fot.domena publiczna Czyżby Babilon był rzeczywiście najbardziej rozwiązłą stolicą w dziejach starożytnego świata? Dolegliwości weneryczne mieszkańców mówią aż nazbyt wiele… Na ilustracji fragment obrazu Georgesa Rochegrosse’a „Śmierć Babilonu”.

Izajasz nazwał go drugą „Sodomą i Gomorą”. Jeremiasz ciskał na niego gromy oskarżając o spowodowanie upadku całej ziemi i zapowiadał mu zemstę. Czyżby więc plaga chorób przenoszonych drogą płciową była boską karą za nadmierne seksualne rozpasanie?

Babilon, a więc stolica położonej w dorzeczu Tygrysu i Eufratu Babilonii, osiągnął szczyt swego bogactwa i wpływów około 1750 roku p.n.e. Nie zapamiętano go jednak jako ośrodka kultury i centrum potężnego imperium. Babilon przeszedł do historii przede wszystkim jako siedlisko rozpusty. Tak wyobrażali go sobie zarówno antyczni, jak i średniowieczni chrześcijanie. Ale tak też postrzegano Babilon w ościennych krajach już w okresie jego świetności.  Do złej sławy miasta przyczyniła się przede wszystkim bogini Isztar. Mówiąc zaś precyzyjniej: jej nad wyraz osobliwy kult.

Święty seks

Babilończycy wierzyli, że Isztar uświęca cielesną miłość w niemal każdej postaci. W ich przekonaniu seksualny stosunek odbywany ku jej chwale miał zapewniać człowiekowi młodość i witalność. Bogini roztaczała swoją opiekę zresztą nie tylko nad ludźmi. Zgodnie z pradawnym Eposem o Gilgameszu, nowy rok świętowała w ramionach bogów i śmiertelników, ale i w objęciach lwów czy koni.

Rzeźba, znajdująca się dziś w British Museum, przedstawia prawdopodobnie Isztar, babilońską boginię miłości i seksu. To właśnie jej kult przyczynił się do nadmiernego seksualnego rozpasania, z którego słynie stolica mezopotamskiej Babilonii.

fot.BabelStone/ CC0 Rzeźba, znajdująca się dziś w British Museum, przedstawia prawdopodobnie Isztar, babilońską boginię miłości i seksu. To właśnie jej kult przyczynił się do nadmiernego seksualnego rozpasania, z którego słynie stolica mezopotamskiej Babilonii.

Naśladować miały ją specjalnie kształcone kapłanki i świątynne dziewki, o których głośno było w całym niemal starożytnym świecie. Usługiwały one swojej pani, ale też pielgrzymom, przybywającym zarówno z Babilonii, jak i z ościennych czy nawet bardzo dalekich krajów.

Kult bogini Isztar nie ograniczał się jednak wyłącznie do przestrzeni świątynnej. Każda mezopotamska kobieta, która pragnęła poświęcić się żeńskiemu bóstwu starożytnej Babilonii lub oddać mu hołd, musiała spełnić „święty obowiązek”.

Pisał o nim jeden ze sławniejszych podróżników i historyków greckich, Herodot:

Każda kobieta tego kraju musi raz w życiu w świątyni Afrodyty [Isztar] oddać się obcemu mężczyźnie (…) siedząc w uświęconym kręgu świątyni (…).

Późniejsze odkrycia historyków uzupełniły podanie Herodota. „Każda kobieta” oznaczała w rzeczywistości młode mężatki, które dopiero po odbyciu stosunku seksualnego z obcym mogły wrócić do prawowitego męża. Z kolei według innych źródeł, obowiązkowi poddawały się dziewczęta jeszcze przed ślubem. Miał on zapewnić im zgodę bogini na zawarcie związku małżeńskiego. Świątynny seks posiadał więc w Babilonie nie tylko właściwości odmładzające, ale i moc uświęcenia zaślubin. Jakie jednak skutki miało nadanie aktom seksualnym sakralnego charakteru?

Artykuł powstał z inspiracji książką Jürgena Thorwalda "Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga. Egipt, Babilonia, Indie, Chiny, Meksyk, Peru" (Wydawnictwo Literackie 2017).

Artykuł powstał z inspiracji książką Jürgena Thorwalda „Dawna medycyna. Jej tajemnice i potęga. Egipt, Babilonia, Indie, Chiny, Meksyk, Peru” (Wydawnictwo Literackie 2017).

Seks nie tylko święty

Główną konsekwencją były choroby. Dolegliwości przenoszone drogą płciową, które szerzyły się za sprawą powszechnej swobody seksualnej, paradoksalnie uważano jednak za karę bogini. Isztar zsyłała ją na niegodziwców nieprzestrzegających praw boskich bądź ludzkich.

(…) chorobę ciężką, demona [choroby] złej, ranę bolesną, której nie zagoi [i której] istoty [żaden] lekarz nie pozna, ani opatrunkiem [jej] nie wyleczy, [ani] tak jak pocałunku śmierci nie usunie, w członkach jego niechaj spowoduje i dopóki życie z nim się tli, po swej męskiej sile niechaj rozpacza. (…)

Czy wiesz, że ...

...rzymskiemu wodzowi przysługiwało prawo do triumfu tylko, jeśli jego armia zabiła w bitwie co najmniej 5000 wrogów?

... w bitwie pod Kannami po przegranej stronie poległo aż 47 tysięcy żołnierzy piechoty i 2,7 tysiąca kawalerzystów? Kolejne 19 tysięcy ludzi dostało się do niewoli. Życie stracił nawet jeden z rzymskich konsulów, Paulus. Przy tej skali klęski straty Kartaginy – 8 tysięcy dusz – wydają się niewielkie.

Komentarze (1)

  1. kaaaj Odpowiedz

    Chciałbym zaproponować Wam pewien ciekawy temat:
    jak współcześni postrzegali odkrycia wielkich uczonych: Newtona, Galileusza, Einsteina, Kopernika, itd. Dokładniej, chodzi o negatywne oceny, opinie, wypowiedzi, itd., przeciwników, oponentów, wrogów. Wiadomo, że po ogłoszeniu swoich teorii mieli znacznie więcej wrogów niż sympatyków. Warto sobie to uświadomić dziś, kiedy wiemy, że nie oni się mylili, ale ich oponenci.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.