Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Dlaczego w Polsce nie było zamachów terrorystycznych?

Palestyńscy terroryści zamiast wysadzać się nad Wisłą, woleli zawrzeć układ z polskimi komunistami.

fot.Thomas R. Koeniges/domena publiczna Palestyńscy terroryści zamiast wysadzać się nad Wisłą, woleli zawrzeć układ z polskimi komunistami.

Kiedy rodził się współczesny terroryzm i w Europie Zachodniej coraz częściej dochodziło do krwawych zamachów, to w Polsce Ludowej panowały błogi spokój i cisza. Z jakiego powodu zamachy terrorystyczne omijały nasz kraj? Czy to wynik dobrej pracy służb czy jednak coś innego miało wpływ na sytuację?

Wyjaśnienie fenomenu trzeba zacząć od postaci Abu Nidala. Przywódcy palestyńskiej organizacji terrorystycznej „Fatah – Rada Rewolucyjna”, która była odpowiedzialna między innymi za zamach w żydowskiej części Paryża w 1982 roku, gdzie zginęło 6 osób. Organizacja „ojca walki” bo taki był przydomek Abu Nidala, nie działała tylko w Europie Zachodniej. Swoje zamachy przeprowadzała też po drugiej stronie żelaznej kurtyny. Polska jednak była przed nią chroniona, a to dlatego, że… Fatah właśnie u nas zaopatrywał się w broń.

Przedstawiciele tej organizacji byli w stałym kontakcie z tak zwanym Cenzinem, czyli Centralnym Zarządem Inżynierii, który dobijał targu z firmą powiązaną z Abu Nidalem o nazwie S.A.S (więcej o Cenzinie przeczytasz w innym naszym artykule). Spółka miała siedzibę w Warszawie i pod pretekstem handlu maszynami rolniczymi sprzedawała na Bliski Wschód kałasznikowy produkowane w Radomiu, czy polskie RAK-i – małe, poręczne pistolety maszynowe.

Paryska restauracja Jo Goldenberg. To tu w roku 1982 miał miejsce krwawy zamach, który kosztował życie 6 osób. Odpowiedzialni za niego palestyńscy terroryści wiedli w PRL życie złotej młodzieży.

fot.David Monniaux lic. GNU Paryska restauracja Jo Goldenberg. To tu w roku 1982 miał miejsce krwawy zamach, który kosztował życie sześć osób. Odpowiedzialni za niego palestyńscy terroryści wiedli w PRL życie złotej młodzieży.

Bogaci studenci

Handel był korzystny dla obu stron. Osłabiona polska gospodarka potrzebowała  pieniędzy, a terrorysta zarabiał krocie na handlu bronią. Dlatego Służba Bezpieczeństwa zawarła z nim tajne porozumienie, w ramach którego on mógł bez przeszkód prowadzić swoje ciemne interesy, a Polska była wolna od jego zamachów. Dodatkowo rząd zobowiązał się do stypendiów dla młodych terrorystów. Mogli bez przeszkód przyjeżdżać do Polski, studiować i przy okazji przygotowywać się do swoich działań. Oczywiście wszystko na koszt rządu.

Nie byli to typowi studenci. Mając zapewnione miejsce na uczelni nie przejmowali się zbytnio nauką. Otrzymywali nawet 500 dolarów miesięcznie, gdzie ówczesna średnia pensja w Polsce wynosiła około 30 dolarów. Obiady jadali w drogich restauracjach, nie jeździli tramwajami, tylko czarnymi mercedesami, zakupy robili w Pewexach, a w wolnych chwilach korzystali z usług ekskluzywnych prostytutek.

Dodatkowo Abu Nidal w 1979 roku przeszedł poważną operację serca i lekarze zalecili mu rehabilitację w chłodniejszym klimacie. Idealnym dla niego miejscem była Polska, gdzie mógł przez nikogo nie niepokojony wracać do zdrowia. W 1981 roku zamieszkał razem ze swoją rodziną w wilii położnej 60 kilometrów od Warszawy, a swoją organizacją kierował za pośrednictwem kurierów.

Artykuł powstał w oparciu o najnowszą książkę Przemysła Gasztolda ,,Zabójcze układy", Wydawnictwo PWN 2017.

fot.materiały prasowe Artykuł powstał w oparciu o najnowszą książkę Przemysła Gasztolda ,,Zabójcze układy. Służby PRL i międzynarodowy terroryzm” (Wydawnictwo PWN 2017).

Koniec symbiozy, początek wolnego rynku

Jednak błogi związek palestyńskiego terrorysty i Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej nie trwał zbyt długo. Amerykańskie CIA dość szybko dowiedziało się o działalności S.A.S i zagroziło Wojciechowi Jaruzelskiemu, że jeżeli nie zlikwiduje spółki, to Stany Zjednoczone nie udzielą kolejnego kredytu zrujnowanej, polskiej gospodarce.

Władze były zmuszone zamknąć firmę, ale handel bronią dalej trwał. Transformacja ustrojowa i wolny rynek zwiększył możliwości w ubijaniu zabójczego interesu. W Polsce przynajmniej – zgodnie z szemraną umową – rzeczywiście nie doszło do żadnego zamachu. Ale czy dla tego celu warto było wspierać terrorystów?

Źródło:

Ciekawostki to kwintesencja naszego portalu. Krótkie materiały poświęcone interesującym anegdotom, zaskakującym detalom z przeszłości, dziwnym wiadomościom z dawnej prasy. Lektura, która zajmie ci nie więcej niż 3 minuty, oparta na pojedynczych źródłach. Ten konkretny materiał powstał w oparciu o:

Kup książkę na stronie Wydawcy:

Czy wiesz, że ...

...Adolf Eichmann pierwsze powojenne lata spędził na północy Niemiec, gdzie pracował najpierw jako drwal, a później - jako hodowca kur? Sprzedawał jajka nawet mieszkającym w okolicy Żydom... nad czym bardzo ubolewał.

...we współczesnych środowiskach mafijnych zjawisko pobierania haraczu nadal ma się dobrze? Północnowłoskie przedsiębiorstwa, prowadzące działalność w Kalabrii, nawet nie zgłaszają prób wymuszeń na policję. Haracz jest określany jako „wydatki na bezpieczeństwo”.

...oddział Mariana Bernaciaka ps. "Orlik" zdołał sforsować ubeckie więzienie powiatowe w Puławach? Była to prawdziwa forteca, pilnie strzeżona, obwarowana, z garnizonem radzieckim w pobliżu. Mimo to, dzięki szybkiej akcji, uwolnili 107 więźniów i wystrychnęli na dudka Sowietów

...w czasie Wielkiej Proletariackiej Rewolucji Kulturalnej kanibalizm stał się formą zemsty na wrogach ludu? Zebrania, „na których bawiono się, jedząc ludzkie mięso i sporo pijąc”, zdarzały się niemal codziennie.

Komentarze (18)

  1. brawo Odpowiedz

    Polacy walczący za ojczyznę w czasie II WŚ też byli dla Niemców terrorystami. Więc kto to są ci terroryści, o których autor pisze w tym poście i jakie były ich cele?

    • Nasz publicysta | Autor publikacji |Arkadiusz Grochot Odpowiedz

      Polacy podczas II wojny światowej walczyli z Niemcami w Polsce, bezpośrednio z niemieckim okupantem. Tutaj jest mowa o organizacji, która walcząc o wolność Palestyny swoje działania prowadziła poza Palestyną, na przykład przeciwko Żydom we Francji (również przeciwko cywilom). Dlatego tutaj z całą pewnością możemy mówić o organizacji terrorystycznej.

        • kssen1

          Jest jeszcze jedna zasadnicza różnica. Akcje prowadzone przez Armię Krajową były poprzedzone wyrokami sądowymi w imieniu Państwa Polskiego za konkretne czyny – okrucieństwo oficerów SS, czy Gestapo i za donosicielstwo. O ile się orientuje to tylko jedna akcja AL – zamach bombowy w kawiarni dla Niemców nosił cechy zamachu terrorystycznego w którym zginęły osoby przypadkowe, również cywile. Terror o krórym pisze autor to seria zamachów na osoby niewinne – od izraelskich olimpijczyków, poprzez zamach na samolot nad Lockerby, czy późniejsze liczne zamachy samobójcze w miejscach publicznych. Dla mnie równica jest dość zasadnicza.

        • Znafca

          W AL i BCh było podobnie.Oczywiście zdarzały się odchyły ale nie można sugerować że było zupełnie inaczej.Generalnie partyzanci zwykle nie zabijali przypadkowych Niemców.

  2. Miro P. Slavin Odpowiedz

    Artykuł skupua się na jednym wątku. Terroryzm wcale nie musi być islamski bo pamiętajmy o ETA i IRA.
    Okazuje się natomiast że poszeżając terroryzm na wszystkie działania mające wzbudzić strach to polska w latach 90 była na pierwszym miejscu z powodu gangów takich jak pruszkowski.

  3. Nasz publicysta | Autor publikacji |Arkadiusz Grochot Odpowiedz

    Artykuł skupia się na jednym wątku, bo jest „Ciekawostką”, a te w naszym serwisie pokazują jakiś jeden, wybrany temat. Nie sposób w jednym artykule (ba, nawet w jednej książce) opisać całego zagadnienia terroryzmu, dlatego w tym tekście skupiamy się na tej konkretnej organizacji terrorystycznej i jej powiązań z PRL-em

  4. Grzegorz Odpowiedz

    A w którym to roku CIA pogroziło Jaruzelskiemu ? interesuje mnie czemu wlaśnie jemu jak on nigdy nie miał aż takiej władzy.

    • Nasz publicysta | Autor publikacji |Arkadiusz Grochot Odpowiedz

      Mniej więcej w 1986, 87 roku. Dokładnie jest to opisane w książce „Zabójcze układy”.

  5. Znafca Odpowiedz

    Nie ma tu żadnego dowodu że przez to nie było zamachów.Przypuszczalnie gdyby takich nie wpuszczano to by zamachów nie było.I po co by mieli tu robić zamachy?A czy w Czechosłowacji były takie zamachy?Ja nie słyszałem!

  6. Czytacz Odpowiedz

    Drodzy czytelnicy, nie dajcie się zwariować. Wspieranie terrorystów było i jest zarezerwowane dla USA. Kadafi boleśnie się o tym przekonał. Popatrzcie na Nikaraguę, Wenezuelę, Syrię, Irak, Liban, Jemen, Panamę, Grenadę, Afganistan, Filipiny, Laos, Haiti, Iran, Egipt (pewnie coś pominąłem). Wszędzie tam ww. kraj wspierał i wspiera „bojowników o wolność i demokrację” oraz na tym zarabia.

  7. Prawdziwa historia Odpowiedz

    To jeszcze nic bo obecnie w respublice polszy wspiera się największego terroryste świata USA, a chłopcy z CIA tak się rozkręcili ze nawet tortury urządzają. ciekawe czy wiertarki to mieli swoje czy dostali od polszy.

  8. Rob Odpowiedz

    Amerykanie czy Żydzi zabijają jakiemuś Arabowi całą rodzinę, czasami wcześniej gwałcąc żonę i córkę. Arab w desperacji chce popełnić samobójstwo więc dają mu bombę i mówią żeby wziął ze sobą paru oprawców na co się zgadza. Jest terrorysta. Polacy też byli terrorystami i bandytami dla Niemców w czasie wojny. Jak taki Palestyńczyk ma walczyć z uzbrojonym po zęby Izraelczykiem? Po prostu zasadza się na niego po kryjomu i bum a przy okazji giną niewinni ludzie.

Odpowiedz na „ZnafcaAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.