Historia z mniej (choć nie zawsze) poważnej strony. Ciekawostki, odkrycia, kontrowersje, czyli „jak to naprawdę było” w formie przystępnej dla każdego.

My za PRL-u staliśmy w kolejkach, a oni balowali

Czarna wołga, czyli synonim luksusu w czasach Cyrankiewicza. (Zdjęcie opublikowane na licencji CC BY 2.5, autor Oliver Tank).

Czarna wołga, czyli synonim luksusu w czasach Cyrankiewicza. (Zdjęcie opublikowane na licencji CC BY 2.5, autor Oliver Tank).

Życie codzienne w czasach słusznie minionej epoki nie było sielankowe. Kolejki, niedobory i wieczne „załatwianie” było wieczną zmorą zwykłych ludzi, a tymczasem elity rządowe bawiły się niczym królowie życia.

Na przykład Cyrankiewicz lubił drogie samochody, piękne kobiety i doskonałe jedzenie. Niektórzy twierdzili, że to pobyt w obozie koncentracyjnym obudził w nim pragnienie używania życia.

Jako jeden z nielicznych wybranych mógł w PRLu pławić się w niedostępnym dla zwykłego śmiertelnika luksusie. I nie miał najmniejszych skrupułów w korzystaniu ze swoich przywilejów.

Wspólnie z serwisem Deser.pl zapraszamy na film oparty na artykule autorstwa Adama Miklasza Luksus w PRL-u. Jak naprawdę żyła wtedy władza?”. Pełną, tekstową wersję materiału znajdziecie TUTAJ. Zapraszamy też do odwiedzenia strony Deseru.pl i zapoznania się z dyskusją pod filmem.

Artykuł porusza następujące tematy:

    Czas akcji:

    Miejsce akcji:

    Komentarze

    1. Mariner Odpowiedz

      Eeee… Pisanie o czyms co bylo 70 lat temu wg dzisiejszych standartow to nie naduzycie ale klamstwo(!) .Swiat idzie caly czas naprzod, zmieniaj sie stosunki spoleczne i … wszystko!

      Z tymi kolejkami to tez przesada .Kolejki zaczely sie gdy zaczely sie strajki i zaczelo brakowac towarow na rynku i rozpoczela sie spekulacja.Wystalo sie i a potem sprzedalo, czasem po cenie 3-4 wyzszej.W Poznaniu zamknieto grupe ktora sprzedawala sedesy po cenie 10 x wyzszej niz w sklepie:)
      Nie ma sie co podniecac „synami bonzow partyjnych ” bo dzisiaj synowie bogatych ojcow – biznesmenow zyja na grubo wieksza skale w porownaniu z przecietnym obywatelem i jakos nikt im tego nie wytyka bo to normalka .Nie jezdza Fatem 125 p tylko brykami za ponad 100 tys zl. co proporcjonalnie jest wyzsza cena niz wtedy Fiat 125 p – symbol luksusu.
      Material wiec nalezy uznac za zwyczajna czarna propagande na froncie ideologicznym walki z PRL aby mlodemu pokoleniu nie zachcialo sie powrotu do „przeszlosci”.
      Elektorat PiS to wlasnie ludzie ktorzy chca takiego bezpieczenstwa socjalnego jakie bylo za PRL
      Autor tego amterialu jakos „dziwnie” nie dostrzega ze to o czym pisze to bylo prawie 3 pokolenia temu,On wciaz walczy z Komuna !jakby czas stanal w miejscu! I na zdrowie mu.! bedzie zyl krocej :) bo negatywne emocje zawsze przekladaja sie na gorsze zdrowie :)

    2. sara Odpowiedz

      Panie Mariner jest Pan na stronie historycznej więc dlaczego ma Pan pretensje, że artykuł opowiada wydarzenia sprzed 70 lat? To nasza Polska historia..a biznesmeni jeżdżą i żyją za swoje a nie za pieniądze narodu.

    Dodaj komentarz