Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Leciwe demony szos

Ahh ten warkot silnika, zapach spalin i lśniąca karoseria. Tak, proszę państwa dziś będzie historycznie o… demonach szos, jakie podziwiały nasze prababcie, same będąc jeszcze panienkami.

Kiedy patrzę na swój samochód, myślę sobie… ładny jest. Ma trochę koni pod maską, wiecznie chce pić jak to każdy samochód (a przy obecnych cenach paliw aż portfel człowieka boli na samą myśl), ale jedzie i nie marudzi. Czegoś mu jednak brakuje.

Niektórzy z rozrzewnieniem wspominają czasy syrenki – królowej polskich szos i jej równie uroczej znajomej – warszawy. Jechał sobie człowiek, jak to się mawiało „ile fabryka dała”, czyli jakieś 90 na godzinę (przy „warszawskich” maksymalnych 105 modlił się by dach i drzwi nie odpadły) i czuł się prawie jak kierowca rajdowy. No cóż… było – minęło.

Teraz samochody robi się różnie. Jedne są mocniejsze, inne są po prostu duże (dziwna prawidłowość – im większa terenówka, tym drobniejsza kobieta siedzi za kierownicą), ale żaden z nowych samochodów nie ma w sobie tej magii, co przedwojenna Alfa Romeo, przyspieszająca do setki w 14 sekund, czy Ford Coupe z 1934 roku z prędkością maksymalną wynoszącą ponad 200 km/h.

Przedstawiamy nasze typy „naj” samochodów – najstarszych, najpiękniejszych, najszybszych, z najmocniejszym silnikiem, których produkcję rozpoczęto przed rokiem 1940. Abyście mogli nacieszyć oczy, załączamy ilustracje użyczone przez Vesper – wydawcę monumentalnej publikacji „Samochody. Encyklopedia ilustrowana”.

1906. Rolls-Royce Silver Ghost

Prędkość maksymalna: 132 km/h Od 0 do 100 km/h: b.d. Zużycie paliwa na 100 km: 12 l

(Fot. z książki "Ilustrowana Encyklopedia. Samochody" wydawnictwa Vesper)

Swego czasu Rolls-Royce Silver Ghost był synonimem luksusu. A na początku XX wieku niewielu mogło sobie pozwolić na luksus. Sama marka – Rolls-Royce – dawała gwarancję jakości i niezawodności. Silver Ghosta produkowano z drobnymi przeróbkami przez całe dwie dekady. 105 lat temu ukończono pierwsze egzemplarze tego modelu.

1910. Morgan Super Sports

Prędkość maksymalna: 137 km/h Od 0 do 100 km/h: 14 sekund Zużycie paliwa na 100 km: 5,9 l

(Fot. z książki "Ilustrowana Encyklopedia. Samochody" wydawnictwa Vesper)Teraz czas na samochód dość specyficzny, bo… trójkołowy. To, że ma mniej kół wcale nie oznacza, że jest gorszy. Początkowo służył jako tani, popularny środek transportu. Z czasem zauważono drzemiący w nim ogromny potencjał i trójkołowiec Morgan Super Sports stał się samochodem wyścigowym. Kurz pozostawiany przez jego nieco podrasowane wersje wąchały na torach wyścigowych inne samochody retro. Skoro skusił agenta 007, skusi i nas.

1934. Bugatti Type 57

Prędkość maksymalna: 193 km/h Od 0 do 100 km/h: 10 sekund Zużycie paliwa na 100 km: 21,3 l

(Fot. z książki "Ilustrowana Encyklopedia. Samochody" wydawnictwa Vesper)

Bugatti Type 57 to zdecydowanie najsłynniejszy model tej marki. Projekt tego demona szos zrodził się w głowie syna założyciela marki – Jeana Bugatti. Wyprodukowano tylko 710 egzemplarzy. Jego nieco późniejsza wersja – Type 57SC Atlantic okazał się w 2010 roku najdroższym samochodem świata, za który zapłacono bagatela 30 milionów dolarów.

1935. Duesenberg SJ

Prędkość maksymalna: 209 km/h Od 0 do 100 km/h: 8,2 sekund Zużycie paliwa na 100 km: b.d.

(Fot. z lewej pochodzi z książki "Ilustrowana Encyklopedia. Samochody" wydawnictwa Vesper)

Duesenberg SJ to było coś. Pierwszy egzemplarz tego modelu opuścił fabrykę w roku 1935. Wyjątkowo piękny i… wystawny skusił wielu miłośników luksusu. SJ był samochodem dla bogaczy, w dodatku tych z najwyższej półki, z największą ilością zer na koncie. W tej eleganckiej limuzynie zamknięta była siła 320 (sic!) koni mechanicznych. Cóż, Duesenberg SJ i modele mu najbliższe, jak chociażby Duesenberg J, znalazły uznanie zarówno wśród sław, jak i koronowanych głów. Samochody te prowadzili między innymi Clarc Gable, Al Capone, Greta Garbo, królowa jugosłowiańska Maria i król Hiszpanii Alfons XIII. Tego ostatniego, ze swoim autkiem, widać na fotografii powyżej.

1936. Tatra T87

Prędkość maksymalna: 161 km/h Od 0 do 100 km/h: 23 sekundy Zużycie paliwa na 100 km: 16,7

(Fot. z książki "Ilustrowana Encyklopedia. Samochody" wydawnictwa Vesper)

Może nie jest to najdynamiczniejszy i najszybszy samochód tamtego okresu, ale wystarczy spojrzeć na jego piękną linię i od razu dostrzegamy jego wyjątkowość. Dzięki swojemu opływowemu kształtowi i wspaniałej aerodynamice Tatra T87 zyskała sobie przychylność samego Führera III Rzeszy – Adolfa Hitlera. Uważał on ten samochód za idealny środek transportu na przyszłe europejskie autostrady, łączące niemiecki Vaterland z podbitymi terytoriami we wszystkich kierunkach. Jest jeszcze jeden szczegół, który wyróżnia Tatrę na tle pozostałych samochodów, wymienionych w rankingu – jako jedyna powstawała w… Czechosłowacji. Jeździli nią między innymi Erwin Rommel i Faruk I król Egiptu.

1937. Alfa Romeo 158

Prędkość maksymalna: 306 km/h Od 0 do 100 km/h: b.d. Zużycie paliwa na 100 km: b.d.

(Fot. z książki "Ilustrowana Encyklopedia. Samochody" wydawnictwa Vesper)

Może nie jeździł nią żaden król, minister, czy inna szycha. Może nie jest ekonomiczna i bezpieczna. Jedno jest pewne Alfa Romeo 158, zwana pieszczotliwie „Alfettą”, ma w sobie moc. Pod maską tego wydawać by się mogło filigranowego samochodziku drzemie ponad 250 koni mechanicznych. Niepozorna Alfetta ścigać by się mogła z najlepszymi samochodami produkowanymi obecnie. Pikanterii dodaje tej Alfie fakt, że siadający za jej kierownicą delikwent musiał się liczyć z tym, iż w razie wypadku będzie mieć dość marne szanse. Mimo wszystko 158 była królową torów wyścigowych, a prowadziły ją legendy sportu samochodowego.

***

Przemysł samochodowy to nie tylko krew, pot i smar. To też kawał historii. W samochodach ginęli wielcy tego świata, samochody „dostarczały” ich na spotkanie, wiece i narady. To wreszcie samochody dawały ludziom pracę w fabrykach, a dzięki ich upowszechnieniu powstał nowy środek transportu ludzi i towarów oraz pojawiło się źródło powstania nowych zawodów. Nasze „naj” samochody stanowią tylko niewielki fragment historii motoryzacji. Osobom pragnącym zapoznać się z nią szerzej polecam nową ilustrowaną encyklopedię samochodów wydawnictwa Vesper.

Czy wiesz, że ...

...Józef Stalin traktował swojego pierworodnego syna Jakowa z pogardą? Drwił nawet… z jego próby samobójczej. Pocisk z pistoletu tylko drasnął go w pierś, dyktator wyśmiewał więc niecelność syna.

...przed wojną w szpitalu psychiatrycznym w Kobierzynie nie używano kaftanów bezpieczeństwa? Z kolei pasy, służące do przywiązywania pacjentów do łóżek, pojawiły się dopiero przed samym wybuchem wojny.

...największy zjazd monarchów przed I wojną światową odbył się z okazji pogrzebu króla Wielkiej Brytanii Edwarda VII? Zgromadzeni władcy dalecy byli jednak od żałobnego nastroju.

Komentarze (1)

  1. Waldemar Odpowiedz

    Większość tych wozów sprzed 100 lat ma lepsze parametry od Poloneza czy niektórych współczesnych Dacii…

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.