Ciekawostki Historyczne
Druga wojna światowa

Wyzwolenie czy początek nowej okupacji? Armia Czerwona w Polsce

Związek Sowiecki wyzwolił Polskę w czasie drugiej wojny światowej. O Armii Czerwonej należy wypowiadać się tylko jako o życzliwym sojuszniku - fakt czy legenda?

Tekst stanowi fragment książki Sławomira Kopra i Tymoteusza Pawłowskiego pt. Powstanie Warszawskie. Między faktami a legendą, wydanej przez Wydawnictwo Harde w 2026 roku.

17 września 1939 roku Rosjanie zbrojnie zaatakowali Pol­skę i nikt nie miał wątpliwości, że są agresorami, sojusz­nikami Niemców. Gdy w czerwcu 1941 roku wybuchła wojna między Trzecią Rzeszą a Związkiem Sowieckim, konieczne było znalezienie porozumienia między Polaka­mi i Rosjanami. 30 lipca podpisano umowę Sikorski–Maj­ski dającą nadzieję do powrotu stanu sprzed wojny. Dopóki Armia Czerwona przegrywała, Józef Stalin był gotowy do ustępstw. Gdy jednak zaczęła odnosić sukcesy, stosunki pol­sko-sowieckie zaczęły się psuć. Wiosną 1943 roku po ujaw­nieniu przez Niemców zbrodni katyńskiej Moskwa zerwała stosunki dyplomatyczne z Polską.

W 1943 roku front wschodni zaczął się przesuwać w stronę Polski. Latem – gdy znaczna część Wehrmachtu została skierowana do walki przeciwko aliantom we Wło­szech, w Grecji i do odparcia spodziewanego desantu we Francji – postępy Armii Czerwonej były dość szybkie. Na tyle szybkie, że dowódca Armii Krajowej, generał Tadeusz Bór-Komorowski, wydał rozkaz rozpoczęcia akcji „Burza” (wzmożona dywersja przeciwko niemieckiemu okupanto­wi) już 20 listopada 1943 roku. Trzy dni wcześniej Rosjanie dotarli do Korostenia – miasta leżącego tuż przy polskiej granicy. Wówczas jednak alianci zostali wyparci z greckich wysp, we Włoszech zatrzymało ich Monte Cassino, a ryzy­ko desantu we Francji zmalało do zera. Na front wschod­ni zaczęły więc przybywać niemieckie wojska z Europy Zachodniej. Wehrmacht odzyskał przewagę i zdołał po­wstrzymać Armię Czerwoną, a nawet ją odrzucić: Korosteń powrócił w ręce Niemców 23 listopada. Szanse na szybkie wkroczenie Sowietów do Polski znacznie zmalały.

fot.Szymon Kobyliński – Nasza Ojczyzna szkolny atlas historyczny / CC0

Operacje Armii Czerwonej na terytorium Polski

Kolejna sowiecka ofensywa rozpoczęła się w grudniu, ale nie przyniosła większych sukcesów. Front przesunął się zaledwie o kilkanaście kilometrów i chociaż 4 stycznia 1944 roku Armia Czerwona przekroczyła granicę polsko- -sowiecką, miało to znaczenie czysto teoretyczne: Sowieci zdobyli przede wszystkim przygraniczne bagna i lasy. Na przełomie lat 1943 i 1944 nie można było jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy Armia Czerwona byłaby wy­zwolicielem, czy jednak nowym okupantem.

Sowieckie intencje stały się jasne w lutym i marcu 1944 roku, gdy następna ofensywa – niezbyt udana – przesu­nęła front o kolejne kilkadziesiąt kilometrów. Armia Czer­wona opanowała dwa polskie miasta wojewódzkie: Rów­ne oraz Tarnopol. Polscy konspiratorzy ujawnili się przed wkraczającymi Rosjanami; zostali aresztowani, a następnie wywiezieni na Syberię. Mieszkańców tych ziem – obywateli polskich – wcielono do Armii Czerwonej. Natychmiasto­wy pobór mężczyzn ze świeżo wyzwolonych ziem stanowił swego rodzaju normę – z reguły odziewano ich w mundu­ry poległych właśnie żołnierzy. Było to jednak niezgodne z prawem międzynarodowym, które zakazywało jednemu państwu wcielania do armii obywateli innego państwa.

Z wkraczającymi na nasze ziemie Sowietami współ­pracowała polska 27 Wołyńska Dywizja Piechoty. Po zmobilizowaniu liczyła ponad 7 tysięcy żołnierzy i po sa­modzielnym wyzwoleniu znacznej części Wołynia na­wiązała współpracę z Armią Czerwoną. Układała się ona specyficznie: 27 Dywizja Piechoty pomagała formacjom Armii Czerwonej w walce przeciwko Niemcom, ale Armia Czerwona nie kwapiła się z niesieniem pomocy 27 Dywi­zji. W kwietniu 1944 roku 27 Wołyńska Dywizja Piecho­ty – aby uniknąć rozbrojenia przez Sowietów – przebiła się przez front i w ciągłych walkach z Niemcami przeszła na Polesie, a później Lubelszczyznę. Tu jednak ostatecznie do­padli ją Sowieci i 26 lipca 1944 roku zmusili do złożenia broni, a większość kadry wywieźli do łagrów.

fot.Nieznany – Michał Fijałka: 27. Wołyńska Dywizja Piechoty AK, Instytut Wydawniczy Pax, Warszawa 1986, ISBN 83-211-0734-6

Żołnierze 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty AK

Do czerwca 1944 roku Armia Czerwona działała jedy­nie na terenie polskiego Wołynia, co utrudniało ocenę sytu­acji przez polskie władze w Warszawie. Wołyń był bowiem terenem, na którym ukraińscy bandyci dokonywali maso­wych mordów na Polakach, więc żołnierze Armii Czerwo­nej byli witani jako wyzwoliciele właśnie od tych zbrodni.

22 czerwca 1944 roku Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę, która okazała się skuteczna i doprowadziła do zajęcia przez Sowietów znacznej części Polski. I dopiero wtedy – a dokładnie od 4 lipca, gdy Armia Czerwona prze­kroczyła granicę w okolicach Mińska Litewskiego – wy­zwoliciele odsłonili swoje prawdziwe oblicze. Gdy 13 lipca ruszyła operacja lwowsko-sandomierska, podobnego wy­zwolenia doświadczyła Małopolska.

7 lipca 1944 roku rozpoczęła się operacja „Ostra Bra­ma” przeprowadzona przez Zgrupowanie Wileńskie Armii Krajowej, która – po ciężkich walkach – doprowadziła do wyzwolenia Wilna. Z kolei 5 Dywizja Piechoty AK szybko i sprawnie obsadziła Lwów – wówczas drugie pod wzglę­dem liczby mieszkańców miasto Rzeczypospolitej – z któ­rego w pośpiechu wycofywali się Niemcy. 11 Dywizja Pie­choty Armii Krajowej zabezpieczyła borysławskie zagłębie naftowe, uniemożliwiając zniszczenie urządzeń wydobyw­czych. Walki z Niemcami toczyły się nie tylko w miastach i na obszarach przemysłowych, lecz także na polskiej pro­wincji – na Wołyniu, Polesiu, Podolu, Podlasiu, Lubelsz­czyźnie, Mazowszu. Niestety, za każdym razem kończyły się tak samo: po zakończeniu boju i ucieczce Niemców dywi­zje Wojska Polskiego były otaczane przez formacje Armii Czerwonej, rozbrajane, a polscy żołnierze mordowani albo osadzani w łagrach.

fot.Lonio17 – Praca własna(own work by uploader) na podstawie „Wielki Atlas Historyczny” – Komentarze historyczne, DEMART, Warszawa 2008 / CC BY-SA 4.0

Tereny walk Armii Krajowej w czasie akcji „Burza” w 1944

Wynikało to z decyzji podjętych przez Rosjan wobec Polski. Moskwa uznała, że ustalenia konferencji w Tehera­nie i przebieg działań wojennych pozwalają jej na całkowite opanowanie naszego kraju. Aby tego dokonać, musieli wy­rugować wszystkie instytucje suwerennej Rzeczypospolitej.

Pierwszym celem Sowietów były oddziały Wojska Polskie­go oraz lokalne struktury administracji państwowej. Ich neutralizacja została przeprowadzona przez NKWD pod­czas rozpoczętej 25 stycznia 1945 roku operacji „Sejm”.

Wymazywanie Rzeczypospolitej przez Moskwę odby­wało się także w sferze propagandowej. Rząd polski – je­dyny legalny – określany był jako „rząd londyński” czy „rząd emigracyjny” (szkoda, że wciąż pokutują skutki sowieckiej działalności propagandowej i niektórzy nadal używają tych terminów). Polskie Państwo Podziemne oskarżano o bier­ność. Na teren Rzeczypospolitej przerzucono dywersyjne oddziały NKWD, by udawały tu partyzantkę lewicową – jednocześnie kilkudziesięcioosobowe grupki dywersantów nazywano brygadami Armii Ludowej. Wreszcie w składzie Armii Czerwonej walczyły zwarte związki taktyczne pol­skich żołnierzy.

fot.Sergey Strunnikov – Победа. Фотодокументы / domena publiczna

Żołnierze 1 Dywizji Piechoty im. Tadeusza Kościuszki na modlitwie w kościele obozowym w Sielcach nad Oką

Uchwałę o sformowaniu „dywizji strzelec­kiej ze składem osobowym narodowości polskiej i znającym język polski” podjęto w Moskwie już 4 czerwca 1941 roku – w związku z planowaną wojną przeciwko Trzeciej Rzeszy. Formowanie 238 Polskiej Dywizji Armii Czerwonej zosta­ło przerwane zamieszaniem spowodowanym niemieckim uderzeniem. Pomysł wrócił dopiero po ujawnieniu zbrod­ni katyńskiej: w maju 1943 roku rozpoczęto formowanie 1 Polskiej Dywizji Armii Czerwonej, a następnie całego 1 Polskiego Korpusu Armii Czerwonej. Był to oddział pod­legający personalnie, organizacyjnie, finansowo i opera­cyjnie Sowietom, używający sowieckiego umundurowania i symboliki, z rosyjskim jako językiem kancelarii (na niż­szych szczeblach używano polskiego jako języka komendy). Formacje te były zorganizowane z pogwałceniem prawa międzynarodowego.

W momencie wkraczania Armii Czerwonej na ziemie Rzeczypospolitej i rozpoczęcia przez Moskwę kolejne­go etapu eksterminacji Polaków istotne znaczenie miało przerzucenie na teren Polski oddziałów Wojska Polskiego z Wielkiej Brytanii lub Włoch. Jeśli byłoby to niemożliwe, należało zaakcentować suwerenność w inny sposób.

Tekst stanowi fragment książki Sławomira Kopra i Tymoteusza Pawłowskiego pt. Powstanie Warszawskie. Między faktami a legendą, wydanej przez Wydawnictwo Harde w 2026 roku.

Zobacz również

Zimna wojna

Putin marzy o nieśmiertelności. Rosja wydaje miliardy na walkę ze starością

Władimir Putin od lat umacnia swoją władzę, ale nawet on nie może zatrzymać upływu czasu. Rosyjskie władze przeznaczają ogromne środki na badania nad przedłużaniem życia,...

21 października 2026 | Autorzy: Anna Łabuszewska

Zimna wojna

Rosja. Szamani, carowie i tajne agentki

Jak działa Rosja? Co się dzieje za murami Kremla i na dalekiej prowincji? Dlaczego społeczeństwo akceptuje wojnę, dyktaturę i coraz bardziej absurdalną rzeczywistość?

20 października 2026 | Autorzy: Redakcja

Druga wojna światowa

Przeszli przez łagry, głód i choroby. Pod Monte Cassino mieli pokazać, że Polska wciąż walczy

Żołnierze II Korpusu Polskiego mieli za sobą drogę, jakiej doświadczyło niewiele formacji wojskowych. Więzienia i sowieckie łagry, głód, choroby oraz tysiące kilometrów tułaczki były dla...

31 sierpnia 2026 | Autorzy: James Holland

Druga wojna światowa

Nie będzie Niemiec… Polska-Niemcy. Tysiąc lat wojny i pokoju

„Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz” – śpiewali Polacy z niesłabnącym zapałem przez cały XX wiek mimo zmieniającej się sytuacji politycznej. Dziś, choć nasze...

23 sierpnia 2026 | Autorzy: Redakcja

Druga wojna światowa

„Pogłoska goni pogłoskę”. Drugi dzień Powstania Warszawskiego oczami cywila

Strzały, detonacje, przerażeni mieszkańcy kryjący się w piwnicach i młodzi powstańcy z bronią w drżących dłoniach. Drugiego dnia Powstania Warszawskiego nikt nie wie, co dzieje...

18 sierpnia 2026 | Autorzy: Nina Majewska-Brown

Druga wojna światowa

Dulag 121 Pruszków – obóz, przez który przeszła Warszawa

Dulag 121 Pruszków nie był obozem zagłady, ale dla tysięcy ludzi oznaczał początek kolejnego koszmaru

6 sierpnia 2026 | Autorzy: Anna Baron-Jaworska

KOMENTARZE (1)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

gnago

„Natychmiasto­wy pobór mężczyzn ze świeżo wyzwolonych ziem stanowił swego rodzaju normę – z reguły odziewano ich w mundu­ry poległych właśnie żołnierzy. Było to jednak niezgodne z prawem międzynarodowym, które zakazywało jednemu państwu wcielania do armii obywateli innego państwa”

Formalnie od 17 września to byli obywatele sowietów

I tak w świetle niemieckich planów do 1956 roku narodowość polska na terenach Polski miała zostać wytępiona, a resztki wygnane za Ural. Zatem mimo wszystko wyzwoliciele, owszem mimochodem, bo Polska leżała po drodze do Berlina.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.