Ciekawostki Historyczne
Nowożytność

Nicefor Czernichowski i Jaksa

Nicefor Czernichowski – polski szlachcic, który na Syberii założył własne państwo. Poznajcie historię Jaksy, „polskiej” enklawy nad Amurem.

Gdy pojmiesz takich jeńców, licz się potem z konsekwencjami

Lata 30. XVII wieku to czas kolejnej wojny Polski z Moskwą. Ta konkretna określana jest mianem wojny smoleńskiej. W czerwcu 1632 roku ofensywę rozpoczęła Moskwa. Dowodzone przez Michaiła Szeina oddziały odniosły pierwsze sukcesy, zdobywając polskie twierdze i rozpoczynając oblężenie Smoleńska. To wtedy do niewoli trafić mógł młody szlachcic, który zwał się Nicefor Czernichowski. Kwestią dyskusyjną bywa czasem jego polskość. Podnoszony jest argument, iż jego imię wskazywać może na to, że był Rusinem. Z drugiej strony w tamtych czasach kwestia narodowości traktowana była jednak inaczej niż ma to miejsce obecnie. Do moskiewskiej niewoli oprócz Nicefora trafić miał jego ojciec Roman, a także dwaj bracia oraz siostra. Kwestią dyskusyjną jest również to, dlaczego jeńcami stali się wszyscy członkowie tej rodziny.

W każdym razie pierwsze pisane wzmianki o nich odnajdujemy w roku 1636, kiedy to wszyscy przybyli do Jenisejska, by później przenieść się do Kireńska. Aczkolwiek informacje o tym w źródłach też nieco różnią się od siebie. Bywa, że w kontekście pierwszej z tych podróży podawany jest wcześniejszy rok. Nicefor Czernichowski został rosyjskim żołnierzem, ale zapewne był to jedyny sposób, by jako jeniec wojenny mógł odzyskać wolność. Do wojska prawdopodobnie trafił też jego ojciec. Nicefor zapewne służył w kozackich oddziałach w Jenisejsku i Ilimsku. Współdziałał też z syberyjskim „konkwistadorem” Jerofiejem Chabarowem, który wyprawiał się z napadami nad Amur. Na pewnym etapie, od 1652 roku, Czernichowski pracował jako zarządca warzelni soli przy ujściu Kuty do Leny, w Ust’-Kutsku.

Dalsza część artykułu pod ramką
Zobacz również:

Ten wojewoda skończył jak dziadek Bony Sforzy

Według części autorów to we wspomnianym Kireńsku miało mieć miejsce wydarzenie, które wpłynęło na dalsze życie Nicefora, aczkolwiek możliwe okoliczności są tutaj różne. Otóż w mieście tym odbywał się jarmark, na który według jednej z wersji zawitał wojewoda ilimski Laurenty Obuchow. Wpadła mu w oko siostra (istnieją też wersje mówiące o tym, że była to żona) Nicefora Czernichowskiego, którą określił mianem „Polki niezwykłej urody”. I zgwałcił ją, a następnie porwał i chciał wyjechać z nią do Ilimu. Ta zniewaga krwi wymagała. Dosłownie. Nicefor Czernichowski nie mógł tego puścić płazem.

Jaxafot. Jean Baptiste Bourguignon d’Anville / domena publiczna

XVIII-wieczna mapa Chin sporządzona przez D’Anvillea, gdzie Ałbazin oznaczony jest jako Jaxa

Zorganizował swoją drużynę i ruszył w pogoń za wojewodą. Wreszcie go dopadli. I zamordowali. Był to zaś rok… 1660? 1665? Tutaj niestety również nie możemy mieć pewności. Aczkolwiek możliwe połączenie tych dat podaje Roman Sidorski. Otóż według niego porwanie miało miejsce w roku 1660, natomiast w roku 1665 miało dojść do buntu, do którego bądź to przyłączył się Nicefor Czernichowski lub też sam zorganizował. Uciekającego Obuchowa dopędzono i zabito na rzece. Aczkolwiek mogło się to wydarzyć również już w roku 1660, co ze względu na osobisty motyw pościgu byłoby logiczniejsze.

Przeczytaj też: Nasza kolonia pod Kilimandżaro. Gdy Polska zniknęła z mapy, oni zbudowali nową w sercu Afryki!

Ci uciekinierzy dokonali niemożliwego

Dopiero wtedy przyszło opamiętanie, lecz co tu robić? Za zabójstwo Obuchowa niechybnie czekałaby ich kara śmierci. Trzeba było raz na zawsze opuścić Kireńsk i uciekać. I tak też Czernichowski oraz jego 84 kompanów zrobiło. Skierowali się w stronę Amuru, na pograniczu moskiewsko-chińskim, gdzie, jak się okazało, mieli założyć swoją nową „ojczyznę”. Wtedy była to prawdziwie ziemia niczyja. Nic tylko osiąść i wybudować tam swoje domostwo.

Jednakże ludziom obeznanym wtedy z tematem – i tamtymi terenami – taka decyzja mogła jawić się jako szaleństwo. Nie bez powodu była to właśnie ziemia niczyja. Osiedlić się tam było niezwykle trudno. Powód? Bardzo ciężkie warunki, przez które wielu wracało stamtąd wygłodzonych i zdziesiątkowanych. A zaczynali o wiele lepiej wyposażeni. Zresztą i dotrzeć na miejsce nie było łatwo. Po drodze 15 towarzyszy drogi Czernichowskiego poległo w starciach z Ewenkami.

Pokojowe „imperium”

Kiedy dotarli już na miejsce, nad Amur, Nicefor Czernichowski zdecydował się założyć tam niewielką osadę, która z czasem rozrosła się do rozmiarów miasta. Nazwane zostało Jaksa, od nazwy jego rodowego herbu lub też zawołania rodowego. Wcześniej przez wspomnianego już Jerofiejewa Chabarowa została wybudowana tam twierdza Ałbazin, którą jednak zburzyli Chińczycy. Oczywiście językiem urzędowym w Jaksie stał się – jakżeby inaczej – polski. Czernichowski rządził w niej w sposób raczej pokojowy. Co prawda pobierał jasak, czyli daninę od okolicznej ludności, ale nie uciekał się do brutalnych metod jej ściągania, a i dzielił się z miejscowymi wiedzą z zakresu rolnictwa i rzemieślnictwa. Zasięg oddziaływania jego państwa rozciągał się zaś na kilkaset kilometrów w dół rzeki, do dopływu Zei.

Albazinfot.domena publiczna

Skierowali się w stronę Amuru, na pograniczu moskiewsko-chińskim, gdzie mieli założyć swoją nową „ojczyznę”

Wieści o nim zataczały coraz szersze kręgi, przez co ściągało do niego coraz więcej osadników. Można nawet powiedzieć, że to minipaństwo doczekało się uznania na arenie międzynarodowej. Ze strony Chin, z którymi Czernichowski nawiązał coś na kształt stosunków dyplomatycznych. Oni sami nazywali go „mądrym chanem”. W kontekście Chin warto wspomnieć, że sama nazwa Jaxa występuje tak na ówczesnych mapach, jak i w oficjalnych dokumentach. Zresztą Czernichowski prowadził nawet z tym państwem korespondencję w naszym ojczystym języku!

Przeczytaj też: Syberia ziemią obiecaną Polaków

W końcu jednak dał za wygraną

Pomimo wydawałoby się, dobrych relacji z Chinami, Czernichowski coraz poważniej obawiał się ataku z ich strony. W starciu bezpośrednim jego państewko oczywiście nie miałoby szans. Z drugiej strony nie mógł nie brać też pod uwagę sąsiedztwa Rosji. W 1669 roku zatem Czernichowski dał za wygraną w kwestii niepodległości i formalnie zdecydował się uznać zwierzchnictwo cara. Zaczęło się od wysyłanej w skórach sobolich do pobliskiego Nerczyńska daniny. W międzyczasie Jaksa obroniła się przed Chińczykami, którym kontakty chana z Moskwą niezbyt się spodobały. 

Co prawda później, na początku lat 70., car Aleksy Michajłowicz skazał „chana” Jaksy na karę śmierci – musiał to zrobić dla formalności i przyzwoitości za wcześniejsze przewinienia – ale już po 2 dniach go ułaskawił. W roku 1675 na miejsce przysłany został wojewoda, który formalnie objął władzę, a Czernichowski pozostał jego zastępcą. Rosjanie przywrócili temu terytorium nazwę Ałbazin, aczkolwiek Chińczycy wciąż uznawali Jaksę.

Car Aleksy Michajłowiczfot.domena publiczna

Car Aleksy Michajłowicz skazał „chana” Jaksy na karę śmierci, ale już po 2 dniach go ułaskawi

Nicefor Czernichowski, władca Jaksy, zmarł (być może) w 1675 roku. A właściwie zginął. I to, jak sugeruje Jacek Komuda, w okolicznościach nader dziwnych. Otóż w tym właśnie roku wyruszył na wyprawę wojenną do północnej Mandżurii, a konkretnie do plemienia Daurów, które zamierzał wziąć pod opiekę, a przy okazji przyłączyć ich terytorium do swojego państewka. Roman Sidorski dodatkowo wyjaśnia, że Daurowie, którzy zostali wcześniej przesiedleni przez Chińczyków, sami wyrazili chęć uznania opieki Jaksy, ponieważ nie mogli już znieść ucisku ze strony cesarstwa. Dalsze losy Czernichowskiego zależą tutaj jednak od tego, którą wersję przyjmiemy. Pierwszą sugeruje Jacek Komuda, natomiast Roman Sidorski podaje, że fakt wyruszenia Czernichowskiego na czele Kozaków do Mandżurii jest po prostu ostatnią informacją o nim. Mógł zatem zarówno zginąć, jak i powrócić i dożyć późniejszej starości.

Przeczytaj też: „Polskie stulecie”. Jak nasi rodacy zbudowali potęgę Rosji?

Chociaż Jaksa upadła, to potomkowie polskiego chana żyją do dzisiaj

Sam Ałbazin/Jaksa w kolejnych latach przechodziła z rąk do rąk. Najpierw w 1685 roku Chińczycy zaoferowali jej w językach chińskim, mandżurskim i polskim pokój. Oferta została odrzucona, co poskutkowało 10-dniowym oblężeniem: 450 obrońców nie mogło dać rady 5000 Chińczyków. Ponieważ jednak ci ostatni nie zostali tam na stałe, powrócili Rosjanie. W 1686 roku miała miejsce kolejna bitwa o Jaksę, kiedy to 826 obrońców przez 6 miesięcy broniło się przed 10 000 Chińczyków. Ostatecznie zaś w 1689 roku w Nerczyńsku Rosja i Chiny zawarły traktat pokojowy, na mocy którego wzniesiona przez Nicefora Czernichowskiego twierdza została zburzona. Mieszkańców zaś wysiedlono w głąb Rosji.

Co ciekawe, potomkowie Nicefora Czernichowskiego po dziś dzień mieszkają na terenie nie tylko Buriacji, ale wręcz szeroko rozumianej Syberii. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez członka Autonomii Polaków J.D. Czernichowskiego, który prześledził swoje drzewo genealogiczne od Nicefora Czernichowskiego, począwszy, a na XXI wieku skończywszy. Cóż, możemy powiedzieć, że nawet i tam jeszcze Polska nie zginęła, kiedy my żyjemy!

Bibliografia

  1. Jaxa, „Sybir”, nr 4/2020.
  2. J. Komuda, Samozwaniec. Polacy na Kremlu, tomy 3-4, Fabryka Słów, Lublin-Warszawa 2023.
  3. P. Pryt, Losy eks-powstańca Mariana Dubieckiego i jego aktywność naukowa w czasie pobytu w głębi Imperium Rosyjskiego (1864–1883), „UR Journal of Humanities and Social Sciences”, nr 1/2022.
  4. R. Sidorski, Nicefor Czernichowski – polski władca na Syberii, „Skaner”, nr 5/2023.
  5. J. W. Siemionow, Polacy w Buriacji – historia i współczesność, „Niepodległość i Pamięć”, nr 2/2015.
  6. J. Witczak, Ten człowiek postanowił założyć nową Polskę. W XVII wieku. Na Syberii, www.focus.pl, dostęp: 30.12.2025.

Zobacz również

XIX wiek

Katastrofa tunguska

30 czerwca 1908 roku nad Syberią miała miejsce potężna eksplozja. Do dziś nie wyjaśniono jej przyczyny. Co udało się ustalić na temat katastrofy tunguskiej?

22 maja 2022 | Autorzy: Herbert Gnaś

XIX wiek

Kolej Transsyberyjska

Kolej Transsyberyjska to jedno z najwybitniejszych osiągnięć rosyjskiej myśli technicznej i najdłuższa trasa kolejowa na świecie, mierząca aż 9289 km. Rozpoczyna się w Moskwie, a...

16 grudnia 2021 | Autorzy: Violetta Wiernicka

XIX wiek

„Polskie stulecie”. Jak nasi rodacy zbudowali potęgę Rosji?

Polscy inżynierowie, architekci, wynalazcy, badacze przyrody, wykładowcy szkół wyższych walnie przyczynili się do rozwoju carskiej Rosji w czasie zaborów. Rola odgrywana przez naszych rodaków była...

30 marca 2021 | Autorzy: Violetta Wiernicka

XIX wiek

Syberia ziemią obiecaną Polaków

Chociaż Syberia kojarzy się z cierpieniem narodu polskiego, wielu naszych rodaków odnalazło tam swoje szczęście. Tam zdobyli oni zaszczyty, szacunek i pieniądze.

3 czerwca 2020 | Autorzy: Violetta Wiernicka

Polski król ruskiej wódki

Alfons Koziełł-Poklewski (1809–1890) to jeden z najbogatszych i najbardziej liczących się przedsiębiorców na Syberii. Był on właścicielem m.in. zakładów metalurgicznych, domów handlowych; zajmował się też...

8 marca 2020 | Autorzy: Violetta Wiernicka

XIX wiek

Urodzone na zesłaniu. Jaki los czekał syberyjskie dzieci?

Głodne, zabiedzone i schorowane konały na oczach swoich matek. Te, które przetrwały były zwykłym seksualnym obiektem i nierzadko przedmiotem handlu. Zarówno skazańcy, jak i tubylcy...

16 kwietnia 2018 | Autorzy: Adam Miklasz

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Przeglądaj książki historyczne w najlepszych cenach

Odkryj najciekawsze książki historyczne w atrakcyjnych cenach. Sekcja powstała we współpracy z Lubimyczytac.pl, największą społecznością miłośników literatury w Polsce – dzięki temu możesz wybierać spośród tytułów najwyżej ocenianych przez czytelników.