Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Najdłuższa droga ze stryczka do mogiły. Ciało pogrzebano dopiero po 190 latach!

Pogrzeb Johna Horwooda w 2011 roku - 190 lat po jego śmierci...

fot.Flickr/CC BY 2.0 Pogrzeb Johna Horwooda w 2011 roku – 190 lat po jego śmierci…

Gryzące sumienie potrafi silnie wpłynąć na działania człowieka i podejmowane przez niego decyzje. A nietypowe zachowanie wzbudza ciekawość innych, prowadząc do pytań, analiz i nowych wniosków. Podając w wątpliwość nawet sądowe wyroki. Tak właśnie się stało w przypadku skazanego za morderstwo ukochanej Johna Horwooda.

John urodził się na początku XIX wieku jako piąty syn z dziewięciorga dzieci Thomasa i Phoebe Horwoodów. Rodzina mieszkała w Hanham, nieopodal Bristolu. Prowadziła względnie spokojne życie. Wszystko jednak zmieniła gorąca miłość, którą w wieku 16 lat John zapałał do Elizy Balsom.

Para znała się od małego, co nie było niczym dziwnym w tak małej społeczności. Jednak uczucie zrodzone z dziecięcej przyjaźni okazało się jednostronne. Niestety Eliza nie wiedziała, że odrzucając zaloty młodzieńca, obudzi jego mroczną stronę. Wkrótce fascynacja Johna przerodziła się w niezdrową obsesję. Chłopak zaczął prześladować ukochaną, prowokując agresywnymi zaczepkami słownymi, fizycznymi, a nawet próbował oblać ją kwasem siarkowym. Prędzej czy później musiało dojść do tragedii. W styczniu 1821 roku John zauważył Elizę na spacerze z innym młodzieńcem i w przypływie szaleńczej zazdrości rzucił w nią kamieniem, trafiając w skroń.

Początkowo doznane obrażenia nie wydawały się poważne – ot, lekki ból głowy i rozcięte czoło. Jednak Eliza przezornie zdecydowała się na leczenie w szpitalu Bristol Royal Infirmary, gdzie opiekował się nią doktor Richard Smith. Z pozoru niegroźna rana wywołała u dziewczyny wysoką gorączkę. Na tej podstawie Smith zaczął podejrzewać zakażenie i zdecydował się na wykonanie trepanacji czaszki. W trakcie zabiegu odnaleziono ropień, który ostatecznie miał się przyczynić do śmierci pacjentki cztery dni po operacji.

Zbrodnia i kara

Pierwsze akta medyczne na temat przyczyny śmierci Elizy zostały przygotowane przez doktora Smitha. Według niego powód był jednoznaczny – uraz doznany w wyniku ataku. Dążąc do szybkiego skazania winnego tej zbrodni, lekarz przekazał nazwisko Horwooda policji, a ta natychmiast pojechała go aresztować. Przerażony John stawiał opór, grożąc funkcjonariuszom i próbując uciec. Niestety to, wraz z jego wcześniejszym zachowaniem w stosunku do Elizy, nie stawiało go w korzystnym świetle.

Proces sądowy przebiegł dość sprawnie i szybko, a wśród osób występujących przeciwko Horwoodowi znalazł się sam doktor Smith. To właśnie jego zeznania uznano za najbardziej obciążające. Johna skazano na śmierć przez powieszenie.

Szkielet Horwooda

fot.Flickr/CC BY 2.0 Szkielet Horwooda

W kilka dni po ogłoszeniu wyroku tłumy ludzi zgromadziły się w New Gaol, chcąc zobaczyć ostatnie chwile życia Horwooda. Egzekucja cieszyła się tak wielkim zainteresowaniem, że lokalne władze rozwiesiły plakaty informujące o konieczności zachowania ostrożności w tłumie, gdyż śliskie i strome brzegi pobliskiej rzeki mogłyby się przyczynić do nieumyślnej śmierci widzów zaabsorbowanych makabrycznym spektaklem.

Po wykonaniu wyroku ciało skazańca miało zostać przekazane doktorowi Smithowi w celu wykonania na nim publicznej sekcji zwłok dla studentów medycyny i innych chętnych. Była to powszechna praktyka stosowana w XIX wieku. Uważano, że zbrodniarze skazani na śmierć powinni wspierać rozwój nauki, a najlepiej przyczynią się do tego przez „użyczenie” swojego ciała. Jednak historia szczątków Horwooda nie zakończyła się na ich autopsji.

Czytaj też: Wesoła Jane – seryjna morderczyni, która zabijała z uśmiechem na ustach

190 lat w „niewoli”

Przyjaciele Johna nie chcieli dopuścić do wykonania na nim publicznej sekcji, dlatego postanowili wykraść ciało mężczyzny i pochować je w Hanham. Doktor Smith prawdopodobnie podejrzewał, że może do tego dojść, więc potajemnie przyśpieszył transport zwłok na miejsce autopsji.

Portret Horwooda wykonany podczas procesu

fot.Mr Mintern,/domena publiczna Portret Horwooda wykonany podczas procesu

By lepiej pokazać budowę anatomiczną Horwooda, usunięto jego skórę, którą następnie na prośbę lekarza opalono, po czym oprawiono w nią akta dokumentujące popełnioną przez Johna zbrodnię, jego proces oraz wyrok. Wolumin ten jest obecnie przechowywany w muzeum M Shed w Bristolu wraz ze stołem, na którym doktor Smith wykonał autopsję. Książkę zdobi tłoczenie w kształcie szubienicy oraz czaszki z piszczelami i łacińska inskrypcja Cutis Vera Johannis Horwood (Prawdziwa Skóra Johna Horwooda). Nie była to jednak jedyna pozostałość po ciele wisielca.

Smith „przygarnął” również szkielet Johna, który trzymał w swoim domu do śmierci. Później został on przekazany szpitalowi, a następnie uniwersytetowi w Bristolu. Wykorzystywany w celach naukowych, niestety nadal był naznaczony przez wyrok z 1821 roku. W jaki sposób? Jego szyję zdobiła pętla wykonana ze sznura.

To, jak lekarz potraktował zwłoki młodzieńca, zaczęło budzić pytania. Z czasem raz jeszcze przyjrzano się przeprowadzonej przez niego na Elizie trepanacji czaszki, a nowe raporty i analizy poddawały w wątpliwość słuszność ówczesnych osądów. Według lekarzy istniało duże prawdopodobieństwo, że sam Smith doprowadził do śmierci dziewczyny przez źle wykonany zabieg.

Szczątki Horwooda w końcu doczekały się godnego pochówku. Mimo upływu czasu rodzina zmarłego o nim nie zapomniała. Mary Halliwell, krewna od strony brata Johna, pochowała szkielet swojego przodka. Pogrzeb odbył się 13 kwietnia 2011 roku o godzinie 13:30. Dokładnie 190 lat po jego egzekucji.

 Bibliografia

  1. Brooke-Hitching, Biblioteka szaleńca, Dom Wydawniczy Rebis, 2020.
  2. Woźniak, Introligatorstwo. Książki w ludzkiej skórze, wyborcza.pl, 03.11.2015.
  3. Ucińska, Lektura po ludzku, focus.pl, 20.06.2012.
  4. Halliwell, An Unjust Hanging: The True Story of John Halliwell, Memoirs Publishing, 2012.

Czy wiesz, że ...

...w lipcu 1918 roku bolszewicy stracili nie tylko najbliższą rodzinę cara Mikołaja II? W nieczynnej kopalni pod Ałapajewskiem kolejnej nocy zostało zatłuczonych na śmierć pięciu krewnych władcy oraz wdowa po jego stryju.

...pewna amerykańska dziennikarka postanowiła sprawdzić, czy rzeczywiście da się objechać świat w 80 dni, jak to opisał w swej powieści Juliusz Verne. I... poprawiła ten wynik, okrążając glob w zaledwie 72 dni.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.