Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Największy seryjny zabójca i zwyrodnialec Związku Radzieckiego

Rzeźnik z Rostowa długo wymykał się milicji

Andriej Czikatiło zwany „rzeźnikiem z Rostowa”, był największym seryjnym zabójcą Związku Radzieckiego. Udowodniono mu 43 morderstwa, choć materiały operacyjne mówiły o 65 ofiarach. Opieszałość milicji sprawiła, że zwyrodnialec zabijał w ciągu 12 lat – od 1978 do 1990 roku.

22 grudnia 1978 roku 42-letni Andriej Czikatiło, wychowawca w bursie szkoły zawodowej m. Szachty (obwód rostowski), zaplanował swoje pierwsze zabójstwo – ofiarą miała być 8-letnia Elena Zakotnowa. Aby zwabić dziewczynkę do swojej kryjówki (był to zniszczony domek kupiony w tajemnicy przed żoną), mężczyzna powiedział jej, że dostanie zagraniczną gumę do żucia. Jak tylko Elena znalazła się w domku, Czikatiło zerwał z niej odzież. Dziewczynka zaczęła krzyczeć, co jeszcze bardziej podnieciło przestępcę. Doświadczywszy seksualnego spełnienia, mężczyzną uderzył ją w brzuch, a następnie udusił. Ciało wyrzucił do rzeki.

Andriej Czikatiło nazywany był również rzeźnikiem z Rostowa

Milicja niezwłocznie rozpoczęła poszukiwania zabójcy. Pewien świadek zeznał, że widział ofiarę w towarzystwie dziwnie wyglądającego mężczyzny i pomógł w sporządzeniu portretu pamięciowego, na którym rozpoznano Czikatiłę. Jednak żona przestępcy dała mu alibi, po czym uwaga milicjantów skierowała się w stronę Aleksandra Krawczenki, który odsiedział 10 lat za zabójstwo 10-latki. Krawczenko został aresztowany. Aby wymóc na nim przyznanie się do winy, stróże porządku umieścili go w jednej celi z agresywnym narkomanem. Krawczenko, ciągle bity przez sąsiada, gotów był powiedzieć wszystko, czego żądali od niego milicjanci. W ten sposób sprawca brutalnego morderstwa został szybko „wykryty”. Krawczenkę skazano na 15 lat pozbawienia wolności, a rok później – po apelacji krewnych zabitej – ten niewinny mężczyzna został rozstrzelany.

Korzenie zła

Uniknąwszy kary, Czikatiło kontynuował ten proceder. Co popychało go do popełniania straszliwych zbrodni? Po latach, gdy zwyrodnialec trafił za kratki, biegli sądowi sporządzili listę czynników mogących wpłynąć na jego osobowość.

Po pierwsze, na psychice urodzonego w 1936 roku przestępcy odcisnęły się przeżycia z czasów wielkiej wojny ojczyźnianej. Pod koniec 1942 roku we wsi, gdzie mieszkał chłopiec, Niemcy zamordowali kilkudziesięciu lokalnych mieszkańców. Ciekawskie dzieci oglądały egzekucję, nie podejrzewając, że po rozstrzelaniu dorosłych naziści otworzą ogień w ich kierunku. Gdy tak się stało, przerażony 6 -letni Andriej upadł i uderzył się głową o kamień. Niemcy uznali go za martwego i wrzucili do jamy pełnej trupów. Czikatiło ocknął się dopiero nocą i – ku swojemu przerażeniu – odkrył, że leży wśród martwych ciał. Mieszkańcy wsi uwolnili chłopca dopiero rano .

Uderzenie w głowę, wrodzone wodogłowie i przerażenie, którego Andriej doznał podczas egzekucji, sprawiły, że chłopiec zaczął cierpieć na nietrzymanie moczu. Poza tym, to dziecko było słabe, cierpiało na zawroty głowy, często traciło przytomność, miało kłopoty z pamięcią i płakało w trakcie lekcji. Dlatego koledzy ze szkoły naśmiewali się z niego, bili i przezywali „babą”. „Ludzie zawsze mieli mnie za nic” – powie po latach Czikatiło. Poza tym Andriej panicznie bał się, że zostanie… zjedzony. Jego strach wynikał z tego, że w czasie wojny wygłodniali sąsiedzi złapali jego brata Stiepana, ugotowali go i zjedli.

Biorąc pod uwagę doświadczenia Czikatiły z czasów dzieciństwa, nic dziwnego, że w dorosłym życiu mężczyzna miał zaburzenia psychiczne. Szczególnie ciężko przychodziło mu zawieranie znajomości z kobietami. Gdy wreszcie poznawał jakąś panią, nie mógł z nią współżyć z powodu problemów z erekcją, co wpędziło go w ogromne kompleksy. Tym nie mniej, udało mu się zawrzeć związek małżeński z koleżanką swojej siostry. Para została rodzicami dwójki dzieci, choć Czikatiło nadal miał problemy w łóżku.

Zaburzenia psychiczne

W 1970 roku mężczyzna skończył Uniwersytet w Rostowie i otrzymał dyplom nauczyciela języka rosyjskiego. Wówczas już zdawał sobie sprawę, że pociągają go nastolatkowie, tak dziewczynki, jak i chłopcy. Rozpoczął więc pracę w szkole, z której musiał się zwolnić z powodu oskarżeń o molestowanie uczennic. Kolejnym miejscem pracy Czikatiły była bursa szkolna. Do jego obowiązków należał nadzór nad uczniami nawet w czasie wolnym.

Pewnego razu, gdy pilnował uczennic bawiących się na plaży, odczuł przemożną chęć dotknięcia pewnej pływającej w rzece podopiecznej. Skoczył do wody, udając, że ratuje topiącą się dziewczynę. Uczennica była przerażona i broniła się przed swoim wychowawcą. Wówczas mężczyzna odkrył, że podniecają go strach i sprzeciw ofiar.

Pozostałości po domku, gdzie zabijał Czikatiło

Po latach, gdy Czikatiło został aresztowany, psychiatra Dmitrij Wiediszczew tak opisał seksualne preferencje przestępcy:

On nie był w stanie odczuwać przyjemności w trakcie aktu płciowego z kobietą (…) Pojawiła się potrzeba poniżenia i bicia obiektów swojego pożądania, co doprowadziło u niego do rozwoju cech sadystycznych. Stopniowo znikały uczucia winy i wstydu; wzrastał jego chłód emocjonalny.

Krwawe zbrodnie

Tak Czikatiło dotarł do momentu, w którym zrozumiał, że dla osiągnięcia seksualnego spełnienia musi zabijać. Jego pierwszą ofiarą była wyżej wspomniana Elena Zakotnowa. Gdy okazało się, że morderstwo uszło mu na sucho, poczuł się bardzo pewnie.

Kolejną ofiarą była 17-letnia uczennica zawodówki, która on zaprowadził do swojego tajnego domku, obiecując jej wynagrodzenie za seks. Mężczyzna nie miał erekcji, więc dziewczyna zaczęła szydzić z niego. Wściekły Czikatiło najpierw ranił ją nożem, potem odgryzł sutki i wepchnął błoto do jej ust, uniemożliwiając oddychanie. 17-latka zmarła w męczarniach.

Most Gruszewski, gdzie znaleziono ciało Eleny Zakotnowej

Z roku na rok zwiększała się liczba zabójstw. W 1982 roku przestępca zamordował 7 dzieci w wieku od 9 do 16 lat. W 1984 roku zginęło 17 osób.

Na swoje ofiary zwyrodnialec wybierał dzieci przebywające bez opieki osób dorosłych na dworcach, przystankach i w pociągach podmiejskich. Potencjalne ofiary kusił zagranicznymi łakociami. Gdy one docierały do jego domku, znęcał się nad nimi: obcinał genitalia i kończyny, łamał kości, wycinał organy wewnętrzne. Czikatiło zjadał organy płciowe swoich ofiar w nadziei na polepszenie potencji. Zabierał ze sobą niektóre części ciała zabitych, a ich ubrania i obuwie ciął na kawałki i rozrzucał po okolicy. Jak przyznał się po latach, popełniwszy zbrodnię, czuł się szczęśliwy i… wył niczym dzikie zwierzę.

Opieszała milicja

W tym czasie milicja niemrawo prowadziła śledztwo. Pewnego dnia w 1984 roku Czikatiło – kręcący się na dworcu i usiłujący zawrzeć znajomość z nastolatkami – zwrócił na siebie uwagę patrolujących dworzec milicjantów. Mężczyzna został aresztowany, poddany badaniom i… szybko zwolniony. A to dlatego, że Czikatiło miał grupę krwi A , a sprawca, którego spermę znaleziono na jednej z ofiar, – AB. Jak okazało się już po aresztowaniu zwyrodnialca – i był to ewenement na skalę światową – jego sperma miała grupę AB, a krew – A. Ta rozbieżność pozwoliła mu na uniknięcie kary.

W drugiej połowie lat 1980-ch milicja zintensyfikowała swoje wysiłki, m.in. patrolując pociągi podmiejskie i dworce w okolicach Rostowa. Ciekawostką jest, że w tych działaniach brał udział także Czikatiło, który od lat był drużynnikiem, czyli członkiem złożonej z cywilów jednostki wspomagającej milicję.

Pomnik jednej z ofiar – Iriny Korabielnikowej – wzniesiony przez jej ojca w miejscu śmierci córki

Czikatiło popełnił ostatnią zbrodnię 6 listopadzie 1990 roku, zabijając w lesie prostytutkę. Gdy opuszczał miejsce zbrodni, wylegitymował go milicjant zdziwiony faktem, że mężczyzna miał na sobie garnitur. Funkcjonariusz zanotował nazwisko Czikatiły i opisał zajście w raporcie. Już wkrótce jeden z prowadzących śledztwo funkcjonariuszy skojarzył, że Czikatiło był widziany w pobliżu miejsc zbrodni i brał udział w poszukiwaniach zabójcy. 20 listopada przestępca został aresztowany i w rozmowie z biegłym psychiatrą przyznał się do winy.

Proces nad zabójcą zaczął się 14 kwietnia 1992 roku. Uznano go za poczytalnego, skazano na karę śmierci i rozstrzelano 14 lutego 1994 roku.

Bibliografia:

  1. Комиссарова A.,«Разряжал психику — кромсал всех подряд», https://lenta.ru/articles/2019/11/23/chikatilo/
  2. Комиссарова А., «Там, где я был, оставались трупы», https://lenta.ru/articles/2019/11/30/parttwo/
  3. Серов E., Как пришел конец «Джеку потрошителю», «Извeстия», z dn. 05.01.1991

Filmy dokumentalne:

  1. „По следу сатаны”, НТВ, 1997
  2. „Остановить Чикатило”, Первый канал, 2013

Czy wiesz, że ...

…w sowieckich łagrach więźniowie kryminalni mieli zwyczaj grania w karty o wybrane przez siebie kobiety? Zwycięzca mógł zrobić ze swoją wygraną dosłownie wszystko, niezależnie od jej własnej woli.

... zdarzało się, że ciała Polaków pomordowanych na Wołyniu grzebali później ci sami ludzie, którzy ich zabili? Po wrzuceniu ciał do mogił, ubijali łopatami ziemię i odchodzili jak gdyby nigdy nic.

...część ofensywy Tet przygotował niewielki, jedenastoosobowy oddział, złożony z młodych dziewcząt? Przyczyniły się one do sprawnego zajęcia miasta Hue 31 stycznia 1968 roku - w bitwie walczyły zresztą aż do końca!

...aby zmusić władze PRL do rozpoczęcia słynnego procesu wymierzonego w przywódców opozycji, Jacek Kuroń rozpoczął głodówkę? Liderzy KSS "KOR" i NSZZ "Solidarność" byli więzieni przez ok. 2,5 roku do momentu rozprawy, która zakończyła się klęską rządzących.

Komentarze (2)

  1. Leszek Odpowiedz

    Największym zwyrodnialcem i zbrodniarzem ZSRR był bez wątpienia Stalin,i niewiele mu ustępujący Lenin.Opisywany tu Czikatiło był umysłowym degeneratem, co nie usprawiedliwia jego zbrodni,za co poniósł karę,ale nic nie usprawiedliwia zbrodni L+S,którzy świadomie przyjęli zbrodnię jako program polityczny,a banda bolszewickich degeratów skrupulatnie go realizowała.Niezmiennie moje zdumienie budzi fakt,że duża część społeczeństwa Rosji wielbi tych bandytów.Widocznie na nic lepszego nie zasługują.

  2. Andy Odpowiedz

    Polecam film „Citizen X” Świetnie oddaje realia tamtych czasów i ukazuje nieudolność władz przy prowadzeniu śledztwa.

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.