Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Rogaci święci, którzy przed kanonizacją zdążyli… nagrzeszyć. Oto najgorsi z nich

Hedonista, prostytutka, satanista, złodziej – nie wszyscy święci byli wzorami do naśladowania. Wręcz przeciwnie! W kalendarzu liturgicznym nie brakuje postaci, które przed kanonizacją zdążyły porządnie nabroić. A ci grzesznicy byli najgorsi z najgorszych…

1. Święty Augustyn z Hippony – seksoholik

Dziś wymienia się go jednym tchem wśród ojców i doktorów Kościoła. Jednak zanim Augustyn odnalazł swoje powołanie, pozwolił sobie na kilka grzechów młodości (a nawet więcej niż tylko kilka). Może to dziwić tym bardziej, że jego matką była święta Monika, patronka zamężnych kobiet.

Jednak, jak oględnie odnotował Wojciech Galant: „Lekkomyślny młodzieniec nie korzystał z nauk matki, lecz oddał się życiu hulaszczemu i rozpustnemu”. Augustyn w szczenięcych latach miał problem nie tylko z zachowaniem czystości (ze związku na kocią łapę miał nawet dziecko, które porzucił, by robić karierę w Rzymie) – trudno by go było nazwać przykładnym chrześcijaninem.

W pewnym momencie wstąpił nawet do sekty manichejczyków, których powszechnie uważano za pogan i heretyków. Sam główny zainteresowany podobno modlił się zazwyczaj słowami: „Nawróć mnie Boże, ale jeszcze nie teraz”. Cóż, w końcu faktycznie się nawrócił…

fot.domena publiczna Św. Augustyn lubił mawiać „Nawróć mnie Boże, ale jeszcze nie teraz”

2. Święta Olga – masowa morderczyni

Na sumieniu miała ponad 5000 osób (część z nich pogrzebała żywcem) – a mimo to trafiła do grona świętych Kościoła prawosławnego. Jakim cudem?

Na jej obronę można powiedzieć, że działała w afekcie. Zbrodnie, których się dopuściła, były powodowane słusznym gniewem, jaki zapłonął w niej po śmierci męża, zabitego podczas powstania Drewlan. A że nie wystarczył jej odwet na bezpośrednich sprawcach i skąpała w krwi cały Iskorosteń? Cóż, zemsta – jak miłość – bywa ślepa.

Za to po nawróceniu i chrzcie jakby złagodniała. Przepełniona zapałem fundowała kolejne kościoły, m.in. w Kijowie i Pskowie. Usiłowała też (choć początkowo z marnym skutkiem) nawracać poddanych. Thomas Craughell zauważa jednak, że:

Rosjanie oraz Ukraińcy czczą ją jako osobę, która „pierwsza z Rusi weszła do Królestwa Bożego”, i nadają jej tytuł „Równej Apostołom”, ponieważ zaszczepiła wiarę chrześcijańską na ich ziemiach.

fot.domena publiczna Św. Olga – morderczyni

3. Święta Fabiola – bigamistka

Życie nie było dla Fabioli łaskawe. Choć pochodziła z szanowanej rodziny (była patrycjuszką), jej honor był wielokrotnie szargany przez męża – seryjnego zdrajcę. Według świętego Hieronima mężczyzna tak często pozwalał sobie na skoki w bok, że „nawet prostytutka bądź niewolnik nie dorównaliby tej liczbie”.

W zasadzie trudno się więc dziwić, że żona w końcu nie wytrzymała i się z nim rozwiodła. Był tylko jeden problem. Thomas Craughwell relacjonuje:

Choć katolicy mogą żyć w separacji ze swymi małżonkami, to nie mogą się z nimi rozwieść i ponownie wstąpić w związek małżeński. Chrystus osobiście zakazał tego w ewangelii św. Mateusza. Fabiola jednak przeciwstawiła się temu prawu. Nadal była młoda i ciężko jej było żyć bez mężczyzny, więc uzyskała rozwód cywilny i ponownie wyszła za kolejnego, lepszego człowieka.

Karą za bigamię był zakaz przystępowania do sakramentów. Na dodatek swoim powtórnym ślubem Fabiola, jako wysoko urodzona Rzymianka, wywołała niemały skandal. Na jej szczęście wkrótce obaj małżonkowie udali się na tamten świat, a ona mogła poddać się pokucie, co otworzyło jej drogę do świętości.

fot.domena publiczna Kopia obrazu JJ. Hennera z XIX w. przedstawiająca św. Fabiolę

4. Święta Maria Egipcjanka – prostytutka

Cudzołóstwo świętej Fabioli na tle tego, czego dopuszczała się święta Maria Egipcjanka wypada bardzo blado. Ta druga miała wyznać ojcu Zosimie (który później zrelacjonował wszystko świętemu Sofroniuszowi):

Mając dwanaście lat, odrzuciwszy miłość rodziców, poszłam do Aleksandrii i tam straciłam dziewiczą czystość. Bez wstydu i zgrozy nie mogę nawet wspominać o tych bezeceństwach, jakich się dopuszczałam. Siedemnaście lat oddawałam się straszliwym grzechom.

Podobno szczególnie pociągało ją uwodzenie młodych mężczyzn: „Nie ma wypowiedzianej ani niewypowiedzianej nieprawości, której bym ich nie nauczyła”. Za to za swoje usługi nie pobierała pieniędzy – bardziej niż zysk interesowała ją przyjemność. Ostatecznie jednak się nawróciła i odpokutowała za swoje grzechy: spędziła 47 lat w odosobnieniu na pustyni. Co ciekawe, dziś jest patronką… aktorów.

5. Święty Dyzma – złodziej

W polskiej tradycji bywa nazywany łotrem – co właściwie jest bardzo bliskie prawdy. Dyzma bowiem był jednym z dwóch złodziei, którzy zostali ukrzyżowani wraz z Jezusem. Dlaczego więc został świętym? Odpowiedź można znaleźć w Biblii. Ewangelista Łukasz zapisał:

Jeden ze złoczyńców, których [tam] powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

fot.domena publiczna Św. Dyzma był jednym z dwóch złodziei, którzy zostali ukrzyżowani wraz z Jezusem

*Błogosławiony Bartłomiej Longo – satanista

Choć technicznie Bartłomiej Longo nie jest świętym, niewątpliwie należy mu się miejsce w tym niechlubnym rankingu. Ten wywodzący się z bardzo religijnej rodziny Włoch w młodości mocno pobłądził: brał udział w wystąpieniach antyklerykalnych, fascynował się okultyzmem, organizował seanse spirytystyczne, a w pewnym momencie został nawet… satanistą! Marek Woś pisze o nim:

Radykalne działania Bartola spotkały się z uznaniem najwyższych władz pewnej tajnej organizacji. (…) Bartolo został stopniowo wciągnięty w jej działalność.

Po zakończeniu diabelskiego nowicjatu przyszedł czas na święcenia, których Bartolo miał dostąpić jako przyszły kapłan nowej religii. Było to niezwykle makabryczne widowisko (…). Bartolo wpadł w spirytystyczny trans.. Przez jego usta przemawiał Pitagoras, Konfucjusz i Kajfasz, a raczej demony za nich się podające.

Odprawianie czarnych mszy w końcu mu się jednak znudziło i za namową najbliższych nawrócił się. Wstąpił do laikatu dominikańskiego i jako tercjarz przyjął imię Brata Różańca.

Bibliografia:

  1. T. Craughwell, Święci nie-święci O nicponiach rzezimieszkach oszustach i wyznawcach szatana którzy jednak zostali świętymi, Esprit 2007.
  2. Ewangelia św. Łukasza, Biblia Tysiąclecia, Wydawnictwo Pallottinum 2003.
  3. W. Galant, Skarbiec świętych pańskich. Żywoty świętych na wszystkie dni w roku z dodaniem krótkich nauk i modlitwy. Ozdobione rycinami na każdy dzień, Katolickie Dumowe rozpowszechnianie Kżążek Ferdynand Studt 1910.
  4. M. Woś, Bartolo Longo. Od kapłana szatana do apostoła różańca, Wydawnictwo Rosemaria 2012.

Czy wiesz, że ...

…istnieje teoria, że Aleksander Wielki trafił pod nóż balsamistów jeszcze żywy? Podobno tkwiący w letargu władca wybudził się podczas cięcia, jednak jego krzyków nikt już nie usłyszał...

...pewna amerykańska kucharka była prawdziwie zabójczą kobietą. Choć sama zdrowa jak rydz, była nosicielką tyfusu. Przenosiła się z domu do domu, zatrudniając się jako kucharka. Niedługo po tym, jak poczęstowała swoich pracodawców swoimi pysznymi potrawami, zaczynali umierać ludzie.

...podczas wyboru Karola V na króla niemieckiego w 1519 roku opór elektorów trzeba było pokonać… łapówką, zwaną eufemistycznie „namaszczeniem ręki”? Młody Habsburg wydał na ten cel astronomiczną kwotę ponad 850 tysięcy guldenów.

Komentarze (9)

  1. b0ss Odpowiedz

    To z Augustynem to każdy w Kościele wie, to pokazuje, niektórzy mają za złe, że każdy może osiągnąć Królestwo Boże, nawet najgorsza łajza.

  2. Prawda historyczna Odpowiedz

    NIK jednak w zbrodni a tym bardziej pedofili nie przebije św. Jana Pawulona . zwanego też Papajak Watykaniak

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.