Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Cichociemni na kwarantannie. Jak wyglądały pierwsze dni żołnierzy po desancie?

Zanim cichociemni mogli wkroczyć do akcji, musieli przejść obowiązkową „kwarantannę” (na zdj. Stefan Mich, cichociemny, podczas powstania warszawskiego).

fot.Eugeniusz Lokajski/domena publiczna Zanim cichociemni mogli wkroczyć do akcji, musieli przejść obowiązkową „kwarantannę” (na zdj. Stefan Mich, cichociemny, podczas powstania warszawskiego).

Po miesiącach nauki wojennego fachu i wyczerpujących ćwiczeniach zrzucano ich nad okupowaną Polską. Zanim jednak przystąpili do działania musieli się nauczyć jeszcze jednej, może najważniejszej rzeczy – jak przeżyć i nie dać się złapać.

Idąc ulicą, rozglądali się uważnie. Starali się przy tym zachowywać jak najbardziej naturalnie. Nie chcieli zwracać na siebie uwagi, ale jednocześnie nie potrafili pozbyć się towarzyszącej im ciekawości. Po ponad dwóch latach ponownie znaleźli się w Polsce, w Warszawie. Ale to już była inna Polska, inna Warszawa.

Widzieli to na każdym kroku. Stanisław Jankowski „Agaton”, cichociemny, który już niedługo miał objąć pozycję szefa komórki produkującej fałszywe dokumenty dla wywiadu Komendy Głównej AK, po latach w swoich wspomnieniach zapisał, że ludzie „wydali mi się zmęczeni, jakby się gdzieś śpieszący”. Na jezdni zastanawiała go mała liczba

osobowych samochodów, za to [było] dużo nowych dla mnie pojazdów: rowerowych riksz. Stare warszawskie tramwaje, dziwnie nierówno wypełnione. Zatłoczone w części przeznaczonej dla Polaków i niemal puste, przezroczyste w części wydzielonej tabliczką: Nur fur Deutsche.

Takie obserwacje czynili niemal wszyscy cichociemni trafiający do Warszawy krótko po desancie. To, czego uczyli się w Wielkiej Brytanii podczas kursów o codzienności w okupowanej Polsce, musieli błyskawicznie weryfikować. Od tego bowiem, czy będą potrafili przełożyć teorię na praktykę, zależało nie tylko powodzenie ich misji, ale również to, czy przeżyją dłużej niż kilka dni.

Tramwaje z wyznaczonymi miejscami tylko dla Niemców były dla cichociemnych transportowanych do kraju nowością (na zdj. tramwaj w Krakowie).

fot.Theuergarten Ewald/Narodowe Archiwum Cyfrowe/domena publiczna Tramwaje z wyznaczonymi miejscami tylko dla Niemców były dla cichociemnych transportowanych do kraju nowością (na zdj. tramwaj w Krakowie).

Herbata od wuja

Żeby zwiększyć szanse komandosów na przetrwanie tych pierwszych momentów, kiedy byli najbardziej narażeni na niebezpieczeństwo, podziemie wprowadziło szereg procedur. Wprowadzano je w życie bezpośrednio po wylądowaniu.

Czy wiesz, że ...

...nie wszyscy wierzą, że Hitler i Ewa Braun zginęli w berlińskim bunkrze? Niektórzy uważają, że mogli  wydostać się z oblężonego miasta tajnym tunelem. Następnie wsiedli na pokład samolotu, który zawiózł ich do Danii. Dalej, już na pokładzie łodzi podwodnej, przedostali się do Ameryki Południowej, ulubionej przez nazistów części świata.

...angielski historyk wojskowości Lawrence Freedman uważa, że Blitzkrieg wcale nie był tak skuteczny, jak nam się wydaje? "Blitzkrieg w Europie Zachodniej miał w dużej mierze improwizowany charakter" - podkreśla.

...as pancerny w szeregach 1. Brygady Pancernej im. Bohaterów Westerplatte, podporucznik Mark Weissenberg, zginął w bardzo niefortunnym wypadku? Podczas nocnego natarcia na Bydgoszcz usiadł na błotniku, aby pomagać w kierowaniu czołgiem. Zmęczony zasnął i osunął się pod gąsienice.

...Adolf Hitler w każdą podróż zabierał szczoteczkę do pielęgnacji swojego charakterystycznego zarostu. Był przekonany, że jego ikoniczny wąsik stanie się ostatnim krzykiem mody. Do pewnego stopnia miał rację – "na Hitlera" goliła się nie tylko partyjna wierchuszka, ale i zwyczajni Niemcy.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.