Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Najciekawsza książka tygodnia. Polska do boju!

Szarża Krakusów na Rosjan w Proszowicach w 1846 (fot. domena publiczna)

fot.domena publiczna Szarża Krakusów na Rosjan w Proszowicach w 1846 (fot. domena publiczna)

Przywykliśmy do tego, że często wciskany jest nam kit o zwycięstwach moralnych, czy porażkach, które wale porażkami nie były. Zamiast przyjmować takie bajanie za dobrą monetę, lepiej skupmy się na prawdziwych wygranych. A tych, jak pokazuje ta książka, w naszej historii nie brakuje.

Specjaliści z kilku epok zebrali się by stworzyć przekrojową pracę, która pokazuje zwycięstwa polskiego oręża od czasów średniowiecza, aż po ostatnie walki naszych żołnierzy w wojnie z terroryzmem.

Oprócz polskich triumfów prześledzimy też sukcesy i porażki dowódców służących Józefowi Stalinowi, poznamy napisaną tuż po wojnie niemiecką powieść, o której wydawcy byli zdania, że szkaluje dobre imię niemieckiego żołnierza  oraz dowiemy się, jak z młodego Krzyśka, niedoszłego absolwenta szkoły pożarnictwa wyrósł światowej klasy reżyser Krzysztof Kieślowski.

Polskie triumfy. 50 chwalebnych bitew z naszej historii (Ciekawostki Historyczne)

„Polskie triumfy” to dosłownie kawał literatury. Pięćdziesiąt bitew, z których każda opisana najdokładniej i najciekawiej jak się dało biorąc pod uwagę format. Ostatecznie materiał został zebrany na ponad pięciuset stronach. Autorów jest wielu, dzięki czemu mamy do czynienia z różnorodnym stylem pisania i potężną dawką wiedzy merytorycznej, choć redaktorzy zadbali o to, by pasjonaci nie rozwodzili się nad ilością guzików w danym wzorze munduru.

Kompendium zawiera opisy bitew od czasów średniowiecza, przez nowożytność, XIX wiek, obie wojny światowe, aż po czasy współczesne i walki o Ghazni i Karbalę, jednak największa część poświęcona jest XX wiekowi. Każda bitwa jest odrębną całością, pełną faktów, ciekawostek i świetnie dobranych ilustracji. Redaktorzy książki dobierali autorów pod kątem ich specjalizacji w danej dziedzinie i widać efekty.

Kolejne rozdziały nie tyle podają wnioski na tacy, ile pokazują szeroki obraz danego starcia,  jednocześnie zmuszając czytelnika do własnych refleksji. Ze względu na przystępny język pozycja jest dobra zarówno dla wyrobionego, jak i dla nieco młodszego odbiorcy.

Rubcow J.W., Marszałkowie Stalina (Wydawnictwo REA-SJ)

W XX wieku Armia Czerwona była jedną z najpotężniejszych sił na świecie. Gdy trzeba było, parła niczym taran do przodu, a na jej czele stali ci ludzie.

Jurij Wiktorowicz Rubcow zabiera czytelnika w czasy stalinowskiego Kremla po to by przekonał się, jak naprawdę wyglądały szczyty ówczesnej władzy. Przedstawia sylwetki dwudziestu marszałków ZSRR, których być albo nie być zależało od kaprysu czerwonego cara, a którzy sami walczyli ze sobą za kulisami niczym wściekłe psy.

Lenz S., Dezerter (Bellona)

Powieść Siegfrieda Lenza powstała w 1951 roku, tuż po wojnie, a ostatnie poprawki autor wprowadził w tekście w następnym roku. Dlaczego zatem utwór dobrze zapowiadającego się wówczas pisarza przeleżał w szufladzie 65 lat ponieważ wydawcy odmówili jego publikacji? Ponieważ rzekomo oczerniał żołnierzy niemieckich.

Lenz opowiedział do bólu prawdopodobną historię młodego chłopaka, który powołany do wojska w ostatnie lato wojny, mierzy się z bestialskimi rozkazami, demoralizacją, dezercją i miłością do Polki z partyzantki. Tego w czasach Adenauera było dla Niemców zdecydowanie za wiele.

Surmiak-Domańska K., Kieślowski zbliżenie (Wydawnictwo Agora)

Krzysztof Kieślowski to w historii polskiego kina najprawdziwszy człowiek-ikona. Gdy raz wstąpił na filmowy panteon, nie pozwolił się z niego zrzucić do końca. Oglądając „Dekalog”, „Krótki film o zabijaniu”, czy „Krótki film o miłości” można zapomnieć, ze mistrz był jednocześnie człowiekiem z krwi i kości, który skądś pochodzi, czuje, zmaga się.

Kieślowski, który był jednym z ludzi jacy ukształtowali polską kinematografię, całe życie się z czymś zmagał – z cenzurą, chorobą, z samym sobą. Surmiak-Domańska śledzi te zmagania, uzupełnia luki i pokazuje nam rozszerzony obraz i człowieka i artysty.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.