Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Ile Krzyżacy zarobili na „nawracaniu” pogan?

Zakon krzyżacki był jednym z trzech największych chrześcijańskich zakonów rycerskich. Powstał na fali krucjat w XI i XII wieku. Z podbitych w wyniku "chrystianizacji" ziem, stworzył własne państwo.

fot.domena publiczna Zakon krzyżacki był jednym z trzech największych chrześcijańskich zakonów rycerskich. Powstał na fali krucjat w XI i XII wieku. Z podbitych w wyniku „chrystianizacji” ziem, stworzył własne państwo.

Swoje potężne państwo zbudowali na krwi i cierpieniu ludzi, których mieli nawracać. Zamiast chrystianizować – mordowali, grabili i palili. Nie gardzili też ziemiami i dobrami chrześcijańskich sąsiadów. Ile Krzyżacy zarobili na swoich występkach?

Początki zakonu były skromne. Oto podczas oblężenia Akki w Ziemi Świętej w 1190 roku niemieccy krzyżowcy i pielgrzymi założyli stowarzyszenie mające opiekować się walczącymi tam rycerzami z Niemiec. Ich inicjatywę wsparł książę szwabski Henryk, przekazując im w zarząd szpital w zdobytej Akce.

Gdy związek przekształcił się w zakon, szybko posypały się darowizny: papież Klemens III nadał krzyżakom znaczne posiadłości wokół Akki, cesarz Henryk VI podarował ziemie w południowych Włoszech, a papież Celestyn III zwolnił zakonne posiadłości z dziesięciny. Ten początek był znamienny: jak pokaże przyszłość, zakon będzie równie skuteczny w obronie i szerzeniu wiary chrześcijańskiej, co w gromadzeniu dóbr, pieniędzy i doczesnych bogactw. Zwłaszcza kosztem tych, których miał nawracać.

Mistrzowie bogacenia się

Z czasem okazało się, że im bardziej nowa zakonna organizacja obrasta w posiadłości, zasoby finansowe i przywileje, tym więcej ich pragnie. Kolejni wielcy mistrzowie (a zwłaszcza, żyjący na przełomie XII i XIII wieku, Hermann von Salza) koncentrowali się na pomnażaniu majątku zakonu, dopominając się u możnych tego świata – papieża, cesarza, królów i książąt – o nowe nadania, zwolnienia podatkowe i uprawnienia. Sam tylko papież Honoriusz III wystawił krzyżakom ponad 100 przywilejów.

To wielki mistrz Hermann von Salza był faktycznym twórcą potęgi zakonu. Na ilustracji po lewej fragment z kroniki niemieckiej, na zdjęciu po prawej - pomnik wielkiego mistrza na Zamku krzyżackim w Malborku.

fot.Jan Jerszyński/ CC BY-SA 2.5 To wielki mistrz Hermann von Salza był faktycznym twórcą potęgi zakonu. Na ilustracji po lewej fragment z kroniki niemieckiej, na zdjęciu po prawej – pomnik wielkiego mistrza na Zamku krzyżackim w Malborku.

Formalnie Krzyżacy walczyli z poganami i bronili Ziemi Świętej. Faktycznie zaś budowali doczesną potęgę swojego zgromadzenia. W I połowie XIII wieku mieli już posiadłości w Ziemi Świętej, Armenii, na Cyprze, na Sycylii i we Włoszech kontynentalnych, a także w Niemczech i na Węgrzech. Podjęli również próbę stworzenia w Europie własnego państwa. Prawdziwą wielkość zdobyli jednak kosztem nadbałtyckich Prusów, Litwinów oraz Polaków.

Czy wiesz, że ...

...średniowieczni Polacy nie zdawali sobie sprawę ze śmiertelnego zagrożenia dla zdrowia, jakim było spożyciu sporyszu. Znalezione okazy zbożowych kłosów razem z kłosami z zarodnikami splatano w bukiet, który umieszczano u sufitu chaty, aby w porze siania zbóż te właśnie nasiona wysiać pierwsze.

...wikingowie wcale nie byli rosłymi, niebieskookimi blondynami – a przynajmniej nie wszyscy. Mit o ich ponadprzeciętnym wzroście narodził się w 1880 roku, kiedy znaleziono grób nordyckiego wojownika mierzącego 181 cm. Dopiero później okazało się, że mężczyzna cierpiał na gigantyzm.

...odnaleziona we Wrocławiu rzekoma świątynia pogańska najprawdopodobniej była po prostu siedzibą miejscowego  wodza? Według Dariusza Andrzeja Sikory wszystkie dowody wskazują właśnie na tę funkcję odkrytego budynku.

...podczas wyboru Karola V na króla niemieckiego w 1519 roku opór elektorów trzeba było pokonać… łapówką, zwaną eufemistycznie „namaszczeniem ręki”? Młody Habsburg wydał na ten cel astronomiczną kwotę ponad 850 tysięcy guldenów.

Komentarze (19)

  1. Bartosz W. Odpowiedz

    Jaki jest z tego wszystkiego wniosek? Chyba tylko taki, że Krzyżacy znali się na interesie. To zresztą coś czego mogliśmy się od nich nauczyć, niestety poszliśmy w inną stronę.

  2. A... Odpowiedz

    Wiele wskazuje, że stali się wręcz monopolistami w handlu bursztynem. Te zdania z opracowania prof. Samsonowicza są bardzo ciekawe:
    „Można sądzić, że Lubeka rozprowadzała bursztyn krzyżacki poszukiwany przez rzemieślników w miastach hanzeatyckich i w pobliskich ośrodkach i dalej aż po Deventer, Staveren i jarmarki w Bergen-op-Zoom, a może też i po Norymbergę. Natomiast Brugia, niezależnie od – zapewne – zbytu miejscowego zaopatrywała nie tylko miasta, lecz także dwory książęce, biskupie, a także panujących – Francji, Burgundii, Rzymu, Avinionu.” (Europejski handel Krzyżaków w XIV-XV wieku. 1994).

  3. Jarema Odpowiedz

    To co zrobili Krzyżacy w XIII i XIV w to było mistrzostwo. Skromny z początku zakon stworzył potęgę w Europie Środkowej i był jedynym państwem które w XIV w nie było zadłużone. Ot co znaczy organizacja. Dlatego nie zgadzam się z J, Piłsudskim który najgrożniejszego sąsiada widział na wschodzie, Z Rosją zawsze sobie radziły państwa mniejsze ale dobrze zorganizowane, z Niemcami już tak łatwo nie jest. Obecnie to państwo nowoczesne, uchodzące za wzorcową demokracje i jeden z głównych centrów kultury i technologii na świecie a przy tym państwo widzące w Polsce swoją strefę wpływów. Naprawdę musimy się mieć na baczności i analizować jak powstał problem krzyżacki który spowodował po pół tysiącu lat powstanie zaborczych i sprawnie zarządzanych Prus które potem były zarodkiem II Rzeszy i III Rzeszy. Warto zauważyć że na dobrą sprawę to problem krzyżacki dotyczy lat 1226-1945 czyli 7 wieków i można nie cierpieć Stalina ale dzięki sowieckim bagnetom mamy tego wrzoda wyciętego. I lepiej zwalczajmy wpływy niemieckie gdzie tylko się da bo taki lidl, kaufland, bosch i inne sieci to w pewnym stopniu powtórka z XIII w. A jak ktoś powie że przecież wolny rynek itp… to niech sobie poogląda jakie sklepy są w Niemczech, Holandii czy W. Brytanii. Tam się wielkiego obcego kapitału nie wpuszcza.I chwała mądrym narodom które wiedzą co robią.

    • Bartosz W. Odpowiedz

      Nic tylko się zgodzić. Faktycznie Piłsudski przeceniał Rosję, zresztą wielu robi to do dzisiaj. Rację miał Dmowski, to Prusy (i w rozwinięciu Niemcy) były największym zagrożeniem. Już chociażby z tego powodu, że istniało realne zagrożenie wynarodowienia Polaków. Ze strony Rosji, nieatrakcyjnej pod względem modelu cywilizacyjnego (zresztą nic się nie zmieniło) było to raczej niemożliwe.

      A Krzyżacy faktycznie byli wzorem organizacji państwowej (tak gospodarczej jak i militarnej) i pokazali co można dzięki niej osiągnąć. Podobnie u nas robił król Kazimierz, tak tutaj uwielbiany:) Niestety jeden władca choćby i wybitny oraz długo panujący to za mało żeby nadrobić cały bajzel okresu rozbicia i kiepskich rządów Łokietka.

      Zgadzam się też, że lepiej mieć kraj mniejszy (ale oczywiście odpowiednio zasobny), ale dobrze zorganizowany i silny, a nie wielkie terytorialnie bezhołowie. Nie żebym był krytykiem I RP jako takiej, nic z tych rzeczy. Po prostu nie wykorzystano dziejowej szansy i nie zagospodarowano odpowiednio tamtego dużego obszaru.

      • Jarema Odpowiedz

        Jan Długosz pisał ,,Polska bez Śląska, Pomorza i ziemi lubuskiej jest złudzeniem”. I to jest prawda. Piastowie a co gorsza Jagiellonowie mający dużo więcej możliwości pokpili kwestie ziem zachodnich a przecież tam do początku XIX w żyli Polacy. Daliśmy i dajemy ciała na odcinku Łużyc. I powiem szczerze że o ile jeśli chodzi o Rosję to Polska sobie rade da to na odcinku niemieckim jesteśmy bezbronni. Nawet fakt że Polska do dziś jest pełna ruskich agentów nie jest tak niebezpieczny jak fakt że są u nas partie mające charakter agentur niemieckich i że mamy silny niemiecki kapitał na naszej ziemi. Sąsiad z zachodu to nasze przekleństwo bo bez Prus nie byłoby rozbiorów (Rosja widziała nas jako protektorat a wielu historyków rosyjskich uważa że rozbiory to były błędem), II wojny a po 1989 zniewolenia gospodarczego. Niemcy prowadzą politykę mitteleuropy i są w tym skuteczni a umówmy się też że od XIX w był jedyny wódz Niemiec który widział w nas jakotakich ludzi i partnerów a nie tylko kolonie zamieszkaną przez parobków- był nim o zgrozo A. Hitler do 1939 i co ważne to on nienawidził pruskich junkrów czyli największe antypolskie dziadostwo powstałe właśnie na tych terenach gdzie wcześniej było państwo zakonne.

        • Bartosz W.

          Jagiellonowie, jak na możliwości które posiadali, to zawiedli i to dość mocno. Kiedyś widziałem na jednym forum jak jeden z dyskutantów biadał nad tym co z takim potencjałem mogliby osiągnąć Habsburgowie (nie był zwolennikiem ewentualnych rządów tej dynastii w Polsce, ale wskazywał na niekompetencję Jagiellonów w porównaniu z mającymi mniejszy potencjał początkowy Habsburgami).

        • Bartosz W.

          A za Piastów to tragedie były dwie. Najpierw kretyńska utrata tronu przez Bolesława Szczodrego, a potem źle skonstruowany statut Krzywoustego (dający zbyt wiele książętom-juniorom).

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Drogi Panie Jaremo, i ponownie komentarz w punkt. Trudno nie zgodzić się tu z jakąkolwiek z Pana refleksji, opartych na naprawdę bogatej wiedzy historycznej. Dziękujemy :)

  4. Jarema Odpowiedz

    A swoją drogą to zakonem rycerskim któremu Krzyżacy nie dorastają są Templariusze. Ich państwo istnieje do dziś i ma się dobrze.

    • Nasz publicysta |Anna Dziadzio Odpowiedz

      Panie Jaremo, Krzyżacy również istnieją do dziś. A właściwie – Zakon Krzyżacki – jeśli chcemy być bardziej precyzyjny. Pozdrawiam :)

  5. Jarema Odpowiedz

    Dobrze Pani Aniu, istnieją Krzyżacy do dziś ale ja napisałem o tym że obecnie nie ma czegoś takiego jak państwo zakonne. Templariusze za to znależli zakątek na tej ziemi gdzie utworzyli własne tajemnicze i neutralne państwo- Szwajcarię, I Szwajcaria ma się obecnie całkiem dobrze. Bo nawet proszę zwrócić uwagę że bitwa pod Morgarten to dosłownie parę lat po spaleniu de Molaya. I w sumie to można zauważyć że problemem Niemiec jest to że oni za bardzo obrastają w pióra i ich żądza panowania nad wszystkim i wszystkimi prowadzi do kolejnych tragedii. Przecież Krzyżacy też mogli się zaszyć na terenie obecnych Mazur i obwodu kaliningradzkiego i tam mieć swoje państewko na krańcach Europy które dotrwałoby do dziś. Ale zamiast siedzieć cicho i się bogacić Krzyżacy jak na Niemców przystało zaczęli szumieć na pół Europy. I to jest właśnie problem Niemiec i ich naczelna wada.

    • Czytacz Odpowiedz

      Nie sądzę, żeby im pozwolono tj. Krzyżakom na własne państewko. Popatrz Jaremo na Łotwę i Estonię. Te państwa są na tyle małe, że nie mogą egzystować niezależnie.

  6. Grzesiek Odpowiedz

    Przez lata w podręcznikach widniała błędna data 1226 jako rok sprowadzenia Krzyżaków, ale skoro znamy już prawdę to w takich artykułach jak ten nie powinno się już tego błędu kopiować.

  7. Bogdan Wojak Odpowiedz

    KRZYZACY JAK IZRAEL— 50 RAZY MNIEJSI — BEZ BOGACTW NATURALNYCH POZA BURSZTYNEM —MIELI DOCHODY JAK POLSKO LITWA — PODOBNA ARMIE — PRZEZ 700 LAT UTRZYMYWALI SWA PANSTWOWOSC — ZAWANSOWANA GOSPODARKA I CHANDEL —- NOWOCZESNA SIŁA ZBROJNA —SOJUSZ Z BRANDEMBURGIA I WIEKA RZESZA — IZRAREL Z USA —

  8. Kedar Odpowiedz

    Nie piszcie bzdur w tych artykułach. Jak Zakon NMP wymordowalby Prusów to kto by dla nich pracował? Osadnictwo niemieckie było później bo jakiż rozsądny osadnik osiedli się w kraju gdzie regularnie wybuchają powstania i trwają walki? Poza tym jak to w strukturze plemiennej Prusowie byli podzieleni i skonfliktowani. Część z nich stała się sojusznikami i poddanymi Zakonu jak dostrzegli jego potencjalną siłę i zdolności organizacyjne. Warunkiem był chrzest i poddaństwo Zakonowi. Możni pruscy i ich poddani wiele na tym zyskiwali a szczególnie stabilność ekonomiczną i możność bogacenia się oczywiście w czasie pokoju. Zwyczajem stawało się posyłanie dzieci możnych pruskich na wychowanie do zakonnych szkół a pruscy wojowie wstępowali do Zakonu jako półbracia. Pierwszymi osadnikami z zewnątrz na prawach Zakonu byli Mazowszanie, bo mieszkali najbliżej. Stłumienie wszystkich pruskich powstań i ujarzmienie ich nie byłoby możliwe bez udziału samych Prusów (scenariusz znany z Meksyku za Cortesa). Oprócz tego na wojnach wszyscy wojujący mordowali stawiających opór i rabowali dobytek – Zakon nie mógł być tutaj wyjątkiem. Zakon podbitymi ziemiami miał tylko zarządzać a należeć miały one do papieża. Potrzebowali żywych poddanych do pracy a nie martwego rzędu dusz ku chwale bożej.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.