Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Napalm. Chrzest ognia i historia zemsty

Bombardowanie napalmem na południe od Sajgonu (fot. National Archives and Records Administration, id. 542328, domena publiczna).

Bombardowanie napalmem na południe od Sajgonu (fot. National Archives and Records Administration, id. 542328, domena publiczna).

Napalm – broń tyleż skuteczna co okrutna – stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli wojny wietnamskiej. Jego historia sięga jednak dużo głębiej, do czasu drugiej wojny światowej. To wtedy mieszanina paliwa, aluminium i środka żelującego po raz pierwszy ujawniła swoje złowrogie oblicze.

„Uwielbiam zapach napalmu o poranku. Raz nasi bombardowali jedno wzgórze przez dwanaście godzin. Kiedy było po wszystkim, nie znaleźliśmy ani jednego trupa. Ten zapach: jak zapach benzyny. Całe wzgórze pachniało zwycięstwem”. Ten słynny cytat z kultowego filmu „Czas Apokalipsy” F.F. Coppoli oddaje śmiercionośną siłę napalmu. Na ironię losu zakrawa fakt, że do jego powstania przyczyniły się moralne rozterki jego wynalazcy.

Anonimowy projekt badawczy nr 4

Twórcą tej budzącej grozę substancji był prof. Louis F. Fieser. Ten wybitny chemik z Uniwersytetu Harvarda, twórca metod syntezy witaminy K i kortyzonu, zajmował się na początku lat 40. gazami bojowymi. Idea użycia trującego gazu jako broni budziła jego niechęć, postanowił więc przekonać swych zwierzchników, że więcej pożytku przyniosą badania nad jego dawnym pomysłem, czyli bombami zapalającymi wypełnionymi zagęszczoną benzyną.

Idea trafiła na podatny grunt, powołano „Anonimowy Projekt Badawczy nr 4” i prace ruszyły pełną parą. Początkowo Fieser dodawał do benzyny paski naturalnego kauczuku, dzięki temu eksplozja rozsiewała wokół kawałki płonącej gumy. Pierwsze próby nie wypadły wprawdzie zbyt imponująco, jednak wkrótce powstała testowa seria bomb, wysłana natychmiast na Filipiny.

Ofiary gazów bojowych na płótnie Johna Singera Sargenta. Czy takie obrazy stały się inspiracją do powstania napalmu? (domena publiczna).

Ofiary gazów bojowych na płótnie Johna Singera Sargenta. Czy takie obrazy stały się inspiracją do powstania napalmu? (domena publiczna).

Potrzeba matką wynalazku

Na dalszy los badań wpłynęły wydarzenia odległe o tysiące kilometrów od bezpiecznego Harvardu. 7 grudnia 1941 roku Japończycy zaatakowali Pearl Harbor, a kilka dni później statek wiozący testowe bomby został storpedowany i zatonął. Co więcej, na początku 1942 roku w rękach Japończyków znalazły się niemal wszystkie plantacje kauczuku.

Fieser stanął przed koniecznością znalezienia dostępnej i taniej substancji, która będzie mogła zastąpić gumę. Po sprawdzeniu wielu różnych składników trafił wreszcie na kombinację dwóch mydeł glinowych – naftalenowego i palmitynowego. Mieszankę nazwał „napalm” od pierwszych sylab ich nazw.

Czy wiesz, że ...

...Amerykanie znaleźli i pojmali Hansa Franka 4 maja 1945 roku? Jak wspominał jego syn, Niklas: „Wiedział, że wkrótce go aresztują. Wcześniej tego dnia dał matce gruby zwitek pieniędzy. Nie było żadnego pocałunku (...). Wyglądało to jak płacenie dziwce”.

...niektóre oddziały Armii Czerwonej poruszały się po Polsce na saniach? Poza czołgami i saniami nie było innych pojazdów. Olbrzymie sanie Sowieci zrabowali z polskich dworów i gospodarstw, które napotykali po drodze podczas „wyzwalania” naszego kraju.

...jedyna polska cichociemna generał Elżbieta Zawacka będąc dzieckiem nie umiała powiedzieć ani słowa po polsku? Było to bezpośrednim tego, że mieszkała na ziemiach zaboru pruskiego, gdzie jej rodzinę poddawano germanizacji.

...we wrześniu 1939 roku w jednostkach frontowych pojawiło się co najmniej 270 duchowych? Ich losy w większości były tragiczne. Wbrew konwencji genewskiej Niemcy wysyłali schwytanych księży nie do obozów jenieckich z resztą żołnierzy, lecz do obozów koncentracyjnych.

Komentarze (10)

  1. rodzyneq Odpowiedz

    Użycie napalmu na cywilach na tak duża skale w Wietnamie jest kłamstwem i rodzajem propagandy która wzmacniała skuteczność ruchów antywojennych w USA. Wioski były ewakuowane przed nalotami a większe zniszczenia wyrządził wśród ludności „agent orange”.

    • Templariusz Odpowiedz

      hahahaha dawno się tak nei uśmiałem wioski były ewakuowane przed nalotem? hahaha tak jak teraz amerykanie walcza o milosc i pokoj na swiecie np. w Iraku widac co sie potem dzieje

      • Teksanczyk Odpowiedz

        Podczas wojny w Wietnamie celami nalotów nie były wioski, a przede wszystkim dżungla i wrogie umocnienia. Wioski na terenie Wietnamu Południowego BYŁY ewakuowane z terenów walk, gdyż w ten sposób szukano wśród mieszkańców wietkongu. Irak to kwestia sporna, szczególnie bombardowanie Bagdadu, jednakże większość Irakijczyków cieszy się z obalenia Husajna, gdyż dzięki kredytom i zachodnio-saudyjskim firmom momentalnie podniósł im się komfort życia. Amerykanie często walczą o owe „miłość i pokój”, ale to im napędza gospodarkę (nie poprzez ropę, prywatne firmy wprowadzane na kontrolowanych terytoriach) i co ważniejsze, szkolą sobie armię na wypadek wojny zrównoważonej. Przyjemne z pożytecznym, mi pasuje.

        • Anonim

          Podniósł im się komfort życia? Irakijczykom? Serio? A może jednak podniósł się komfort życia tym, którzy rozpętali tę zbrodniczą awanturę?

  2. Nasz publicysta |Redakcja Odpowiedz

    Wybrane komentarze do artykułu z naszego facebookowego profilu…
    https://www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1118371774858147

    Jan Andrzej S.:
    Tak wytluszczyliscie ten fakt o tym tokyo tylko ze w sumie to nic dzisnego, bo tokyo bylo w owym czasie calutkie z drewna i w ten sposob powstal ogromny pozar, dzieki ktoremu tak naprawde bylo pelno ofiar…
    Ciekawostki historyczne:
    Panie Janie, ale to nie wytłuszczenie tylko link do art. opisującego tenże nalot na Tokio
    Jan Andrzej S.:
    ach no to sorki, nie zauważyłem. Wyglądało na wytłuszczenie na telefonie
    Barbara P.:
    p.Janie jest pan zapewnie młodym człowiekiem więc nie wie pan co mogły uczynić zwykłe miotacze ognia stosowane przez niemców w czasie II wojny światowej,oby nigdy więcej wojen.
    Kasper A.:
    Pani Barbaro wojny były, są i będą. Nasza cywilizacja jest tak zaprogramowana aby dążyć do samodestrukcji. Straszne ale niestety prawdziwe i nic na to nie poradzimy
    Jan Andrzej S.:
    Skąd taki wniosek że jestem młody ?? Akurat kiedyś bardzo się tym interesowałem, teraz nieco do tego powróciłem ale bardzo dobrze wiem jaka broń potrafi dokonać jakich zniszczeń i mordów. A zacznijmy od tego że nie poruszyłem tego tematu od tej strony.

    Barbara P.:
    mam nadzieję,że twórcy tego świństwa znajdują się w wiecznym ogniu piekielnym.

    … oraz z profilu „Historia – daty, które nie gryzą”
    https://www.facebook.com/historycznedaty/posts/849427655147326

    Patrycja Ewa M.:
    Wcześniej takim cudem i pierwowzorem napalmu był Ogień Grecki..

  3. JKZ Odpowiedz

    „Celem formacji były baraki 17 Dywizji Grenadierów Pancernych SS”. No ludzie kochani… Baraki?? Kto to tłumaczył? Nawet Google Translator wie, że angielskie baracks to po naszemu po prostu koszary ;)

  4. ola22 Odpowiedz

    „szlachetni rycerze walczący z faszyzmem” palili żywcem ewakuowane dzieci i co? ano nic…medale za to dostali..

Odpowiedz na „AnonimAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.



Informujemy, że nasza strona może dostosowywać treści reklamowe do Twoich zainteresowań i preferencji. Aby to robić, potrzebujemy Twojej zgody na przechowywanie plików cookies oraz podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym oraz na przetwarzanie danych w celach personalizacji treści marketingowych.

Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na przetwarzanie, w tym poprzez profilowanie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK Sp. z o.o. oraz naszych zaufanych partnerów, Twoich danych osobowych zapisanych w plikach cookies i innych podobnych technologiach stosowanych w serwisie przez Społeczny Instytut Wydawniczy ZNAK i zaufanych partnerów w celu marketingowym, obejmującym w szczególności wyświetlanie spersonalizowanych reklam w tym serwisie oraz w Internecie.

Pamiętaj, możesz w każdej chwili nie wyrazić zgody lub cofnąć zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych. Szczegóły dotyczące wycofania i niewyrażenia zgody znajdziesz w ustawieniach.

Informujemy także, że poprzez korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień prywatności w Twojej przeglądarce wyrażasz zgodę na przechowywanie w Twoim urządzeniu końcowym plików cookies i innych podobnych technologii służących do dopasowywania treści marketingowych i reklam.

Więcej informacji na temat zasad przetwarzania danych osobowych, w tym o Twoich uprawnieniach, znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.