Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Co robili rzymscy niewolnicy w czasie wolnym?

Według starożytnych Rzymian niewolnik powinien każdą chwil poświęcać na pracę (fot. Dennis Jarvis; lic. CC ASA 2.0).Warron twierdził, że niewolnik to tylko mówiące narzędzie i do żadnego czasu wolnego nie ma prawa. Trudno mu się dziwić: jeśli w kupionych przez siebie ludziach widział przedmioty, to tak też ich traktował. Wszak nikt z nas nie myśli o tym jak zadowolić swój odkurzacz.

Nie trzeba nawet było trafić na podobnego bezdusznika, by mieć dokumentnie zepsute życie. Wystarczył pragmatyczny Kolumella, który uważał, że każdą wolną chwilę niewolnika najlepiej wypełnić pracą… gdyż ludzie uczą się źle postępować nie robiąc nic. Tylko wyjątkowi szczęśliwcy dostawali od czasu do czasu wolne. Zwykle nie z dobrej woli pana, ale z zupełnie cynicznych przyczyn. Właściciele liczyli, że minimum swobody podniesie morale i jakość pracy mówiących narzędzi. Pytanie – co właściwie robił niewolnik, kiedy nie pracował?

Odrobina wina, odrobina zabawy

Na wsi niewolnik mógł znaleźć wolną chwilę zazwyczaj dopiero po wieczornym posiłku. Nie było tego czasu wiele. Najwyżej dwie godziny na relaks i gry, zapijane odrobiną wina, skąpo dozowanego, tak by atmosfera nie uległa zbytniemu rozluźnieniu, a w efekcie nie doszło do sprzeczek lub bójek.

Jeżeli miało się wyrozumiałego pana (np. takiego jak Seneka Młodszy) to niewolnik mógł nawet dostąpić zaszczytu zasiadania przy jednym stole ze swym właścicielem. Na zdjęciu popiersie Seneki Młodszego (fot. Dennis Jarvis; lic. CC ASA 2.0).

Jeżeli miało się wyrozumiałego pana (np. takiego jak Seneka Młodszy) to niewolnik mógł nawet dostąpić zaszczytu zasiadania przy jednym stole ze swym właścicielem. Na zdjęciu popiersie Seneki Młodszego (fot. Dennis Jarvis; lic. CC ASA 2.0).

Uprzywilejowany niewolnik mógł nawet liczyć na biesiadowanie przy stole swego pana, na co przyzwalał na przykład Seneka Młodszy. Sam jednak zauważał, że w jego czasach (I w. n.e.) postawa taka wciąż była przez wielu uznawana za wprost gorszącą.

Gdy już na dobre się ściemniło niektórzy niewolnicy mogli pobaraszkować. Seks który dla niewolnika mógł być źródłem rozrywki, dla jego pana był potencjalnym źródłem dochodu. Prawo rzymskie czyniło z każdego człowieka urodzonego z niewolnicy niewolnika, własność pana tejże niewolnicy (pisaliśmy o tym więcej w innym artykule). Sam Kolumella zachęcał swe niewolnice do spółkowania przyznając wolność każdej, która urodziła trójkę synów.

Jeżeli akurat trafiał się dzień wolny od pracy – co zdarzało się bardzo rzadko – niewolnik mógł np. spędzić go na polowaniu, co również było formą rozrywki. O wolnym czasie, a już na pewno o rozrywkach, zapomnieć mógł niewolnik żyjący w okresie wielkich podbojów Rzymu (I w. p.n.e.), gdy podaż była na tyle duża, a ceny za niewolnika na tyle małe, że traktowano ich jak towar jednorazowy, który eksploatowano do granic możliwości, a gdy się zużył (czytaj: umarł) zastępowano nowym.

Kości, hazard i prostytutki

W miastach, co do zasady, żyło się lepiej. Kolumella uważał niewolników miejskich za opieszałych, leniwych, przyzwyczajonych do hazardu, teatrów i domów publicznych. Byli to zatem ludzie dysponujący nie tylko wolnym czasem, ale też pieniędzmi pozwalającymi na opłacenie trunków i towarzystwa prostytutek.

Zdaniem Kolumella niewolnicy z miast byli przyzwyczajeni do hazardu, teatrów i domów publicznych. Na ilustracji fresk z domu publicznego w Pompejach (źródło: domena publiczna).

Zdaniem Kolumella niewolnicy z miast byli przyzwyczajeni do hazardu, teatrów i domów publicznych. Na ilustracji fresk z domu publicznego w Pompejach (źródło: domena publiczna).

Nic więc dziwnego, że w odpowiedzi na utyskiwania Kolumelli Marek Sydoniusz Semp* radzi właścicielowi niewolników:

Pod żadnym pozorem nie powinieneś również pozwalać swoim miejskim niewolnikom przyzwyczaić się do zapuszczania się do centrum miasta i wałęsania się bez celu. Zanim się obejrzysz, przystaną do tej rozleniwionej i ospałej grupy niewolników, nawykłych do próżniactwa, kręcenia się po Polu Marsowym, Circus Maximus i teatrach, uprawiania hazardu, trwonienia czasu w barach i tawernach, a nawet rozpasywania się w lupanarach.

Jego zdaniem niebezpieczne jest nawet pozwalanie, by niewolnicy zrzeszali się w stowarzyszeniach dla klas niższych. Wbrew pozorom nie były one jedynie kasami pogrzebowymi i często przekształcały się w zgromadzenia polityczne, stanowiące zarzewie przyszłych zamieszek.

Czy wiesz, że ...

...18 lipca nikomu z obywateli starożytnego Rzymu nie wolno było nikomu z obywateli zawierać małżeństw ani składać ofiar? Wszystko przez Brennusa, wodza celtyckiego plemienia Senonów, który tego dnia w 387 roku przed naszą erą rozbił wojska rzymskie pod Alią. 

...rzymskiemu wodzowi przysługiwało prawo do triumfu tylko, jeśli jego armia zabiła w bitwie co najmniej 5000 wrogów?

...jeden ze starożytnych cesarzy rzymskich, Heliogabal, uprawiał z kochankami analingus? Był to dość specyficzny rodzaj analnych pieszczot polegający na stymulacji obszaru odbytu ustami. Tym samym gorszył on nie tylko dwór, ale wszystkich poddanych.

Komentarze (6)

  1. mariner Odpowiedz

    A czym sie rozni kapitalizm od niewolnictwa! To bardziej nowoczena forma powrotu do rzymskiej zasady ze z czlowieka mozna zrobic narzedzie produkcyjne .Korporacja jest wrecz soczewka mego twierdzenia .Artylul nie kryje fascynacji autora ta forma ukladu spolecznego. W moim odczuciu ten portal ma prawicowo ideologiczny charakter i ludzie tu piszacy nie kryja swych sympatii do wyzysku czlowieka prze czlowieka .Portal nie potrafi zachowac sie neutralnie ideolo i wciaz przegina w prawo publikujac rozne idiotyczne tezy ktore juz dawno sie nie sprawdzily

    Autor ominal jedna zasadnicza sparwe ktora czyni artykul malo wiarygodny i polprawdziwy
    Nie opisuje stanu niewolnictwa przed powstaniem Spartakusa.Saturnalia zostaly wymyslone jako wentyl spoelczny po powstaniu Spartakusa gdzu elity zdaly sobie sparwe ze niewioolnik to jednak czlowiek ktoremu jednak tego miana odmawiano formalnie.Zdano sobie sprawe jakie niebezpieczenstwo grozi gdy nastepuje akumulacja negatywnych emocji niewolnika. Spartakus nie byl swiety i zdobywane posiadlosci rzysmskich patrycjuszy byly grabione i dopuszczano sie wszelkich mozliwych okrecienstw na schwytanych obywatelach rzymskich. O tym ani slowa w artykule.
    .

    • Woziwoda Odpowiedz

      Kompletna brednia z tym rozpoznaniem: prawicowym ideologicznym charakterem (totalny bełkot nawiasem mówiąc) portalu.
      Ale dobrze, że nawet takie brednie mają rację bytu i mogą zobaczyć światło publikacji.

    • maciejmakro Odpowiedz

      Mariner ale chrzanowskim, miałem wątpliwą przyj mmośćpracować za socjalizmu w socjalistycznym kombinacie i doskonale poznałem jak wyglądają stosunki pracy w tym podłym ustroju.
      Obecnie w III RP kapitalizmu nie ma, więc wszelkie obserwacje oddają jedyni naszą chorą rzeczywistość

  2. Pacal Odpowiedz

    Saturnalia to mamy teraz pod sejmem i dokładnie w czasie jaki na to poświęcano w starożytności: od 17 do 23 grudnia. Jak można przeczytać w ostatnim zdaniu, to samo przecież odnosi się do obecnej sytuacji w naszym Kraju i służy doskonale potrzebnej przestrodze: „Dla właścicieli niewolników Saturnalia miał też poniekąd wymiar edukacyjny. Dzięki nim ich podwładni mogli ujrzeć groteskowy świat, gdzie odwrócono wszelkie normy, panuje chaos i absurd, których trwanie mogłoby doprowadzić państwo do ruiny.”.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.