Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Jak wyglądało życie jagiellońskich królewien? Poznaj historię „Córek Wawelu”

Jadwiga, która stała się kaleką. Izabela, niestrudzenie walcząca o władzę. Zofia, wydana za starucha. Anna, której nikt nie chciał. I w końcu Katarzyna, więziona i upokorzona. Życie pięciu królewien udowadnia, że najważniejszą rolę w historii kreowanej przez mężczyzn odegrały kobiety.

Regina jest prostą chłopką, dla której Kraków to obietnica lepszego bytu i zarobku. Dziewczyna zostaje przyjęta na służbę do mistrza Bartłomieja, uznanego słodownika, który, jak szybko się okazuje, oczekuje od niej oddania i posłuszeństwa nie tylko w kuchni… Wkrótce na świat przychodzi „potworek” – Regina nie umie myśleć inaczej o swojej córce karlicy. A jednak to właśnie Dosia trafia na królewski dwór. To jej oczami – postaci prawdziwej, która rzeczywiście przechadzała się po królewskich krużgankach, opiekunki, świadka wydarzeń, uczt, ślubów, spisków i gwałtów – podglądamy codzienne życie jagiellońskich królewien: Jadwigi, Izabeli, Zofii, Anny i Katarzyny.

Anna Brzezińska, ceniona pisarka i mediewistka, powraca z nową zaskakującą książką. Na przeszło ośmiuset stronach opisuje życie kobiet za czasów ostatnich Jagiellonów. Jej bohaterkami są nie tyko uprzywilejowane – jak mogłoby się zdawać – córki króla Zygmunta I Starego z małżeństw z Barbarą Zápolyą i Boną Sforzą, ale także bękarcice, mieszczki, kobiety z plebsu przyjmowane do pracy jako sługi, a traktowane jak niewolnice.

Najnowsza książka Anny Brzezińskiej "Córki Wawelu" (Wydawnictwo Literackie 2017) to opowieść o Polsce Jagiellonów oczami kobiet. To one odegrały największą rolę w historii kreowanej przez mężczyzn.

Najnowsza książka Anny Brzezińskiej „Córki Wawelu” (Wydawnictwo Literackie 2017) to opowieść o Polsce Jagiellonów oczami kobiet. To one odegrały największą rolę w historii kreowanej przez mężczyzn.

Córki Wawelu… zadziwiają rozmachem i drobiazgowością, jednocześnie pociągają barwną fabułą i plastycznością opisów. Brzezińska, jako wytrawna historyczka i znawczyni epoki, dba o szczegóły, powołuje się na źródła, a jako pisarka, tak ciekawie snuje opowieść, że jej książkę czytać można na równi jako dzieło historyczne i wciągającą powieść. To właśnie tu toczyła się historia: pomiędzy komnatami, na uliczkach, w spiżarniach i w ciemnych zaułkach Krakowa. Często miały na nią wpływ z pozoru mało znaczące wydarzenia, co Brzezińska potwierdza w dokumentach. Tylko tam, gdzie brakuje źródeł, pisarka wspomaga się wyobraźnią.

Słowem, to książka totalna, jakiej w polskiej literaturze historycznej jeszcze nie było. Czegoś takiego jeszcze nie było. Opowieść o renesansowej Polsce, Wawelu i jagiellońskich królewnach – z kobiecego punktu widzenia. A kobiety widzą więcej, bo widzą i kuchnię, i sypialnię, i skarbiec, i stajnię. Słyszą szepty w kuluarach, wyczuwają pismo nosem. To wszystko jest w tej książce, przeczytałem z zapartym tchem. – Wojciech Orliński, „Gazeta Wyborcza”.

Niezwykła opowieść o jagiellońskich królewnach, wychowanych u stóp Wawelu:

Komentarze (2)

    • Członek redakcji | Agnieszka Wolnicka Odpowiedz

      Faktycznie, narratorką książki „Zamorska Jagiellonka” była także karlica Dosieczka. Jednak na tym właściwie podobieństwa się kończą. Książka Pani Brzezińskiej jest kilkakrotnie obszerniejsza i przedstawia kompleksowo życie ówczesnych polskich księżniczek. Polecam zresztą lekturę, by przekonać się o wyjątkowości tej książki.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.