Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Żaden słowiański władca nie osiągnął przed nim tyle co on. Jego sława przetrwała 1000 lat

Kronikarze nazywali go „Wielkim” i „Wspaniałym”. Był charyzmatycznym i nieustraszonym wojownikiem oraz doskonałym strategiem, który wykorzystywał nawet najmniejszą słabość przeciwnika. Wzbudzał postrach od Łaby po Kijów i od Bałtyku po Dunaj. Udowodnił, że z Polakami trzeba się liczyć. 

Zdobył Kraków, podbił Pragę, złupił Połabie i zagarnął Kijów. Szydził z niemieckiego cesarza, wbijając słupy graniczne w toń rzeki przepływającej przez środek jego królestwa. Zasiadł na legendarnym tronie Karola Wielkiego. I miał nie mniejsze od niego ambicje.

Nieustannie dążył do konfrontacji ze wszystkimi sąsiadami, chcąc wydrzeć im należne Polsce ziemie. Bezczelny, zaborczy, diabelnie skuteczny. Polak, który nie kłaniał się nikomu – Bolesław Chrobry.

O jego spektakularnych sukcesach przeczytacie w naszej najnowszej książce pod tytułem Narodziny potęgi. Wszystkie podboje Bolesława Chrobrego. KUP SWÓJ EGZEMPLARZ JUŻ DZISIAJ I TO AŻ 35% TANIEJ.

Michael Morys-Twarowski – autor bestsellerowego Polskiego imperium po raz kolejny ujawnia najświetniejsze karty rodzimej historii. Udowadnia, że z naszej przeszłości możemy być dumni. I pokazuje, że z Polakami trzeba się liczyć. Od zawsze.

To on sprawił, że Polska była mocarstwem:

Komentarze (9)

    • Krystian Odpowiedz

      Więc Ziutek o co tyle krzyku i płaczu skoro jest nikim? Zagraża Ci czy jednak nie jest nikim i żal tyłek ściska? Nie miejsce na to ale trzeba opluć, prawda?

  1. Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

    Drodzy Panowie, rozumiem skojarzenia postaci historycznych i współczesnych, ale to chyba nie miejsce na tego typu dyskusje. Gdyby zaproponowali Panowie ciekawą debatę nawet na tematy polityczne, wielu czytelników mogłoby wziąć udział w dyskusji. A tak? Piszą Panowie w przestrzeń i opluwają w sumie nie wiadomo kogo.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.