Polskie Imperium

Patryk Pleskot pyta: Czy historyk powinien grzebać w ciuchach?

Autor: | 30 czerwca 2015 | 477 odsłon

Co czytają pisarze? Pierwsza edycja nowego cykluCzy historia mody to temat interesujący tylko dla ludzi zafascynowanych ciągłymi zmianami wzorów i stylów? Czy może nam powiedzieć coś nowego o polityce, gospodarce i ideologii? Jak najbardziej!

Z pewną nieśmiałością sięgnąłem po wydaną dwa lata temu książkę Anny Pełki, poświęconą modzie młodzieżowej w PRL i NRD. Nie jestem miłośnikiem katalogów mody i ciucholandów, a po pobieżnym przekartkowaniu pracy stwierdziłem, że pełno w niej szczegółowych opisów bluzeczek, spódniczek, krojów, dodatków i innych dziwnych rzeczy. Nie zraziłem się jednak i nie żałuję.

Autorka nie ograniczyła się do sypania ciekawostkami z przaśnych niekiedy dziejów komunistycznych domów mody i z życia projektantów, ale osadziła swą opowieść w szerokim kontekście społeczno-politycznym. Dzięki temu możemy się przekonać, że w mniemaniu władz moda była kolejnym frontem rywalizacji ideologicznej z „kapitalistami” i walką o dusze (czy raczej ciała) własnych obywateli.

Garść informacji...

Z kolei w przekonaniu mieszkańców demoludów moda była jednym z ważniejszych środków manifestowania swego stosunku do ustroju. W symbolicznym skrócie: czerwony krawat ZMP-owca kontra kolorowe skarpetki Tyrmanda.

Patryk Pleskot poleca: Anna Pełka, „Z [politycznym] fasonem. Moda młodzieżowa w PRL i NRD”, Słowo/Obraz Terytoria, Gdańsk 2013.

Patryk Pleskot poleca: Anna Pełka, „Z (politycznym) fasonem. Moda młodzieżowa w PRL i NRD”, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2013.

Prof. Patryk Pleskot poleca: „Z [politycznym] fasonem…” (fot. P. Życieński).

Prof. Patryk Pleskot poleca: „Z [politycznym] fasonem…” (fot. P. Życieński).

Syzyfowa praca na modowym froncie

Bardzo ciekawie wypada porównanie NRD i PRL. Wiele tu podobieństw. W czasach destalinizacji uwidoczniło się zjawisko, które pozostało obecne w historii obu krajów co najmniej do 1989 r. Były to ciągłe „przetargi symboliczne” między wymogami ideologii komunistycznej – na bieżąco interpretowanej przez aparat partyjno-państwowy – a wpływem kultury zachodniej. Skutkiem takich „przetargów” było chociażby propagowanie w końcu lat pięćdziesiątych mody inspirowanej włoskim neorealizmem, co robiono na łamach pisma „Uroda”.

Anna Pełka nie skupia się zresztą tylko na związkach mody z ideologią. Badaczka potraktowała tę sferę życia jako część kultury i kontrkultury, ewolucji seksualności i postrzegania płci, a także jako klucz do badania sfer wolności w państwach o totalistycznych tendencjach. Wspólna dla obu krajów była także syzyfowa praca centralnie zarządzanej infrastruktury odzieżowej, od instytutów wzornictwa po fabryki. Usiłowały one reagować (nie tylko zresztą pozytywnie) na zmieniające się jak w kalejdoskopie trendy zachodnie i udowadniać, że „my też potrafimy”. Skoro w USA i RFN tworzono nowe tkaniny sztuczne, swój nylon musieli mieć Polacy, a wschodni Niemcy dederon (od Deutsche Demokratische Republik) czy „Präsent 20” (tj. prezent na 20-lecie NRD).

Moda – ciekawa dla każdego

Pozwoliło to autorce na penetrowanie tak z pozoru oddalonych od siebie obszarów, jak centralne plany gospodarcze, produkcja specjalistycznych tkanin, światowe dni młodzieży, zjawisko emigracji, koncerty The Rolling Stones i subkultura punkowców.

Zachęcam do lektury książki Anny Pełki. Udowodniła ona, że modę można potraktować jako oryginalne narzędzie do zrozumienia wielu zjawisk charakterystycznych dla epoki demoludów. I wcale nie trzeba się nią przy tym pasjonować.

Patryk Pleskot poleca:

Anna Pełka, Z [politycznym] fasonem. Moda młodzieżowa w PRL i NRD, słowo/obraz terytoria, Gdańsk 2013, ss. 362.

Poznaj też książkę naszego eksperta:

Powiedz innym co myślisz:

Patryk PleskotPatryk Pleskot - Doktor habilitowany nauk politycznych od 2015 r., doktor nauk humanistycznych w zakresie historii od 2007 r., prof. Nadzwyczajny PWSZ w Oświęcimiu. Obecnie główny specjalista w OBEP IPN w Warszawie, kierownik Zakładu Pamięci o Zagładzie i Praw Człowieka PWSZ. Interesuje się m.in. historią i historiografią francuską, historią społeczno-kulturalną i polityczną PRL, epoką „Solidarności”, migracjami, teoriami stosunków międzynarodowych, badaniami nad pamięcią społeczną oraz działalnością służb specjalnych. Autor ok. 100 artykułów naukowych, a także autor i współautor blisko 20 książek.

Czytasz artykuł z epoki: . Oznaczyliśmy go kategoriami: Rekomendacje.
Okupacja
Komentarze do artykułu (1)
  1. Komentarz do tekstu z naszego facebookowego profilu
    //www.facebook.com/ciekawostkihistoryczne/posts/1105981769430481
    Maria W.:
    Na pewno moda dużo mówi o epoce. Paradoksalnie, ubóstwo PRL-owskich sklepów wyzwalało całe pokłady kreatywności – szyło się, robiło na drutach, farbowało, wynajdowało rzemieślników, którzy nabijali napy i poprawiali cholewki kupionych w sklepie butów. Trochę mi tej pomysłowości brakuje, szczególnie u młodzieży

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Mala zbrodnia - pion

Czy wiesz że...

szarlatan
…rosyjscy szarlatani przed wiekiem serwowali chorym makabryczne terapie? Przykładowo wenerycy mogli trafić nawet na 5 dni do kupy gnoju.

miniaturka-2
…przy stole plenarnym podczas obrad Okrągłego Stołu zasiadały tylko dwie kobiety i aż trzech biskupów? Na ponad siedemset osób, które w sumie wzięły udział w obradach, było zaledwie pięćdziesiąt pięć kobiet.

plague_victims
…japoński wydział  zapobiegania epidemiom i oczyszczania wody Armii Kwantuńskiej tak naprawdę zajmował się eksperymentami na ludziach? By odczłowieczyć „pacjentów”, nazywano ich „kłodami drewna”.