Damy - empik

Konkurs: Czyim niewolnikiem chciałbyś zostać?

Autor: | 5 marca 2015 | 1,761 odsłon

Czyim niewolnikiem chciałbyś zostać? Po raz kolejny ruszamy z konkursem! Tym razem mamy dla Was trzy egzemplarze nietypowej książki. Ni mniej, ni więcej, tylko starożytnego podręcznika zarządzania „Wytresuj swoich niewolników”. Chcecie się przekonać, czy jesteście pracownikami, czy niewolnikami?

Co zrobić, by wygrać jeden z egzemplarzy? Wystarczy na chwilę zamknąć oczy i przenieść się do starożytności.

Wyobraź sobie,  że w wyniku niefortunnego zbiegu okoliczności utraciłeś wolność i znalazłeś się jako towar na jednym z rzymskich targów. Gdybyś mógł wybierać, czyim niewolnikiem chciałbyś zostać? 

Poznaj antyczne porady w książce "Wytresuj swoich niewolników" (Znak Horyzont 2015).

Poznaj antyczne porady w książce „Wytresuj swoich niewolników” (Znak Horyzont 2015).

Konkurs trwa do 23:59 w piątek 20 marca. Swoje odpowiedzi piszcie w komentarzach pod tym postem. Przed opublikowaniem komentarza na stronie upewnijcie się, że podaliście w odpowiedniej rubryce swój adres e-mail (jest on widoczny tylko dla redakcji). Dzięki temu, jeżeli wygracie, będziemy mogli się z Wami skontaktować. Będzie to również potwierdzenie, że to Wy jesteście autorem danego komentarza.

Informacje prawne

Uczestnik konkursu wyraża zgodę na przetwarzanie ujawnionych przez siebie danych osobowych w postaci adresu poczty elektronicznej, imienia i nazwiska na potrzeby przeprowadzenia konkursu oraz udziału w bezpłatnym newsletterze. W celu uzyskania informacji o przetwarzanych danych osobowych, ich zmiany lub cofnięcia zgody na ich przetwarzania w, tym rezygnacji z udziału newsletterze uczestnik może wysłać maila na adres ciekawostki@ciekawostkihistoryczne.pl.

Interesuje Cię książka, ale nie chcesz czekać na rozwiązanie konkursu? Pamiętaj, że z naszym kodem rabatowym kupisz ją w księgarni Znak.com. pl dużo taniej niż inni.

Poznaj sztukę zarządzania niewolnikami z pierwszej ręki:

Powiedz innym co myślisz:

RedakcjaRedakcja - Tutaj znajdziecie wszystkie teksty redakcyjne, m.in. konkursy, ich rozwiązania, aktualności z życia serwisu czy regulaminy publikacji.

To jeden z konkursów "Ciekawostek historycznych" (zobacz pozostałe nasze Konkursy, Zakończone konkursy). Przeczytaj też regulamin konkursów.
Okupacja
Komentarze do artykułu (27)
  1. Będąc niewolnikiem chciałbym znaleźć się w okresie II wojny punickiej. Należałbym do rzemieślnika który był kowalem i pomagać mu przy wykuwaniu zaopatrzeniu dla wojska. Jednak zostałbym zaciągnięty przez armię Rzymską która to obiecała mi wolność w zamian za wygraną z armią Haniballa. Jak dowód musiałbym przynieść głowę wroga.

  2. Gdyby niewolnik mógł wybierać to nie był by niewolnikiem tylko wolnym człowiekiem. Na targu to klient wybiera towar, a nie towar wybiera klienta. Dla niewolnika nie ma znaczenia czyim miałby być niewolnikiem, ponieważ nie zmieni to jego sytuacji, odgrywać będzie taką samą rolę bez względu na to kto jest jego Panem. Czy będzie lepiej lub gorzej traktowany zawsze będzie wykorzystywany. Moim zdaniem na to zadane pytanie najlepiej można odpowiedzieć jedynie powstaniem. Na miejscu niewolnika wziąłbym udział w Powstaniu Spartakusa, ponieważ tylko w ten sposób można sięgnąć po wolność i wyrazić swój zdecydowany sprzeciw wobec ucisku.

  3. Tam gdzie jest władza tam z zasady jest najlepiej. Kierując się więc tym sądzę, że najchętniej chciałabym zostać niewolnikiem konsula. W końcu gdyby, mój imperium maius będąc i tak najwyższym urzędnikiem o pełni władzy wykonawczej zechciał zostać cesarzem i przejąc władzę dyktatorską pomogłabym mu w tym spisku. Chcąc nie chcąc za dobre sprawowanie się i obietnicę wolności w zamian za pomoc w przejęciu pełni władzy wypuściłby mnie.

  4. Jeżeli już miałbym być niewolnikiem i w dodatku mam prawo wyboru czyim niewolnikiem, to nasuwa się tylko jedno wyjście z sytuacji z korzyścią dla mnie. Mianowicie służyć cesarzom. Z licznego grona cesarzy rzymskich wybieram w tym przypadku Klaudiusza. Po pierwsze uchodził on za „ludzkiego” pana, dobrze traktującego swoich niewolnych. Po drugie miał zwyczaj wyzwalać tych najbardziej zdolnych (hmm, tu może być problem..), którzy ponadto mieli duże szanse zrobić całkiem zawrotne kariery na dworze cesarskim. I przede wszystkim poznałbym nietuzinkowego człowieka jakim był Klaudiusz, a kto wie – może nawet udałoby mi się przeszkodzić tej heterze Agrypinie Młodszej w uśmierceniu go.

  5. Jeśli już miałbym prawo wyboru czyim niewolnikiem miałbym zostać to wybrałbym jakiegoś rzemieślnika, który dobrze traktuje swoich niewolników. Mógłby on też kupić niewolnicę, aby pozyskać wiernych niewolników. Dodatkowo traktowałby niewolników jako zwykłych pracowników, a nie ludzi pozbawionych praw. Podsumowując byłbym zwykłym człowiekiem, który dożywotnie pracuje dla swojego pracodawcy (pana).

  6. Jak już być niewolnikiem to w najlepszych możliwych warunkach, więc na swojego pana wybrałbym któregoś z cesarzy. Niejednokrotnie zaufani niewolnicy cesarscy byli bardzo wpływowi i dochodzili do wysokich stanowisk – jak np. Pallas i Narcyz, wyzwoleńcy cesarza Klaudiusza. Minusem tej epoki było to, że większość ludzi związanych z kręgiem władzy ( w tym wspomniani przed chwilą Pallas i Narcyz) żegnała się z życiem w dość gwałtowny sposób. Dlatego na swojego właściciela wybrałbym cesarza Trajana, jednego z tzw. „pięciu dobrych cesarzy”, którzy przejmowali tron w wyniku adopcji przez poprzednika zamiast trucizny w winie. Dlaczego właśnie on? Za jego rządów Rzym stał się najwspanialszą metropolią świata, a okres panowania dynastii Antoninów uważa się za złoty wiek imperium rzymskiego. Wiele mówi też formuła kierowana do jego nowo wybieranych następców: „Sis felicior Augusto, melior Traiano” – bądź szczęśliwszy od Augusta, lepszy od Trajana.

  7. Nie wyobrażam sobie, żeby być niewolnikiem. Rozumiem, że niewolnikiem zostaje się wbrew własnej woli, ale mimo wszystko jest to niewyobrażalne. Nie wyobrażam sobie także, żeby być właścicielem niewolnika. Niewolnictwo to zaprzeczenie wszystkiego, co ludzkie. To hańba i upadek w każdym wymiarze.

  8. Spokojnie mogłabym być tłumaczem. Praca lekka i przyjemna, w sumie dość rozwijająca. Z greki na łacinę, z łaciny na grekę. W porywach dorabiałabym egipskim :) Czy miałabym opory? Ostatnio czytałam gdzieś artykuł (u was???) o seksualnym poddaństwie niewolników i na to, proszę wybaczyć, się nie piszę. Jak tłumaczenia, to tłumaczenia, nic ponad to. Co nie zmienia faktu, że bawią mnie wpisy, krzyczące, że niewolnictwo to zaprzeczenie tego, co ludzkie… A ciuchy skąd? Niewolniczo szyte w Kambodży, w Wietnamie??? A kredyt? Się spłaca dzięki niewolniczej pracy w korpo?
    Wolność? Po co wam wolność?Mace przecież telewizję :)

    • I jeszcze dodam, gwoli precyzji i odpowiedzi directement na pytanie, że niewolnik – tłumacz ma szansę na pana erudytę, pana inteligenta, co daje szanse na nieco lepsze traktowanie. Wszak w tym przypadku można liczyć na wrażliwość wykształconych.
      Oby :)

  9. Jeśli miałbym wybierać, czyim niewolnikiem zostanę – wybrałbym cesarza Hadriana. Dlaczego? Bo nie ma na świecie nic lepszego niż dobry Pan :) A właśnie takim był według mojej wiedzy Publius Aelius nie bez przyczyny zaliczony w poczet „pięciu dobrych cesarzy”.
    Dzięki służbie Hadrianowi mógłbym „wraz z Nim” przemierzać wszelkie stopnie jego kariery – dzięki czemu na żywo poznałbym zasady funkcjonowania starożytnego Rzymu zaś w szczególności starożytnych urzędów. Pozwoliłoby mi to skonfrontować moją wiedzę z tego zakresu z panującą rzeczywistością. Dodatkowo służba u Hadriana zapewniłaby mi możliwość starożytnej turystyki. Bowiem był on typem człowieka, który nie usiedział długo w jednym miejscu dzięki temu zobaczyłbym i zwiedził wszystkie najważniejsze prowincje Rzymu wraz z ich licznymi cudownymi miejscami. Żyjąc w czasach mojego Pana byłbym świadkiem budowy muru jego imienia czyli jednaj z najciekawszych koncepcji starożytności. Nasza zbieżność zainteresowań pozwoliłaby mi „namacalnie” poznać kulturę i sztukę starożytnego Rzymu.
    Tak więc jeśli niewolnik to tylko u stóp Hadriana! :D

  10. Zakładam z góry, że ciężki jest mój los odkąd znalazłem się na targu jako towar na sprzedaż. Jednak, poszerzając swoją więdzę zapamiętałem, że niektórzy niewolnicy trafiali na dobrych Panów. Oczywiście, życie było ciężkie: pełno obowiązków, wszystko musiało być na ,,glanc”, ale przynajmniej było to stałe ,,zatrudnienie” i człowiek mógł mieć świadomość, że przetrwa tę próbę niewolnictwa. Zatem! Kupił mnie zamożny Pan. W jego posesji byłem na posyłki. Dostałem ładny strój i dbałem o porządek. Stałem się zniewolonym służebnikiem, ale przynajmniej nie musiałem pracować w polu. Zapytacie mnie, skąd taki ewenemetn? Skąd taka pozycja? Niewolnik w służbie? Ano właśnie! Maniery, których nauczyła mnie matka stały się przepustką do lepszego życia. Nie byłem byle świniopasem lecz człowiekiem przyzwoicie wykształconym. Zatem służę!!:)

    • Paweł niewolniku, jeśli autentycznie jesteś nim i masz się dobrze, u swojego pana/ pani i jesteś zadowolony z takiej opcji, – nic tylko ci pogratulować, że jako z własności jest ktoś tam z ciebie zadowolony. A inni chętni na twoje miejsce po prostu ci zazdroszczą – ja też he he

  11. Nie uśmiecha mi się być niewolnicą ale jeśli już to XVI wiek Istambuł harem sułtana , wikt dopierunek i jakaś pensja czasem , do tego intrygi awantury, kółka wzajemnej adoracji, podkładanie kłód pod nogi -czyli to co my kobiety lubimy bardzo;-) a jak urodzisz syna to nawet własną komnatę Ci dadzą;-)

  12. 1) Pan cieszący się dobrym zdrowiem, posiadający stale spadającą populację wrogów, pan płci odmiennej niż moja i orientacji homoseksualnej, potrzebujący oficjalnie wiernej acz nierozgarniętej niewolnicy pracującej w kuchni i udającej się po sprawunki (koszmarny akcent), nieoficjalnie zaś szpiega i skrytobójcy, dbającej by trend zmian populacji wrogów się utrzymał. Za odpowiednio wierną (lub niewierną ;)) służbę mogłabym liczyć na wolność.
    2) Pan posiadający rozległe latyfundia, które odwiedza rzadko, potrzebuje jednak kogoś kto mu tym zarządzać będzie na tyle sprawnie, by Pan mógł dostatnio żyć w Wiecznym Mieście. Audyt tak raz na pięć lat, w międzyczasie można ustalić że przy odpowiednim poziomie zysków można liczyć na wolność w ramach premii.
    3) Pan – miłośnik igrzysk. Ewentualnie mogłabym zostać gladiatorką. Wolność można ponoć było wywalczyć – no cóż, dosłownie po trupach do celu.

  13. Stoje w tlumie rozgrzanych do czerwonosci tlumie spoconych cial, slone krople zalewaja mi oczy. Marze o lyku wody. Przeklinam swoj los. Czekam na wyrok i oceniam swoje szanse. Nie jestem uczonym, nie jestem farmerem, nie umiem zadnego rzemiosla. Jestem za to wysoki i silny. Jestem zdrowy. Szanse sa niewielkie. Kopalnia? Budowanie drogi? Wyrab lasow?
    Tlum porusza sie gwaltownie- kupcy przybyli. Zaczynaja sie krzyki, macanie, placze rozdzielanych rodzin, piskliwe glosy sprzedawcow targujacych sie o cene i zachwalajacych „towar”.
    Zostalem zauwazony. Powoli i z namyslem podchodzi do mnie skromnie lecz gustownie ubrany zylasty Pan. Ocenia mnie. Spoglada na miesnie i stare rany. Nagle jego towarzysz zamachuje sie na mnie okuta palka. Bez trudu unikam ciosu i przewracam napastnika. Dopiero po chwili zdaje sobie sprawe ze za chwile umre..Pan usmiecha sie. Mowi cos w jezyku, ktorego nie znam. Placi sprzedawcy bez targow spora kwote. Jego towarzysz z palka rowniez sie usmiecha i mowi- witaj przyszly bohaterze areny. U nas nie braknie Ci zarcia, dziewek i chlopcow oraz krwi. Witaj, Gladiatorze!

    Tak widze swoja niewolnicza dole:)

  14. Gdybym został zmuszony do bycia niewolnikiem – wybrał bym służbę u jednego z największych wodzów starożytności, Scypiona Afrykańskiego Starszego. Wybór wynika z tego, iż od zawsze pasjonowała mnie historia wojskowości starożytnej, a możliwość uczestniczenia w bezpośredniej walce byłaby dla mnie najlepszą nobilitacją, nawet jako niewolnika. Czymś niesamowitym byłoby spotkanie na polu walki „pijanych słoni bojowych”. Służba u boku Scypiona otworzyłaby możliwość obserwowania, a nawet uczestniczenia w najsłynniejszych starciach pod Kannami czy też Zamą. Oprócz tych aspektów jeszcze jeden przemawia za służbą u tego wybitnego rzymianina – wiele z jego pozytywnych cech charakteru jakie posiadał, pozwala sądzić iż Scypion byłby dobrym Panem, który zapewne za wierną i oddaną służbę przez wiele lat wynagrodzłłby mnie wolnością.

  15. ceniłbym sobie służbę u jakieś pięknej kobiety np córki Rzymskiego senatora jako niewolnik u mężczyzny może służyć każdy jednak kobiety wybierają tych najładniejszych najpiękniejszych i w ogóle chciałbym bardzo wybredną panią żeby spełniać jej najskrytsze marzenia :)

  16. No więc wyobrażam sobie, że kupuje mnie jakaś młoda, piękna i bogata, i wciąż nienasycona relicta, cobym oficjalnie dotrzymywał był przybocznym, a nieoficjalnie nie tylko.

  17. chciałbym zostac wykupiony przez jakiegos włąsciciela pod Rzymskiego kamieniołomu.Chodz nie przetrwał bym w nim nawet tygodnia, w mej fantazji przeprowadził bym powstanie niewolników! A swojego niedawnego „Pana” pojmał bym i kazał kuć owy kamień do puki do puty nie wykuje dziury do hadesu,żeby miał blizej. Pózniej zapewne powstanie jak i ja legło by pod ciezarem rzymskiego miecza , lecz zapewne zapisął bym sie do dzisiaj jako jeden z wielu sprzeciwiający sie tyrani Rzymu .

      • j Panie Arturze. Jak kopalnia złota, to muszę znów jednemu więcej zaglądać do tyłka czy aby tam czegoś nie schował sobie, ale musi się położyć i nogi w górę. Worek mosznowy mu odchylony trzymam i do zadku zaglądam. Pan w każdej chwili może widzieć jak pracuję. Muszę gorliwie wykonywać swoją powinność. – niewolnikPana

        • J.Ale jakiemuś biedakowi mądremu ale, Murzynkowi odpuściłbyś – gdybyś wymacał coś tam z tego złoża. Tez to niewolnicy i dzisiaj przy tej pracy są.

Dodaj swój komentarz:

Dodaj komentarz


Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu e-mail, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.
Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Nasze wydawnictwo

W mrokach średniowiecza Polską rządziły kobiety. I były piekielnie skuteczne

rycheza

Ich ambicja pozwoliła zbudować imperium. Ich duma unicestwiła królestwo. Bezkompromisowa opowieść przywracająca godność najważniejszym kobietom w dziejach polskiego średniowiecza. Już dzisiaj kup „Damy ze skazą” z autografem autora!

2 listopada 2016 | Czytaj dalej...

Damy ze skazą. Bez nich nie byłoby Polski

zapowiedz2-miniatura

Silne, bezwzględne i żądne władzy. Oto historia kobiet, które nie czekały bezczynnie, co przyniesie los. To właśnie one sprawiły, że początki państwa polskiego wyglądały tak, a nie inaczej. Poznaj „Damy ze skazą”, bohaterki naszej najnowszej książki, którą wydajemy wspólnie ze Znakiem Horyzont.

30 października 2016 | Czytaj dalej...

Epoki

Kategorie

Facebook


Polecamy

Imperium

Czy wiesz że...

polki-4
w czasie rzezi wołyńskiej ukraińscy mężowie zabijali swoje polskie żony? Do tych zbrodni popychała ich ideologia nacjonalistyczna.

rosyjskie-sieroty
Finowie mieli własne obozy koncentracyjne? Za ich drutami zamęczali i swoich własnych współobywateli i jeńców radzieckich w czasie drugiej wojny światowej.

piegi
dawniej piegi uważano za paskudny defekt urody? Panie walczyły z nimi z gorliwością godną lepszej sprawy!