Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Leonid Breżniew (1906-1982)

Breżniew w trakcie wizyty w USA.

fot.David Hume Kennerly/domena publiczna Breżniew w trakcie wizyty w USA.

Leonid Breżniew (1906-1982) – działacz komunistyczny, radziecki polityk, dyktator. Urodził się na Ukrainie jako syn hutnika. Od końca lat trzydziestych robił karierę w aparacie partyjnym: najpierw na Ukrainie, a następnie w Mołdawii i Kazachstanie. W 1957 roku został członkiem Prezydium Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego. W 1964 roku, po odsunięciu od władzy dotychczasowego przywódcy ZSRR, Nikity Chruszczowa, został pierwszym sekretarzem. Funkcję tę (przemianowaną później na sekretarza generalnego) sprawował przez niemal dwadzieścia lat, aż do śmierci. Odpowiedzialny za interwencję wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji (1968) oraz za wieloletnią wojnę w Afganistanie, która nadwyrężyła nie tylko budżet, ale też prestiż Związku Radzieckiego.

 

Dowiedz się więcej o Leonidzie Breżniewie:

artykuł | 14.06.2014 | Autor:

Tajemnice kremlowskiej kuchni. Co jadali przywódcy Związku Radzieckiego?

Breżniew był straszliwym obżartuchem, Gorbaczow wydziwiał nawet przy śniadaniu a Jelcyn wiadrami pił czystą wódkę. Jakie tajemnice skrywała i skrywa kuchnia Kremla?

ciekawostka | 16.02.2014 | Autor:

Czy Leonid Breżniew został zamordowany przez szefa KGB?

Ostatnie lata rządów Breżniewa przeszły do historii jako żałosny spektakl z żywym trupem w roli głównej. Breżniew cierpiał na demencję, był zupełnie zdziecinniały. Żartowano nawet, że przy życiu utrzymuje go tylko przetaczana nocami krew niemowląt. Kiedy umarł w…

artykuł | 14.11.2011 | Autor:

Stan wojenny ’81 oczami rosyjskiego historyka

To Wojciech Jaruzelski żądał wprowadzenia do Polski Armii Radzieckiej, aby zwalczyć „Solidarność”, a Związek Radziecki wykluczał jakąkolwiek interwencję i nalegał na ogłoszenie stanu wojennego. Jeden z najbardziej znanych rosyjskich historyków, Rudolf G. Pichoja, wyjaśnia jak to naprawdę było…