Tajemnicza kobieta podająca się za córkę carycy, polityczna intryga i tragiczny finał. Historia Księżniczki Tarakanowej pozostaje jedną z zagadek XVIII wieku.
W latach 70. XVIII wieku po europejskich dworach zaczęła krążyć plotka, która zaniepokoiła carycę Katarzynę Wielką. W Livorno miała przebywać piękna i młoda kobieta, zuchwale twierdząca, że jest prawowitą dziedziczką rosyjskiego tronu. Tym samym zaczęła stanowić zagrożenie, które należało jak najszybciej wyeliminować.
Rosyjska tradycja uzurpatorów
XVIII wiek to epoka, która kochała awanturników, splendor oraz skandaliczne historie. Z jednej strony był to wiek rozumu i oświecenia, z drugiej osoby pokroju Zofii Potockiej (stambulskiej kurtyzany, która stała się żoną najbogatszego Polaka) brylowały na salonach. Arystokracja lubowała się w ich historiach pełnych tajemnic, sekretnych romansów oraz niezwykłych, międzynarodowych przygód. Jak pisze Simon Sebag Montefiore w książce „Katarzyna Wielka i Potiomkin”:
Każda epoka składa się z przeciwieństw, a ta złota era arystokracji była również najbardziej odpowiednia dla oszustów: wiek rodowodów to także wiek fałszerstw. Podróżowanie stało się łatwiejsze, ale sposoby komunikowania się nie uległy zmianie, przez co Europę zalała – i ozdobiła – fala młodych mężczyzn i kobiet o wątpliwym pochodzeniu, wykorzystujących duże odległości i podających się za członków arystokracji lub królewskich rodów.
fot.Johann Baptist von Lampi the Elder / domena publicznaOsoby pokroju Zofii Potockiej brylowały na salonach
Imperium Rosyjskie znane zaś było z długiej tradycji samozwańców, którzy w ten czy inny sposób czyhali na carski tron. Zresztą zajęty wówczas przez – jakby nie patrzeć – uzurpatorkę. I choć Katarzyna II władzę przejęła przy poparciu rosyjskich możnych oraz generałów, to jednak jej pozycja mogła w każdej chwili się zmienić. Szczególnie gdy sen wielu jej przeciwników spędzała sprawa ojcostwa jej syna – przyszłego Pawła I.
Nic zatem dziwnego, że tajemnicza pretendentka do rosyjskiego tronu zwróciła uwagę wielu. Jak jednak jej się to udało?
Tajemnicza kobieta na europejskich dworach
Około 1770 roku młoda kobieta, którą później historia zapamiętała jako księżniczkę Tarakanowę, zaczęła pojawiać się w różnych miastach Europy. Jej pochodzenie pozostawało niejasne – mówiła w kilku językach, znała etykietę dworską i potrafiła odnaleźć się w arystokratycznym towarzystwie. Używała również rozmaitych nazwisk oraz tytułów, o czym wspomina Simon Sebag Montefiore:
Po raz pierwszy pojawiła się jako „Ali Emena” – twierdząc, że jest córką perskiego satrapy. Podczas wymyślonych wojaży między Persją a Niemcami pojawiała się i znikała z kuferkiem pełnym intrygująco brzmiących tytułów: księżniczka Włodzimiera, sułtanka Selima, mademoiselle Frank i Schell; w Wenecji wystąpiła jako hrabina Treymill; w Pizie jako hrabina Pinneberg, a potem hrabina Silwiska. Później stała się księżną Azowa, portu nad Morzem Azowskim, podbitego i utraconego przez Piotra Wielkiego.
fot.Charles André van Loo / domena publicznaElżbieta Romanowa miała zawrzeć potajemne małżeństwo ze swoim kochankiem
W każdym z odwiedzonych miejsc Tarakanowa starała się zdobywać wpływowych protektorów i w końcu zaczęła ich przekonywać, że jest prawowitą dziedziczką rosyjskiego tronu. Na czym opierała roszczenia? Twierdziła, iż caryca Elżbieta Romanowa zawarła potajemne małżeństwo ze swoim kochankiem, marszałkiem polnym Aleksiejem Razumowskim, a następnie urodziła mu dziecko. Ukryto je zaraz po narodzinach i wychowywano w tajemnicy poza Rosją. Oczywiście tym dzieckiem była ona.
Historia ta od początku budziła poważne wątpliwości. W archiwach rosyjskiego dworu nie odnaleziono żadnych dowodów potwierdzających takie narodziny. Mimo to opowieść o ukrytej księżniczce była niezwykle atrakcyjna dla przeciwników rosyjskiej monarchii i szybko zaczęła krążyć po europejskich salonach. Przyciągała uwagę możnych gotowych nie tylko w nią uwierzyć, ale nawet poprzeć jej roszczenia, o czym pisze Simon Sebag Montefiore:
Złowiła księcia Karola Radziwiłła „Panie Kochanku”, Polaka, uczestnika konfederacji barskiej. W towarzystwie polskich szlachciców w ich strojach narodowych stała się polityczną bronią wymierzoną przeciwko Rosji.
Pech jednak chciał, że młoda pretendentka wybrała dla siebie „zły tron”.
Podstęp Aleksieja Orłowa
Katarzyna Wielka nie zamierzała pozwolić tajemniczej dziedziczce brylować na europejskich dworach i głosić swojej wersji wydarzeń. Postanowiła działać szybko oraz zdecydowanie. Zamiast publicznie oskarżać Tarakanową o oszustwo, poleciła ją potajemnie schwytać i sprowadzić do Rosji. Zadanie to powierzono jednemu z najbardziej zaufanych ludzi dworu – dowódcy floty Aleksiejowi Orłowowi.
Orłow przybył do Livorno, gdzie wówczas przebywała Tarakanowa, i szybko zdobył jej zaufanie. Przedstawiał się jako jej zwolennik oraz człowiek gotowy pomóc w walce o tron. Według późniejszych relacji nawiązali namiętny romans. Ale nawet jeśli była to prawda, to nie powstrzymał on hrabiego przed wykonaniem powierzonego mu zadania.
fot.Ermitaż / domena publicznaZadanie pojmania Tarakanowej powierzono dowódcy floty Aleksiejowi Orłowowi
W maju 1775 roku Orłow zaprosił Tarakanową na pokład rosyjskiego okrętu w porcie w Livorno. Kobieta była przekonana, że ma się na nim spotkać z przyszłymi sojusznikami i omówić plan przejęcia władzy. Gdy jednak tylko weszła na statek, została aresztowana, a sam okręt natychmiast wypłynął w kierunku Rosji. Dla samozwańczej księżniczki była to pułapka, z której już nie uciekła.
Po przybyciu do Petersburga Tarakanowa została osadzona w słynnej Twierdzy Pietropawłowskiej – jednym z najpilniej strzeżonych więzień imperium. Była wielokrotnie przesłuchiwana przez urzędników Katarzyny II, próbujących ustalić jej prawdziwe pochodzenie i powiązania polityczne. Kobieta jednak konsekwentnie podtrzymywała swoją historię. Nie przyznała się do oszustwa ani nie ujawniła, kim była naprawdę.
Jej los zakończył się tragicznie jeszcze w 1775 roku. 4 grudnia zmarła w więzieniu, prawdopodobnie z powodu gruźlicy. I choć Katarzyna II starała się, by historia zapomniała o księżniczce Tarakanowej, to jednak tak się nie stało.
Przeczytaj także: Grigorij Potiomkin – Polak u boku Katarzyny Wielkiej?
Narodziny legendy
Historia tajemniczej pretendentki do carskiego tronu szybko przerodziła się w legendę, którą obrosło nie tylko jej życie, ale również śmierć. Według niej Tarakanowa nie zmarła w 1775 roku z powodu suchot, a w 1777 roku w o wiele dramatyczniejszych okolicznościach. Wtedy to Sankt Petersburg nawiedziła powódź i w jej wyniku zapomniana przez świat Tarakanowa utopiła się we własnej celi.
Legenda ta w XIX wieku zainspirowała rosyjskiego malarza Konstantina Flawickiego do stworzenia słynnego obrazu „Księżniczka Tarakanowa”. Na płótnie artysta przedstawił więźniarkę stojącą na łóżku, otoczoną przez napływającą wodę i szczury. Obraz ten jedynie utrwalił obecność Tarakanowej w rosyjskiej historii.
Do dziś zagadką pozostaje prawdziwa tożsamość kobiety. Historycy wysunęli kilka hipotez. Według jednej z nich była zwykłą awanturnicą wykorzystującą legendę o sekretnym dziecku carycy. Inni przypuszczają, że mogła być narzędziem w rękach politycznych przeciwników Rosji, którzy chcieli zdestabilizować władzę Katarzyny II.
fot.Konstantin Flawicki / domena publicznaLegenda ta w XIX wieku zainspirowała rosyjskiego malarza Konstantina Flawickiego do stworzenia słynnego obrazu „Księżniczka Tarakanowa”
Istnieje też najbardziej sensacyjna teoria – że rzeczywiście mogła być nieślubnym dzieckiem Elżbiety Romanowej i Aleksieja Razumowskiego, a rosyjski dwór zrobił wszystko, aby zatrzeć ślady jej pochodzenia. Żadna z nich jednak nie znajduje jednoznacznego potwierdzenia w historycznych źródłach.
A skąd wziął się tytuł tej tajemniczej księżniczki, którego notabene ona nigdy sama nie używała? Księżniczka Tarakanowa dosłownie oznacza księżniczkę karaluchów. Jak pisze Simon Sebag Montefiore:
Nazwisko to powstało wskutek jej roszczeń do uznania za córkę Aleksieja Razumowskiego, którego siostrzeńcy nazywali się Daraganow – co mogło przekształcić się w „Tarakanow”. Jednak nazwa „księżniczka karaluchów” mogła pochodzić również od insektów, które były jakoby jedynymi towarzyszami jej ostatnich dni.
Bibliografia
Sebag Montefiore S., Katarzyna Wielka i Potiomkin, Znak Horyzont, 2026.
Teler M., Samozwańcza księżniczka Tarakanowa, histmag.org, 25.04.2023 / dostęp: 18.03.2026.
Teler M., „Księżniczka” wywołała w Rosji zamieszanie. Podstęp carycy, wiadomosci.onet.pl, 02.07.2024 / dostęp: 18.03.2026.
Yelizaveta Alekseyevna Tarakanova, britannica.com / dostęp: 18.03.2026.
KOMENTARZE
W tym momencie nie ma komentrzy.