Czy II RP była pionierem praw kobiet? Jak wyglądało równouprawnienie Polek po 1918 roku i z jakimi ograniczeniami się mierzyły?
Początek XX wieku był okresem gwałtownych przemian społecznych i politycznych, które na nowo zdefiniowały rolę kobiet w społeczeństwie. Jeszcze przed I wojną światową w większości krajów europejskich pozostawały one pozbawione podstawowych praw, a ich aktywność ograniczała się głównie do sfery prywatnej. Jednak globalny konflikt i jego konsekwencje przyspieszyły proces emancypacji.
Odrodzona zaś w tym czasie Rzeczpospolita dla wielu jawi się jako państwo wyjątkowo nowoczesne, które natychmiast po odzyskaniu niepodległości przyznało kobietom pełnię praw wyborczych. Jak jednak wyglądały realia? Czy rzeczywiście prawo wobec kobiet w II RP było tak postępowe?
Polska wśród pionierów praw politycznych dla kobiet
Jednym z pierwszych aktów prawnych odrodzonej Polski był dekret podpisany 28 listopada 1918 roku przez Józefa Piłsudskiego. Przyznawał on kobietom czynne i bierne prawo wyborcze, a konstytucja marcowa z 1921 roku je podtrzymała. W ten sposób II Rzeczpospolita znalazła się w czołówce europejskich państw w tej kwestii. Wielkie zmiany społeczne dokonywały się jednak powoli.
Choć Polki mogły głosować i kandydować do parlamentu, to w pierwszych wyborach do Sejmu Ustawodawczego w 1919 roku zdobyły jedynie 8 mandatów na 450 dostępnych. W gronie tych kilku „posełek” (jak same siebie wówczas nazywały) znalazły się między innymi Gabriela Balicka i Zofia Moraczewska. I choć sam fakt obecności kobiet w życiu politycznym miał duże znaczenie symboliczne, to w praktyce ich udział w polityce pozostawał ograniczony.
fot.NAC / domena publicznaW gronie „posełek” znalazła się między innymi Gabriela Balicka
Bariery społeczne, kulturowe i ekonomiczne sprawiały, że ich aktywność polityczna była znacznie mniejsza niż mężczyzn. Zresztą nie tylko działalność polityczna była problemem. Konstytucja marcowa pozwalała również na dopuszczanie pań do zawodu sędziowskiego, jednak nie były one mianowane na te stanowiska aż do 1929 roku. W 1937 roku rolę tę pełniło jedynie 7 kobiet, a tylko 1 była prokuratorem.
Prawa wyborcze nie równały się także równemu prawu do służby państwowej. Zgodnie z ustawą z 1922 roku przyjęcie kobiety zamężnej do służby państwowej mogło nastąpić wyłącznie za zgodą udzieloną przez jej męża.
Co więcej, w funkcjonującym na prawach autonomii województwie śląskim dostęp kobiet do stanowisk publicznych był jeszcze bardziej utrudniony, gdyż wymagał zgody Śląskiej Rady Wojewódzkiej i był możliwy wyłącznie dla kobiet niezamężnych.
Nierówna równość
Równouprawnienie polityczne nie przekładało się także na prawo cywilne. Tu sytuacja była znacznie bardziej skomplikowana. Wynikało to przede wszystkim z faktu, że po 1918 roku Polska nie posiadała jednolitego kodeksu cywilnego. Na terenie państwa nadal obowiązywały przepisy odziedziczone po zaborcach, które zmieniano stopniowo. I choć w pewnych kwestiach się między sobą różniły, to w ogólnym rozrachunku podporządkowywały kobietę mężowi.
Jak przekładało się to na praktykę? Żona musiała być posłuszna mężowi i podczas ślubu przejmowała jego nazwisko. Dodatkowo mężczyzna miał prawo do decydowania o miejscu zamieszkania rodziny, dominującą rolę w zarządzaniu majątkiem wspólnym oraz decydujące zdanie w kwestiach wychowania dzieci.
Choć formalnie kobiety posiadały zdolność do czynności prawnych, często musiały uzyskiwać zgodę męża na ważniejsze decyzje. Jakie? Podjęcie pracy zawodowej, przyjęcie darowizny, spadku, zaciągnięcie kredytu czy sprzedaż rzeczy do niej należących. Dodatkowo w wielu regionach kobieta była traktowana na równi z małoletnimi i ubezwłasnowolnionymi, przez co nie mogła samodzielnie zawierać umów.
fot.NAC / domena publicznaRównouprawnienie polityczne nie przekładało się także na prawo cywilne
Wracając zaś do kwestii zawodowych, znaczna część profesji nie była nawet dostępna dla kobiet ze względów obyczajowych. Samo zaś wynagrodzenie było dla nich niższe od tego otrzymywanego przez mężczyzn – nierzadko nawet dwukrotnie. Zaś pensje mężatek wielu traktowało jako część majątku zarządzanego przez męża.
Prawo rozwodowe również nie sprzyjało kobietom. Po pierwsze, same rozwody były rzadkością i wiązały się ze stygmą. Jeśli zaś do nich dochodziło, mężczyźni zwykle otrzymywali prawa rodzicielskie.
Warto również wspomnieć, iż ojcowie-wdowcy mogli wstępować w kolejne związki małżeńskie bez obawy o utratę praw do opieki nad dziećmi. Matki-wdowy musiały uzyskać zgodę rady familijnej na dalsze wychowywanie dzieci, gdy planowały ponowne zamążpójście.
A co, jeśli Polka zakochała się w obcokrajowcu? Zawierając z nim małżeństwo, traciła polskie obywatelstwo. W przeciwieństwie do mężczyzny – ten je zachowywał, a jego żona nabywała je po mężu.
Przeczytaj także: Te kobiety wywalczyły Polkom ich prawa. Kim były pierwsze posełki w dziejach Polski?Piekło kobiet – skandaliczna książka II RP
Niechciane potomstwo
Dyskryminacja oczywiście dotykała również kobiet z nieślubnymi dziećmi. Dochodzenie ojcostwa w większości przypadków kończyło się fiaskiem, tak samo, jak egzekwowanie alimentów. Nieślubne dzieci zaś nie mogły nosić nazwiska ojca ani po nim dziedziczyć. Takie traktowanie przekładało się niestety na statystyki. Śmiertelność dzieci nieślubnych do 1. roku życia była pięciokrotnie wyższa niż urodzonych w małżeństwach. Szacuje się, że rocznie umierało ok. 38 000 nieślubnych dzieci do 1. roku życia.
Prawo karne również wyróżniało się w kwestii traktowania płci pięknej. Kobieta, która zdecydowała się na aborcję, miała być poddana karze równej zabójstwu człowieka. Jednak jeśli zabiła swoje dziecko „w wyniku porodu”, to karana była łagodniejsza niż za zwykłe zabójstwo.
Ciekawostką jest, iż w 1919 roku powołano Komisję Kodyfikacyjną, która miała przygotować jednolity system prawny oparty o zasadę równości obywatelek i obywateli. Jej projekty miały regulować m.in. prawo małżeńskie i rodzinne. Powstał na przykład projekt osobowego prawa małżeńskiego zrównujący prawa żon i mężów w kwestii potomstwa czy stosunków majątkowych. Chciano również wprowadzić świeckie małżeństwa i rozwody. Ostatecznie jednak równościowe projekty Komisji zostały porzucone w wyniku gwałtownego sprzeciwu hierarchów Kościoła.
Przeczytaj także: Piekło kobiet – skandaliczna książka II RP
II RP na tle innych krajów
A jak sytuacja Polek przedstawiała się na tle innych krajów? Wbrew pozorom nie odstawała znacząco, jeśli pominiemy kwestię równouprawnienia politycznego.
We Francji obowiązujący od początku XIX wieku Kodeks Napoleona wciąż podporządkowywał kobietę mężowi, ograniczając jej zdolność do samodzielnego podejmowania decyzji prawnych. Podobnie w Wielkiej Brytanii, mimo stopniowych reform, jeszcze na początku XX wieku mężatki miały ograniczoną kontrolę nad majątkiem i sytuacją prawną. W Niemczech konstytucja z 1919 roku deklarowała równość kobiet i mężczyzn wobec prawa, jednak w praktyce przepisy nadal utrzymywały tradycyjny model relacji rodzinnych, w którym mężczyzna miał decydujący głos w wielu sprawach.
fot.NAC / domena publicznaReformy prawa cywilnego postępowały wolno, a pełne równouprawnienie pozostawało bardziej postulatem niż rzeczywistością
Jeszcze wyraźniej konserwatywny model dominował we Włoszech, gdzie państwo aktywnie promowało tradycyjną rolę kobiety jako żony i matki, ograniczając jej niezależność ekonomiczną i prawną.
Na tym tle II RP wypadało jako kraj „pomiędzy”. Reformy prawa cywilnego postępowały wolno, a pełne równouprawnienie pozostawało bardziej postulatem niż rzeczywistością.
Bibliografia
Wiechnik O., Posełki. Osiem pierwszych kobiet, Wydawnictwo Poznańskie, 2019.
Żarnowska A., Szwarc A., Równe prawa i nierówne szanse: kobiety w Polsce międzywojennej, Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego, wydawnictwo DiG, Warszawa 2000.
Janicki K., Epoka milczenia. Przedwojenna Polska, o której wstydzimy się mówić, Znak Horyzont, 2018.
Dworas-Kulik, J., Zabójstwo dziecka jako zagadnienie kodyfikacyjne w II Rzeczypospolitej, Czasopismo Prawno-Historyczne, 75(2), 7–25, 2023.
Grabowski I, Zarys zmiany sytuacji społecznej kobiety w II RP, historia.org.pl, 23.09.2013 / dostęp: 25.03.2026.
KOMENTARZE
W tym momencie nie ma komentrzy.