Oficjalnie Paweł I Romanow był synem Piotra III i carycy Katarzyny. Cóż, w oficjalną wersję nie wierzyli nawet główni zainteresowani. Jednak czy to możliwe, aby ojcem był Stanisław August Poniatowski?

Wśród najbardziej niedopasowanych par w historii bez wątpienia znaleźliby się Piotr III i Katarzyna II Wielka. Choć zostali małżeństwem w 1745 roku, sama Katarzyna przyznawała, że jeszcze pięć lat po ślubie pozostawała dziewicą. On wolał alkohol i zabawki wojskowe od alkowy żony, ona wkrótce zaczęła szukać spełnienia w ramionach innych mężczyzn (za przyzwoleniem, a wręcz aprobatą męża). Gdy po dziewięciu latach para w końcu doczekała się syna, mało kto wierzył, by dziecko pochodziło z prawego łoża. Niemniej, oficjalnie nikt nigdy nie podważył ojcostwa Piotra. Syn dostał na imię Paweł i bardzo szybko został odebrany Katarzynie – w pierwszych latach życia chłopiec był wychowywany przez babcię. Przez lata między nim a matką panowały bardzo chłodne stosunki.
Nieporozumienia i wzajemna niechęć pogłębiały się, i trwały aż do końca życia carycy. Paweł I, który przez całe lata czuł się pominięty, kontrolowany i odsuwany od władzy, nigdy matce nie wybaczył. Kiedy objął tron, nie tylko zmienił kierunek jej polityki, ale też… postanowił ostatni raz jej dopiec. Nakazał pochować kobietę razem z mężem, którego obalenie i śmierć były dziełem samej Katarzyny.
Ta za życia zdecydowanie wolała towarzystwo kochanków niż męża. Choć o życiu miłosnym rozpustnej carycy do dziś krążą różne opowieści, trudno powiedzieć, by wybijała się pod tym względem na tle władców europejskich. Szacuje się, że w ciągu życia miała kilkunastu istotnych faworytów. Wśród nich, zdaniem Pawła I najlepszym kandydatem na ojca byłby… Stanisław August Poniatowski.
W Pałacu Marmurowym
Czy to w ogóle możliwe? Niestety, teorię o potencjalnym ojcostwie ostatniego polskiego króla można obalić w bardzo prosty sposób. Stanisław i Katarzyna poznali się w 1755 roku, gdy przyszły car był na świecie już od kilku miesięcy. I choć niewykluczone, że owocem owego romansu było jedno z dzieci Katarzyny, zdecydowanie nie był to Paweł I.

Zdaniem Pawła I, najlepszym kandydatem na ojca byłby Stanisław August Poniatowski
Mężczyzna żywił jednak głęboką sympatię do ostatniego polskiego króla. Nie przeszkadzały mu w tym ani rozbieżności w chronologii, ani słowa samego Poniatowskiego, który stanowczo zaprzeczał ich pokrewieństwu. Za sprawą młodego cara Polak wiódł w Petersburgu całkiem wygodne życie. Paweł I udostępnił mu Pałac Marmurowy. Choć miejsce bez wątpienia było imponujące (do jego budowy wykorzystano aż 32 gatunki marmuru!), samo osadzenie tam Poniatowskiego można uznać za słodko-gorzką przysługę. Budynek powstał bowiem dla Grigorija Orłowa – jednego z kochanków Katarzyny.
Tam były władca przyjmował dyplomatów, arystokratów, a także polskich gości – choćby uczestników insurekcji kościuszkowskiej. Rosyjski car również często rozmawiał z Polakiem. Choć po owych rozmowach nie zostało śladu w protokołach, przypuszcza się, że Paweł I miał wobec niego plany polityczne. Jakiekolwiek by nie były, nie doszły do skutku. W lutym 1798 roku Poniatowski zmarł niespodziewanie. Zasłabł niedługo po wypiciu porannej filiżanki swojego ulubionego bulionu. Wieść o stanie mężczyzny błyskawicznie obiegła Petersburg. Car był przy Poniatowskim w ostatnich chwilach – przybył do Pałacu Marmurowego, gdy tylko dowiedział się o jego złym stanie.
Pogrzeb godny cara
Paweł I niewątpliwie przeżył śmierć Stanisława Augusta Poniatowskiego. Pogrzeb, który wyprawił ostatniemu królowi Polski, wzbudzał szok na rosyjskim dworze. Ceremonia była bowiem godna cara.
Ciało byłego monarchy, ubrane w mundur polskiej gwardii koronnej i purpurowy płaszcz, przez dziewięć dni było wystawione w Pałacu Marmurowym. Po tym czasie orszak żałobny wyruszył do kościoła św. Katarzyny. Car jechał konno, z szablą opuszczoną na znak żałoby. Pochód eskortowało kilkanaście tysięcy żołnierzy, nie zabrakło polskich i litewskich herbów.

Car był przy Poniatowskim w ostatnich chwilach
Na polecenie Pawła I, Poniatowskiego pochowano w złotej koronie. Car rozkazał również, aby na nagrobku wyryto sentencję zaczynającą się od słów:
Stanisław II August/Król Polski, Wielki Książę Litewski/wymowny przykład zmienności doli.
Sympatyk Polski i Polaków
Choć ostatni król Polski nigdy nie potwierdził podejrzeń (a może bardziej nadziei?) młodego cara, Paweł I bez wątpienia darzył sympatią mieszkańców nieistniejącego już kraju nad Wisłą. Rosyjski władca wprost powiedział Ignacemu Potockiemu:
Zawsze byłem przeciwny podziałowi Polski, był to krok równie gorszący jak niepolityczny, lecz stał się już.
Po objęciu tronu jednym z pierwszych jego gestów wobec narodu polskiego było ułaskawienie i wypuszczenie z więzień setek uczestników insurekcji kościuszkowskiej. Choć sam generał Tadeusz Kościuszko nie mógł wrócić do kraju, car odnosił się do niego z szacunkiem, dał mu karetę na drogę do Ameryki i przeprosił za krzywdy wyrządzone przez matkę,
Teorie na temat ojcostwa
Wbrew nadziejom Pawła I, Stanisław August Poniatowski nie mógł być jego ojcem. Prawdopodobnie nie był to również mąż Katarzyny. Choć oficjalnie ojcostwo Piotra III nigdy nie zostało podważone, liczne plotki wskazywały raczej na któregoś z kochanków carycy. Parze nigdy się bowiem nie układało, możliwe zresztą, że Piotr III cierpiał na impotencję.

Siergiej Sałtykow za pierwszego kochanka młodej księżnej Katarzyny
Jednym z najczęściej wskazywanych kandydatów na biologicznego ojca Pawła I był Siergiej Sałtykow. Ten wywodzący się z wpływowej rosyjskiej rodziny arystokratycznej szambelan uchodził za pierwszego poważnego kochanka młodej księżnej Katarzyny. Ich związek był szeroko komentowany na dworze rosyjskim, wzbudzając liczne plotki już w chwili narodzin następcy tronu. Co istotne, romans Katarzyny z Sałtykowem rozpoczął się właśnie w okresie poprzedzającym poczęcie Pawła, podczas gdy stosunki między małżonkami były wyjątkowo chłodne i formalne.
Sałtykow wyróżniał się dworskim obyciem, inteligencją oraz urodą. Wkrótce po narodzinach Pawła mężczyzna został odesłany za granicę, co część historyków odczytuje jako próbę odsunięcia go od dworu. Jakikolwiek caryca miała w tym cel – przeniesienie byłego kochanka jeszcze bardziej nasiliło plotki, według których to właśnie on był ojcem przyszłego cara.
Bibliografia
- Andrusiewicz A., Katarzyna Wielka. Prawda i mit, Warszawa 2012.
- Godlewski M., Dwa pogrzeby: Augusta II i Stanisława Augusta (1733—1798—1938), w: “Nasza Przeszłość” 1958 (7)
- Kienzler I., Caryca Katarzyna i król Stanisław. Historia namiętności, Warszawa 2017.
- Ziegler G., Tajemnice rodu Romanowów, Warszawa 2000.
Ilustracja otwierająca: Portret Stanisława Augusta, Marcello Bacciarelli / domena publiczna
KOMENTARZE
W tym momencie nie ma komentrzy.