Ciekawostki Historyczne
Historia najnowsza

Najdziwniejsze dzieła sztuki

Czasami budzą zdumienie, niekiedy wręcz obrzydzają czy zatrważają, ale nigdy nie pozwalają przejść obojętnie. Przedstawiamy najdziwniejsze dzieła sztuki!

„Czarny kwadrat na białym tle” Malewicza, „Konwergencja” Pollocka czy „Kompozycja z czerwonym, żółtym i niebieskim” Mondriana – to jedne z tych obrazów, przed którymi wiele osób stoi w osłupieniu, niemo zadając pytanie: a więc to ma być sztuka? Świat widział jednak o wiele dziwaczniejsze dzieła. Oto one!

Salvador Dali, „Telefon-homar” (1936)

Na słynnym zdjęciu, które zrobiono w 1969 roku, widać, jak Salvador Dali wychodzi z paryskiego metra. W fotografii nie byłoby nic dziwnego, gdyby nie to, że uwieczniony na niej znany surrealista prowadzi na dość prowizorycznej linie… mrówkojada. Dali uwielbiał szokować publiczność. Był ekscentryczny i takie też są jego dzieła. Co ciekawe, wszystkie miały być wyłącznie wytworem jego zaskakującej wyobraźni – twierdził, że nigdy nie zażywał żadnych substancji psychoaktywnych, aby wpłynąć na zmianę stanu swojej świadomości. Nie biorę narkotyków. Ja jestem narkotykiem – powiedział kiedyś.

. Zarówno telefony, jak i homary miały dla Dalego seksualne konotacje. Twierdził, że za pomocą „Telefonu-homara” da się „zadzwonić do marzenia”.fot.Nacaru/CC BY 4.0

Zarówno telefony, jak i homary miały dla Dalego seksualne konotacje. Twierdził, że za pomocą „Telefonu-homara” da się „zadzwonić do marzenia”.

Zasłynął przede wszystkim jako malarz, ale projektował także odzież, biżuterię, meble czy obiekty „ready-made” – dzieła sztuki wykonane z przedmiotów codziennego użytku lub z odpadków. Jednym z najsłynniejszych i zarazem najbardziej szalonych obiektów „ready-made” wykonanych przez Dalego jest „Telefon-homar”. Artysta podziwiał Zygmunta Freuda i inspirował się jego psychoanalitycznymi teoriami, co znajdowało odzwierciedlenie w jego sztuce, która miała dosłownie „wychodzić z nieświadomości”. Zarówno telefony, jak i homary miały dla Dalego seksualne konotacje. Twierdził, że za pomocą „Telefonu-homara” da się „zadzwonić do marzenia”.

Zobacz również:

Marcel Duchamp, „Fontanna” (1917)

Jeśli jesteśmy już przy obiektach „ready-made” (z ang. gotowy przedmiot), to wspomnijmy, kto odpowiada za stworzenie tego pojęcia. Chodzi o Marcela Duchampa, który zasłynął z tworzenia takich dzieł. Francuski dadaista w swojej twórczości wykorzystywał codzienne przedmioty, ale umieszczał je w nowych artystycznych kontekstach (na przykład w muzeach albo nadając im odpowiednie tytuły), przez co zyskiwały one rangę dzieła sztuki.

Pierwszą pracą typu „ready-made” wykonaną przez Duchampa było „Koło rowerowe” z 1913 roku. Było to koło rowerowe przymocowane do stołka wraz z widelcem. Odbiorca mógł poruszać odwróconym kołem, więc dzieło miało charakter interaktywny. Za najsłynniejszą pracę Duchampa bez wątpienia można uznać „Fontannę”, którą stworzył w 1917 roku. Nazwa może być dość myląca, bowiem dzieło w rzeczywistości jest… odwróconym porcelanowym pisuarem, na którym artysta umieścił napis: „R. Mutt”. „R” oznacza „Richard”, co we francuskim żargonie tłumaczy się jako „sakiewka na pieniądze”. Z kolei „Mutt” odnosi się do firmy produkującej pisuary – JL Mott Iron Works.

Za najsłynniejszą pracę Duchampa bez wątpienia można uznać „Fontannę”, którą stworzył w 1917 roku.fot.Alfred Stieglitz/domena publiczna

Za najsłynniejszą pracę Duchampa bez wątpienia można uznać „Fontannę”, którą stworzył w 1917 roku.

Duchamp zaprezentował swoją „Fontannę” w 1917 roku w Nowym Jorku na pierwszej wystawie Stowarzyszenia Artystów Niezależnych. Choć ogłoszono, że prac nie będzie oceniać żadna komisja i każde dzieło zostanie zaprezentowane, artysta nie do końca wierzył w otwartość organizatorów na nowe formy sztuki, więc przekazał „Fontannę” na ekspozycję, posługując się pseudonimem. Zarząd Stowarzyszenia Artystów Niezależnych faktycznie stwierdził, że pisuar nie może być dziełem sztuki i „Fontannę” usunięto z wystawy.

Po odzyskaniu dzieła Duchamp poprosił Alfreda Stieglitza, swojego przyjaciela, o wykonanie dokumentacji fotograficznej. Niedługo potem „Fontanna” zaginęła. Prawdopodobnie ktoś… wyrzucił ją na śmietnik. Kilkadziesiąt lat później Duchamp wykonał siedemnaście replik artystycznego pisuaru, które do dziś znajdują się w najważniejszych muzeach sztuki współczesnej. A sam koncept francuskiego dadaisty zyskał miano przełomowego – zaczęto zauważać, że odpowiednie określenie i wyeksponowanie danej rzeczy sprawia, że staje się ona przedmiotem estetycznym i zyskuje znaczenie artystyczne.

Czytaj też: Co się dzieje, gdy za odnawianie obrazów i rzeźb zabierają się amatorzy? Najbardziej spartaczone renowacje w historii

Piero Manzoni, „Merda d’artista” (1961)

Marcelem Duchampem inspirował się między innymi włoski przedstawiciel sztuki konceptualnej – Piero Manzoni. Artysta miewał różne ekscentryczne pomysły. Podczas malowania obrazów używał farb fluorescencyjnych lub chlorku kobaltu, aby kolor z czasem się zmieniał lub całkiem znikał. Rzeźby tworzył przy wykorzystaniu nieoczywistych materiałów, takich jak futro królicze, szklane włókno czy bawełna. W trakcie jednego z performensów ugotował jajka na twardo, oznaczył je odciskiem swojego kciuka, po czym poczęstował nimi swoich widzów. Dla prywatnego inwestora stworzył 45 rzeźb – każda była wypełniona „oddechami” artysty.

Jednak najsłynniejsze, a zarazem najbardziej kontrowersyjne dzieło Manzoni zrealizował w 1961 roku. Jego ojciec, lombardzki szlachcic, nieszczególnie był zachwycony wyborem syna, który obrał artystyczną drogę. Podobno wprost mu powiedział: „Twoja praca to gówno”. Piero Manzoni nie poczuł się urażony, słysząc takie słowa z ust rodziciela. Wręcz przeciwnie – potraktował je jako inspirację.

Swoją pracę Manzoni nazwał „Merda d’artista”, co dosłownie tłumaczy się jako „Gówno artysty”.fot.Jens Cederskjold/CC BY 3.0

Swoją pracę Manzoni nazwał „Merda d’artista”, co dosłownie tłumaczy się jako „Gówno artysty”.

Stworzył pracę składającą się z 90 puszek. Każdą z nich wypełnił… własnymi – i jak zapewniał – świeżymi odchodami. Aluminiowe puszki zostały dokładnie zamknięte i opatrzone etykietami (w języku włoskim, angielskim, francuskim i niemieckim), na których znalazł się opis tego, co znajduje się w środku: Gówno artysty Zawartość netto 30 g / Zachowane w stanie świeżości / Wyprodukowano i zakonserwowano / w maju 1961.

Swoją pracę Manzoni nazwał „Merda d’artista”, co dosłownie tłumaczy się jako „Gówno artysty”. Jego pomysł oczywiście wywołał ogromną burzę, a gorąca dyskusja dotycząca dobrego smaku w sztuce trwa właściwie do dziś. Ukazało się wiele krytycznych artykułów, w których pochylano się nad moralnością artysty i granicami sztuki. Poza tym zastanawiano się, czy Manzoni faktycznie umieścił w puszkach swoje ekskrementy. Niektórzy orzekali, że znajduje się tam tylko tynk. Jednak dziewczyna artysty, Nanda Vigo, podkreśliła, że naprawdę były to odchody, bo – jak stwierdziła – sama pomagała je produkować. Pojawiły się też doniesienia (niepotwierdzone) o eksplozjach i wyciekach – 45 puszek uległo zniszczeniu.

Czytaj też: Magdalena Abakanowicz – ikona polskiego rzeźbiarstwa

Tracey Emin, „Moje łóżko” (1998)

Kiedy patrzy się na tę instalację można odnieść wrażenie, jakby właśnie weszło się do pokoju osoby, która nie przepada za sprzątaniem. Tracey Emin zaprezentowała „Moje łóżko” w 1999 roku w Tate Gallery (obecnie Tate Britain) w Londynie. W twórczości przedstawicielki grupy Young British Artists przewijają się takie motywy jak miłość czy seksualność. Jak sama artystka podkreśla, tworząc swoją sztukę, opiera się przede wszystkim na własnych życiowych doświadczeniach.

W instalacji „Everyone I Have Ever Slept With 1963–1995” („Wszyscy, z którymi spałam 1963–1995”) zaprezentowała niebieski, oświetlony od środka namiot, na którym wyszyła nazwiska ponad stu osób. Personalia miały odnosić się do tych, z którymi Emin faktycznie spała. Dwuznaczny tytuł sugeruje, że chodzi o relacje romantyczne i seksualne z wymienionymi osobami, jednak artystka uwieczniła w ten sposób także między innymi członków rodziny, obok których po prostu spała.

Instalacja została uznana za prowokacyjną, ale o wiele bardziej kontrowersyjne wydaje się właśnie „Moje łóżko”. Emin po rozpadzie długoletniego związku wpadła w depresję, przez którą wiele dni spędziła w łóżka. Gdy poczuła się lepiej, postanowiła przekształcić swoje doświadczenie w sztukę. Wtedy stworzyła „Moje łóżko” – instalację składającą się z nieposłanego, brudnego łóżka i osobistych przedmiotów, które towarzyszyły Emin w tym trudnym czasie. Można było dojrzeć tam puste butelki po wódce, zużyte prezerwatywy, niedopałki papierosów, kapcie, poplamioną bieliznę. Artystka twierdziła, że zaprezentowane łóżko wyglądało dokładnie tak samo, jak wtedy, gdy spędzała w nim dni, pogrążona w depresji.

Praca z jednej strony wzbudzała kontrowersje i oburzenie (ponownie zadawano tu pytania o granice dobrego smaku w sztuce), z drugiej – zachwyt. Poniekąd stała się też inspiracją. Jeszcze podczas wystawy w Tate Gallery dwóch performerów, Yuan Chai i Jian Jun Xi, wskoczyło na łóżko i zaczęło po nim skakać. Trwający około piętnastu minut występ nazwali „Two Naked Men Jump Into Tracey’s Bed” („Dwóch nagich mężczyzn skacze na łóżko Tracey”). Później wyjaśniali, że chcieli tylko ulepszyć dzieło Emin.

Bibliografia:

  1. Chalumeau J.L., Historia sztuki współczesnej, Warszawa 2007.
  2. Descharnes R., Salvador Dali 1904–1989, Warszawa 2005.
  3. Hotge S., Przewodnik po sztuce współczesnej. Dlaczego pięciolatek nie mógł tego zrobić?, Warszawa 2014.
  4. Sztuka po 1900 roku. Modernizm. Antymodernizm. Postmodernizm, praca zbiorowa, Warszawa 2023.
  5. Tomkins C., Biografia, Poznań 2001.

Zdjęcie otwierające artykuł: Philippe Halsman/domena publiczna

KOMENTARZE

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

W tym momencie nie ma komentrzy.

Zobacz również

Nowożytność

Nasze muzea skrywają kilka niezwykle wartościowych perełek! Najcenniejsze europejskie dzieła sztuki w polskich zbiorach

Nie musimy ruszać w dalekie podróże, by zobaczyć obraz Rembrandta czy Leonarda da Vinci. Oto najcenniejsze dzieła sztuki europejskiej w polskich kolekcjach!

17 kwietnia 2024 | Autorzy: Agata Dobosz

Nowożytność

Słodki pocałunek? Najsłynniejsze dzieła sztuki z motywem... całusa!

Romantyczne gesty stanowią nieustanne źródło inspiracji dla artystów. Poniżej prezentujemy najbardziej znane całuśne dzieła. Może Was też zainspirują?

12 lutego 2024 | Autorzy: Agata Dobosz

Dwudziestolecie międzywojenne

Stach z Warty. Kim był „polski dziadek” Leonarda DiCaprio?

Stanisław Szukalski w Polsce jest praktycznie nieznany. Tymczasem Leonardo DiCaprio traktował go jak członka rodziny i nazywał „swoim polskim dziadkiem”.

10 lutego 2024 | Autorzy: Jacek Perzyński

Histeria sztuki

Przekonaj się, jaki krzyk wydaje wyparta z historii sztuki kobiecość.

8 lutego 2024 | Autorzy: Redakcja

XIX wiek

Studenci dokonali rytualnej egzekucji malarza za „wulgarne i obsceniczne” obrazy – ta wystawa odmieniła Amerykę

„Kubiści są po prostu śmieszni”, „Matisse jest trujący”, a sztuka nowoczesna zniszczy świat – tak szokująca Armory Show zrewolucjonizowała amerykańską kulturę.

21 listopada 2023 | Autorzy: Hugh Eakin

Nowożytność

Stańczyk nie jest błaznem. Kim zatem jest? I o czym myśli? Interpretacja słynnego obrazu Matejki może was zaskoczyć...

Mężczyzna w stroju błazna siedzi zamyślony na wielkim krześle. Na co patrzy? Co chciał przekazać Matejko, malując jeden ze swych najsłynniejszych obrazów?

3 listopada 2023 | Autorzy: Przemysław Barszcz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.

Najciekawsze historie wprost na Twoim mailu!

Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.