Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Czas pokazać trochę ciała! Damskie stroje kąpielowe i ich zawiła historia

Szczególnie w przypadku kobiet niektóre elementy odzieży stawały się odbiciem emancypacji, podkreślając proces wyzwalania się w różnych dziedzinach życia. Jednym z nich był strój kąpielowy.

fot.John Oxley Library, State Library of Queensland./domena publiczna Szczególnie w przypadku kobiet niektóre elementy odzieży stawały się odbiciem emancypacji, podkreślając proces wyzwalania się w różnych dziedzinach życia. Jednym z nich był strój kąpielowy.

Na przestrzeni wieków nasze garderoby przeszły drastyczne metamorfozy. Wpływ na to miały nie tylko gusta i ubraniowe preferencje, lecz przede wszystkim społeczne konwenanse, nowe nurty w sztuce, a nawet rozwój przemysłu! Szczególnie w przypadku kobiet niektóre elementy odzieży stawały się odbiciem emancypacji, podkreślając proces wyzwalania się w różnych dziedzinach życia. Jednym z nich był strój kąpielowy. Poznajcie jego zadziwiającą historię.

W starożytności nie pływano w morzach lub rzekach dla przyjemności, plaże wydawały się zbyt przerażające. Kąpano się w łaźniach prywatnych lub publicznych, w których przeznaczano osobne sale dla mężczyzn i kobiet. Skoro kąpiele nie były koedukacyjne, to nie wymagały używania żadnych specjalnych okryć. Po skończonym myciu wystarczyło wytrzeć się ręcznikiem i założyć swoje ubranie. Podczas ćwiczeń fizycznych mężczyźni również występowali nago, bez sportowych strojów. Zresztą nie musieli się nimi przejmować, bo kobiety nie mogły ćwiczyć w gimnazjonach.

Można by stwierdzić, że nie było wtedy potrzeby tworzenia i noszenia kostiumów kąpielowych, a nawet sportowych. Jednak zachowane mozaiki z rzymskiej Villi Romana del Casale z początku IV wieku n.e. ukazują wizerunki kobiet ubranych w krótkie topy lub przepaski i majtki. Te dwuczęściowe stroje do złudzenia przypominają współczesne bikini, ale trudno stwierdzić, czy służyły do pływania.

Przedstawione na mozaikach kobiety prawdopodobnie rywalizują między sobą w zawodach sportowych – biegają, grają w piłkę, podnoszą ciężary, rzucają dyskiem. O rywalizacji mogą świadczyć ukazane atrybuty przyznawane zwyciężczyni – liść palmy i korona. Być może w starożytności kobiety ćwiczyły w takich strojach, które spełniały funkcje odzieży sportowej, ale raczej w nich nie pływano.

W średniowieczu, podobnie jak w starożytności, nie było potrzeby tworzenia specjalnych kostiumów kąpielowych. Wciąż funkcjonowały publiczne łaźnie, na co dzień obmywano się nad miską lub w przenośnych baliach. Jeśli już ktoś pokusił się o kąpiel w rzece lub jeziorze, robił to nago, ewentualnie w koszuli, która służyła jako bielizna. Era strojów do kąpieli miała dopiero nadejść – i to niekoniecznie w takiej formie, jaką dziś znamy.

Czytaj też: Kiedy Polki zaczęły nosić spodnie?

Potrzeba matką wynalazku

Pod koniec XVII wieku modne stały się wyjazdy do uzdrowisk. Wierzono, że woda morska ma niezwykłe właściwości lecznicze i pozwoli pozbyć się różnych schorzeń, w tym: infekcji gruźliczych, melancholii, problemów menstruacyjnych, impotencji czy „histerii”.

Choć w Wielkiej Brytanii do połowy XIX wieku nie było oficjalnego zakazu nagich kąpieli, to każde miasto mogło ustanawiać swoje własne prawa, więc w większości miejsc należało wchodzić do wody w odpowiednim odzieniu – kobiety w długich sukniach, mężczyźni w kitlach z długimi rękawami i kalesonach.

Choć w Wielkiej Brytanii do połowy XIX wieku nie było oficjalnego zakazu nagich kąpieli, to każde miasto mogło ustanawiać swoje własne prawa, więc w większości miejsc należało wchodzić do wody w odpowiednim odzieniu – kobiety w długich sukniach

fot.William Heath/domena publiczna Choć w Wielkiej Brytanii do połowy XIX wieku nie było oficjalnego zakazu nagich kąpieli, to każde miasto mogło ustanawiać swoje własne prawa, więc w większości miejsc należało wchodzić do wody w odpowiednim odzieniu – kobiety w długich sukniach

Ówczesny męski strój można jeszcze uznać za względnie wygodny, czego nie można powiedzieć o damskich koszulach. Wykonywano je z dosyć ciężkich materiałów, takich jak flanela, len czy nawet wełna, w których trudno się pływało, ale były mocne i co najważniejsze – nie prześwitywały po zamoczeniu, chroniąc kobiece ciało przed napastliwym wzrokiem mężczyzn.

Po wejściu do wody strój często unosił się, więc niektóre kobiety wszywały ołowiane ciężarki w rąbkach sukien, aby je obciążyć. Dzięki temu niewiasty nie musiały się obawiać, że nieświadomie pokażą nogi, co uznawano za bardzo gorszące.

Czytaj też: Przedwojenny „plażing”. Jak nasi pradziadkowie zachowywali się na plaży?

Skromność ponad wszystko

Na przełomie XIX i XX wieku kąpano się w morzach i jeziorach już nie tylko w celach leczniczych, lecz także rekreacyjnych. Wypoczynek na plaży stawał się coraz bardziej popularny. Na skutek społecznych zmian kobiety częściej pojawiały się w publicznej przestrzeni. A jak już się tam pojawiały, to były zobowiązane robić to w odpowiednim odzieniu.

Odpowiednim, czyli takim, który zasłaniał je od szyi do stóp, nawet na plażach i w wodzie. Wcześniejsze „suknie kąpielowe” zamieniono na pierwsze, specjalnie tworzone z myślą o pływaniu, stroje kąpielowe. Damski kostium składał się z zapinanej pod szyją sukienki z falbaniastymi, długimi rękawami, pończoch zakrywających całe nogi i nakładanych na nie tzw. blommersów, czyli majtek/pantalonów z szerokimi nogawkami sięgającymi co najmniej do kolan. Owe majtki nazwano na cześć amerykańskiej działaczki na rzecz praw kobiet, Amelii Bloomer, która zwracała uwagę na konieczność reformy damskiej odzieży.

Wcześniejsze „suknie kąpielowe” zamieniono na pierwsze, specjalnie tworzone z myślą o pływaniu, stroje kąpielowe.

fot.Peterson’s Magazine/domena publiczna fot.Peterson’s Magazine/domena publiczna Wcześniejsze „suknie kąpielowe” zamieniono na pierwsze, specjalnie tworzone z myślą o pływaniu, stroje kąpielowe.

Choć dziewiętnastowieczny kostium kąpielowy dla kobiet był bardzo zabudowany (i na pewno nie ułatwiał pływania), to wzbudzał kontrowersje. A to ze względu na bloomersy, które – z technicznej perspektywy – przypominały spodnie, a te mogły być noszone tylko przez mężczyzn.

Czytaj też: Rozrywka dla wybranych. Wcale nie taka długa historia kąpieli morskich

Areszt za obcisły kostium kąpielowy

Pod koniec XIX wieku damskie stroje kąpielowe szyto z lżejszych i bardziej przewiewnych materiałów, można było też zrezygnować z rękawów, ale wciąż koniecznie należało zakrywać nogi, choć z czasem nogawki kostiumów uległy skróceniu.

Na początku kolejnego stulecia popularne stało się uprawiane sportów wodnych, także wśród kobiet. Pływanie włączono do igrzysk olimpijskich już w 1896 roku, ale kobiety dopuszczono do rywalizacji dopiero w 1912 roku. Damskie kostiumy wymagały transformacji, by dało się w nich szybko i sprawnie pływać.

Annette Kellerman w jednoczęściowym kostiumie pływackim

fot.Bain News Service/domena publiczna Annette Kellerman w jednoczęściowym kostiumie pływackim

Już kilka lat wcześniej pływaczka Annette Kellerman zaczęła występować w stroju przypominającym cyrkowy trykot. Chyba nie trzeba podkreślać, że taki ubiór nie spotykał się z powszechną akceptacją, więc Kellerman doszywała do stroju długie pończochy – mimo to została aresztowana w 1907 roku za publiczne pokazywanie się w swoim ubiorze.

Jednak w 1912 roku kobiety podczas zawodów pływackich wystąpiły właśnie w obcisłych kostiumach. Rozpoczęło to szereg zmian w plażowej modzie kobiecej. W latach 20. XX wieku bez skrępowania odsłaniano już ramiona i uda, a stroje, szyte z obcisłych i elastycznych materiałów, były jednoczęściowe – na przykład z mocno wyciętymi plecami i głębokim dekoltem – albo dwuczęściowe, złożone z topu lub stanika i majtek z wysokim stanem. Prawdziwa rewolucja miała jednak dopiero nadejść.

Bombowe bikini

W 1946 roku nastąpił szokujący przełom w kostiumach kąpielowych – zaprojektowano pierwsze bikini. Najpierw w maju francuski projektant mody Jacques Heim zaproponował minimalistyczny dwuczęściowy strój, który wciąż zakrywał pępek, i nazwał go Atome. Z kolei w lipcu inżynier Louis Réard stworzył kostium składający się tylko z czterech trójkątów materiału połączonych ze sobą sznurkiem. Ten projekt odsłaniał już bardzo dużą część brzucha, pleców i ud. Réard określał go jako „bikini”, nawiązując do atolu Bikini leżącego w archipelagu Wysp Marshalla na Oceanie Spokojnym, gdzie w 1946 roku przeprowadzano próby z bronią atomową i detonację bomby wodorowej.

Réard twierdził, że jego projekt jest równie bombastyczny i wybuchowy jak eksplozje i dlatego zdecydował się na taką nazwę. Miał rację – stworzone przez niego bikini szokowało i budziło takie zgorszenie, że mało kto chciał je reklamować, a co dopiero nosić publicznie.

Dopiero w latach 60. wraz z nadejściem rewolucji seksualnej i pojawieniem się pierwszych ruchów kontrkulturowych bikini zyskało popularność

fot.Florida Memory/domena publiczna fot.Florida Memory/domena publiczna Dopiero w latach 60. wraz z nadejściem rewolucji seksualnej i pojawieniem się pierwszych ruchów kontrkulturowych bikini zyskało popularność

Do końca lat 50. XX wieku sugerowano, aby nosić kostiumy z bardziej zabudowanymi biustonoszami i majtkami z wysokim stanem zakrywającym większą cześć brzucha, w tym pępek, jednak nie brakowało odważnych pań, które nic sobie nie robiły ze społecznej dezaprobaty i dumnie pokazywały się w stroju zaprojektowanym przez Louisa Réarda.

Dopiero w latach 60. wraz z nadejściem rewolucji seksualnej i pojawieniem się pierwszych ruchów kontrkulturowych bikini zyskało popularność i stało się nieodłącznym elementem plażowego wypoczynku. Na jego sławę miało wpływ również kino i filmy, w których występowały słynne aktorki ubrane właśnie w taki strój.

W następnych latach projektanci nadal eksperymentowali z formą damskich kostiumów kąpielowych. W 1964 roku Rudi Gernreich stworzył monokini odsłaniające całe piersi, co znów zszokowało społeczeństwo. Projektant jednak nie przejął się tym i dziesięć lat później wymyślił pierwsze stringi – zarówno dla kobiet, jak i mężczyzn.

Dziś wszystkie typy kostiumów kąpielowych są równie popularne i chętnie noszone – jednoczęściowe, dwuczęściowe, mniej lub bardziej odkrywające. A jeśli ktoś naprawdę nie lubi, gdy skrawki materiału oplatają mu ciało podczas pływania, to może występować nawet nago (choć raczej tylko na plażach nudystów). Tak czy siak – trudno o kontrowersje…

Bibliografia:

  1. Boucher F., Historia mody: dzieje ubiorów od czasów prehistorycznych do końca XX wieku, Warszawa 2009.
  2. Dobkowska J., Wasilewska J., W cieniu koronkowej parasolki. O modzie i obyczajach w XIX wieku, Warszawa 2016.
  3. Fogg M., Historia mody, Warszawa 2016.
  4. Toussaint-Samat M., Historia stroju, Warszawa 1997.
  5. Żebrowska K., Modowe rewolucje. Niezwykła historia naszych szaf, Kraków 2019.

Komentarze

brak komentarzy

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.