Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Złote lata Hollywood: epoka wielkich hitów i surowej cenzury

W latach 30. Kodeks Haysa sprawił, że zaczęto cenzurować filmy. M.in. aktorki nie mogły być „nadmiernie roznegliżowane” na ekranie.

fot.First National Pictures/domena publiczna W latach 30. Kodeks Haysa sprawił, że zaczęto cenzurować filmy. M.in. aktorki nie mogły być „nadmiernie roznegliżowane” na ekranie.

W latach 30. XX wieku rozpoczęły się „złote lata” Hollywood. Produkowano wówczas rocznie ponad 400 filmów, a kina przyciągały 90 milionów widzów tygodniowo. Właśnie wtedy ukształtowały się najpopularniejsze gatunki filmowe: westerny, komedie slapstickowe, musicale czy firmy noir. Amerykańskie kino rozkwitało jednak pod okiem surowych cenzorów, którzy sumiennie blokowali treści uznawane za wulgarne lub gorszące.

Lata 20. XX wieku to okres wielkiego rozwoju amerykańskiej kinematografii. Dziesiąta muza już wcześniej zyskała w Stanach Zjednoczonych ogromną popularność, jednakże drugie dziesięciolecie XX wieku było bardzo istotne dla historii Hollywood. Mowa nie tylko o pierwszych filmach dźwiękowych, ale także o fakcie, że to właśnie wtedy, w sławnej do dziś dzielnicy Los Angeles, powstał system pięciu wytwórni, które ostatecznie zdominowały rynek filmowy nie tylko w USA, ale na całym świecie.

W skład „wielkiej piątki” weszły: Fox (dzisiejsze jako 20th Century Fox), Loew’s Incorporated (dzisiejsze Metro-Goldwyn-Mayer), Paramount Pictures, RKO i Warner Bros. Oprócz wymienionych gigantów w Hollywood operowały jeszcze inne wytwórnie zwane „małą trójką”, w skład której wchodziły: Universal Studio, Columbia Pictures i United Artists.

Zasadniczą różnicą między nimi był fakt, że „wielka piątka” posiadała prywatne kina oraz własnych aktorów, z których oczywiście starała się robić gwiazdy wielkiego ekranu. System studyjny w amerykańskim kinie doprowadził tym samym do coraz wyraźniejszej promocji aktorów. Wytwórnie zaczęły zatrudniać specjalistów od PR, a także „karmić” publiczność ciekawostkami i skandalami z życia gwiazdorów. Hollywood nie ominęły jednak prawdziwe wielkie skandale, które miały znaczny wpływ na charakter filmów produkowanych w „złotej epoce”.

Kogo gorszyła hollywoodzka kinematografia?

Amerykańskie społeczeństwo uległo w latach 20. fascynacji filmami i występującymi w nich aktorkami oraz aktorami. Zjawisko to jednak doprowadziło nie tylko do wzrostu liczby zwolenników kinematografii, ale także jej przeciwników. Wielu Amerykanom nie podobało się, że widzowie na ekranach kin oglądali gangsterów, „speakeasy” (czyli tajne bary sprzedające alkohol podczas prohibicji) oraz wyzwolone kobiety, które nie pasowały do ról modelowych pań domu.

Co więcej, takie gwiazdy jak Rudolph Valentino, czy Pola Negri coraz częściej stawały się obiektem erotycznych marzeń miłośników nowej formy sztuki. Oliwy do ognia dolały skandale związane z hollywoodzkimi gwiazdami.

Bardzo głośna była sprawa Roscoe Arbuckle’a, czyli popularnego „Grubaska” z filmów z Charliem Chaplinem. Aktor został oskarżony o gwałt i zabójstwo aktorki Virginii Rappe

fot.Famous Players-Lasky Corp./Paramount Pictures/domena publiczna fot.Famous Players-Lasky Corp./Paramount Pictures/domena publiczna Bardzo głośna była sprawa Roscoe Arbuckle’a, czyli popularnego „Grubaska” z filmów z Charliem Chaplinem. Aktor został oskarżony o gwałt i zabójstwo aktorki Virginii Rappe

Wśród nich największe wzburzenie wzbudziło zabójstwo aktora Williama Desmonda Taylora oraz głośna sprawa Roscoe Arbuckle’a, czyli popularnego „Grubaska” z filmów z Charliem Chaplinem. Aktor został oskarżony o gwałt i zabójstwo aktorki Virginii Rappe. Pomimo iż został uniewinniony, to afera zniszczyła jego filmową karierę i nie mógł już więcej pokazywać się przed kamerą.

Aby poprawić społeczny obraz Hollywood, w 1922 roku powołano Motion Picture Producers and Distributors of America (MPPDA). Na czele organizacji, która miała poprawić wizerunek Hollywoodu w oczach społeczeństwa i kontrolować przedstawiane w nich treści, stanął polityk William Hays. W 1924 roku opracował on zbiór zasad dla filmowców, które określały jakich tematów nie powinny poruszać produkcje.

Hays polecił również, aby amerykańskie wytwórnie przesyłały do MPPDA streszczenia wszystkich kręconych filmów w celu zatwierdzenia ich przez komisję. Przeważnie jednak producenci filmowi nie postępowali według zaleceń polityka. Świadczy o tym fakt, że do 1929 roku jedynie 20% scenariuszy filmowych trafiło przed produkcją na biurko Haysa. Decydującą kwestię odgrywały nadal lokalne komisje cenzury, które decydowały o wprowadzeniu danej produkcji na ekrany kin.

Czytaj też: Najlepiej stłumiony skandal w dziejach Hollywood. Jak zatuszowano gwałt na młodziutkiej aktorce?

Kodeks Haysa

Cenzura w amerykańskim kinie nie była w latach 20. zjawiskiem nowym. Właściwie istniała już od 1900 roku. Odpowiedzialne za nią były jednak lokalne i stanowe komisje cenzury, które decydowały o emitowanych w kinach produkcjach.

Problemem dla producentów był brak jednoznacznych zasad, określających jakie treści można przedstawiać w filmach, a jakie nie powinny się w nich znaleźć. Kiedy na afisze trafiły pierwsze filmy dźwiękowe, problem cenzury jeszcze bardziej się pogłębił. Oprócz oglądania szkodliwych treści widzowie byli bowiem również narażeni na słuchanie nieprzyzwoitych dźwięków i wulgarnych wyrazów.

W efekcie opracowano Kodeks Haysa, który jasno precyzował, jakie treści nie mogły być wykorzystywane przez hollywoodzkich producentów.

fot.Acme Newspictures/domena publiczna W efekcie opracowano Kodeks Haysa, który jasno precyzował, jakie treści nie mogły być wykorzystywane przez hollywoodzkich producentów.

W efekcie opracowano Kodeks Haysa, który jasno precyzował, jakie treści nie mogły być wykorzystywane przez hollywoodzkich producentów. Za jego egzekwowanie odpowiedzialny był do 1954 roku cenzor filmowy Joseph Breen. Dokument stał się prawomocny w 1934 roku i wytyczył kierunek, w którym niemalże przez następnych 30 lat podążało amerykańskie kino.

Indeks scen zakazanych

Za sprawą kodeksu, producenci filmowi w Stanach Zjednoczonych nie mogli przedstawiać w swoich produkcjach czynności uznanych przez MPPDA za gorszące. Dokument w jasny i szczegółowy sposób określał tematy, których poruszania należało za wszelką cenę unikać. Kontroli zostały poddane takie dziedziny jak:

1. Łamanie prawa: Kodeks zakazywał filmowcom przedstawiana w filmach szczegółowych scen morderstw, włamań, napadów i podpaleń. Absolutnie zabronione było ukazywanie handlu narkotykami oraz bohaterów spożywających alkohol (jeśli nie było to absolutnie konieczne dla historii).

 2. Seksualność: Wytyczne dotyczące ukazywania na ekranie scen seksu były w amerykańskim kinie najbardziej surowe. Filmowcy nie mogli między innymi ukazywać na ekranie cudzołóstwa, „zbyt dużej namiętności”, uwodzenia, gwałtu, perwersji seksualnych oraz chorób wenerycznych i porodów. Zabronione było również ukazywanie związków par o odmiennych kolorach skóry oraz nieheteronormatywnych.

3. Wulgarne zachowania: Które mogłyby zgorszyć publiczność nie były tolerowane.

4. Obsceniczne słowa, gesty, żarty i piosenki: Nie mogły wylewać się z ekranu na „niewinnego” odbiorcę.

Filmowcom udawało się jednak czasami wygrać z surowymi zasadami narzuconymi przez Kodeks Haysa. Do historii przeszły słynne słowa Clarka Gable’a z filmu „Przeminęło z wiatrem” (1939) „Frankly, my dear, I don't give a damn”

fot.Deems Taylor Published by Simon & Schuster,/domena publiczna Filmowcom udawało się jednak czasami wygrać z surowymi zasadami narzuconymi przez Kodeks Haysa. Do historii przeszły słynne słowa Clarka Gable’a z filmu „Przeminęło z wiatrem” (1939) „Frankly, my dear, I don’t give a damn”

5. Taniec: Również poddawany był kontroli. Nie powinien być bowiem zbyt namiętny i seksualny.

6. Bezzasadne bluźnierstwo: Nie powinno mieć miejsca w amerykańskich filmach.

7. Kostiumy: Kodeks zakazywał eksponowania w filmach nagości. Stroje tancerek nie mogły być natomiast zbyt skąpe.

8. Religijność: Hollywoodzkie filmy nie mogły obrażać ani wyśmiewać uczuć religijnych. Jeśli reżyser chciał ukazać w swojej produkcji ceremonie religijne, musiał zrobić to z szacunkiem.

9. Uczucia narodowe: Zgodnie z kodeksem, flagi narodowe powinny być przedstawiane na ekranie z szacunkiem. To samo dotyczyło historii narodów oraz ważnych osób z historii.

10. Tytuły filmów: Nie mogły wulgarne i obsceniczne.

11. Tematy odrażające: Dokument wyliczał także tematy, których ukazywanie w filmach było dozwolone, ale w odgraniczonym stopniu. Znajdowały się tam takie wątki jak: kara śmierci, brutalne przesłuchania, brutalność i grubiaństwo, napiętnowanie ludzi i zwierząt, przemoc wobec dzieci i zwierząt oraz operacje chirurgiczne.

Filmowcom udawało się jednak czasami wygrać z surowymi zasadami narzuconymi przez Kodeks Haysa. Do historii przeszły słynne słowa Clarka Gable’a z filmu „Przeminęło z wiatrem” (1939) „Frankly, my dear, I don’t give a damn”, które w polskiej wersji znane są jako „Szczerze, moja droga, nie obchodzi mnie to”. Producent David O. Selznick długo toczył bój o to, aby znalazły się one w scenariuszu. Ostatecznie Breen dał się przekonać i słowo „damn” zostało wypowiedziane przez filmowego Rhetta Butlera.

Czytaj też: Pierwszy orgazm w historii kina. Film „Ekstaza” z 1933 roku z Hedy Lamarr wywołał skandal

Bohater czy wróg filmowców?

W jaki sposób ocenić działalność Williama Haysa? Cenzura kojarzy nam się powszechnie z politycznym mechanizmem blokowania treści niewygodnych z punktu widzenia władzy. W przypadku kinematografii amerykańskiej, sprawa wyglądała jednak zgoła inaczej.

Kodeks Haysa nie został narzucony wytwórniom filmowym przez władzę, ale był raczej systemem kontroli wewnętrznej. Należy również wziąć pod uwagę ówczesny kontekst. Znaczna część amerykańskiego społeczeństwa utożsamiała środowisko hollywoodzkie z zepsuciem moralnym. Podobne zdanie miała również na temat produkowanych tam filmów.

Powołanie MPPDA miało na celu poprawę wizerunku i przekonanie do kinematografii jej zażartych przeciwników. W Stanach Zjednoczonych funkcjonowały bowiem organizacje, takie jak na przykład Legion Przyzwoitości, które nawoływały do bojkotu niemoralnych filmów. Dominujące wytwórnie musiały więc dostosować się do społecznych wymagań, aby biznes filmowy przynosił jak najwięcej dochodów.

William Hays otrzymał swoją własną gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Gwiazd.

fot.National Photo Company Collection – Library of Congress /domena publiczna William Hays otrzymał swoją własną gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Gwiazd.

Kodeks Haysa przestał obowiązywać w latach 60. Przyczyniły się do tego zmiany obyczajowe oraz rosnąca popularność kina europejskiego, nieskrępowanego tak sztywnymi regułami. Z całą pewnością surowe zasady mocno ograniczały twórczość filmowców. Z drugiej strony – to właśnie w okresie jego obowiązywania Hollywood przeżywało swoje „złote lata”. Prawdopodobnie kino nie osiągnęłoby w USA takiej popularności, gdyby kinematografia amerykańska pozostała wrogiem ówczesnych „obrońców moralności”. Być może właśnie z tego powodu William Hays otrzymał swoją własną gwiazdę w hollywoodzkiej Alei Gwiazd.

Powołane w latach 20. MPDDA istnieje nadal, jednak obecnie zajmuje się przeważnie nadawaniem ograniczeń wiekowych filmowym produkcjom i walką z piractwem. Nie ma już również Kodeksu Haysa, który narzucałby producentom kształt filmów. Chociaż w tym wypadku zdania są podzielone. W ubiegłym roku Tomasz Raczek stwierdził na przykład, że nowe zasady przyznawania Oscarów zostały tak silnie zdominowane przez poprawność polityczną, że producenci otrzymali nowy Kodeks Haysa.

Bibliografia:

  1. Misiak, Kinematograf kontrolowany, Wydawnictwo Universitas, Kraków 2006.
  2. D. Black, Hollywood Censored: Morality Codes, Catholics, and the Movies, Cambridge University Press, Cambridge 1994.
  3. Szymkowska-Bartyzel, Polityczna poprawność w kinie amerykańskim : kompromis czy kompromitacja?, w: Amerykańska demokracja w XXI wieku, red. A. Mania, P. Laidler, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2006.
  4. Lubelski, Encyklopedia kina, Wydawnictwo Biały Kruk, Kraków 2010.

Czy wiesz, że ...

...jednym ze sposobów na przeżycie w gułagu było samookaleczanie? W ten sposób można było uniknąć pracy ponad siły. Można było symulować chorobę przez wsypywanie do oczu pyłku z ołówka albo wstrzykiwanie ropy naftowej pod skórę, a pewna kobieta przebiła sobie palec u nogi na wylot wielkim gwoździem.

...na początku XX wieku kobiety musiały być bardzo pomysłowe, by dostać się na studia? Przykładowo utalentowana ilustratorka, Zofia Stryjeńska, przez rok studiowała na niemieckiej uczelni, posługując się dokumentami swojego brata.

...nie dla wszystkich moment zakończenia II wojny światowej okazał się radosny? 9 maja 1945 roku ruszył kolejny transport na wschód, wiozący na Kołymę grupę polskich jeńców.

...Niemcy już wiosną 1919 roku planowali inwazję na Polskę? Operacja nosiła nazwę „Wiosenne słońce” i przewidywała „uderzenie, wyprowadzone z Pomorza Zachodniego, Śląska i Prus Wschodnich, koncentrycznie skierowane w stronę Warszawy”.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.