Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

„Armia Świątyni, która zazwyczaj pierwsza rusza do boju, wycofała się jako ostatnia”. Templariusze na wojnie 1120-1312

Dobre przygotowanie, szybka reakcja, oddanie, walka do końca, osobista odwaga i poświęcenie w obronie braci chrześcijan. Oto z czego templariusze słynęli na wojnie. 

Zakon templariuszy powstał, by bronić pielgrzymów w Ziemi Świętej, i odegrał wielką rolę w walkach z muzułmanami na Bliskim Wschodzie i w Europie. Bogato ilustrowana książka Paula Hilla prezentuje czysto wojskową stronę działań zakonu, który w szczytowym momencie istnienia liczył blisko 20 000 członków, z czego tylko 10 procent było rycerzami

Artykuł powstał między innymi w oparciu o książkę Paula Hilla „Templariusze na wojnie. 1120–1312" (Rebis 2019).

Kup książkę Paula Hilla „Templariusze na wojnie. 1120–1312″ (Dom Wydawniczy Rebis 2019) z rabatem na empik.com

Autor przybliża najważniejsze aspekty ponad dwustuletnich średniowiecznych zmagań zbrojnych na pograniczach chrześcijaństwa. Pisze o finansowaniu i zaopatrzeniu wojsk zakonnych, ich organizacji, dowodzeniu, taktyce i strategii.

Wiele uwagi poświęca wyszkoleniu, strukturze społecznej oraz życiu codziennemu „braci służących orężnie”. Barwnie odmalowuje zakonne fortyfikacje, rajdy, oblężenia i bitwy, z których templariusze nie za każdym razem wychodzili zwycięsko, ale zawsze z honorem.

Kup książkę z rabatem na empik.com

Komentarze (4)

  1. Adrian szluga Odpowiedz

    jeżeli przed”i” widzę przecinek,to wypierklllja z takiego artykułu…..przerabiajcie te syfy przynajmniej w 50% na język POLSKI syf

  2. FAUST Odpowiedz

    @Adrian szluga ; ach, ty geniuszu, a ty już dzisiaj stukałeś się w gowe, jeżeli jeszcze nie to zrób to,może o ścianę, a może skocz se od razu na gówke do basenu, ale bez wody :)) a co ci powiem, to ci powiem, ale ci powiem, na twoim miejscu palnął bym se w ten gupi łeb, SPOTYKAJĄC SIĘ Z TAKĄ NIEFRASOBLIWOŚCIĄ w pisaniu a może krzewieniu ku pokrzepieniu serc, właśnie ty pokazał jaki z ciebie wielki hist(o) eryk, tam w tej redakcji na niczym się przecież nie znają , co ty na to ??? !!!

Odpowiedz na „blablaAnuluj pisanie odpowiedzi

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.