Kontrowersje, odkrycia, bohaterowie i łajdacy. Fascynujące opowieści na każdy dzień od najpopularniejszego magazynu o historii w Polsce

Gwałty na mężczyznach w przedwojennej Polsce [18+]

Prysznic w polskim wagonie rajdowych. Fotografia Henryka Poddębskiego z 1937 roku.

Prysznic w polskim wagonie rajdowych. Fotografia Henryka Poddębskiego z 1937 roku.

„Również i mężczyzna może być przedmiotem nadużycia płciowego. Może się zdarzyć, że kobieta dopuści się czynów lubieżnych względem mężczyzny, którego w tym celu wprawi w stan bezbronności lub nieprzytomności” – ostrzegał w 1925 roku wileński profesor prawa. Ile było takich przypadków? Jak karano sprawczynie?

Przedwojenni polscy juryści uwielbiali stroić się w piórka postępowców. Wykorzystywali każdą okazję, by zwrócić uwagę na reformatorskiego ducha Kodeksu karnego wprowadzonego wreszcie w 1932 roku, po wieloletnich dyskusjach i burzliwych sporach. W większości przypadków klepali się po plecach w uznaniu kompletnie fantomowych osiągnięć. Raz jednak ich starania w istocie okazały się postępowe.

Zapewniły przynajmniej teoretyczną ochronę ofiarom, których dotąd zupełnie nie zauważano. I których cierpienie nie miało dla sądów żadnego znaczenia.

Kobiece gwałty w świetle prawa

„Dawne kodeksy broniły zasadniczo tylko kobiet przed naruszeniem ich swobody płciowej ze strony mężczyzny” – wyjaśniał Paweł Horoszowski w 1937 roku na kartach Encyklopedii Podręcznej Prawa Karnego. Na tę rażącą lukę jako pierwszy zwrócił uwagę wileński profesor prawa, Stefan Glaser.

Statua młodzieńca, koniec XIX wieku.

Statua młodzieńca, koniec XIX wieku.

„Również i mężczyzna może być przedmiotem nadużycia płciowego (…). Może się zdarzyć, że kobieta dopuści się czynów lubieżnych względem mężczyzny, którego w tym celu wprawi w stan bezbronności lub nieprzytomności. Tutaj bowiem wystarcza bierne zachowanie się mężczyzny” – tłumaczył w referacie opublikowanym w 1925 roku i adresowanym do twórców nowych przepisów. Jego uwagi najwidoczniej wpłynęły na członków komisji kodyfikacyjnej, bo w 1932 roku wprowadzono niby drobną, ale brzemienną w skutkach zmianę. Zrezygnowano z jakichkolwiek określeń płci.

„Zarówno sprawcą, jak i ofiarą wszelkich przestępstw, przewidzianych w rozdziale o nierządzie, może być tak mężczyzna, jak i kobieta” – pisał Horoszowski. Odniósł się nie tylko do treści kodeksu, ale też do stanu faktycznego.

„Skłonność kobiet do młodzieży męskiej jest stanowczo powszechną”

Nauczycielki, wychowawczynie, służące… Warszawski prawnik szczerze obawiał się wyuzdanych ciągot wszelkich pracownic wchodzących w kontakt z młodzieżą, a szczególnie z chłopcami. I był przekonany o ich zupełnej bezkarności. „Kobiety te, zajęte stale około nieletnich, mogą łatwo pokrywać czyny nierządne pod byle jakim rzekomym pozorem (…), zwłaszcza, że w tych wypadkach nie ma z reguły normalnego stosunku płciowego” – tłumaczył.

Czy wiesz, że ...

...jeden z rosyjskich naukowców postanowił skrzyżować człowieka z szympansem? Chociaż próba krzyżówki się nie powiodła, Iwanow wpadł na inny pomysł - do zapładniania kobiet chciał wykorzystywać spermę pobraną od ssaków naczelnych.

...w 1919 roku urzędujący prezydent USA Woodrow Wilson miał wylew, który uniemożliwił mu normalne funkcjonowanie na kilka miesięcy? Opinia publiczna nie dowiedziała się o tym, bo stan zdrowia głowy państwa ukrywała Pierwsza Dama, Edith Wilson, z pomocą prywatnego sekretarza prezydenta, Josepha Tumulty'ego.

...jednym ze sposobów na przeżycie w gułagu było samookaleczanie? W ten sposób można było uniknąć pracy ponad siły. Można było symulować chorobę przez wsypywanie do oczu pyłku z ołówka albo wstrzykiwanie ropy naftowej pod skórę, a pewna kobieta przebiła sobie palec u nogi na wylot wielkim gwoździem.

Komentarze (4)

  1. TajgerBonzo66 Odpowiedz

    Problem był i dalej jest dość spory bo mamy do czynienia z seksizmem. Jak inaczej nazwać sytuacje kiedy odmawiano mężczyznom możliwość zarzucenia kobiecie molestowania czy gwałtu. Dzisiaj niby można ale rzadko kiedy kobiety są oskarżane o czyny lubieżne a już w ogóle rzadko kiedy skazywane bo np. w Słupsku sędzina powiedziała że nie skaże kobiety za pedofilie bo nie wierzy że kobieta mogła być pedofilką. Mało tego jest pewne przyzwolenie społeczne na molestowanie mężczyzn bo np. pijane dziewczyny łapały ochroniarza na dyskotece w wiadome miejsce i mimo że on tego sobie nie życzył cała sytuacja była odebrana jako zabawna, że ma chłop wzięcie. No ciekawe jakby facet łapał w pewne miejsca i czy byłoby to takie zabawne. Zupełnie wstrząsające były różne komisje wojskowe gdzie molestowanie i formę gwałtów na młodych chłopakach dopuszczano w majestacie prawa i nikt za nie odpowiadał mimo tego że łamano prawo mówiące o tym że należy zadbać o intymność poborowego. O pedofilii kobiecej już kiedyś pisaliście i bardzo dobrze. Najgorsza jest właśnie te bezkarność wśród sprawczyń, kiedyś była ona zapewne większa. Nie wierzę w 100 procentowe równouprawnienie ale chciałoby się żeby jakiś w miarę jednolity standard był wprowadzony, Ale książka wydaje się być interesująca

    • Członek redakcji | Anna Dziadzio Odpowiedz

      Szanowny komentatorze, dodałabym jeszcze, że jednak niestety i bezkarność wśród mężczyzn jest powszechna. Chociaż coraz częściej mówi się o pedofilii i gwałtach, to kobiety wciąż wstydzą się iść na policję, a jeśli się decydują – wciąż robi się z nich często „prowokatorki” a nie ofiary. A więc medal ma jak zwykle dwie strony. Dziękujemy za podzielenie się z nami dojrzałą refleksją i zachęcamy do lektury całej „Epoki milczenia”. Pozdrawiamy.

      • TajgerBonzo66 Odpowiedz

        Zgoda ale mężczyzna jest z reguły wtedy bezkarny kiedy jest w stanie sterroryzować poszkodowaną albo kiedy poszkodowana ma kompleks niższości i na policje nie pójdzie. Jeśli jednak zgłosi już sprawę to sądy najczęściej są nastawione na jej argumentacje. Umówmy się że mężczyzna nie tylko raczej nie pójdzie zgłosić przestępstwa ale i w sądzie nikt nie będzie go brał do końca poważnie. Wiele jest przypadków, a mam nadzieje że nie żyję na jakimś marsie. takich że mężczyzna jest wręcz wrabiany w gwałt albo w nie swoje dziecko bo stereotypowo to on jest winien. Jakbyśmy oceniali sytuacje kiedy rokrocznie tysiące młodych dziewczyn musiało uczestniczyć w komisji wojskowej i nago paradować przed mieszaną komisją a na dodatek byłyby narażone na różne niewybredne teksty z ust lekarzy? Nie zawsze ale i nie rzadko stosowano takę procedurę wobec młodych chłopaków. W myśl prawa to też gwałt. Nie chcę tu siać antykobiecej propagandy tylko stwierdzić że o ile na temat złego losu kobiet napisano już wiele to na temat mężczyzn się prawie nic nie pisze. Dobrze ze o takich rzeczach tutaj czasami wspominacie. Również Pozdrawiam

        • Członek redakcji | Anna Dziadzio

          Szanowny komentatorze, bardzo słuszne uwagi i niepozbawione podstaw w rzeczywistości. Cieszymy się, że te kontrowersyjne i trudne tematy znajdują czytelników. Również uważamy, że powinno się mówić i pisać o tym więcej. Pozdrawiamy.

Dodaj komentarz

Jeśli nie chcesz, nie musisz podawać swojego adresu email, nazwy ani adresu strony www. Możesz komentować całkowicie anonimowo.

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.