Ciekawostki Historyczne
Generic selectors
Tylko dokładne dopasowania
Szukaj w tytułach
Szukaj w treściach
Szukaj w postach
Search in pages

Swoich grabią, Żydów łupią… czyli ułańskie żurawiejki

Na swój sposób wojna polsko-bolszewicka była ostatnim romantycznym konfliktem w historii Polski. Już nigdy więcej kawalerzyści nie mieli okazji przemierzać z szablą w dłoni ukraińskich stepów, ani… podśpiewywać o kradzieży kur, pijaństwie czy gwałceniu wdów.

Nie trzeba chyba nikomu wyjaśniać, że polska kawaleria stworzyła bardzo specyficzną kulturę. Na jej ślady można natrafić w źródłach, biografiach czy opisach bitew, ale chyba nic nie stanowi lepszego świadectwa ułańskiej tożsamości, niż żurawiejki. Krótko mówiąc były to dwuwierszowe przyśpiewki charakteryzujące w dowcipny sposób dany pułk kawalerii. Żarty żartami, ale oczywiście w każdej kryło się ziarno prawdy.

Najbardziej znana żurawiejka stała się swoistym refrenem, powtarzanym po każdej innej przyśpiewce:

Lance do boju, Szable w dłoń,

Bolszewika goń, goń, goń!

Komisarskie lecą głowy

I rzeczywiście sporo jest żurawiejek odnoszących się bezpośrednio do bolszewików i wojny polsko-bolszewickiej. Przykładowo 14. Pułk Ułanów Jazłowieckich śpiewał: Gdzie czternasty pułk bojowy, komisarskie lecą głowy. 3. Pułk Szwoleżerów odnosił się w swojej żurawiejce do konkretnej bitwy – starcia nad Słuczą w październiku 1920 roku: Niech potomni z ksiąg się uczą, ile krwi spłynęło Słuczą. Podobnie śpiewali ułani z piątego pułku, choć o bitwie pod Zasławiem, stoczonej we wrześniu. Jednak to wcale nie walki były głównym motywem kawaleryjskich przyśpiewek, lecz mordy, rozboje i hultajstwa.

Ułańska szarża pod Wołodarką. Bolszewika, goń, goń, goń!

Nigdy trzeźwi, zawsze wlani

Wiele pułków chwaliło się pijaństwem i gwałtami lub przynajmniej powodzeniem u dam wszelakiego poważania. 4. Pułk Ułanów Zaniemeńskich śpiewał: Weneryczny i pijański, to jest Czwarty Pułk Ułański. 6. Pułk miał o sobie podobne zdanie: Nigdy trzeźwi, zawsze wlani, to Kaniowscy są ułani. Z kolei żołnierze 3. Pułku Szwoleżerów otwarcie przyznawali się do służenia sprawie narodowej nie tylko szabelką: Kto w Suwałkach robi dzieci? Szwoleżerów Pułk to trzeci. Oczywiście nie zawsze był czas na hulanki, czasem trzeba było pić na smutno, o czym śpiewali ułani z 2. Pułku: Przy kielichu koić troski, zwykł ułanów pułk grochowski.

Warunki wojny toczonej na pograniczu, często w chaosie i przy dopiero zarysowujących się granicach państw, siłą rzeczy wpływały na ogólną dyscyplinę. Zresztą, jeśli brać za dowód żurawiejki, to w kawalerii o żadnej dyscyplinie nie było mowy.

Gwałci panny, gwałci wdowy

Najlepiej widać to na przykładzie 19. Pułku Ułanów Wołyńskich, który rzeczywiście prowadził – jak to kurtuazyjnie ujął Witold Sienkiewicz w książce „Niepokonani 1920”bardzo brutalne walki z bolszewikami i Ukraińcami. Kilka przykładów:
Artykuł powstał w oparciu o wydaną przez Demart książkę Witolda Sienkiewicza pt. Niepokonani 1920. Wojna polsko-bolszewicka.

Swoich grabi, cudzych łupi

Dziewiętnasty nie jest głupi.

Dziewiętnasty tym się chwali:

Na postojach wioski pali.

Gwałci panny, gwałci wdowy

Dziewiętnasty pułk morowy.

Najbardziej, jak to zwykle w historii, dostawało się Żydom:

Wiąże Żydom kamień młyński,

Dziewiętnasty pułk wołyński.

Podobnie śpiewał 13. Pułk Ułanów Wileńskich: Swoich grabi, Żydów łupi, pułk trzynasty nie jest głupi. Jeśli w ten sposób interpretować głupotę, to za „inteligentów” należałoby uznać także członków 5. Pułku Ułanów Zasławskich: A kto Żydów poniewiera? To pułk piąty od Hallera.

Na tym tle nikogo nie zaskoczy uzależnienie kawalerzystów od gry w karty (Duszę własną przegra w karty, to ułanów pułk jest czwarty), ani… zamiłowanie do dobrego sera:

Kradną kury, kradną sery,

Rokitniańskie szwoleżery.

Źródło:

Artykuł powstał w oparciu o wydaną przez Demart książkę Witolda Sienkiewicza pt. Niepokonani 1920. Wojna polsko-bolszewicka.

Czy wiesz, że ...

Komentarze (14)

  1. Titus Odpowiedz

    O tym, że podczas wojny polsko – bolszewickiej nie byliśmy święci, można przekonać się czytając dzienniki Izaaka Babla. Jednak to, co w Armii Czerwonej było normą, u nas stanowiło eksces i o tym nie należy zapominać w dobie popularności Grossów.

  2. Aleksandra Zaprutko Odpowiedz

    Gross Grossem, a Janicki Janickim. Nie ma co pluć na autora za zacytowanie i opatrzenie komentarzem kilku żurawiejek autorstwa samych kawalerzystów. Czy treść tych przyśpiewek nie mówi sama za siebie?

  3. Oburzony czytelnik Odpowiedz

    Ależ Pani Aleksandro! Przecież Polska płacze widząc takie artykuły! Przecież to potwarz pod adresem narodu!

  4. JanSerce Odpowiedz

    Widze tu walke na komentarze jakas dziwna, ale kogo chcecie oszukac? w tych calych zurawiejkach prawda nad prawdy zawarta! Polak nigdy zyda nie lubil, z ruskim za lby sie bral! Nie nalezy o tym zapominac i mlodym przypominac! By ruskiego przeganial i zyda unikal! Dzisiejsza mlodziez g…o wie i kazdego miluje, a predzej czy pozniej znow bedzie trzeba z bronia w reku Ojczyzny bronic. Szok??!?!?!?! Jak to?!?!?!?! a Unia E. ?!??!?1 a USA?!?!?!?!?! tak tak, przed 2 wojna swiatowa tez nam mieli pomoc….. Anglicy….. Zabojady (tfutfu) itp itd….. takze….nie wyzekajmy sie wlasnej historii i BRON BOZE WYZEKAJMY BOHATEROW!

  5. adam Odpowiedz

    bezsens kompletny, kto powiedział, że te kawałki robili sami o sobie? większość ma nieznanych autorów i jest raczej naśmiewaniem się z innych jednostek.
    zwłaszcza że były śpiewane więcej niż dwa wersy… myślenie nie boli!

  6. delux Odpowiedz

    A ja do tego dodam taką piosenkę wymyśloną przez Niemców 1939r w Polsce, którą kazali śpiewać Żydom przy przymusowej pracy,- marszałek Śmigły Rydz nie nauczył żydów nic! a nasz Hitler złoty,nauczy nas roboty….

  7. zabójca debili Odpowiedz

    Do JasiaSerce. Zawsze zdumiewa mnie kiedy niepiśmienny prymityw odczuwa nieodparty przymus podzielenie się płodami swego „umysłu”.Czy ty NAPRAWDĘ uważasz, że zdanie analfabety może kogokolwiek interesować?

  8. Weles Odpowiedz

    Żurawiejki czy też przyśpiewki powstawały z dwóch powodów: chwalenie się swoimi osiągnięciami lub śmianie się z innych. Gwałty, kradzieże, pijaństwo i rozboje to raczej śpiewano o innych pułkach, a o swoim to tylko męstwo i zwycięstwo.

    A do zabójcy debili: czasami lepiej nic nie pisać, bo wychodzi własna ignorancja. Gdyby w 1939 r. obowiązywały przepisy z obecnego traktaku NATO, to Anglia i Francja wypełniły swoje zobowiązania wobec Polski w całości i nic więcej nie musiały robić. Nasze bezpieczeństwo i wiara w NATO to jeszcze większe złudzenie niż te w 1939 r w sojuszników. Inna sprawa, że JanSerce w 50% tekstu ma urojenia.

  9. Znafca Odpowiedz

    A do zabójcy debili: czasami lepiej nic nie pisać, bo wychodzi własna ignorancja. Gdyby w 1939 r. obowiązywały przepisy z obecnego traktaku NATO, to Anglia i Francja wypełniły swoje zobowiązania wobec Polski w całości i nic więcej nie musiały robić. Nasze bezpieczeństwo i wiara w NATO to jeszcze większe złudzenie niż te w 1939 r w sojuszników. Inna sprawa, że JanSerce w 50% tekstu ma urojenia.”
    Jest gorzej.Wbrew plotkom nawet sojusznik może zaatakować.Wystarczy porównać aktualnie Turcję i Izrael.

  10. Anonim Odpowiedz

    Stary tekst – ale dopiero teraz Facebook zwrócił mi na niego uwagę. Niestety – tekst dość bzdurny, co wykła z pewnością z (ówczesnej?) niewiedzy autora. Każdy pułk miał swoją jedną (czasem kika) żurawiejkę „oficjalną”, chwalącą pułk bez żadnych złośliwości i podtekstów (np. „w krwawej szarży pod Zasławiem pułk zasłużył się Warszawie”, „z Litwy borów, pól i łanów, to dziesiąty pułk ułanów” czy”od parady i od święta, dla ochrony Prezydenta”). Kolejna grupa to żurawiejkie frywolne – ale dla pułku pocytywne („hej, dziewczęta, chyżo z krzaków! Jedzie szwadron Jazłowiaków”, „wciąż gotowi do kochania, to ułani są z Poznania” czy „zawsze łasy na niewiasty, to ułanów pułk szesnasty”). Ostatnia grupa to żurawiejki złośliwe, wyszydzające niekiedy prawdziwe, ale najczęściej zmyślone bojowe wpadki czy przywary („czy to świta, czy to dnieje, siedemnasty zawsze wieje”, „słynny z mordów i pożarów, dziewiętnasty pułk batiarów”, „gubi lance, gówno warty, to jest pułk dwudziesty czwarty”). Żurawiejki śpiewali wyłącznie oficerowie – najczęściej na spotkaniach międzypułkowych, przy czym obowiązywała żelazna zasada, że za żurawiejkę, nawet najbardziej krzywdzącą i złośliwą, nie wolno się było obrazić. Wolno było – i należało – odpowiedzieć jeszcze złośliwszą, najlepiej wymyśloną ad hoc. Stąd taka wielość żurawiejek przypisujących poszczególnym pułkom cechy niekiedy dość nieprawdopodobne („jedzą mięso bez widelców, oficery końskich strzelców”, „hemoroidy ma co drugi, to jest pułk dwudziesty drugi” czy „kto ma chuja po kolana, jest ułanem króla Jana”). Wyciąganie z ich treści jakikolwiek rzeczywistych informacji, jes kompletnie bez sncu – na, chyba że ktoś NAPRAWDĘ wierzy, że 20 pułk ułanów rzeczywiście miał wybitnie nietypowe cechy anatomiczne, a wszystkie mieszkańcy Suwałk to potomkowie szwoleżerów trzeciego pułku, który w tym mieście miał, według żurawiejki, wyłączność na prokreację

Dodaj komentarz

Jeśli chcesz zgłosić literówkę lub błąd ortograficzny kliknij TUTAJ.